problem z ksiendzem i spowiedzia

05.01.07, 21:21
wiem ze sie ze mnie smiejecie zawsze jak tu cos napisze ale mam problem duzy
bo slub bierzemy w malym kosciolku na wsi gdzie sie wszyscy znajo i kazdy
kazdego zna bylam u spowiedzi teraz na swienta i ksiondz powiedzial mi ze jak
nie przestane sypiac z moim narzyczonym to on nam nie da slubu bo wie ze w
czerwcu idziemy do slubu jego tez zna bo oboje jestesmuy z tej samej parafi i
jemu to samo powiedzial bo u nas jest tylko jeden ksiondz nie wiem teraz co
robic bo nikt sie nie zgodzi zebysmy brali slub w innej parafi a on jeszcze
teraz mi na swieta nie dal rozgrzeszenia nie poszlam do komuni sama jedna w
calym kosciele i narzyczonuy i wszyscy sie gapili na nas jak na trendowatych i
byla w domu awantura ze swienta rodzinie zepsulam ze jak to tak mozna w
swienta do komuni nie pojsc jedyne co zostaje to przestac sypiac ze soba no
ale to jest przeciez nienormalne zeby majac ponad 20 lat juz a on ma prawie 30
zebysmy tylko sie za rence trzymali no nie wiem juz co z tym wszystkim mam
zrobic az sobie to biore do glowy i moj przyszly az sie martwi o mnie bo ja
sie martwie
    • anek45 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:28
      Niunia, i tak juz swiat cię mocno skrzywdził, sama zreszta tez wyrządzasz sobie
      krzywdę. Skoro jednak ksiądz zniza się do sznatazu, rodzina pomstuje, a slub
      bierzesz, bo tak wypada, to moze zwyczajnie nie mów księdzu prawdy.
      • niunia_811 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:31
        ja cie nie prosilam o sondy nikt mnie nie skrzywdzil ani sama sie nie krzywdze a
        slubu nie biore bo tak wypada tylko dlatego ze go kocham a ksiondz to
        rzeczywiscie jest kawal gnoja ale nie bende klamac na spowiedzi tylko najwyzej
        pojade do innego ksiendza do miasta albo gdzies dalej nawet do krakowa wkoncu
        ksiondz jeden z parafi probosz nie ma wylocznosci na mojo spowiedz i moge sie
        spowiadac gdzie chce
        • gioseppe Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:34
          nie widzę lepszego wyjścia

          olej takiego "księdza"
        • czuczi24 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:34
          To jak już będziesz w tym Krakowie to nie zapomnij wstąpić do księgarni i kupić
          sobie słownika ortograficznego.Błagam.
          • gioseppe Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:34
            czuczi24 napisała:

            > To jak już będziesz w tym Krakowie to nie zapomnij wstąpić do księgarni i kupić
            >
            > sobie słownika ortograficznego.Błagam.

            wiedziałam, że prędzej czy później ktoś zacznie wytykać błędy na forum smile))))
            zawsze mnie to bawi tongue_out
        • anek45 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:34

          Skoro masz gotowe rozwiązanie, zamierzasz iśc do innego księdza, po cholerę
          zakładasz watek? Masz rozwiązanie, to je realizuj. Ksiądz cokowiel dziwny, ale
          jak widać nie on jeden we wsi.

          sama sie nie krzywdze
          > a
          > slubu nie biore bo tak wypada tylko dlatego ze go kocham
          Ech, polska jenzyk trudna jest...
          • niunia_811 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:42
            bo teraz mi to wlasnie do glowy przyszlo ze moge isc do innego ksiendza ale to
            nie jest takie latwe bo potem cza kartki od spowidzi dac i co mu powiem temu
            naszemu ze u innego bylam to znow mi zrobi awantura jeszcze przed samym slubem w
            zakrystji albo co nagada rodzicom on jest naprawde walnienty mocno podobno sam
            do kochanicy jakiejs jezdzi a cala wies trzyma w garsci i nikt mu nie podskoczy
            kazdy sie mu boji sprzeciwic taki ksiondz jest ze nawet jak mu raz jeden somsiad
            od nas zaczal pyskowac bo za drogo mu powiedzial za pogrzeb to ksiondz go
            poturbowal i zrzucil ze schodow od plebani a jak sie tamten zaczal odgrazac ze
            pojdzie na policje to ksiondz niby ze w odszkodowanie mu ten pogrzeb polowe
            taniej zrobil i mu tak gembe zatkal tak ze ja tez sie boje zeby jakiej awantury
            nie wymyslil
            • anek45 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:47
              Niunia, dziecko, zgł0ś przypadek proboszcza do kurii. Tylko list daj do
              napisania lub przepisania komuś, kto opanował język polski odrobinę lepiej niz
              Ty. Ksiądz trzyma wieś w garsci, bo wieś mu na to pozwala. Moze w koncu znajdzie
              się ktoś odważny.
              Jestes dorosła i co? boisz się faceta w spodnicy*?! No proszę, trochę powagi.


              *nie wszystkich księży uwazam za facetów w spodnicy, tego tak.
              • vincentyna anek 06.01.07, 00:38
                A co ty wlasciwie robisz na tym forum ???
                Poza trolowaniem, obrazaniem, dokuczaniem i wywyzszaniem sie (bezsensownym)???
                Jakos nigdzie nie znalazlam watku na temat twojego slubu...wiec co ty tutaj
                robisz ???? (poza tym ze leczysz swoje kompleksy)
                • anek45 [...] 06.01.07, 09:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • vincentyna Re: anek 07.01.07, 01:20
                    Sama trolujesz i....nie jestes warta mego maila tongue_out
                    • anek45 [...] 07.01.07, 09:33
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • margaretka777 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 11:21
              Nie bój się go, jak bedzie ci coś gadał to mu powiedz, że po to bierzesz ślub by
              z mężem po katolicku żyć, a jak ci nie da ślubu to jako córka Ewy dalej bedziesz
              grzeszyć smilePowiedz mu że człowiek jest ułomny a rządza wielka. Mi się też pare
              razy dostało, ale zawsze dostałam rozgrzeszenie. Kiedyś bylam z narzeczonym w
              spowiedzi, poszłam pierwsza, jakie kazanie dostałam aż mi się przykro zrobilo, a
              potem poszedł mój i on nazdał księdzu smile że załatwić ślub nie jest tak łatwo,
              trzeba mieć jakieś nauki, sale, orkiestre, musimy mieć gdzie mieszkać i za co
              żyć. Podobno ksiądz się zamknoł, dał mu jakąś pokute i odklupał smile

              Nie poddawaj się, to ma być twój dzień smile A jeśli faktycznie jest aż tak
              straszny, to sprowadz sobie innego księdza aby udzielił wam ślubu, zawsze możesz
              powiedzieć że to jakiś zaprzyjaźniony i bardzo ci na tym zależy smile
            • mysiazuza Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 09.01.07, 21:05
              dla mnie to jakas sciema! Na poczatku Ci uwierzylam, ale jak teraz
              przeczytalam, ze ten Ksiadz zrzucil kogos ze schodow, bo chcial mniej zaplacic
              za pogrzeb, to zaczynam sie zastanawiac, czy masz rowno pod sufitem...
    • czuczi24 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:42
      Wybaczcie,ale taki poziom ortografii,aż w oczy koli.
    • czuczi24 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 21:47
      Rzeczywiście ten ksiądz jakiś kopnięty.Żeby w dzisiejszych czasach takie
      sytuacje miały miejsce? Proponuję zdobyć się na oswagę i złożyć skargę w
      Kurii,bo to nie jest normalne.Troszkę mu się role pomyliły.Skandal.
      • mayagaramond Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 23:15
        Ksiadz, to kasidz. W koncu seks przed malzenski jest grzechem (ale jesli uprawia
        go ksiadz to juz nie???).

        Duze lepsza jest postawa rodziny niuni - corka i przyszly ziec nie przyjmuja
        komunii, wiec wiadomo, ze TO robia. Ladacznica jednawink
    • karolinka.f Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 23:38
      ŻADEN ksiądz NIE MA PRAWA udzielić rozgrzeszenia osobie, która żyje w grzechu i
      nie ma woli poprawy.
      • gioseppe Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 23:50
        karolinka.f napisała:

        > ŻADEN ksiądz NIE MA PRAWA udzielić rozgrzeszenia osobie, która żyje w grzechu i
        > nie ma woli poprawy.

        i co? dlatego wszyscy przed ślubem mają kłamać przed ślubem podczas spowiedzi?
        albo grzechy zatajać?

        no proszę cie smile)
        • mayagaramond Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 05.01.07, 23:56
          gioseppe napisała:

          > karolinka.f napisała:
          >
          > > ŻADEN ksiądz NIE MA PRAWA udzielić rozgrzeszenia osobie, która żyje w grz
          > echu i
          > > nie ma woli poprawy.
          >
          > i co? dlatego wszyscy przed ślubem mają kłamać przed ślubem podczas spowiedzi?
          > albo grzechy zatajać?
          >
          > no proszę cie smile)

          Nie mozesz zjesc ciastka i miec ciastko. Jesli chcesz przyjmowac komunie to
          powinnas zyc zgodnie z zasadami KK. Inaczej nie ma to zupelnie sensu. Pisze to
          jako osoba niechodzaca do kosciola
          • gioseppe Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 00:04
            mayagaramond napisała:


            > Nie mozesz zjesc ciastka i miec ciastko. Jesli chcesz przyjmowac komunie to
            > powinnas zyc zgodnie z zasadami KK. Inaczej nie ma to zupelnie sensu. Pisze to
            > jako osoba niechodzaca do kosciola

            doskonale o tym wiem.
            chodzi mi o sytuację gdy ktoś idzie do spowiedzi, a ksiadz wymusza wypowiedzenie
            zdania - obiecuje poprawe nie bede tego robic...

            przeciez ktos kto to mowi podczas spowiedzi klamie w zywe oczy smile

            eeehh.. moim zdaniem powinna byc spowiedz powszechna a nie opowiadanie o swoich
            grzechach ksiezom ktorzy nierzadko sami rozne rzeczy robia na lewo i prawo...
            • karolinka.f Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 00:22
              Wymuszanie czegokolwiek podczas spowiedzi jest złem. Jeśli penitent nie ma woli
              poprawy, ksiądz nie powinien, od niego tego wymagać, ale też nie może dać wtedy
              rozgrzeszenia. Nie z własnej woli. Jest napisane (J 20,22-23): "Weźmijcie Ducha
              Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są
              im zatrzymane." Trzeba ufać w otwarcie się kapłanów na Ducha Świętego. I trzeba
              szukać dobrych spowiedników. A bez seksu da się żyć, choć jest to ogromnie
              trudne. Po co sakramentalne małżeństwo, gdy nie chcemy przestrzegać przykazań?
    • dosha przeciez to podpucha 06.01.07, 00:01
      Dziewczyny dlaczego marnujecie czas na te klamstwa, nie czujecie ze to sciema???
      • gioseppe Re: przeciez to podpucha 06.01.07, 00:05
        dosha napisała:

        > Dziewczyny dlaczego marnujecie czas na te klamstwa, nie czujecie ze to sciema??
        > ?

        ale takie rzeczy się ZDARZAJĄ smile
        • dosha Re: przeciez to podpucha 06.01.07, 00:12
          Wiem ze sie zdarzaja. Ja zyje w zgodzie ze soba i koscielnego slubu nie biore.
          Cale dwie rodziny byly dwoma obozami przeciwko nam ale nie poddalismy sie i
          bierzemy slub w USCsmile Na domiar zlego (zlego-dla rodzin) dalismy przypadkiem
          date slubu w czasie postu i dla dobra wszystkich trzeba bylo zmieniac terminsmile
      • anek45 [...] 06.01.07, 09:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • madziaq Re: przeciez to podpucha 06.01.07, 11:17
          Ja tam też uważam, że to podpucha. Ale nie dlatego, że nie zdarzają się głupi
          księża, bo i owszem, niestety się zdarzają. Ale nie chce mi się wierzyć, żeby
          ktoś robił TAKIE ILOSCI błędów ortograficznych i pisał takim językiem, "bo tak
          ma". To musi być ściema... A jak nie, to naprawdę doradzam autorce zakup słownika smile
      • toja2007 Re: przeciez to podpucha 10.01.07, 12:46
        no właśnie też odnoszę takie wrażeniesmile))
    • jan.bar idź do USC i tam weź ślub 06.01.07, 00:33
      i zlej księdza, ja bym tak zrobił, nie będzie mi czarny łaski robić
      • a.bc Re: idź do USC i tam weź ślub 06.01.07, 11:47
        A jak kobieta jest w zagrozonej ciazy to tez musi wytrzymac bez przez co
        najmniej 6 miesięcy. Bez przesady jesteśmy myślącymi ludzmi, poza tym czytam to
        i się zwijam ze śmiechu: a czy ty musisz być na każde zawołanie swojego
        narzeczonego? Proponuje zamiast siłownie- bedziecie mieli kondychę na po
        ślubiesmile
        A tak na dobrą sprawę to po jakiego grzyba opowiadasz Księdzu wszystko? Ja
        wiem to jest spowiedź. Wiesz jaka jest sytuacja, innej reakcji niestety nie
        mogłas się spodziewac. Zatem albo przestań sypiać z facetem albo sypiaj i nie
        opowiadaj wszystkiego Księdzu albo zwyczajnie jedz do innego miasta zeby sie
        wyspowiadać i dostac rozgrzeszenie u kogoś normalnego.
        I błagam przestańcie pisać,zeby donieść na Księdza u Biskupa- on wykonuje
        swoją pracę zgodnie z prawem kościelnym. Czarne jest czarne, białe jest białe.
        Nie mozna oczekiwac pełnego rozgrzeszenia i błogosławieństwa za to co sie robi
        od Księdza przed ślubem. Tak to wygląda i albo sie na to godzisz i masz
        pewnośc ,ze jestes biała albo robisz swoje i masz wszystko w głębokim
        poszanowaniu.
        Błagam trochę logiki, zdrowego rozsadku i kojarzenia faktów.
        • anek45 [...] 06.01.07, 11:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • a.bc Re: idź do USC i tam weź ślub 06.01.07, 12:04
            hehe Ksiądz jest gorliwy, używa wszystkich dostępnych metod aby odwieść ich od
            grzechu i skłonić do refleksjismile
            Jak sie będą bardzo opierać i stawiać na swoim to może ich jeszce wykląćsmile

            A tak na powaznie to chyba za małą skruche za grzechy musieliscie okazać i
            dlatego się uwziął.
            • mynia0 Re: idź do USC i tam weź ślub 06.01.07, 14:22
              podpucha czy nie - a ja odpowiem.

              ksiądz może rozgrzeszyć, jeśli jest żal za grzechy i postanowienie poprawy -
              nie można isć do spowiedzi, wyznać grzechu, wiedząc jednocześnie, że będzie się
              go popełniało nadal. to nie jest żal za grzechy i postanowienie poprawy, a sama
              spowiedź jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. spowiedź, w któej zataj asię
              grzech, jest świętokradzka i zwyczajnie niewazna. dziwię sie, że osoby, które
              biorą ślub kościelny, nie wiedzą podstawowych rzeczy o wierze katolickiej.

              trudno - jeśli się chce brać ślub katolicki, trzeba przestrzegać reguł wiary
              katolickiej.

              a wykląć z koscioła - czyli nałożyć ekskomunikę - może wyłacznie papież. zdarza
              się to na szczęście bardzo rzadko.
      • olera24 Re: idź do USC i tam weź ślub 06.01.07, 16:04
        ale co ludzie we wsi powiedza, tak zyc bez kościelnego????
    • mimarika Re: oraz ortografią i interpunkcją 06.01.07, 15:48
      • niunia_811 Re: oraz ortografią i interpunkcją 06.01.07, 15:54
        nie mam problemu z ortografia ale mam problem z interpunkcja i dobrze o tym wiem
        i nie czeba mi o tym w kazdym moim watku przypominac wredna klempo zafajdana jak
        nie masz nic do powiedzenia to wsadz ryj w wiaderko i ssij pomyje nie kazdy jest
        taki mondry jak ty nie kazdy mial szanse sie edukowac niektorzy musieli od
        malego pracowac i wychowywac mlodsze rodzenstwo i to sie tutaj tyczy kazdego co
        mi wypomina ciongle ze ja zle pisze pisze zle no i gowno wam do tego wielkie
        krowie lajno wam do tego i do mojego zycia i mojej spowiedzi pytam sie bo tu
        anonimowo mozna zapytac o rozne sprawy ale widze ze jak ktos nei jest z miasta i
        nie wlada biegle piencioma jezykami to juz nie moze liczyc na niczyjom pomoc ale
        to swiadczy tylko wyloncznie o waszych kompleskach i flustracjach bo ja sie
        dobrze czuje i nie wstydze sie tego wcale ze mieszkam na wsi i nie musze nikomu
        udowadniac ze jestem lepsza dlatego nie wypominam ze ktos robi bledy
        • shady27 Re: oraz ortografią i interpunkcją 06.01.07, 20:59
          ksiondz nie chce ci dac slobo bo wie rze jestes hamska niestety buahahahaha
        • mysiazuza Re: oraz ortografią i interpunkcją 09.01.07, 21:29
          skoro twierdzisz, ze jestes z takiej zabitej dechami wiochy i Twoje bledy nie
          sa sciema, to skad znasz takie slowa, jak interpunkcja, frustracja, albo
          sformulowania typu "wladanie jezykami" ????? Mysle, ze Ci sie nudzi i chcesz na
          siebie zwrocic uwage- stad te glupoty, ktore wypisujesz i te wymuszone byki!
          Pisz sobie, co chcesz,jesli ma Ci to pomoc, ja tam Ci nie wierze w ani jedno
          slowo! smile
    • kogiel_mogiel Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 22:29
      Mam podobny problem. Jakis rok temu poszlam do spowiedzi i pierwszy raz w zyciu
      nie dostalam rozgrzeszenia. Mieszkam z narzyczonym, ale nie sypiamy ze soba.
      Dla ksiedza grzechem jest mieszkanie razem - nie wazne jest co tam robimy.
      Strasznie to przezylam. Przed swietami moj narzyczony poszedl do spowiedzi i po
      dlugiej rozmowie z ksiedzem dostal rozgrzeszenie. Ja sie nie odwazylam pojsc w
      swojej parafii, bo balam sie powtorki z poprzedniej spowiedzi. A wlasnie tak
      przy okazji to nalezy poinformowac ksiedza, ze ostatnim razem nie dostalo sie
      rozgrzeszenia?. Bardzo mnie boli, ze nie moge przystepowac do komonii. Moj N
      przystepuje a ja nie. Dobrze , ze slub juz niedlugo, choc nie wiem jak to
      zrobic z tymi kartkami do spowiedzi.
      • elena70 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 22:35
        Ja brałam ślub 12 lat temu, wtedy nie było takiego boomu na mieszkanie razem.
        Ale co do współżycia, to wiadomo. Jak świat światem się to działo. Rozwiązałam
        problem spowiedzi tak, że poszliśmy do obowiązkowej dwukrotnej spowiedzi przed
        ślubnej do innej parafii. A na święta po prostu nie spowiadaliśmy się, żeby nie
        robić szopek z sakramentu. Niestety, spowiedź bez chęci poprawy nie jest ważna.
        A przyjęcie po niej komunii jest grzechem.
    • jarzynka17 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 22:48
      jest tylko jedno rozwiązanie.poprostu przestań sie seksik ze swoim i juz. do
      czerwca wytrzymasz... hehe
    • jarzynka17 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 06.01.07, 22:49
      albo idz do innego kosciola sie wyspowiadac.. co za problem...??
    • bacha1979 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 08.01.07, 08:37
      PODPUCHA, nie wierzę, że ktos może być taki ciemny.
    • katkam81 Re: problem z księdzem i spowiedzia 08.01.07, 11:47
      Podziwiam szczerze zakłamanie!
      Po co dziewczyno ty do tej komunii chodzisz? Bo chyba nie dla przeżyć duchowych.
      Może pora się zastanowić, czy jesteś religijna bo jesteś, czy tylko bo co ludzie
      powiedzą?
      Jeśli czujesz taką potrzebę, to będąc dorosłym człowiekiem pora, zdać sobie
      sprawę, że jeśli chce się być członkiem KK to niestety coś za coś. Przywilej
      ślubu kościelnego za zakaz seksu pozamałżeńskiego i obowiązek ważnej spowiedzi.
      Doprawdy nie rozumiem, dlaczego masz skrupuły przed okłamaniem księdza podczas
      spowiedzi, ale już żadnych spowiadając się bez zamiaru poprawy, idąc do komunii
      z nieważną spowiedzią czy figlując z narzeczonym - a to wszystko takie same i
      równie ciężkie grzechy.
      A jeśli masz to gdzieś i cały ten cyrk odczyniasz tylko dla rodziny, to skąd
      skrupuły odnośnie skłamania na spowiedzi? I tak cała reszta w takim wydaniu to
      grzech! Najuczciwiej byłoby się do tego przed samą sobą przyznać i jeśli nie
      odpowiadają ci reguły KK zrezygnować ze ślubu w kościele i żyć zgodnie z
      własnymi przekonaniami.Tylko czy stać cię na to żeby się rodzinie i jakiemuś
      księdzu postawić? Bo to właśnie jest dorosłość.
      • ledzeppelin3 Re: problem z księdzem i spowiedzia 09.01.07, 12:45
        Ksiondz ma rację. Nie wolno spółkować przed ślubem. Nawet jak niedokońca
        wkłada. Przykro mi.
        • jola.pedagogspoleczny Re: problem z księdzem i spowiedzia 09.01.07, 13:40
          Moja kuzynka będąc narzeczoną chciała sie wyspowiadać. Kisądz zjechał ją równo
          mówiąc, że jest grzesznicą i że nie kocha Boga skoro śpi z narzeczonym. Nie dał
          jej rozgrzeszenia, a ona wyszła z koscioła i sie rozpłakała...
          Jej narzeczony poszedl do spowiedzi w tym samym czasie. Ksiądz tylko zapytał,
          czy mają już zaplanowany ślub i na kiedy. Powiedział, że każdy czasem błądzi i
          bez problemu odpuścił grzechy...
          Podobne sytuacje mialy moje znajome- jak kobieta uprawia seks przed ślubem to
          jest ladacznica, a jak facet, to po prostu zaspokaja potrzeby;-/

          My od czasu, kiedy ze sobą mieszkamy nei chodzimy do spowiedzi ani do komunii.
          Dla mnei bezsensowne jest spowiadać się, jeśli za chwile znowu zgrzeszę.
          Zatajanie grzechów jest też nie wiem po co, bo przyjmując komunię mam mieć
          czyste serce, a nie ,,skażone'' moimi grzechami (ktore moim zdaniem nie powinny
          być uznane za grzech- spałam tylko z 1 mężczyzną w moim życiu, czyli z
          narzeczonym i nei zamierzam spać z kimkolwiek innym, więc czym sie różnię od
          osoby, która jest po ślubie- tak samo kocham go, jestem mu wierna i uczciwa).

          Bedac jednak katoliczką musze przestrzegać zasad kościoła i wybrać, czy nie
          uprawiać seksu i móc sie spowiadać, czy żyć w grzechu ale bez komunii.
          Juz sie nei moge doczekać ślubu, bo wtedy wszystko będzie legalne;-P
      • mayagaramond katkam81 09.01.07, 14:33
        W zasadzie sie z Toba zgadzam katkam81 (sama do kosciola nie chodze). Tylko, ze
        wtedy na slubnym kobiercu w kosciele stawaloby moze 5% panien mlodych (i panowwink)
    • niunia2828 Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 09.01.07, 14:01
      oooo mamusi..ja nie widze problemu...idź rzesz kobieto do innego kościoła..ja
      też nie chodzę do swojej parafi bo mamy beznadziejnych spowiedników(i wcale nie
      chodzi o to że grezchy mam takie czy inne) poprostu kiepska jakość.. to już nie
      ma innych spowiedników na świecie.A swoją droga to bez postanowienia poprawy i
      żalu za grzechy spowiedź jest nieważna...Ale to juz chyba wiesz wink
    • kroplla Re: problem z ksiendzem i spowiedzia 09.01.07, 14:28
      Ja również stawiam na podpuchęsmile bo błędy są absurdalne, bo obok wysublimowanego
      "czeba" stoi już poprawne "trzyma", bo w potoku zdań, które z polszczyzną
      literacką mają niewiele wspólnego, pojawiają się związki wyrazowe doskonale
      wpasowujące się w tekst, ale... swoim poziomem nierównomiernie górujące nad
      całościąwink

      "proboszcz nie ma wylocznosci"
      "cala wies trzyma w garsci"
      "nie wlada biegle piencioma jezykami"
      <jeśli coś źle zacytowałam, przepraszam..>.

      A jeżeli faktycznie niunia od kilku miesięcy pisze w podobnym stylu, to
      gratuluję wytrwałości w kreowaniu postacibig_grin
    • mimi78 znowu odpisujecie na jakąś prowokację? 10.01.07, 13:45
      po co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja