foty.foty
02.01.07, 16:29
jestesmy zareczeni juz pol roku, razem od 4 lat
wszystko zalatwione mamy sale, zespol, fotografa..nasze mamy poznaly sie przy
ogladaniu sali ale tylko tyle...
rodzice mojego narzeczonego nie mogli sie wczesniej spotkac z moimi i ma to
nastapic w jak najbliszym czasie..
tylko ze zaczynam sie bac jak to bedzie wygladalo...mojego narzeczonego
rodzice sa bardzo zamozni..maja wielki dom, swoja firme, moi rodzice to
przecietni ludzie..mamy male mieszkanie , moja mama ze wzgledow zdrowotnych
musiala przerwac prace..z pieniazkami u nas ostatnio krucho

mojemu narzeczonemu to nie przeszkadza uwaza ze to glupota wiazac sie z kims
dla kasy..
jednak jego matka ostatnio ciagle mu suszy glowe ze powinien znalezc sobie
bogata dziewczyne bo bedzie mu latwiej w zyciu...matka mnie nigdy nie lubila i
ponoc tylko dla tego ze nie naleze do bogatych...;/
choc studiuje 2kierunki , brzydka nie jestem ciagle ma jakies ale bo moi
rodzice maja malo pieniedzy

martwie sie jak to wszystko bedzie wygladalo, jaka bedzie atmosfera..
czy beda mieli tematy do rozmow bo sa zupelnie inni

juz z sala byl problem bo przyszla tesciowa chciala sale za 250zl od osoby
wkoncu placimy 180-200zl co nie jest malo dla nas...wymyslila ze wynajmie
firme dekoratorska bardzo droga, chce dodatkowe alkohole na sali weselnej na
co my nie mozemy sobie pozwolic
czy na takim spotkaniu tylko trzeba omowic sprawy weselne czy takze juz np
gdzie bedziemy mieszkac itd...
jak u was wygladaly takie spotkania?