Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady...

26.11.06, 15:13
Otóż nasze wesele organizowane będzie w restauracji. Menu juz ustaliłam.
Na dzień - dobry rosół, a zaraz potem drugie danie - kotleciki mięsne z
nadzieniem grzybowym w sosie pieczeniowym + do tego bukiet warzyw oraz pure.
Nie będzie "do wyboru do koloru" - wszyscy dostają to samo.

Wróciłam do domu i sie zastanowiłam. Na szczęście uffff nie mam wegetarian
wśród gości, ale przypomniałam sobie że będą trzy osoby które nie jedzą mięsa
ani wołowego ani baraniny ani wieprzowego TYLKO I WYŁĄCZNIE DRÓB.

No i teraz zastanawiam się co z tym fantem zrobić sadsadsad
Niestety nie mam nic co mogłabym dac w zamian. Szef restauracji powiedział że
też mi na podorędziu nic nie zorganizują bo poprzedniego dnia przywożą z
masarni dokładnie to co potrzebne.

No i sama nie wiem już sad

Myślałam może żeby poprosić babcie o zrobienie kilku kotletów z piersi
kurczaka w panierce dla tych osób.
Jak sądzicie?
Czy mam sie w to bawić czy sobie odpuścić???
    • pink75 Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 26.11.06, 15:30
      Ale Ty przecież nie chcesz nic na "podorędziu" tylko informujesz szanownego
      leniwego pana szefa restauracji z wyprzedzeniem, że będą trzy osoby, które
      jedzą tylko i wyłącznie drób i pytasz co dla nich przygotuje.
      I niech nie zasłania się masarnią. A rosół to z czego będzie robił? Drób mu do
      tego niepotrzebny?
      • a.bc Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 26.11.06, 15:38
        a rosół na czym ugotuje na sztucznych rosołkach??
        Najwyżej wyciągnie nóżki z rosołu i poda drobiowym gosciomsmile
        • nantu Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 26.11.06, 15:58
          z tego co sie orientuje, to nawet jakbys zdecydowala sie na dostarczenie dania
          zobionego przez siebie, to restauracje/lokale zazwyczaj nie przyjmuja takich
          produktow ze wzgledu na przepisy i sanepid.
    • lubna Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 26.11.06, 23:08
      Dziwna restauracja, nie ma tam prawa, że klient to ich pan?
      Oczywiście, że muszą zorganizować drób.
      Szkoda byłoby sobie odpuścić - jeśli wiesz,
      że ktoś czegoś nie je, to przykro by było
      nie wziąć tego pod uwagę.
      A rosół to się chyba z drobiu robi?
      (Ja wegetarianka, kłopotliwy weselny gość wink
      Ależ by mnie rozpieklił taki kucharz wrrr.
      Powodzenia życzę w dogadywaniu się.
    • greene3 Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 26.11.06, 23:14
      Ja też nie widzę problemu. Informujesz o zmianie wcześniej (chyba nie masz
      jutro wesela??) i po sprawie. Jeśli decydujesz się na podanie obiadu a nie
      kilku rzeczy do wyboru, to musisz zadbać o gusta gości, aby nie było
      nieprzyjemnie. Nie chcesz chyba aby ktoś był głodny?? Tak więc koniecznie tego
      dopilnuj. A babcine kotleciki to chyba żart smile)))))))))) Na pewno szef
      restauracji nie weźmie na siebie ryzyka podawania potraw, których sam nie
      przygotowuje. Sanepid by mu knajpę zamknął jakby się coś stało - nawet
      niekoniecznie od tych kotlecików.
    • lanka_cathar Dziwną macie restaurację.... 27.11.06, 08:51
      My robiliśmy obiad, a później wesele. Na weselu stół szwedzki, więc każdy sobie
      cos mógł dobrać, ale na obiedzie też były konkretne dania, ale... Kilka dni
      przed ślubem (konkretnir, jak mieliśmy zgłosić ostateczną liczbę osób) mogliśmy
      podać, że potrzebujemy kilka innych dań. I tak moja Babcia, która niestety ma
      ograniczone menu ze względów zdrowotnych, dostała warzywa gotowane i kurczaka
      gotowanego (bardzo ładnie podane), moja macocha - rybę, bo nic innego nie jada,
      a mój kolega - schabowego z mizerią (również podane bardzo elegancko), bo poza
      tym jednym konkretnym daniem równiż nic innego nie jada. Ja również miałam
      kurczaka. Dlatego dziwię się, że w restauracji mówią wam, że tego się nie da
      zrobić.
    • czarodziejkakubusia Re: Szczególni goście - potrzebuje Waszej rady... 27.11.06, 09:02
      Myślę,że dobrym rozwiązaniem byłoby podanie pół na pół - takiego mięsa i i
      innego rodzaju.Jednak każdy ma swój gust i może mu coś nie smakować.Masz
      czas,więc wystarczy zmodyfikowac emu i problem z głowysmile
Pełna wersja