rozdzielność majątkowa-długie

23.11.06, 21:34
Własnie wynikł taki problem w naszym zwiazku. On starszy-ma domek stala prace
i kilka hektarów ziemi(na współwłasnosc z ojcem 7 ha)Z powodu kłótni (która
zprowokowalam ja- i poniekad czuje sie winna) powiedzial ze przed slubem mamy
ustalic rozdzielnosc majatkowa!!!mieszkamy ze soba od 3 lat.Troche wydaje mi
sie to dziwne,bo w takim razie ja nie mam zadnego zabezpieczenia na
przyszlosc-co zlosliwsi powiedzieli by ze mam sobie zapracowac a nie zerowac
na czyims majatku- tylko ze ja mieszkam juz z moim facetem od 3 lat i mam
kilka ciekawych spostrzezen...
-małżeństwo jest to oddanie na dobre i na zle- a w przypadku rozdzielnosci -
facet sie zabezpiecza -nic nie traci jak nagle jakas piekniejsza i
madrzejsza blondynka/brunetka na drodze sie znajdzie, bierze rozwód- rach,
ciach, mach i jest w punkcie wyjscia nic nie traci,dlatego nie bedzie sie
zastamawial czy ratowac zwiazek...
-ja nie pracuje-a raczej pracuje(juz sama nie wiem -napiszcie co o tym
sadzicie) w domu...piore,prasuje, sprzatam,myje podłogi,gotuje(codziennie)...
(on tego niegdy nie robiNIGDY!!!) a do tego cale wakacje prowadze
mu "gospodarstwo rolne" poza zbytem zajmuje sie wszystkim...od rana do
wieczora siedze w jego sadach,place ludzia, pilnuje,zalatwiam
pracownikow...poprostu zazadzam...robie to bo po pierwsze;kocham go,po
drugie;wydaje mi sie ze ta praca jest na nasza wspulna przyszlosc!!!!!a tu
klops!!!rozdielnosc majatkowa!!!no to chyba w koncu ida na nasza przyszlosc
czy na jego!!!!wszystkie piniadze ida na jego konto do ktorego nie mam
dostepu-oczywiscie jak potrzebuje gotówki to odrazu ja dostaje(aczkolwiek nie
mam komfortu ze mam w razie czego odlozone (no nie badzmy zachlanni) 2000-
3000zl)tak wiec ja mam 100 zloty ze stypendium naukowego(studiuje mam 21 lat)
a on na koncie z sadu jakies 50 tys...
i co wy myslicie-bo moim zdaniem to moze przestane gotowac prac prasowac-
odrazu rachunki podzielmy na pol - oczywiscie on chce miec dziecko-ma
przeszlo 30 lat-i nic by nie stalo na przeszkodzie tylko ze skoro ja nic nie
mam- no to niestety najpierw kariera zawodowa, no bo musze sie dorobic!!!!
wszystko stoi na glowie!!!!
    • mayagaramond Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 21:52
      prawnikiem to ja nie jestem, ale moim zdaniem nie mozna podpisac intercyzy,
      ktora krzywdzi druga strone. Chodzi wlasnie o sytuacje, w ktorej zona zajmuje
      sie domem (pracuje, a jakze!) i nie ma wlasnych dochodow. Przynajmniej tak jest
      w Niemczech.
      Intercyza pozostawiajaca kobiete po ewentualnym rozwodzie bez srodkow do zycia
      jest niewazna.

      Ale jak jest w Polsce nie wiem.
    • packshot Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 22:30
      hmmm, moze powiem to tak, jako ze jestem facetem, nie powinnas sie godzic na
      intercyze - to po pierwsze, i jesczze jako uzupelnienie, nie chce siac w tobie
      niepokoju lecz powinnas sie zastanowic nad tym malzenstwem, on ma 30, ty 21 lat,
      wiesz co? na twoim miejscu obawialbym sie czy za kilka lat on nie wezmie sobie
      innej mlodszej ktora bedzie kolo niego "robic" -przepraszam za stwierdzenie ale
      tak to teraz wyglada.
      Dziwne jest to co piszesz, niby masz pieniadze jak potrzebujesz, ale dostepu do
      konta nie masz, teraz intercyza......kim ty dla niego jestes?

      my z zona bralismy slub 13 lat temu, zadne z nas nie myslalo nawet o intercyzie,
      choc o tym rozmawialismy to zadne z nas nie bylo za tym, od razu oboje
      stwierdzilismy ze dorabiamy sie wspolnie na nasze konto....

      zycze przemyslanej i trafnej decyzji.
    • olera24 Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 22:40
      w takiej sytuacji chyba bym sie bała...rzeczywiście nie masz zabezpieczenia, a
      prawda jest taka ze pracujesz dla niego, już nie mówię o domowych sprawach ale o
      pracy na gospodarce. I dziwne to takie że chłop wydziela Ci pieniądze,to dla
      mnie coś jakby dziecięce kieszonkowe.. Dla nas, naszych znajomych i rodzin
      naturalną koleją rzeczy jest że po slubie nie ma "moje,twoje", jest "nasze".
    • wrobelek0403 Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 23:16
      jesli on chce rozdzielnosci majatkowej, to niech Cie w swoim gospodarstwie
      zatrudni placi Ci pensje i ZUS. A jesli nie, to zmykaj dziewczyno jak
      najszybciej, bo bo Cie chlop zamknie w domu, po potem nagle pstryk i zamieni na
      lepszy model.

      Co prawda w takiej sytuacji latwo bedzie wykazac, ze on jest strona wylacznie
      winna rozwodu i bedzie Ci musial placic slone alimenty. Ale zadaj sobie pytanie,
      i jemu tez przy okazji, po co mu ta intercyza???

      pozdrawiam
    • ozi29 Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 23:18
      Wiem, ze zaraz pewnie Cie zaatakuja, ze chlopak ma racje, wkoncu to wszystko
      jest jego itd itp...
      Ale poradze Ci jedno, nie daj z siebie zrobic kury domowej, niezaleznej od
      meza, bo kiedys bedziesz tego OGROMNIE zalowala...
      • a.bc Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 23:37
        Ale zaraz nie jest tak jak mówisz- rozdzielność majątkowa dotyczy rzeczy ,
        które on miał przed ślubem a nie po ślubie - w przypadku rozwodu partner
        będzie musiał sie podzielic majątkiem dorobkowym. Nie ma tak,ze robisz a potem
        nic z tego nie masz.
        Z drugiej strony taka rozdzielność jest dobra, bo jak twój facet zbankrutuje to
        komornik nie bedzie mógł zaspokoić swoich roszczeń z twojego majatku.
        Są plusy i minusy takiej sytuacji- najpierw dziewczęta trochę przepisów
        poczytajcie, popytajcie prawnika co w jakiej sytuacji a potem piszcie o swojej
        ewentualnej krzywdzie...
        • wrobelek0403 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 00:09
          blad moja droga,

          jak podpisza umowe majatkowa malzenska o pelnej rozdzielnosci to kazde z nich ma
          tzw. swoja masa majatkowa i majatku wspolnego nigdy nie ma. Natomiast mozna
          podpisac umowe modyfikowana, czyli wlasnie z wyrownaniem dorobkow.

          inna sprawa jest dowodzenie przed sadem, ze sie wlozylo istotny wklad w
          powiekszanie tego majatku. Ale jest to sprawa istotna przy dziedziczeniu, a nie
          rozwodzie.
    • triss_merigold6 Re: rozdzielność majątkowa-długie 23.11.06, 23:45
      Majątek, który facet posiada aktualnie i tak by nie wszedł do wspólnoty
      małżenskiej. Skoro, jak piszesz, pracujesz faktycznie w gospodarstwie i to w
      wymiarze pełnoetatowym to niech Cię zatrudni i płaci ZUS jeśli życzy sobie
      rozdzielności. Aha, i żądaj - mimo rozdzielności - udziału w zyskach % lub
      kwotowo - w końcu przyczyniasz się do ich powstania. Po ślubie mimo intercyzy
      onma obowiązek łożyć na zaspokojenie potrzeb rodziny, w razie czego przysługuje
      Ci roszczenie alimentacyjne.
    • nionczka Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 10:06
      Ja jestem zagorzala zwolenniczka rozdzielnosci majatkowej i niezaleznosci
      kobiety. Tak zostalam wychowana. Teraz mieszkam w Hiszpanii, kraju o odmiennej
      tradycji chociaz juz sie wiele zmienilo. Tutaj do 1975 roku kobieta nie mogla
      jezdzic pociagiem ani otworzyc konta w banku bez pisemnej zgody meza. Kobiety
      nie pracowaly, rodzily dzieci, zajmowaly sie domem i rodzina. Do lat 80 to byl
      naprawde zacofany kraj. Do dzis odczuwalne sa tego skutki. Wsrod przyjaciol
      mojego narzeczonego jest pare osob, ktorych rodzice powinni byli sie rozwiesc
      wiele lat temu. nie ma ani milosci, ani wiernosci ani szacunku w tych zwiazkach.
      Nie robia tego jednak bo one nie maja nic swojego. Nie mialyby gdzie pojsc. Cale
      zycie pracowaly na rodzine.
      Dlatego moim zadniem kobieta powinna byc niezalezna. Skoncz studia, znajdz
      prace. Pokaz mu, ze od niego nie zalezysz. Ale jesli prowadzisz mu gospodarstwo
      rolne abolutnie nie zgadzaj sie na rozdzielnosc. Albo niech Ci wyznaczy "pensje"
      za Twoja prace. Jesli pieniadze sa wspolne powinnas miec dostep do konta. Jako
      studentka mialam lepszy dostep do konta mojej mamy (na wszelki wypadek, nie
      korzystalam z tego) niz Ty jako zona.

      Moja rada, nie rezygnuj ze swojego zycia, pracy (szczegolnie, ze studiujesz)
      zeby prowadzic gospodrstwo meza jesli nie odbywa sie to na warunkach
      partnerskich. Nie znam sie za bardzo na gospodarstwach rolnych (nie znam sie
      wcale) ale jesli to jest wiecej niz dzialka za domem na uzytek wlasny to pewnie
      ma jakas strukture, forme dzialanosci. Niech Cie zatrudni.

      Jestes za mloda, zeby sie dac tak usidlic i uzalenic. Nie pozwol na to.
      • mayagaramond Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 10:17
        nionczka napisała:

        > Nie znam sie za bardzo na gospodarstwach rolnych (nie znam sie
        > wcale) ale jesli to jest wiecej niz dzialka za domem na uzytek wlasny to pewnie
        > ma jakas strukture, forme dzialanosci. Niech Cie zatrudni.

        Koniecznie. Tak jest u mojej cioci - maja duze gospodarstwo i wlasna firme.
        Ciocia jest tam zatrudniona (ZUS i te sprawy). Prowadzi firme razem z wujkiem.
        Wiem, ze na poczatku musiala sie prosic o kazdy grosz, ale to bylo 20 lat temu.
        Nie wiem jak rozwiazali inne sprawy, bo dzialke wujek dostal od rodzicow.

        A propos Hiszpanii - moja wspollokatorke byla kiedys z hiszpanem. Byli razem
        jakies 3, 4 lata, mieszkali razem. Ale jak jechali do niego do domu, nota bene
        do madrytu, to spali w oddzielnych pokojach...
    • ewik_75 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 10:34
      Meeeeg,

      To może inaczej.

      skoro tam pracujesz, to daj się zatrudnic!

      1/ jako zarządzający biznesem. Niech Twój przyszły m. podpisze z Toba umowę o
      pracę. Zarządzasz tam już pare lat, widac jesteś dobra. A skoro tak, to ne bądź
      za skromna. 5000 brutto to powinno być wynagrodzenie od którego zaczniecie w
      ogóle rozmawiać. I nie daj się omamić, ze ot "pomoc". "pomóc" męzówi w biznesie
      to można sporadycznie , w sytuacjach awaryjnych, a nie świadcząc pracę za darmo.

      2/ podpisz umowe o usługi w domu. Na pełen etat. I też nie za darmo. Przecież
      to mnóstwo wysiłku i pracy wymaga!

      I wtedy możecie podpisywac intercyzę.
      Jestes wyoezytywana, i jeśli się zgodzisz to się nie zmieni.

      A ze ślubem poczekaj, bo układ wydaje mi się być chory, chociaż jestem
      zwolenniczką rozdzielności.
      Chory!

      I czy nie wydaaje Ci się, ze tTwój pan chce się z Toba ożenić, żeby młoda
      dziewczyna dała mu dzieci,
      Była od niego całkowicie zależna,
      A on na boku będzie miał inne laski?

      Ty będziesz się bała odejść, bo nie będziesz w takim układzie miała dokąd ani z
      czym!

      I najpierw skończ studia i znajdź porządną pracę, najlepiej nie w tym sadzie.

      Niezależną.

      Praktyka pokazuje, że połączenie praca + małżeństwo rzadko dobrze się kończy
      • izawawa Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 13:27
        2/ podpisz umowe o usługi w domu. Na pełen etat. I też nie za darmo. Przecież
        > to mnóstwo wysiłku i pracy wymaga!
        >
        Za usługi seksualne też ma mu wystawić rachunek ? W Polsce raczej normalne
        jest , ze kobieta zajmuje się domem i nikt jej za o nie płaci , tak jak zona
        nie płaci mężowi za porąbanie drew do kominka , czy za wymianę uszczelki . Ale
        faktem jest , że jeśli facet prowadzi firmę , to powinien Cię w niej
        zatrudnić , lub przynajmniej powinniście mieć wspólne konto lub konto z
        pełnomocnictwem .
        Jeśli dom i sad przed ślubem należy tylko do niego czyli innym słowy nie został
        kupiony za wasze wspólne pieniądze ( a tak właśnie zrozumiałam ) to stanowi
        tylko jego własność i w razie ewentualnego rozwodu i tak nie podlega podziałowi
        jako własność przedślubna . Dzielić można wspólnie kupione meble , domu - nie .
        • nionczka Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 13:50
          W Polsce raczej normalne
          jest , ze kobieta zajmuje się domem i nikt jej za o nie płaci , tak jak zona
          nie płaci mężowi za porąbanie drew do kominka , czy za wymianę uszczelki

          Napewno to jest normalne? Nie porownujmy wymiany uszczelki do prowadzenia domu.
          Uszczelke wymienia sie raz na jakis zcas i kobiety tez moga to zrobic bez pomocy
          mezczyzny a porwadzenie domu to ciezka praca na 1,5 etatu przynajmniej. Nie
          zawsze doceniana. I co innego zajmowanie sie domem a co innego zajmowanie sie
          domem meza i firma meza.
          • izawawa Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 14:06
            Powiem inaczej ... Tak jak babka moze sobie sama wymienić uszczelkę tak facet
            moze sam gotowac czy gary zmywać , jedno i drugie nie wymaga skończenia trzech
            kierunkow studiów . Chodzi mi raczej o to ,że występując z takimi tekstami "
            zapłac mi za pracę w domu " wreszcie usłyszy " A Ty mi zapłac za tę
            uszczelkę ", co doprowadzi tylko do większych kwasów .
            Zresztą to było tylko tak na boku , temat postu wyjściowego jest zupełnie
            inny .
            Ps. A tak na marginesie .. znacie chociaż jeden związek gdzie mąż żonie płaci
            za prowadzenie domu ..?? Nie mówię o wspólnym koncie , tylko o fizycznej
            zapłacie - do ręki .
            • ewik_75 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 16:13
              Znamy…

              A poza tym są kraje, gdzie prace w domu uznaje się za zawdodową i dolicza do
              emerytury…
              Mało ich jest, ale są..
              Chocoaz ja nie jestem zwolenniczka.
              • izawawa Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 16:26
                Naprawdę znasz ..?? Znasz taki dom gdzie mąż daje żonie pieniądze i mówi " Masz
                tu kochanie dwa tysiące miesięcznej pensji za Twoją ciężką pracę przy
                garach "" ?
            • wrobelek0403 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 17:03
              Izawawa,

              nie o to chodzi w problemie naszej kolezanki. Ona prowadzi gospodarstwo nalezace
              do meza - roznawia z dostawcami, odbiorcami, pracownikami. I nic z tego nie ma.
              To jest chory uklad, facet sobie znalazl darmowego pracownika i to na
              odpowiedzialnym stanowisku.
              • izawawa Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 18:48
                Owszem , masz rację . Dlatego nie powinna wystawiać mu rachunków za pracę ( jak
                ktoś sugerował ) , ale powinna mieć swobodny dostęp do konta .
    • chicarica Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 11:56
      Moim zdaniem to dałaś się wmanewrować w układ, w którym jesteś żywcem
      wykorzystywana.
    • nessie1161 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 12:32
      W naszym przypadku to ja sama zaproponowalam ustalenie rozdzielności majątkowej
      przed ślubem. Mój narzeczony prowadzi firmę, spólkę cywilną, gdzie w razie
      czego odpowiada się calym majątkiem. Nie wiadomo jak w przyszlości będzie.
      Gdyby powinęla mu się noga przynajmniej nie będą dlugów ściagać z mojego
      majątku i będziemy mieli coś na odbicie się od dna. Ja też planuję zalożyć
      swoją firmę, więc dziala to w obie strony.
    • magdusinska Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 14:00
      Majątek typu dom i firma zawsze będą tylko jego własnością jako majątek
      wniesiony przed ślubem. Ale tu nie o majatek chodzi, ale o chory układ. Bardzo
      niekorzystny dla Ciebie. Jesteś jeszcze bardzo młoda, a facet to stary pryk,
      który nie da się wykiwać. Dla mnie to wygląda tak: cwany facet przygarnął młodą
      dziewuszkę bez grosza i manewruje Tobą na swoja korzyść. Uzależnił Cię od
      siebie i pieniędzy. Zastanów się nad ślubem, bo może się okazać, że zamknie Cię
      w domu jako robotnicę a na boku będzie bzykał wszystko co się rusza. Ja bym
      najpierw skończyła studia, poszła do pracy. A potem zobaczysz co dalej. Ale za
      młoda jesteś na taki układ.
      • monia76 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 16:27
        co do chłopa to się zgadzam, ale że stary to sobie wypraszam wink)))))))
    • vocativa Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 15:41
      Oczywiście każdy związek jest inny i nie chciałabym narzucać Ci mojego
      zdania,ale dla mnie wspólnota majątkowa to kwestia między innymi pełnego
      zaufania w małżeństwie.Wydaje mi się,że jeżeli budujemy wspólną rodzinę i
      wspólne życie,to jest też naturalne,że wspólny majątek,w który Twoja praca w
      domu jest również wkłademsmilePozdrawiam Cię bardzo serdecznie!smile
      • wrobelek0403 Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 17:11
        zauwaz tylko pewna niekonsekwencje, ona pracuje nie tylko prowadzac dom, ale i
        jego firme - goopodarstwo rolne o duzej powierzchni i nie z tego nie ma. A on
        chce jeszcze zrobic rodzielnosc majatkowa. i gdzie tu budowanie wspolnej
        przyszlosci??? W jego wydaniu to do wspolnoty nie prowadzi.

        a wspolnota majatkowa w dzisiejszych czasach (rozszerzajaca sie fala
        samozatrudnienia - jedna ze stron prowadzi dzial. gospodarcza) - powinna byc
        zdecydowanie ograniczona. Bo w tej sytuacji musialabys ufac nie tylko
        wspolmalzonkowi, ale i wszystkim jego kontrahentom - a tego nikomu nie polecam.
        W razie jakichkolwiek problemow, komornik wchodzi na majatek firmy (no chyba ze
        to spolka z o.o. lub S.A.) i majatek wspolny malzonkow. I koniec sielanki..

        pozdrawiam
    • litorija Re: rozdzielność majątkowa-długie 24.11.06, 17:44
      meeeeg napisała:
      "i co wy myslicie-bo moim zdaniem to moze przestane gotowac prac prasowac-
      odrazu rachunki podzielmy na pol - oczywiscie on chce miec dziecko-ma
      przeszlo 30 lat-i nic by nie stalo na przeszkodzie tylko ze skoro ja nic nie
      mam- no to niestety najpierw kariera zawodowa, no bo musze sie dorobic!!!!
      wszystko stoi na glowie!!!!"

      To jakaś paranoja. Pracujesz gratis u Niego i On dziwi się że nic nie masz? Po
      kiego u Niego pracujesz..Chory układ. Na oewno nie dorobisz się pracując za
      darmo u Niego. 9 lat róznicy to za dużo w przedziale wiekowym 20-30. Zastanów
      się czy go kochasz i czy on kocha Ciebie - i to szybko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja