Chlopak nie chce sie oswiadczyc

14.11.06, 01:59
Moze i to nie jest problem ale mnie to meczy. Chodzimy sobie ponad 4 lata.
Tematu wspolnej przyszlosci z jego strony nie ma. To ja ten temat zaczynam.
DOstaje w zamian bardzo satysfakcjonujaca odpowiedz, mianowicie - nic sie nie
boj, albo - pogadamy innym razem bo- mam jutro egzamin, bo to nie rozowa na
telefon, bo to bo tamto. Wychodzi teraz ze naciskam. A jak nie mam naciskac
jak czuje sie jak licealistka. Denerwuje mnie to ,,chodzenie". Nie wiem czy
nie traktuje tego na tyle powaznie? Najgorsze jest to ze praktycznie teraz
wyrobilam w sobie taki zal ze on odbija sie na naszych relacjach. Co ja mam z
tym chlopem zrobic??? Jak to moja Mama mowi ,,nachodzisz sie" z nim i nic z
tego nie bedzie tylko tyle ze Ci najlepsze lata ,,zabiera". Moze ktoras z Was
ma podobny ,,problem" z facetem???
Pozdrawiam goraco szczesliwe zareczone i te niezareczonesmile
    • ewa741 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 07:09
      >Chodzimy sobie ponad 4 lata.
      No to chodźcie sobie jeszcze cztery, to bardzo zdrowe.

      A jak nie mam naciskac
      > jak czuje sie jak licealistka.
      Aniołku, ty nie tylko czujesz się jak licealistka, ty się tak ZACHOWUJESZ. A to
      nie najlepszy punkt wyjscia dla małzeństwa.

      Jak to moja Mama mowi ,,nachodzisz sie" z nim i nic z
      > tego nie bedzie tylko tyle ze Ci najlepsze lata ,,zabiera".
      A ile masz lat, ze słuchasz tego, co mamusia mówi?
      • marsupilami25 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 15.11.06, 08:54
        Dobry komentarz, ale na moje oko to podpucha.
        Powiem inaczej: odpuść sobie!
    • little_egret Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 07:20
      Jesli mozecie to zamieszkajcie razem, po paru miesiacach szczesliwego(i hope)
      zycia pod jednym dachem napewno sie oswiadczysmileMieszkanie razem wszytsko
      zmienia, wiec po jakims czasie bedziesz wiedziala na czym stoisz.
      pzdr!
      • dorka21 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 17:31
        little_egret napisała:

        > Jesli mozecie to zamieszkajcie razem, po paru miesiacach szczesliwego(i hope)
        > zycia pod jednym dachem napewno sie oswiadczysmileMieszkanie razem wszytsko
        > zmienia, wiec po jakims czasie bedziesz wiedziala na czym stoisz.
        > pzdr!

        taaa, ja zamieszkałam i mimo 7 letniego i mogłoby sie wydawac udanego związku
        rozstaliśmy sie. Mieszkalismy rok ze soba. Jedyne czego załuje to ze nie stało
        sie to wczesniej. Ale co tam teraz jestem szczęśliwą mężatka ale wspólczuje tym
        co własnie są ze sobą długo i długo albo jeszcze dłuzej a tematy na temat
        wspólnej przyszłości, planów na zycie są zbywane...Moim zdaniem nie ma co
        czekac bo życie jest zbyt piekne i krótkie żeby wszystko odwlekać, trzena
        działać i naciskać.
        • ozi29 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 17:56
          dorka21 napisała:
          trzeba
          > działać i naciskać.
          Ooooo taaaaaa koniecznie, buhahaha!
          Jak chłopak Cie nie chce, to ani działanie, ani naciskanie nie pomoze!
          • ozi29 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 17:57
            Bez obrazy oczywiscie ale taka jest prawda!
          • jola.pedagogspoleczny Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:21
            Miałam prawie identyczną sytuację- chodziliśmy ze sobą 5 lat w tym 3 lata razem
            mieszkalismy. W 4 roku zaczełam się niecierpliwić, bo ileż można
            być ,,dziewczyną-chłopakiem''- mieszkamy razem, wszyscy mówią o nim ,,mój mąż''
            a o mnie ,,jego żona'' a ten nic. Jak rozmawialiśmy na ten temat, to
            wiedzieliśmy, że będziemy już zawsze razem, ale on żadnych konkretów nie chciał
            ustalać. Zawsze mówił: ,,Przyjdzie czas- będzie rada''. Nienawidziłam tego jego
            powiedzonka!!! W naszą 5 rocznicę oświadczył mi się i powiedział, że miał już
            to dawno zaplanowane, tylko, że ja ciągle o tym gadałam a on chciał, żeby to
            była niespodzianka, a poza tym to sobie inaczej to zaplanował na inny czas i w
            innym miejscu, ale z powodu mojego zniecierpliwienia to już chciał
            mieć ,,święty spokój''. Wyszło i tak pięknie i romantycznie, ale kiedy się
            dowiedziałam, jak mialo być, to mi się łezka w oczku zakręciła.
            Dziewczyny! Nie rezygnujcie- ale też czekajcie cierpliwie i wierzcie w
            swoich ,,chłopaków''.
            Pozdrawiam!
    • chanel981 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 08:12
      ja ze swoim mieszkam od 3 lat. A i tak sama musiałam wyegzekwować, żeby mi się oświadczył (tłumaczył się potem, że myślał, że ja go nie chcę). Trochę go wkręcałam, że koledzy z nowej pracy chcą się ze mną umawiać smile Więc też muszę wiedzieć na czym stoję. No i ślub na pewno w przyszłym roku. Sukienka już wisi, buty też kupione. Narazie nie mamy czasu na pójście do księdza, bo pracujemy po 12 godzin na dobę.
    • kartynka Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 09:04
      Wiesz ja czekalam ponad cztery lata na oswiadczyny (niedlugo juz rok minie!) i
      jakos to znioslam. Z tym ze fakt, rozmawialismy o wspolnej przyszlosci i
      mieszkalismy razem juz wczesniej.
      Moze rzeczywiscie z nim pogadaj - ja tylko chcialam miec zapewnienie,ze to
      kiedys nastapi (w jakiejs tam blizszej przyszlosci) bo w przeciwnyw wypadku to
      ja po prostu marnuje moj czas. No i stalo siesmile
      Cierpliwosci kochana! Jesli to TEN to wszystko sie ulozysmile
      • medea11 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 09:20
        Ja na Twoim miejscu porozmawialabym z nim szczerze, ale jesli nie uslyszalabym nic nowego oprocz starych standardowych tekstow to zebralabym wszystkie sily i od niego odeszla. Milosc jest bardzo prosta, jesli sie kogos naprawde kocha to sie to wie i chce sie z tym kims byc az do konca...ale jesli sa watpliwosci - to nie ma watpliwosci. Pomysl nad tym....moze faktycznie szkoda najlepszych lat dla kogos kto sam nie wie czego chce, a co gorsze kto moze nie kocha
        Cie tak jak na to zaslugujesz.
        Trzymam kciuki i pamietaj ze jestes silna kobietka...a kobiety zawsze daja sobie radesmile
    • inkageo Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 09:36
      Oniczko nie możesz traktować oświadczyn i ślubu jako swojego celu życiowego bo
      zwariujesz i zrujnujesz związek. Może on do tej decyzji jeszcze nie dojrzał..
      Ja długo nie chciałam ślubu, kojarzył mi się z tragicznym końcem wolności,
      młodości, nudą i zniewoleniemwink Współczułam parom, które decydowały się na
      małżeństwo. Tak było przez siedem lat, dopiero niedawno spojrzałam na to
      zupełnie inaczej i zmieniłam zdaniesmilesmile W jakiejś mało ambitnej książce
      przeczytałam niedawno o syndromie zakrętki od słoika. Chcesz go otworzyć,
      mocujesz się z nim przez dłuższy czas, aż w końcu się poddajesz. Wtedy
      przychodzi inna i odkręca słoik jednym ruchem..wink
    • ozi29 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 09:48
      oniczka21 napisała:

      Jak to moja Mama mowi ,,nachodzisz sie" z nim i nic z
      tego nie bedzie tylko tyle ze Ci najlepsze lata ,,zabiera". Moze ktoras z Was
      ma podobny ,,problem" z facetem???

      Choc nie byłam dzieki Bogu w takiej sytuacji, to wiem , co to znaczy...

      A mianowicie, moja kuzynka, chodziła z gosciem 8 lat , no prawie 9!
      Przez niego nabawiła sie miedzy innymi anoreksji i wrzodow zoładka - z nerwow!
      Zbywał ja ciagłymi wymowkami, ze jak sie dorobi, to odrazu bedzie slub.
      Chodzili ze soba cała szkołe srednia, potem studia...
      Chłopak sie wkoncu dorobi i sie ozenił ale nie znia, tylko z dziewczyna, dla
      ktorej ja zostawił i to po pol rocznej znajomosci!
      A moja kuzynka ma przez niego zmarnowane zycie oraz jest wykonczona psychicznie-
      jest kłebkiem nerwow!
      Teraz(w kwietniu) wychodzi tez za maz ale to chyba na złosc jemu, tez po
      polrocznej znajomosci!
      • ozi29 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 09:56
        Aha
        Oczywiscie nie jest tak, ze jak sie chodzi 8 lat, to kazdy potem zostawia-
        nieprawda!
        Ale to trzeba czuc, ze ten chlopak jest mi przeznaczony, z nim chce byc a on ze
        mna, po prostu sie kochamy!
        Bo wiadomo jak ktos sie poznal w wieku 16 lat, to sie nie ozeni za rok, czy tez
        dwa....
        • blask2 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 10:31
          a po ile macie lat?
    • fiolek76 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 13:19
      Witaj. Całkiem niedawno byłam w podobnej sytuacji. Mój R cały czas mi powtarzał
      że mnie kocha i chce spędzić ze mną resztę życia,ja nie naciskałam na ślub ale
      z początkiem listopada pod wpływem Swięta zmarłych uświadomiłam sobie że życie
      jest krótkie,a jeśli chcielibyśmy być ze sobą wszystkie chwile jakie nam
      pozostały (a nikt nie wie ile bedzie żył),coś z tym trzeba zrobić.Nie mieszkamy
      razem widujemy sie 2-3 razy w tygodniu a w połowie grudnia wyjeżdza do pracy do
      Niemiec.I chyba na nim wymusiłam decyzje co do ślubu,ale nie żałuje.Teraz wiem
      że on się po prostu bał.A więc ja go lekko popchnełam a teraz nie mogę sobie
      poradzić bo tak się rozpędził że czasem nie nadążam:pierścionek mam kupiony,
      zaręczyny 19.11,2006. Z salą i muzyką umowa podpisana,Ślub 18.08.2007
      Więc być może czasem trzeba i troszkę nacisnąć.
      Pozdrawiam
    • czarodziejkakubusia Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 13:32
      Nie chciałabym być w takiej sytuacji.I chociaż,to nieładnie naciskać na
      oświadczyny,rozumiem jak możesz się czuć.Teraz ładny okres świąteczny,może
      wpadłby na myśl oświadczyn?Czy na początku znajomości nie rozmawialiście o
      swoich poglądach na sprawę dzieci,ślubu itd.?4 lata to najwyższa pora na
      ślub.Powodzenia.
      • mayagaramond Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:06
        czarodziejkakubusia napisała:
        >4 lata to najwyższa pora na ślub.

        A tam. My jestesmy razem od 7 lat, pobieramy sie w przyszlym roku.

        Do autorki watku (ktora nota bene na razie sie nie odzywa, wiec moze znow
        podpucha): przestan gadac w kolko o slubie - predzej czy pozniej facet ucieknie
        gdzie pieprz rosnie. Wyluzuj sie, idz na kurs wloskiego/lepienia
        garnkow/origami/salsy. Pojedz na urlop z przyjaciolka. Niech zobaczy, ze twoje
        zycie nie kreci sie tylko i wylacznie wokol jego osoby.
    • nionczka Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:07
      Jesli rzeczywiscie poruszasz temat przez telefon albo w przeddzien egzaminu, nie
      dziwie sie jego reakcji.
      Porozmawiaj z nim na powaznie, ale w spokoju. Nie pytaj kiedy Ci sie zamierza
      oswiadczyc ale raczej jak widzi Wasza wspolna przyszlosc.
      Byc moze nie chce spedzic z Toba zycia, moze nie chce slubu, moze nie ma
      pieniedzy na pierscionek, ktorego oczekujesz. Przyczyn moze byc wiele.


      REFLEKSJA OGOLNA NIE TYLKO DO AUTORKI WATKU
      Ja nie rozumiem postawy dzieczyn (nie mowie tego akurta do Ciebie Oniczka21
      chociaz niewatpliwie w odpowiedzi na Twoj post), dla ktorych celem w zyciu
      wydaje sie byc zamazapojscie a nie sam zwiazek. Przeciez slub nie jest
      najwazniejszy. Niektorym naciskajacym moze i uda sie i dstana wymarzony
      pierscionek a potem zaczna sie problemy. On nie bedzie podchodzil z entuzjazmem
      do slubu, bedzie chcial przesuwac date jesli w ogole zdecyduje sie ja wyznaczyc.


      ZNOWU DO ONICZKI
      Oniczka, ile masz lat? Zastanów sie nad Wasza sytuacja zawodowa-finanswa. Dla
      wielu osob to sa bardzo wazne kwestie bez ktorych nie pomysla o slubie. I co, ze
      jestescie razem 4 lata? Gdybyscie zaczeli chodzic w wieku 14 lat, w wieku 18
      mielisbyscie rowniez 4 letni staz. Do malzenstwa trzeba dojrzec, trzeba czuc sie
      gotowym. I tego nie da sie policzyc ani wiekiem ani stazem zwiazku ani liczba
      zer na koncie. Ale przychodzi taki moment, ze nie trzeba czekac, prosic ani
      przekonywac bo sie wie, ze chce sie byc razem na zawsze, zaloyc rodzine i ze sie
      jest do tego gotowym.

      Ja jestem dla niektorych forumek tutaj stara. Bede miala 30 lat w dniu slubu i 8
      letni staz w zwiazku, ale jeszcze 2 lata temu nawet nie myslalam o wychodzeniu
      za maz. KAzdy dojrzewa (albo nie) do slubu winnym rytmie.
      • oniczka21 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:35
        Mam 22 lata. Moj chlopak tyle samo. Moze cos ruszy. Niepotrzebnie zaczynalam
        rozmowy z NIm od pretensji. Glupio wychodzilo. Jak kocha to cos wymysli. Mam
        nadzieje...
        Dziekuje Wam dziewczyny.
        • inkageo Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:37
          Oniczko jesteś bardzo młodasmile Na pewno będzie oksmile
          • malina2006 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:45
            Mieszkanie razem bez ślubu to głupi pomysł. Skoro chłop będzie miał wszystko a
            darmochę przed ślubem, to po co ma się oświadczać? Co innego po zaręczynach.
            Tego, droga autorko wątku, na pewno nie rób... Gdyby mu na tobie zależało,
            dążyłby do bycia razem, mieszkania razem, bycia z tobą na poważnie. Pozdrawiam.
            • inkageo Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 18:59
              Dziewczyny musimy mieć świadomość swojej wartości. Nie można żebrać o ślub czy
              podstępem (bo dostaniesz mnie dopiero po ślubie) próbować faceta do niego
              zmusić.. Nasza zgoda na ślub to ma być radość i nagroda dla mężczyzny!! Ma się
              cieszyć, że nas zdobył, że zdobył nasze serce.. A tak swoją drogą oniczko
              dlaczego tak zależy Ci na ślubie? Nie wolisz dłużej być wolna? Jesteś młodą
              osobą, zakładam, że nie chcesz jeszcze mieć dzieci (może się mylę), więc ciesz
              się życiem i nie martw na zapas..smile
            • ewa741 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 19:31
              Masz superowe podejscie do związku: dam ci dupy, ugotuję obiadek, ale wczesniej
              się mi się oswiadcz.
    • yoshi25 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 19:23
      Ja podeprę się przykładem: mój brat spotyka się z dziewczyną już ... 9 lat ...
      pomijam moje zdanie na temat takich dlugich związków (zresztą każdy jest inny),
      ona naciskała na zaręczyny - oświadczył się, potem chwila ciszy ... zaczęła
      napierać na ślub ... została ogłoszona data ślubu (28.04.07) - i powiem Wam
      jedno im bliżej ślubu - tym bardziej się kłócą. teraz to się tylko modlę by w
      końcu się rozeszli, bo mam wrażenie że on to robi dla niej, ona dla rodziny -
      PARANOJA!!! dziewczyny - nic na siłe_ chlopak sam musi dojrzeć to tej decyzji!
      a jak dluuugo nie robi nic - to powinno dać dziewczynie do myślenia -
      dlaczego...?

      W ogóle uważaam, że długie związki nie kończą się dobrze (znam kilka takich
      przykładów), a jeśli już staną na ślubnym kobiercu to po roku, czy 2 kłótnie,
      separacje, itp.
      Uważam, że 3 lata "chodzenia" (nie cierpię tego słowa) i powinna być decyzja:
      albo wóż albo przewóz, bo w końcu do związku wkrada się rutyna, dziewczyna
      marzy o domu, rodzinie, a facet, jak to facetwinkjemu jak zawsze jest dobrze. a
      decyzja o ślubie myśle, że wiele zmienia (oczywiście wspólna decyzja), umacnia
      więź i ożywia związek!
      Powodzenia!
      • yoshi25 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 19:30
        Aha, oczywiscie, żebyście nie odebrały jako atak tej mojej wypowiedzi - każdy
        związej jest inny. Jeśłi chodzi o autorkę tego forum, to uważaam, że musisz
        uzbroić się w cierpliwość - nie wielu facetów w wieku 22 lat decyduje się za
        ślub. Poczekaj trochę... potem zobaczysz co będzie. Mój brat ma teraz 23. Przez
        ten ich dluuuugi związek uważam, że nie wyszałał się, a teraz boi się
        odpowiedzialności, itp. (nie usprawiedliwiam go, ale od dawna uważam, że oni do
        siebie nie pasuja-zreszta nieważne)
        tak więc powodzenia i oby wszystko sie wam ułożyło.
      • a.bc Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 19:32
        Pogadaj z nim w 4 oczy- przedstaw swój punkt widzenia i zapytaj o jego wizję
        życia. Masz prawo wiedziec,czy facet myśli o Tobie powaznie. Z tego co piszesz
        on zdaje jakieas egzaminy(czyli jest na studiach)- może chce skończyc studia i
        dopiero potem załozyć rodzinę- ale ty masz prawo znac jego plany, ponieważ są
        one zwiazane z twoją osobą
        powodzenia
    • yoshi25 Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 14.11.06, 19:44
      Powiem Wam też jeszcze jedno - uważam, żę duża rolę odgrywa moment kiedy się
      chłopak z dziewczyną zaczynają poznawać. jeśli poznają się kiedy mają 23, 24,
      itp lat to myślę, że ich decyzje są bardziej dojrzałe i myśl o wspólnej
      przyszłości nadejdzie im szybciej.
      Gorzej jest chyba w związkach, które zaczęły się w wieku lat 15-18. Wtedy jesli
      nie zaliczy sie "wpadki", nie ma sie skonczonych np. studiów, brak finansów,
      brak perspektyw mieszkaniowych, itp. to taki związek bedzie się ciagnal az sie
      ludzie usamodzielnia. Moze to trwać do 25-28 roku życia, czyli dużo więcej niż
      5,6 lat. Wtedy wkracza ta codzienność, dziewczyna im dłużej jest z facetem tym
      szybciej chcialaby domu, rodziny, itp. A wiekszosc facetów się do tego
      przyzwyczai, im jest dobrze i majac te 22 czy 23 lata nie mysla jeszcze o
      slubie (oczywiscie nie kazdy facet jest taki)
      Ale najważniejsze by oboje dbali o związek i ROZMAWIALI ze sobą, o swoich
      potrzebach i marzeniach o przyszlosci. Wtedy bedzie dobrze. Buziaki!
      • malgoszac Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 15.11.06, 09:04
        no ja tak wlasnie mialam, znalismy sie 12 lat, 2 lata mieszkalismy razem. Razem
        podjelismy decyzje o slubie, choc wczesniej ani przez chwile nie czulam sie
        niepewnie, albo ze mnie nie chce. Po prostu do pewnego moment slub nic dla nas
        nie znaczyl. Ale oboje mielismy takie podejscie...
    • malinakalina Re: Chlopak nie chce sie oswiadczyc 15.11.06, 19:01
      Do autorki watku : daj czas sobie i jemu ( i trzymam kciuki za wasza wspolna
      szczesliwa przyszlosc )
      A co do reszty opinii w odpowiedzi na watek......hmmmm niestety nie ma ZADNEJ
      ale zadnej reguly kiedy jest dobry czas na takie decyzje i stwierdzenie :"trzy
      lata i decyzja " sa mocnym uogolnieniem.
      Ja jestem ponad 7 lat w zwiazku w chwili slubu bedzie prawie osiem ,mieszkamy
      razem zaczelismy "chodzic" jak mielismy po 18 lat i uwazam ze dopiero teraz
      dojrzelismy do takiej decyzji ( psychicznie i finansowo )
      A moja starsza siostra byla z chlopakiem 7 lat prawie i rozstali sie....
      ..Wiec reguly nie ma...gdyby byla to bylo by super wystarczylo by sie tylko
      zastosowac i przepis na szczescie i sukces w malzenstwie gwarantowany...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja