kurcze juz sama nie wiem :(

28.11.06, 21:43
Mam problem. Zastanawiam sie nad urzadzeniem malego wesela gdzies w
restauracji, pozapraszac najblizszych. oczywiscie chcialabym miec duze wesele
a wyszlo nam okolo 80 osob ( dla nas to duzo) , mieszkamy w malej miejscowosci
i niestety sal sa duze nie wliczajac ciast, alkoholu ,jedzenie no niczego. A
dodac inne wydatki no to troszke sie nagromadzi sad naszych rodzicow nie stac
zeby choc troszke nam dolozyli. I teraz sie zastanawaim czy przelozyc wesele
i zrobic takie o ktorym zawsze marzylam . Czy urzadzic obiadek dla
najblizszych, i pozniej dla przyjaciol?? Nie chcialabym pozniej zalowac - jak
to bylo u Was?? Prosze o rady bo powoli mam dosc
    • madzia-oxi Re: kurcze juz sama nie wiem :( 28.11.06, 21:45
      przepraszam za bledy , ale juz troszke sie zdenerwowalam sad
    • jola.pedagogspoleczny Re: kurcze juz sama nie wiem :( 28.11.06, 21:46
      Mam ten sam problem- ciągle myślimy nad tym...
      • madzia-oxi Re: kurcze juz sama nie wiem :( 28.11.06, 21:48
        No ja tak samo , i juz sama nie wiem co mam zrobic. Bo znowu jak zaprosze tych
        najblizszych to reszta sie poobraza sad
    • panna_na_wydaniu Re: kurcze juz sama nie wiem :( 28.11.06, 21:50
      Hej. Myślę że jeżeli masz kiedyś żałować że nie zrobiliście wesela o którym
      marzyłaś to lepiej chyba przełożyć i odłożyć pieniądze. Na pewno nie ma co się
      zadłużać bo to bez sensu. Można część zapłacić przed weselem a resztę z
      pieniędzy które dostaniecie w prezencie ślubnym ale to ryzykowne (nie wiadomo
      ile goście dazdzą wink)
      • madzia-oxi Re: kurcze juz sama nie wiem :( 28.11.06, 21:51
        No wlasnie sad Tylko tak sie cieszylam ze date juz mamy a tu jakies nastepne
        problemy, i teraz przelozyc to szkoda tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja