bez kwiatów

21.11.06, 18:01
Nie chcę zmuszać gości do przynoszenia karmy czy maskotek, ale co sądzicie o
takim dopisku na zaproszeniu?

"Będziemy wdzięczni, jeśli zechcą Państwo zamiast zakupu kwiatów
wspomóc w naszym imieniu dowolną organizację charytatywną."
    • aska90 Re: bez kwiatów 21.11.06, 18:11
      Popieram bezkwiatkowe.
      Jednak twój dopisek będzie prowokował pytania o organizację. Może warto jednak
      wskazac jakąś.
      • a1ma Re: bez kwiatów 21.11.06, 18:13
        No właśnie o to chodzi, że nie chcę nic narzucać, sprawiać gościom dodatkowego
        kłopotu. Niech wrzucą 5 zł do puszki WOŚPU i z głowy wink
        • aska90 Re: bez kwiatów 21.11.06, 18:17
          To wiem. Podejrzewam tylko, że będzie prowokował. Cioci Heli od razu nie
          zreformujeszsmile
          • tykolec Re: bez kwiatów 21.11.06, 19:22
            My rowniez nie chcemy kwiatow ale nie bedziemy prosic o zadne maskotki czy
            karme...U nas to raczej pomysl sie nie spodobasad
            Pewnie mnie wysmiejecie za ten wierszyk ale coz,znalazlam go kiedys tutaj na
            forum.Zamiast kwiatow chcemy kupony totolotka na dany dzientongue_out

            A oto wierszyk jedej z forumek:

            Zaś zamiast kwiatów do wazonu,
            Które szybko uschną w domu,
            Bardzo byśmy Was prosili,
            Byście totka nam kupili.
            Wówczas może ? w dzień uroczy,
            Wielkie szczęście nas otoczy
            Szczęściu przecież trzeba pomóc.
            A nasz pomysł? Stos kuponów!

            Moze go pozmieniamy...ale ogolnie nam sie podobatongue_out
            • jola.pedagogspoleczny Re: bez kwiatów 21.11.06, 20:07
              Przepraszam, ale w tym wypadku musze się odezwać;/
              Moja kuzynka w te wakacje brała ślub i też zażyczyła sobie kupony i zdrapki.
              Szczerze mówiąc poczuliśmy się troche nieswojo- jakby chciała się na nas
              wzbogacić;/ Nie dośc, że zażyczyła sobie pieniądze zamiast prezentów, a jak
              ktoś przynosł prezent to nażekała, to jeszcze te zdrapki i kupony, ktore już w
              noc poślubną sprawdzali. Zdziwił mnie jednak fakt, że pieniędzy sypanych pod
              kościołem nie zbierali- jakby nie symbolika ślubu była dla nich ważna (oby się
              nie napracować), tylko kasa, którą dostaną od gości (nie przesadzam- juz
              wcześniej słyszałam, że nie zrobi małego przyjęcia, tylko 2-dniowe weselicho,
              bo się musi zwrócić- choć kaski im nie brakuje...)
              Sorki, za tak intyme zwierzenia, ale jakoś teraz mam wielkie obiekcje do
              dawania kuponów i zdrapek;/
              Pozdrawiam!
              • jola.pedagogspoleczny Re: bez kwiatów 21.11.06, 20:09
                Acha- co do akcji harytatywnych jestem jak najbardziej za! Czasami ludziom
                brakuje czasu na to, aby pomyśleć o tym (chociaż często chcą, tylko nie
                wychodzi jakoś). Dlatego ślub może być okazją do zrobienia czegoś dobrego dla
                innychbig_grin
    • minerwamcg Re: bez kwiatów 21.11.06, 21:40
      "Dowolną organizację" to brzmi strasznie na odwal się. A przecież to nie sztuka
      zaprosić kogoś z Caritasu czy Rodzinnych Domów Dziecka, żeby stanął z puszką i
      zbierał co łaska. Ludzie o wiele chętniej dają dla kogoś konkretnego - więc
      jeśli chce się robić taką akcję, trzeba rzecz dopracować. Łatwiej mi wrzucić na
      ślubie 20 zł do puszki, niż szukać konta jakiejś fundacji, latać na pocztę,
      wypełniać blankiet, wysyłać... Nie bez znaczenia jest też, że do puszki daje się
      komuś konkretnemu, kto się uśmiechnie, powie "dziękuję" - tak jest o wiele
      sympatyczniej.
      • a1ma Re: bez kwiatów 21.11.06, 22:08
        Mnie bardziej chodziło o "zróbcie coś dobrego, przeznaczcie te pieniądze lepiej
        niż na kwiaty, które i tak zwiędną".
        Ale coraz wiecej słyszę głosów, że z tą "dowolną" to nienajlepszy pomysł, może
        faktycznie zbierzemy w puszkę i przekażemy do konkretnej organizacji.
        • krzysia2 Re: bez kwiatów 21.11.06, 22:46
          A mnie się pomysł z kuponami totka podoba. Cociaż nie wiem czy sama bym się na
          na to zdecydowała.
    • justi54 Re: bez kwiatów 22.11.06, 08:43
      A tak z innej beczki. Dlaczego z własnego ślubu i wesela robić akcję
      chartatywną obojętnie na rzecz czegoś? Czy raz w życiu nie macie ochoty zrobić
      czegoś tylko dla siebie?
      • a1ma Re: bez kwiatów 22.11.06, 10:02
        Najchętniej napisałabym po prostu "Prosze o nieprzynoszenie kwiatów", ale to
        trochę niegrzecznie, nie uważasz?
        • aiczka Re: bez kwiatów 22.11.06, 12:07
          Nie. Dlaczego? To chyba najprostsze rozwiązanie.
        • justi54 Re: bez kwiatów 22.11.06, 12:20
          Ale przynajmniej jesteś szczera wobec gości no i masz czyste sumienie przed
          sobą i poczucie kontroli nad tym czego chcesz na własnym ślubie.
    • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 09:03
      nie zrobilabym tak napewno! i zle bym sie czula jesli ktos by mi to narzucił
      jesli chcesz pomagac innym to sama to zrób a nie zmuszaj rodzine i znajomych do
      dobroczynnosci
      • mrowka_r Re: bez kwiatów 22.11.06, 09:47
        Mam ten sam problem. Kwiatów nie chcemy, ślub i przyjęcie weselne będzie 350 km
        od naszego obecnego miejsca zamieszkania i na pewno nie będziemy zabierać
        kwiatów ze sobą!!! Wyrzucić szkoda, można ew. zostawić w kościele, ale nie wiem
        jak długo tam postoją bo tydzień póżniej jest Pierwsza Komunia Św. w parafii i
        na pewno będą mieć "własne" kwiaty do dekoracji kościoła, a te nasze wyrzucą.

        Zastanawiałam się czy nie poprosić o to aby były to kwiaty doniczkowe? Wtedy
        mogą sobie postać u rodziców, a my kiedyś możemy zabrać je do siebie. Poza tym
        zostaną na dłużej tongue_out
        • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 09:54
          jesli mialabym taki dylemat jak Ty to zdecydowalam bym sie na taki krok, iz
          poprosilabym o nie kupowanie kwiatów z uwagi na to ze nie macie jak sie z nimi
          zabrac i co z nimi zrobic i zeby kazdy z gosci kupil po kuponie totkasmile
        • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 09:55
          hehe goscie weselni w kieckach i garniturach z donicza pod pachą hehesmile
          • mrowka_r Re: bez kwiatów 22.11.06, 10:40
            Hehehe smile
      • a1ma Re: bez kwiatów 22.11.06, 10:03
        Czy ja cokolwiek "narzucam"?
        Właśnie wydawało mi sie, że formułuję prośbę tak, żeby nic nie narzucać.
        • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 10:39
          tak, narzucasz innym dobroczynność - przynajmniej tak to wyglada, mowisz co
          maja robic...
          gdyby mnie poproszono o taki gest napewno bym kupila kwiaty na slub mimo
          wszystko, a mlodym zaproponowala zeby czesc pieniedzy otrzymanych w prezencie
          przekazali sami na cele dobrczynne
          • a1ma Re: bez kwiatów 22.11.06, 10:41
            Nie mówię, co mają robić!
            Mówię, że równie mocno, jak kwiaty, ucieszy nas datek. Tak naprawdę, pisząc
            o "dowolnej" organizacji, chce powiedzieć: nie zawracajcie sobie głowy
            kwiatami, zróbcie z tymi pieniędzmi coś pożyteczniejszego, co uważacie...
            Jeśli ktoś nadal woli kwiaty, przyniesie kwiaty, a ja je zostawię na sali, zeby
            zwiędły - faktycznie lepsze rozwiązanie na wydanie pieniędzy... uncertain
            • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 11:08
              zrobisz jak uważasz
              moje zdanie jest takie, że nie bede wydziwiac na swoim slubie i weselu -kwiaty
              to nieodłaczny element slubu i zyczen i ten kto przyniesie kwiaty to ok a ten
              co da kupon totka tez super
              napewno nie bede - rozdajac zaproszenia- mowic co goscie maja nam przyniesc
              chocbym miala wyniesc kwiaty na cmentarz czy zostwic w kosciele(wiem ze tak nie
              bede bo wiem co z nimi zrobimy) ale nadal uwazam(to tylko moje zdanie) ze nie
              wypada mowic gosciom co maja robic ale zrobisz jak uwazasz...
              • a1ma Re: bez kwiatów 22.11.06, 11:12
                Najchetniej napisałabym po prostu: nie kupujcie kwiatów! wink
                Ale to chyba nie wypada, co?
                • monalisa.pl Re: bez kwiatów 22.11.06, 11:26
                  napewno wypada o sto razy bardziej niż: nie kupujecie kwiatów ale dajcie kase
                  na biednychsmile
                  ale Ty lepiej znasz swoją rodzinę i wiesz lepiej czy wypada ich prosić o
                  wspomaganie w akcjach charytatywnych czy sie nie oburza itp
                  • a1ma Re: bez kwiatów 22.11.06, 11:27
                    Obawiam się tylko, że równie dobrze nic mogę nie pisać, bo i tak przyniosą
                    kwiaty wink
                    A to "dowolna" oznacza, że nie będzie żadnej puszki, nikt przecież nie bedzie
                    sprawdzał - wspomogli czy nie wspomogli wink
                    • justi54 Re: bez kwiatów 22.11.06, 12:31
                      A ja z czystej próżności chciałam kwiaty. Takiej ilości nigdy w życiu drugi raz
                      nie dostałabym (chyba że na własnym pogrzebie). To była prawdziwa przyjemności
                      obudzić się na drugi dzień w pokoju wypełnionym po brzegi pachnącymi kwiatami.
                      Ten jeden jedyny raz w życiu to mi sie należało bo to tylko mój dzień. Na
                      dobroczynność czas jest zawsze niekoniecznie na własnym ślubie (chyba że ktoś o
                      takim ślubue właśnie marzy). A znajomym którzy nie mogli zabrać kwiatów ze sobą
                      po prostu obraliśmy wszystkie płatki i wsypaliśmy do łóżka do pościeli.
                      Zaręczam że wyglądało to zjawiskowo i byli oni zachwyceni niespodzianką. Tak
                      więc kwiaty się nie zmarnowały a młodzi mieli niezapomniane przeżycie.
                      • magdusinska Re: bez kwiatów 22.11.06, 12:58
                        Justi dokładnie myślałam tak jak Ty. To ogromna przyjemność dostać kwiaty. Co z
                        tego, że zwiędną. Nie wszystkie prezenty muszą być praktyczne i przetrwać lata.
                        A co do puszek i oraganizacji to mam nienajlepsze odczucia. Byłam raz na takim
                        weselu i obok pary młodych stał ksiądz z caritas-u i zbierał kasę. Wcale nie
                        dałam. Nie chcieli kwiatów to nie kupiłam, ale ślub to nie zbiórka
                        charytatywna. A jak młodzi tacy dobroduszni to niech oddadzą prezenty, które
                        sami dostali. Albo wesele zrobią i biednych zaproszą co by się najedli i
                        pobawili. Nie mam natomiast objekcji jeżeli chodzi o maskotki. Kupuję miśka
                        bardzo chętnie, bo wiem, że po weselu młodzi zawiozą go do domu dziecka i komuś
                        będzie wesoło.
                        • tykolec Re: bez kwiatów 22.11.06, 23:39
                          Dlatego wlasnie my chcemy kupony...
                          Nikt nas nie posadzi o sztuczna charytatywnosc,nikt nie bedzie zly ze z puszka
                          karmy musi stac w kosciele...
                          A my moze cos wygramy...chociaz nie o to tutaj chodzi.
                          Po prostu kwiatow widziec nie chce a nie napisze ze :Nie chcemy kwiatow!Bo to
                          troche niegrzeczne...W zamian zamiast do kwiaciarni goscie udadza sie do
                          kolekturytongue_out
                          • a1ma Re: bez kwiatów 23.11.06, 00:09
                            Wybacz, ale zakup makulatury to dla mnie gorsze marnotrastwo niż kwiaty wink
                            • tykolec Re: bez kwiatów 23.11.06, 00:30
                              Decydujemy sie na te kupony bo nie chce prosic o maskotki czy inne...Kupony
                              byly jedynym pomyslem ktory wiem ze zaakceptuja moi goscie...A przy okazji moze
                              6steczka wpadnie w Duzym lotkutongue_out
    • fleurette Re: bez kwiatów 23.11.06, 00:00
      datki? sposób ciekawy i popularny ale rzeczywiscie najlepiej by było samegu
      zebrac kasę "do skarbonki". mozesz zatrudnic dzieci rodzinne. i potem to oddac
      na jakis cel (np zakon klauzulowy) - dobrze by bylo jednak określic dokładnie
      ten cel.

      znajomi wyłgai sie z kwiatów, twierdzać, ze panna młoda ma na nie uczulenie (to
      akurat prawda była, choć nie na wszystkie).

      ja sama nic gościom nie nerzucam, bo uwazam ze nie wypada.
    • jaszczurzyca ja decyzję w sprawie kwiatów pozostawiam gościom 23.11.06, 08:02
      nie podejmowałam za nich tej decyzji, nie zmuszałam do zakupu maskotek, kwiatki
      ślubne zawiozłam babuni na cmentarz, obdzieliłam sąsiadki itd...
      • monalisa.pl dokładnie! nt 23.11.06, 08:31

    • michal_powolny1 Re: bez kwiatów 23.11.06, 20:55
      Bardzo ładnie, godnie i sympatcznie. Mówię to jako mąż (to było dawno) i
      parokrotny świadek. Z kwiatkami naprawdę jest więcej roboty niż radości.
    • a1ma Re: bez kwiatów 23.11.06, 22:33
      Jesteś pierwszy, który zrozumiał, o co mi chodziło wink
      I naprawdę nie o sztuczną charytatywność cudzym kosztem...
      • olkao Re: bez kwiatów 24.11.06, 09:18
        michal_powolny1 napisał:

        > Bardzo ładnie, godnie i sympatcznie. Mówię to jako mąż (to było dawno) i
        > parokrotny świadek. Z kwiatkami naprawdę jest więcej roboty niż radości.
        >
        DOKŁADNIE!!!
        Moi przyjaciele do dziś wspominają, że ich pożycie małzeńskie rozpoczęło się
        od...wywalenia na śmietnik kilku worków kwiatów sad
        Były w takim stanie, że nie nadawały się do niczego... sad((
        Nauczeni tym doświadczeniem - my poprosiliśmy o datek do puszki na konkretną
        ubogą rodzinę.
        Podkreślam POPROSILIŚMY! Nie było mowy o "zmuszaniu do dobroczynności".
        Odzew był jednoznacznie pozytywny. Wszyscy mówili, że to świetny pomysł - czemu
        nie podzielić się radością jeszcze z kimś?
        Nazbierała się całkiem konkretna sumka.
        A kwiatów dostaliśmy troszkę - tak w sam raz na cmentarz i do ozdobienia
        mieszkania.
        Podsumowując - nie bałabym się negatywnych opinii! Myślę, że ten zwyczaj jest
        coraz bardziej popularny i nikogo już tak nie dziwi.
        • kaskahh Re: bez kwiatów 24.11.06, 10:09
          mieszkamy za granica a wesele organizujemy w PL
          pomimo, ze uwielbiam!!!!! kwiaty, chcemy POPROSIC gosci o zastapienie ich
          przyborami szkolnymi dla dzieci
          a od siebie kupimy slodycze ktore dzieciaki uwielbiaja i obdaruzjemy ktorys z
          domow dziecka
          czy to naciaganie????? uwazam ze nie...
          • olkao Re: bez kwiatów 24.11.06, 10:36
            kaskahh napisała:

            > mieszkamy za granica a wesele organizujemy w PL
            > pomimo, ze uwielbiam!!!!! kwiaty, chcemy POPROSIC gosci o zastapienie ich
            > przyborami szkolnymi dla dzieci
            > a od siebie kupimy slodycze ktore dzieciaki uwielbiaja i obdaruzjemy ktorys z
            > domow dziecka
            > czy to naciaganie????? uwazam ze nie...

            Pewnie, że nie naciągane!
            Bardzo fajny gestsmile
            A kwiaty cieszą, gdy maszjeden, no może kilka pięknych bukietów...
            A w takiej masie gniotą się tylko i nie jesteśmy w stanie docenić urody każdego
            z osobna.
            • piatek.trzynastego Re: bez kwiatów 24.11.06, 11:37
              A ja zamaist kwiatow poprosilabym o pudelka z waniliowym ptasim mleczkiem ;P.
              • justi54 Re: bez kwiatów 24.11.06, 12:53
                Bardzo oryginalne i romantyczne no i pożyteczne. Popieram bo lubię ptasie
                mleczko i uważam że to świetny pomysł. Wolę jedzenie dla mnie niż żarcie dla
                psów.
    • beksa.lala Chciejcie kwiaty! :) 24.11.06, 17:51
      Są piękne i cudownie pachną. Ze względu na charakter uroczystości tylko z nimi
      wypada przybyć gościom, aby podkreślić świąteczność, urodę i subtelność chwili.
      Ktoś opowiadał, jak wspaniale jeść na drugi dzień śniadanie w ukwieconej
      kuchni smile Już gdzieś to pisałam - wyobraźcie sobie, ze narzeczony przychodzi
      się oświaczyć z Pedigree Paalem w ręce.
      A z drugiej srony: schroniskom, domom dziecka i owsiakowi jak kto chce, niech
      odpali z kopert. Poza tym ja czasem miałam ze sobą dla Młodej Pary tylko różę
      albo słonecznika, a raz bukiecik konwalii. MAskotka wyszłaby mnie drożej.
      No ale nie zakrzyczcie mnie teraz - róbcie, co chcecie smile Jakbym dostała takie
      zaproszenie, pewnie bym uszanowała wolę Młodych.
    • bozena.dp Re: bez kwiatów 24.11.06, 21:09
      zgadzam się, że kwiaty sa i calkiem fajne i ładnie pachna, ale potem jest z
      nimi spory klopot...
      w tym roku kolezanka, ktra pracuje w szpitalu dzieciecym, wychodzila za maz i
      do zaproszenia dołaczyla karteczke z takim wierszykiem:
      "kwiatów dostawać nie chcemy
      lepiej dzieci w szpitalu wspomożemy
      drobna zabawka sprawi wiele przyjemnosci
      i na buzkach maluchow usmiech zagosci"
      i wcale nie czulam, ze cos na mnie wymusza czy mi narzuca (i tak czesc gosci
      przyszla z kwiatami), wrecz przeciwnie uwazam, ze to bylo całkiem fajne.

      jeszcze tylko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja