problem dot. listy gości

31.12.06, 14:43
Nie wiem co mam zrobić.
Wydrukowaliśmy sobie przed chwilą z moim D. liste gości i odrazu mój Tata
powiedział, że 130! chętnie skróciłby do 100 a to oznacza, że nie zaproszę
znajomych bo rodzinę trzeba. Mama zobaczywszy na liście moją koleżankę
zapytała z ironią po co ją zapraszam ( tzn Mam jej nie zaprosić). Kumpluję się
tylko z nią i dwiema innymi. Jeśli nie zaproszę tej oznacza to, że nie
zaprosze i drugiej bo wszędzie chodzimy we trzy. Ale moja mama nie widzi w tym
problemu bo to przecież nie są siostry(one) ani moja rodzina. Z tego wynika,
że będę miała tylko dwie koleżanki (jedną ze studiów tego już mi nie mogą
odmówić!)sad Z rodziną nie jestem tak blisko jak z nimi.
Ale rodzice płacą za ślub. Ja płacę tylko za suknię, dodatki i dekoracje.
    • anek45 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 14:49
      Masz 20 lat, rodzice płaca za twoje wesele, mowią ci kogo zaprosic. Jestes
      pewna, ze to odpowiedni czas na wychodzenie za mąż? Masz z czego zyc po slubie?
    • yoshi25 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 15:14
      też się tego obawialam. Myślałam, że moi rodzice (staroświeccy) też nie będą
      chcieli przyjąc do wiadomości moich planów. Ze względu na to, że mi rodzice
      dają pieniązki na wesele (ja tylko suknia i dodatki do mojego stroju), a mój D.
      na rodziców liczyć nie może bo niestety naprawdę ich nie stać to zanim doszło
      wszystko do rodziców - sami przedyskutowaliśmy temat. Podjelismy decyzje ze
      robimy przyjecie tylko na 50 os. Od moje strony 25 i od niego 25. Ze wzgledu,
      że ja mam duuuza rodzinkę (mowie tu o rodzenstwie moim i moich rodziców) to
      postanowilam, że od siebie chce tylko rodzicow, chrzestnych )dziedkowie nie
      zyja) i rodzenstwo. Aby dobic do 25 zamiast rodziny(aby zadna ciocia sie nie
      obrazila) zpraszam moje 4 przyjaciolki, bez ktorych nie wyobrazam sobie mojego
      najwazniejszego dnia w zyciu. natomiast, moj D. ma mała rodzinkę wiec zaprasza
      swoich najblizszych)rodzenstwo swoje i rodzicow oraz dziadkow), a ze znajomych
      rezygnuje (bedzie tylko swiadek i 1 przyjaciel). Przys spotkaniu z rodzicami
      wyjasnilismy im wszystko na spokojnie. Poczatkowo moj tata mowil: co rodzinie
      sie powie, co pomysla, itp. Ale bardzo spokojnie (wczesniej sie przygotowalam)
      przedstawilam mu liste goscie weselna i slubna no i jak zobaczyl jaka jest
      liczba gosci slubnych (ktorzy jesli juz bym zaczela zapraszac na wesele
      musieliby by) a wyszlo mi ich 84 - to odrazu uznal ze bardzo dobrze
      przemyslalam to i rzeczywiscie lepiej jak zrobimy przyjecie dla grona ludzi z
      ktorymi na codzien sie "widujemy" niz zapraszac na sile ciotki, wujkow ktorych
      widuje od swieta. Tak wiec najlepiej sobie wsyztko wczesniej przemyslec samemy -
      przygotowac sobie argument nie do zbicia dla rodzicow i spokojnie je im
      przedstawic. na pewno zrozumieja. POWODZENIA!
    • sandstorm86 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 15:31
      mamy z czego żyć. Mój D. pracuje, ostatnio nawet awansował, bardzo dobrze
      zarabia. Ja narazie jeżdżę za granicę co jakis czas na 4 tyg i przywożę całkiem
      sporo kasy. Sama bym zrobiła wesele na mniej osób ale niestety tak to już jest u
      nas, że robia rodzice.
      Wszystko by było ok gdyby nie te fochy o koleżankę sad
      • sandstorm86 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 15:39
        Dzięki yoshi25. U mnie to jest tak, że mama chce zaprosić jakiś tam moich wujków
        i ciotki a mnie to zupełnie niepotrzebne ale jak powiedziałam, że nie widzi mi
        się zapraszanie ich to odpowiedziała, że gości zaprasza ona nie ja. Chyba chodzi
        jej o to, że jeśli rodzice sponsorują to oni decydują o gościach. Moi przyszli
        teściowie też zapraszają swojego znajomego ale nie mówią D. że nie może kolegów.
        Dziwne to jak dla mnie ale cóż jej poradze. Jedynie muszę jej to jakoś
        wyperswadować. Chodzi na szczęście tylko o tę jedną koleżankę.
        To jest jescze tak, że ona chce tylu a tylu gości a tata by poskracał. Jestem
        zwrócona w stronę Taty jeśli nie będzie mi nic dyktował w sprawie koleżanek.
        • anek45 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 15:54
          jeśli chodzi o jedną kolezankę, a jak napisałas, masz pieniądze, to jaki problem
          widzisz w tym, żeby za nią zapłacic? Sama. Bez oglądania się na pieniądze
          rodzicow? W czym problem.
        • epox123 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 15:56
          wiesz co ja bym zrobiła na Twoim miejscu,zaprosiła te osoby na których mi
          zależy-koleżanki itd.,a mamie powiedziała,że za nich sama zapłacisz,a rodzice
          niech płacą za reszte gości
    • lanka_cathar Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 17:01
      Po co Wam wesele, skoro Was na to nie stać??? Skoro rodzice płacą, to jest to
      ich kasa i mają prawo decydować. Lepiej zrobić coś skromnego, nawet u siebie,
      niż wisieć na rodzicach i jeszcze mieć pretensje. My sfinansowaliśmy wszystko
      sami (ja studiuję, prace mam dorywczą, mąż pracuje na etacie). Jeśli zaklada
      się rodzine, to znaczy, że ma się za co ją utrzymać, a chyba wy nie macie.
      Przepraszam za oskarżycielski ton, ale dla mnie jest logiczne, że decyduje ten,
      kto płaci. jakby moja mama miala finansować wesele, to moja chrzestna, której
      nie cierpię, i z kótrą nie ma kontaktu od lat musialaby zostać zaproszona. A
      tak byli tylko ci, na których nam zależało i z którymi mamy stały kontakt.
    • agnrek Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 17:04
      Ja serdeecznie współczuję wszystkim parom, które nie mają wpływu na zapraszanych
      gości. Byliśmy tuż po naszym weselu na weselu kuzyna. Było 130 osób, z czego
      połowa to znajomi rodziców młodej pary. Porażka. W jednym kącie stołu siedziało
      dziesięciu słomianych dziadków -koledzy taty panny młodej z chóru kościelnego.
      • sandstorm86 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 17:15
        Stać Nas na samodzielne sfinansowanie wesela. Po prostu rodzice chcą to zrobić w
        ramach prezentu itp. A my swoje oszczędności i pieniądze z wesela mamy
        przeznaczyć na budowę domu. Nie ma problemu żadnego oprócz słów mamy na temat
        tej koleżanki. Wszystko jest tak jak my chcemy. Sami wybieraliśmy fotografa,
        sale, kucharza, dekoratora, no dosłownie wszystko. Rodzice się nie wtrącają.
        Zabolało mnie jedynie to, że mama ma zamiar zapraszać gości bardziej pod siebie
        niż mnie.
        • adrianna79 Re: problem dot. listy gości 31.12.06, 18:56
          u mnie jest identyczna sytuacja gdzie rodzice oplacaja slub i wesele bo maja
          takie zyczenie; nas stac jest na slub i wesele, ale moi rodzice tak juz chca...
          wzamian z narzeczonym mozemy kupic dom u siebie i mieszkanie w moim ukochanym
          wroclawiu. jezeli chodzi o zaproszenie moich przyjaciol.. no coz.. niestety nie
          mam wielu ktorych bede zapraszac na wesele, bo w polsce nie mieszkam od prawie
          10 lat i tylko mala grupka sie utrzymala... podobnie jak u ciebie moi rodzice
          zapytali sie dlaczego chce zaprosic jedna z moich kolezanek, a ja im
          powiedzialam ze za nia jestem gotowa zaplacic, bo mi na niej zalezy.. tak wiec
          problem z glowy; rowniez postanowilam odlozyc spora sumke na rozne dodatki, jak
          inny tort niz to co wliczone w cene menu, barman, b.dobry fotograf.
          • agnrek Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 00:38
            Wiadomo, fajniej jest wszystko zrobić po swojemu, a jak się nie da, to trudno.
            Wesele i tak będzie udane, głowy do góry smile
            • cherie85 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 09:20
              u mnie jest tak samo smile ale ja nie mam problemu z moimi rodzicami smile moi i
              mojego J rodzice skladaja sie na wesele dla nas, my za to za swoje wyposazymy i
              urzadzimy mieszkanie -teraz sie buduje smile jednak nie moge zlego slowa
              powiedziec..wszystko jest jak my chcemy... rodzice sie nas pytaja rzucaja
              pomyslami i razem decydujemy co wybra.. czasami oni na cos fajneg wpadna a
              czasami my. ale tez mialam krotka rozmowe po co zapraszam (akurat ta) kolezanke
              i szczerze mowiac moze w tym wypadku mieli racje... to akurat byla dziwna
              sytuacja z nia , a ja chcialam ja zaprosic tylko grzecznosciowo smile jednak jesi
              sie tyczy znajomych to my raczej z nich rezygnujemy... sami podjelismy taka
              decyzje, chcemy odciazyc rodzicow finansowo..bedzie duzo mlodych ludzi na weselu
              i najblizsza przyjaciolka-swiadek, z jego strony 2 kumpli- jeden to swiadek.

              pozdrawiam
              • anniszka Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 11:13
                Współczuję sytuacji. Ja uparłam się, żeby samej (z narzeczonym) zorganizować
                ślub i wesele, za wszystko sami płaciliśmy i troszkę nie rozumiem argumentu "bo
                u nas tak jest", że za wesele płacą rodzice. Skoro jesteście dorośli,
                zarabiacie, to postawcie sprawę jasno - płacimy my, my organizujemy, a rodzice
                są goścmi. Mój argument był taki: jestem dorosła, zarabiam, WSTYD mi brać od
                rodziców. Przeciez to nie średniowiecze, że "ojce" organizowali slub!
                • anniszka Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 11:16
                  Poza tym, powinnaś zapłacić za swoich gości sama.
                  • sandstorm86 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 14:57
                    Dzięki dziewczyny smile Widzę, że wiele jest w podobnej sytuacji. Jeśli chodzi o
                    pytanie dlaczego sama nie zorganizuję, to tak jak mówię, chcemy budować dom i na
                    to przeznaczamy kase. Rodzice płacą na pół wesele. A z tą koleżanką wyszło jak
                    wyszło. Może moja mama myśli, że koleżanki nie są aż takie ważne. No trudno.
                    Myślę, że będzie ok tak jak w Waszym przypadku koleżanki smile Nie uważam żeby to
                    było coś złego, że rodzice sponsorują wesele. Są moimi rodzicami i pomagają w
                    każdej sytuacji. Dla wielu rodziców jest to coś wyjątkowego, co oni w ich
                    mniemaniu powinni zrobić.
                    • anek45 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 15:15
                      Dla wielu rodziców jest to coś wyjątkowego, co oni w ich
                      > mniemaniu powinni zrobić.
                      Ciekawe, ze za kazdym reaem identyczny argument wysuwają ludzie, ktorych nie
                      stać na samodzielne wyprawienie wesela, bo coś tam.
                      Przy okazji zastanawijące, że bardzo często są to młodzi ludzie, ktorzy jeszcze
                      studiów nie skończyli.

                      Nie uważam żeby to
                      > było coś złego, że rodzice sponsorują wesele.
                      Jasne, że nie, przeciez masz 15 lat i wyprawiają ci imieniny, w zadnym wypadku
                      nie jestes dorosła i nie zakładasz własnej rodziny.
    • promyczek_k Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 15:13
      Za woje wesele i ślub płacą rodzice. Moi i narzeczonego. Listę gości ustalaliśmy
      wspólnie, na szczęście nie było kłopotów. Rodzice chcieli zaprosić trochę swoich
      znajomych, ale tak się składa, że są to też nasi znajomi smile Więc wszystkich się
      zna i bardzo lubi smile
      Odnosząc się do Twojej sytuacji, uważam, że mogłabyś zapłacić sama za tą jedną
      koleżankę, skoro to ma być problem dla Twoich rodziców. Nie powinnaś rezygnować
      z marzeń, czy życzeń, bo to ma być Twój dzień smile Powodzenia, cokolwiek byś nie
      zdecydowała smile
    • sandstorm86 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 15:52
      Dlaczego stwierdzasz, że mnie nie stać skoro wyraźnie napisałam, że mnie stać?
      To co z tego, że jescze nie skończyłam studiów? Oboje z moim narzeczonym jeszcze
      studiujemy ale dobrze zarabiamy. Po prostu rodzice sponsorują wesele i tak jest
      u nas w rodzinach, zawsze tak było i pewnie jeszcze długo będzie. Jak już
      napisałam chyba ze dwa razy, pieniądze, które wydalibyśmy na wesele wydajemy na
      dom. Myślę, że problem z koleżanką nie ma tu nic do tego, że nie płace za
      wesele, bo dobrze piszą dziewczyny, które radzą, że mogę za nią zapłacić. Nie ma
      takiej potrzeby bo jak wiadomo, i niejedna to juz napisała, rodzice marudzą
      czasem. teraz wiem, że nie tylko u mnie i muszę to po prostu przełknąć. Mam
      fajnych rodziców. Oboje mamy. Pomagają doradzają. Trochę mnie zabolały słowa
      mamy na temat zapraszania gości. Chciałam wiedzieć czy ktoś ma podobny problem.
      Jest wiele zwolenniczek "samodzielności" i płacenia za ślub ale są i takie,
      które nie mają nic przeciwko temu, że płacą rodzice. Jesli ich na to stać to
      dlaczego nie? mam się na siłe upierać że jestem dorosła i zapłacę sama? Za wiele
      rzeczy zapłacę sama. Jest to rzecz ważna dla moich rodziców. I tyle. temat
      dotyczył listy gości a nie płacenia za nich smile Pozdrawiam
      • anek45 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 15:57
        Jak już
        > napisałam chyba ze dwa razy, pieniądze, które wydalibyśmy na wesele wydajemy na
        > dom.
        To teraz zastanów się nad sensem tego, co napisałas.

        rodzice marudzą
        > czasem. teraz wiem, że nie tylko u mnie i muszę to po prostu przełknąć.
        Na poczatku ci to przeszkadzało, ale skoro u innych rodzice marudzą, to
        przełkniesz taki stan rzeczy. Nie ma to jak asertywności i samodzielnośc w
        podejmowaniu decyzji.
        • aga07 Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 16:09
          U mnie jest tak,że rodzice płacą za wesele.Ja sama się ubieram itd.Za znajomych też płace sama.
          • mayagaramond Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 16:24
            Ten spor o finansowanie wesele jest troche smieszny. Rownie dobrze mozna by miec
            pretensje do dobrze zarabijajacego faceta, ze kupil zonie samochod w prezencie.
            W Polsce jest taka tradycja i zaloze sie, ze za wiekszosc wesel placa rodzice.
            Jesli nie bezposrednio, to w formie prezentu slubnego.

            Nie uwazam tez, ze finansowanie wesele dzieciom daje rodzicom nieograniczone
            prawo do decydowania o jego przebiegu. To tak jakbym dala w prezencie slubnym
            pieniadze oczekujac, ze obdarowany kupi za to, to co ja mu wskaze.
    • lanka_cathar Re: problem dot. listy gości 01.01.07, 17:08
      Wolałabym poczekać zbudową domu niż wyżalać się, że rodzice zapraszają swoich
      gości, a nie chcą koleżanki panny młodej. U nas listę gości ustalaliśmy MY, i
      nikt nie miał o to pretensji, bo to NASZ ślub i NASZE wesele. Ja powiedziałam,
      jeśli ktoś za moimi plecami zaprosi chrzestną, to będzie tłumaczył gościom,
      dlaczego ślub się nie odbył. Tradycja tradycją, ale nie wyobrażam sobie
      siedzenia na własnym weselu, na którym znam może 3 osoby, a reszta to znajomi
      moich rodziców. To chyba raczej nie byłby MÓJ ślub, tylko impreza 'starszyzny'.
Pełna wersja