ne

Pytam, bo się znacie na tym

Wiem, bo czasem wpadam i czytam, ale w
końcu się odzywam. Ja już jestem mężatką od roku, ale miałam tylko skromne
przyjęcie, więc się nie znam.
Mam młodszą kuzynkę, która bierze w kwietniu ślub. Wczoraj byli nas zaprosić
i.. oczywiście nie obyło się bez grzecznościowego wypytywania o prezenty, bo
ja lubię jak się coś komus podoba a nie tak na odczep. A kuzynka nawet nie
doczekała końca pytania, tylko wyparowała, że mają listę (a jakże!!) na takiej
i takiej stronie

Ucieszyłam sie jak głupia, bo mimo, że nie utrzymujemy
jakiś super kontaktów, kuzynka ma dopiero 19 lat, swoich znajomych, szkołę itd
to uznałam jej ślub za dobry moment na odnowienie więzi rodzinnych (hihi) więc
na wesele postanowiliśmy pójść.
Lista jak lista

, gdyby nie to, że prezenty zaczynają się od...700 zł w
górę. Najwięcej jest w przedziale cenowym 100-1500 ale są też prezenty pow
5 000. Powaliło mnie z nóg, normalnie. Myślałam, że trafiłam nie na tę stronę
co miałam, potem, że może pełna lista się nie wyświetla, ale porozmawiałam z
ciocią (chrzestną A.) i potwierdziła, ze wszystko ze stroną jest ok. Ciśnie mi
się tylko jedno... czy ją pop ...? I teraz nie wiem, co zrobić? Chciałam dać
prezent max 500 zł - żyjemy z dwóch nauczycielskich pensji, mamy małe
dziecko... ale poczułam się jak skąpiradło jakieś... i że nic mnie nie
usprawiedliwia, powinnam ciułać do kwietnia i dać porządny prezent. Sami
robiliśmy przyjęcie dla 18 osób, bo na wesela nas stać nie było, lae nie
dykowaliśmy gościom warunków i cieszyliśmy się z każdego drobiazgu... Przykro
mi jakoś teraz...