co byscie zrobily???

28.11.06, 22:07
Co byscie zrobily jak by Wasz ukochany pozyczyl ojcu 10 tys zlotych??
A dokladnie chodzi o to ze jego ojciec poklocil sie z matka i postanowil sobie
kupic mieszkanie. Dodam ze ta klotnia wcale taka powazna nie byla. No i Ojciez
zwrocil sie do mojego Pawla zeby mu te pieniadze pozyczyl- normalnie to bym
nic nie mowila, ale te pieniazki byly na Nasz slub i teraz nam bedzie
brakowalo sad. Wiec teraz my musimy sie martwic o to czy zmienic termin , czy
wyglad slubu a jego tate to g... obchodzi tak mi ostatnio Pawel powiedzial sad
    • olera24 Re: co byscie zrobily??? 28.11.06, 22:08
      płkakalibyśmy i dalibyśmy, ale z nas miękkie kiszkisad
      • a.bc Re: co byscie zrobily??? 28.11.06, 22:41
        pogodziłabym matkę z ojcemsmile
        • ozi29 Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 08:45
          Niepozyczyłabym za cholere!
          Oczywiscie gdyby były to pieniadze przeznaczone na wesele!!!
          Uwazam, ze ojciec postapił bardzo nieładnie...
    • umber82 Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 08:49
      jak widać twojego narzeczonego też g.. obchodzi że będzie wam brakować. Skoro
      pożyczył to znaczy ze liczył się z faktem przełożenia slubu albo pożyczenia od
      innych. Nie mniej pretensji do jego ojca bo on poprosił o pożyczkę a nie jej
      zażądał, powinnaś to pytanie zadać narzeczonemu.
    • agnes_plus Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 09:06
      No cóż. Jego kasa (mężem jeszcze nie jest). Na ślubie można przyoszczędzić albo
      też odłożyć, żeby doskładać.
      • pucca3 Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 09:41
        ja bym chyba ocipiłała bo nieznosze taty rsad
        • gorlicer Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 09:49
          Hej. Nie dziwie sie Tobie,ze jestes rozzalona - tez bym byla. Bardzo nie Ladnie
          z taty strony,ze poniekad kazal wam sie zmierzyc z trudna sytuacja-pozyczyc
          tacie czy nie pozyczyc. Ale prawda jest taka, jak juz tu ktoras z dziewczyn
          powiedziala, ze winy mozesz upatrywac w decyzji narzeczonego - nie musial
          pozyczac, gdyz ma juz konkretne plany z wydaniem pieniedzy( wesele). A skoro
          tak jak mowisz,ze narzeczony zna podejscie taty do pozyczki (ze ma to gdzies)
          to naprawde jestem zdziwiona,ze zdecydowal sie pozyczyc wasze pieniedze
          przeznaczone na wesele osobie, ktora nawet nie potrafi byc za nie wdzieczna.
    • nionczka Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 09:54
      Jesli to jego pieniadze to ma prawo z nimi zrobic co chce. Jesli byly wspolne
      juz nie jest sprawa taka prosta.
      Poza tym Twoj narzeczony powiniem miec na uwadze fakt, ze planujac slub i
      przyjecie na takich a nie innych warunach zobowiazuje sie rowniez do
      finansowania tego. Wiec nie powinien byl pozyczac pieniedzy, ktore byly
      przeznaczone na cos innego, szczegolnie, ze nie chodzi o jakis tam wydatek w
      przyszlosci blizej nieokreslonej.
    • ladyjane Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 11:38
      Zastanowiłabym się poważnie czy chce tego ślubu, ale najpierw spytałabym się
      dlaczego to zrobił.
      Ja nie pożyczyłabym pieniędzy osobie, która ma w głębokim poważaniu mój ślub,
      moje zycie.
      • anabia Re: co byscie zrobily??? 29.11.06, 12:59
        Tata twojego "męż" i sam "mąż" są mało poważni, uważaj byś się nie zaraziła i
        też nie zachorowała na bycie mało poważną...
        • ba_sia4 Re: co byscie zrobily??? 30.11.06, 16:21
          a ja bym sie uwazniej przyjrzala relacjom panujacym w rodzinie, z ktora masz
          zamiar sie zwiazac... niestety, potem bedziesz musiala tych ludzi tolerowac w
          swoim otoczeniu. Wydaje mi sie, ze jezeli ojciec ma taki kaprys, zeby sie
          wyprowadzic od zony to powinien sobie sam to sfinansowac, a nie pozyczac
          pieniadze od syna, ktory ma w danej chwili wazniejsze wydatki.
          Najlepiej na spokojnie porozmawiac z narzeczonym - chyba nie chcesz, zeby tesc
          przez reszte zycia tak od Was "pozyczal", lekcewazac przy tym Wasze plany
          zyciowe...?
          B.
    • a1ma Re: co byscie zrobily??? 30.11.06, 22:59
      Jego pieniądze, niech pozycza.
      Zdarzały się i większe kwoty... Nic mi do tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja