Problem

13.12.06, 17:57
cześć dziewczyny mam pewien problem. Razem z narzeczonym postanowiliśmy że
nasz ślub bedzie skromny tylko na 30 osób no i w tym jest problem bo
kompletnie nie mamy pojęcia gdzie je urządzić sale wykluczamy w domu też nie
za bardzo bo mało miejsca. A druga sprawa to moja sukienka nie mam zbytnio
dużo kasy no i pomysłu. Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły czekam z
niecierpliwością. Pozdrawiam.
    • lubna Re: Problem 13.12.06, 18:26
      Albo w ogrodzie, jeśli dom ma ogród, albo w restauracji - na ogół restauracje oferują 3 opcje: obiad weselny, przyjęcie weselne, wesele. Pierwsze trwa zazwyczaj ok. 3-4 godzin, drugie - kończy się między północą a 2. rano, wesele trwa do świtu. Restauracje zazwyczaj mają od 20 do 50 miejsc, są restauracje zarówno na same obiadki (nie ma miejsca na tańce, DJa) jak i na prawdziwe wesela z zespołem. Przemyślcie, jaką opcję dla owej 30-stki gości preferujecie i pod tym kątem porównujcie oferty. Jak najwięcej! My szukaliśmy, szukaliśmy i znaleźliśmy bardzo ładną restaurację na 40 osób na przyjęcie tańszą o połowę niż wszystkie poprzednie.
      A sukienka - można kupić na allegro, czasem za naprawdę niską kwotę, a bardzo ładne. Używane suknie też można znaleźć w salonach ślubnych i komisach - sama rozważałam taki wariant i przymierzałam - zazwyczaj w ogóle nie widać śladu używania, suknie są wyprane, odświeżone; "zniszczone" elementy bardzo często salony za darmo wymieniają na nowe, np. jakiś "sflaczały" kwiat przy biodrze itp. Możesz suknię wypożyczyć - to zazwyczaj połowa kwoty kupna nowej. Możesz szyć. Opcji jest dużo - trzeba po prostu poświęcić na to kilka dni i się rozejrzeć po okolicy.
      • izabela1q Re: Problem 13.12.06, 20:15
        Dziękuje za tak szybką odpowiedż z domu zrezygnujemy bo nie mamy ogrodu ale
        pomysł z restauracją jest dobry, mam pytanie jeśli mogłabyś mi napisać ile w
        przybliżeniu wyniosło was przyjęcie byłabym bardzo wdzięczna. A co do sukienki
        ty jaki wariant wybrałaś?. Pozdrawiam
        • lubna Re: Problem 13.12.06, 20:47
          U nas wyszło znacznie skromniej, niż początkowo planowaliśmy (miał być obiadek dla rodziny). Będziemy mieli przyjęcie, ok. 10 godzin, z DJem, w restauracji w centrum miasta. Płacimy 80 zł za osobę - obiad dwudaniowy (2 lub 3 porcje na osobę - zależy jaki wariant menu wybierzemy), deser, gramażerka, ciepła zupa na kolację, dekoracje i szampan. Do tego dokupujemy tort - ok. 500 zł, ciasta i owoce (?) i alkohol (mniej więcej za tysiąc złotych), DJ - 600; będzie jakichś 40-45 osób. Suknię kupiłam za ok. 900 zł na wyprzedaży kolekcji 2006, przecenioną z 2500. Zamkniemy się w max 7 tysiącach. Planowaliśmy na początek jakieś 4 tysiące, ale "poszerzyliśmy zakres marzeń ślubnych" o drugie tyle, kiedy moi rodzice powiedzieli, że chętnie nam finansowo pomogą.
          Za 4 tysiące mielibyśmy duży, solidny obiad z deserem w "droższej" restauracji (60zł/ osoba), dokupilibyśmy tort i szampana. Ubrania też mieściłyby się w takim budżecie, bo suknię bym wtedy szyła albo kupiła upatrzoną za 600 zł w komisie.
          Wszystko zależy od finansów - my nawet za te 4 tysiące mogliśmy zrobić bardzo elegancki parogodzinny obiad w pięknym miejscu, choć zapewne mało kto w to uwierzy smile
          Kwestia "wychodzenia" informacji. Jestem łowcą okazji i dobrym negocjatorem smile Dlatego spokojnie - naprawdę niewielkim kosztem można mieć bardzo fajne świętowanie. Nie wiem, co to znaczy, że nie masz zbyt wiele kasy, może to znaczy, że masz 10 tysięcy, dla mnie to góóóóóra pieniędzy smile A może i ktoś z rodziny się dorzuci?
          Czy decyzja o skromnym przyjęciu jest związana z pieniędzmi czy takie macie marzenie? Bo skromne w znaczeniu 30-osobowe przyjęcie może kosztować i 20 tysięcy wink Ale domyślam się, że skoro musisz przyoszczędzić na sukni, to i pewnie z tego wynika decyzja o skromnej uroczystości. W każdym razie - kilka dziewczyn pisało tu o swoich skromnych uroczystych obiadach, chyba wszystkie wybrałyby ten wariant ponownie smile
          • izabela1q Re: Problem 14.12.06, 09:47
            Znowu dziękuje za odpowiedż bardzo mi się przyda pewnie nie napisałam ile my
            przeznaczyliśmy niestety mamy tylko 5 tysięcy a może i aż tez najpierw
            planowaliśmy duże wesele ale doszliśmy do wniosku, że lepiej te zaoszczędzone
            pieniadze włożyć w remont mieszkania a poza tym dla mnie najwarzniejsze jest
            to, że zostanę żoną człowieka którego bardzo kocham pewnie jak powiemy rodzinie
            o naszych zamiarach to będą zdziwieni bo liczyli na wielkie weselicho a tu
            niestety ich zaskoczymy.Nie ważne jakie jest wesele czy duże czy małe
            najważniejsze są uczucia. Jeszcze raz dziekuje i mam nadzieje że jeszcze się
            odezwiesz. Pozdrawiam
          • aruana Re: Problem 14.12.06, 10:19
            Można wiedzieć w jakim mieście?
            Szczerze podziwiając, pozdrawiam!
            • lubna Re: Problem 14.12.06, 10:24
              Poznań (o ile to do mnie, jak mi wynika z "drzewka" wink
    • stokrota113 Re: Problem 13.12.06, 19:12
      szukać na allegro...ja się dobrze poszuka, to naprawdę można znaleźć coś taniego
      i ładnego....
      • monalisa.pl Re: Problem 14.12.06, 09:58
        na allegro sale czy suknie?
    • lubna Re: Problem 14.12.06, 10:02
      wygląda to tak, jakbym spędzała cały dzień na forum, ale tylko zaglądam, jak już nie mogę kolejnego zdania przy magisterce wymyślić wink (sama przed sobą muszę się usprawiedliwiać wink
      jeśli rodzina jeszcze nie wie - to uprzedzam, że walka może być okrutna wink
      u nas też tak było, że nasz plan za 4 tys po prostu rodzinę PRZERAZIŁ wink (że wstyd, że hańba i katastrofa rodzinna) ale nam nie zależało na bardzo dużej skromności, tylko po prostu nie mieliśmy pieniędzy na dłuższe przyjęcie. dlatego gdy rodzice usłyszeli o krótkim obiedzie dla gości, to powiedzieli, że oni bardzo nam chcą drugie tyle dołożyć, żeby to świętowanie mogło dłużej potrwać. może i u Was tak będzie? wciąż nie jest wg ordziny dobrze, że nie chcemy wesela do białego rana z zespołem i oczepinami, ale na szczęście wszystko juz zaklepane i będzie przyjęcie - z tańcami, ale elegancko, w restauracji, do około północy.
      a jeśli rodzina się nie dorzuci, to i taki obiad może być super. bo najważniejsze sa w końcu uczucia smile ci, którzy naprawdę się z wami cieszą, będą szczęsliwi i na obiadku. a ci, dla których brak wesela będzie "obrazą" mogą po prostu nie przyjeżdżać, tak jak u nas część rodziny nie przyjedzie, bo obrazili się, że nie bierzemy ślubu w kościele. grunt to być wiernym sobie i w ideałach i w miłości wink
    • przytul.anka Re: Problem 14.12.06, 10:14
      Jeśli jesteś z Wawy to w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu są niedrogie
      sale z kateringiem (alkohol i ciasta we własnym zakresie). Jeśli chodzi o
      suknie, to teraz jest dobry moment, bo salony wyzbywają się "starych" kolekcji.
      Swoją suknie kupiłam na przecenie (płaciłam połowę ceny). Wiele dziewczyn poleca
      rozejrzenie się za suknią w sklepach ze strojami wieczorowymi (podobno można
      znaleźć suknie nawet za 500pln). Fakt, że jeśli coś nie nazywa się ślubne to
      jest o połowę tańszesmile Powodzenia.
    • aluszru Re: Problem 14.12.06, 10:25
      Witam w klubie posiadających mało kasy smile) Ale mam dla Ciebie pocieszającą
      wiadomość. Ja znalazłam suknie która mi pasuje w salonie, przymierzyłam....
      następnie pojechałam kupiłam identyczny materiał, pokazałam zdjęcie krawcowej i
      będę ja miałą za ok. 200... A kosztowała 1850... Na prawdę mozna. Jeśli jestes z
      moich okolic to moge Ci ja polecić. Skąd jesteś?
      • izabela1q Re: Problem 14.12.06, 12:54
        Jestem z Konina dzisiaj nawet bylam w sklepie z materiałami i ceny nie
        przedstawiają się tak tragicznie metr szyfonu kosztuje 15zł no i właśnie się
        zastanawiam ile mi potrzeba i ile orientacyjnie weżmie krawcowa.Jeśli możesz to
        poradż mi. Pozdrawiam
        • aluszru Re: Problem 14.12.06, 13:34
          Ja płaciłam za satynę 20 zł za metr plus podszewka 6 zł za metr. Ponieważ moja
          suknia składa sie ze spódnicy i gorsetu i obie części sa bardzo proste to 3,5
          metra materiału spokojnie mi wystarczy. Łatwo policzyć że za niecałe 100 zł mam
          materiał. Do tego dochodza fiszbiny do gorsetu, nabicie dziurek do sznurowania,
          sznureczek i jakies tam drobiazgi typu guziczek i suwak. Na szczęście mam
          krawcowa u której szyje od lat wszystko i koszt uszycia to całe 100 zł smile))
          Gdyby to byl materiał np. czarny to nazywałoby się to kreacja wieczorowa a nie
          suknia slubna. W moim przypadku dwie długości spódnicy plus długość gorsetu to
          wystarczająca ilość materiału. ALe jesli chcesz spódnicę szeroką, taką jak ja
          to nazywam "typową ślubną", do tego jakies koronki, hafty, halki na kole itp.
          to na pewno będzie to więcej i materiału i pieniędzy. No i krawcowa musi być
          specjalistyczna smile Jakbym mogła jeszcze w czymś pomóc to wal smiało smile A
          powiem Ci że jak dobrze poszukasz to koszt wesela i obiadu weselnego może byc
          bardzo zbliżony. My np. planujemy wesele na ok 70 osób za 80 zł od osoby plus
          alkohol i ciasto i tort we własnym zakresie. A wiem że niektórzy płacą tyle za
          obiad weselny. Niestety sa koszty których nie przeskoczysz. Ubrania, obrączki,
          opłaty w kosciele i urzędach, koszt zaproszeń( mam fajna dziewczynę, która robi
          zaproszenia niezbyt drogo i myśle że może to zrobić na odległość), nauki (nie
          wszystkie sa płatne), fryzjer,itp... Ale (teraz pewnie bedzie na mnie atak) big_grin
          robiąc wstępna kalkulacje ja np. liczę że wieksza ilość gośći równa się większa
          ilość prezentów więc bilans wesele a obiad wychodzi bardzo podobnie.big_grin
          • izabela1q Re: Problem 14.12.06, 17:28
            Dziękuje za informacje bede musiała iść jutro do mojej krawcowej aby uzgodnić z
            nią szczegóły a co do wyglądu mojej sukienki jeszcze się nie zdecydowałam a ty
            swoją wybrałaś z internetu czy ze sklepu?. A problem z restauracją mam już
            rozwiązany płacimy 90zł od osoby w tym mamy ciasto i owoce a alkohol i tort już
            we własnym zakresie. Musze się z tobą zgodzić, że są opłaty których nie
            przeskoczymy moim największym jest kościół a własnie jak to jest z tymi
            naukami?. Dobrze,że fryzjera mam w rodzinie to chociaż na tym zaoszczędze a tak
            w ogóle na kiedy planujecie ślub.Pozdrawiam
            • denea Re: Problem 14.12.06, 18:58
              Nas ślub i wesele na 25 osób (w restauracji, do rana) kosztował ok 6,5 tys. -
              liczę ze wszystkim. Kieckę wypatrzyłam w salonie za 1 tys., w sumie chciałam
              znaleźć tańszą ale w tej się zakochałam i nie żałuję. W knajpie płaciliśmy (dwa
              lata temu) 120 zł/os. za zabawę do rana, pięć dań, słodycze i alkohol we
              własnym zakresie. Ciasta upiekły mi koleżanki z pracy w ramach prezentu. Tańce
              były, i owszem, DJ wziął 600 zł i naprawdę się spisał smile Poprawiny zrobiliśmy u
              teściowej w ogródku, jedzenie to które zostało z wesela plus parę potraw
              gotowałam wcześniej tak, żeby tylko odgrzać.
              Do tej pory od naszych gości zdarza nam się słyszeć, że nasze wesele było
              wyjątkowo udane - satysfakcja jak diabli !
              Opłata za ślub zależy od księdza, my daliśmy 400 zł (trafiliśmy na takiego,
              który nie rzucał tekstem że inni dają nie mniej niż...) ale są i tacy księża,
              którzy żądają ponad 1 tys. zł. Musicie popytać, możecie brać ślub w parafii
              Twojej albo narzeczonego a także w trzeciej, wybranej przez siebie ale tą
              opcję nie wiem jak się załatwia, pewnie Wasi proboszczowie musieliby wyrazić
              zgodę. Wszystko zależy od tego na kogo traficie. O płatnych naukach pierwsze
              słyszę, w mojej okolicy płaci się po prostu za ślub no i osobno organiście.
              Hmmm, co Ci mogę poradzić... Pytaj, rozmawiaj ze znajomymi, zawsze ktoś coś
              może poradzić, targuj się ! Pozorne detale w stylu kwiaty, buty czy makijaż
              dają w sumie sporą kwotę ale często można te koszty zmniejszyć. Może jakaś
              koleżanka Cię umaluje tak jak mnie ?
              Życzę miłych przygotowań i udanego świętowania smile !
              Pozdrawiam
Pełna wersja