W kancelarii parafialnej niemile widziani..:(

13.01.07, 12:48
Zachęceni nawet miłą wizyta księdza przy okazji kolędy postanowiliśmy od razu
na drugi dzień wybrać się do kancelarii parafialnej i zarezerwować termin
ślubu, który mamy ustalony od dawna. Weseli, z uśmiechami na twarzy
odczekaliśmy ile trzeba było w dosyć długiej kolejce. Cieszyliśmy się, że
wreszcie załatwimy to co najważniejszesmile Humor wkrótce nam się bardzo
popsuł... Siostra zakonna była wyraźnie niezadowolona, że zawracamy jej
głowę. Kilka razy pytała, czy aby na pewno jesteśmy zdecydowani, że może
jeszcze się zastanowimy, a może wybierzemy inne miasto.. Kolejny problem
pojawił się, gdy podałam planowaną godzinę ceremonii – 16:00, a dlaczego tak
późno, a po co, a będzie ciemno jak wyjdziemy z kościoła (na początku
września!!) i wreszcie najważniejsze – ksiądz nie będzie na nas tak długo
czekał! Miałam przygotowaną listę pytań, m. in. chciałam się dowiedzieć jaki
jest odstęp między ceremoniami, widziałam już raz sytuację, że jedna para
jeszcze nie wyszła z kościoła, a druga już czekała zdenerwowana przed
wejściem. I tu się dowiedziałam, że ceremonie są planowane ciurkiem – bo
ksiądz NIE MOZE przecież czekać pół godziny.. W związku z tym to oni narzucą
nam godzinę ślubu, nie wiem tylko kiedy zamierzają nas o niej poinformować..
Ciekawe jak mam drukować zaproszenia nie znając dokładnej godziny ślubu.
Poprosiłam siostrę, żeby przekazała mój numer telefonu innym parom, które
będą miały ślub w tym samym dniu co my, w celu umówienia się w kwestii
wystroju/oprawy muzycznej. W tym momencie posypały się gromy – nie ma mowy o
żadnym wystroju, ksiądz proboszcz się nie zgadza. Ja nie planowałam żadnych
fanaberii – chciałam zorganizować dwa pokrowce na krzesła bo są koszmarne i
ewentualnie długi chodnik przez cały kościół – NIE WIDZĄ TAKIEJ POTRZEBY.
Podobnie z dodatkowymi muzykami, marzy mi się trąbka – raczej nie ma mowy..
Nie opisałam tu nawet połowy z tej niemiłej rozmowy, ale nie chcę was jeszcze
bardziej zanudzać...
Jak można tak traktować ludzi... Straciłam cały zapał i radość... Z nerwów
wieczorem dostałam migrenę i łykam prochysad
    • meg303 Nie mozecie wybrać innego kościoła? 13.01.07, 12:57
      Ja mialabym dość po takim wstępie.
      • inkageo Re: Nie mozecie wybrać innego kościoła? 13.01.07, 13:03
        Pewnie, że się nad tym zastanawiamy. Sytuacja jest trochę bardziej
        skomplikowana bo dzień wcześniej obiecaliśmy księdzu, że ślub będzie w jego
        kościele (to moja parafia) i że będzie nam go udzielał (trochę wymusił tą
        decyzję). Księdzu bardzo zależy, bo pomagaliśmy przy budowie nowego kościoła
        (jestem z zawodu geodetką) i powiedział, że chce nam się w ten
        sposób "zrewanżować".
        • nantu Re: Nie mozecie wybrać innego kościoła? 13.01.07, 13:11
          moze sprobujcie umowic sie z ksiedzem i z nim wszystko jeszcze raz omowic..
          • inkageo Re: Nie mozecie wybrać innego kościoła? 13.01.07, 13:16
            Ksiądz jest młody i sympatyczny, a te wszystkie dziwne zasady to zasługa
            proboszcza. Spotkam się z nim i porozmawiam, ale 9 miesięcy przed ślubem
            rozmawiać o trąbce i dywanie pewnie nie będzie chciał..
    • inkageo Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:09
      A tak się prezentuje kościół z obowiązkowymi krzesłami i chodnikiemwink
      img181.imageshack.us/my.php?image=dsc00495pv7.jpg
      • medea11 Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:14
        inkageo Ty jestes zdjae sie wroclawianka tak jak ja, moze pomysl nad inna
        parafia? My bylismy w Garnizonowym i ksiadz jest rewelacyjny! Ktory to koscil
        jest na zdjeciu, bo jakos nie kojarze?
        • inkageo Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:15
          Jestem z Brzegusad
          • medea11 Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:19
            Ojej to lepiej spotkaj sie bezposrednio z ksiedzem, bo to naprawde istotna
            sprawa. Mojej przyjaciolce ksiadz tak odprawil slub ze az mi bylo jej
            zal...dlugo by opowiadac, ale o to naprawde warto sie zatroszczyc. Trzymam
            kciuki.
            • inkageo Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:26
              Dziękismile Będę walczyć o swoją wizję ceremonii, chciaż z niektórych pomysłów
              raczej zrezygnujemywink Śmialiśmy się z siebie po wyjściu z kancelarii, mój M
              mówi - zapomniałaś zapytać, czy kamerzysta może filmować ślub z ambony, a ja mu
              na to - a ty zapomniałeś zapytać czy organistka zagra Imagine Lenona przed
              msząwink Oj po tych pytaniach to wylecielibyśmy z biura prędziutkowinkwinkwink
              • madziaq Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:33
                No to mnie nie pocieszyłaś sad Ja dzisiaj ide do kancelarii, mam nadzieję, że nie
                będzie tak źle...
                • inkageo Do madziaq 13.01.07, 13:56
                  Hmm...u nas kancelaria jest zamknięta w weekendy. Nie przejmuj się, nie
                  słyszałam jeszcze żeby ktoś miał takie problemy w innych parafiachsmile
              • aska90 Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:45
                Jesli już inaczej się nie da, walczcie o rezeygnacje z obowiązkowego chodnika.
                Bez niego duzo lepiej bedzie to wyglądac.
                • inkageo Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 13:54
                  O tak, ten krótki chodnik musi odejśćwinkwinkwink Kurcze wymarzyłam sobie dwa
                  pokrowce na te rozwalające się krzesła - takie jak miała korridda na weselu:
                  img213.imageshack.us/my.php?image=krzesaim5.jpg
                  A wzdłuż głównego przejścia po obu stronach rząd świec...
                  • inkageo Re: Zdjęcie z kościoła 13.01.07, 14:14
                    A tu świeczki - pomysł i bardzo tani i prosty w realizacji, a w ponurym
                    kościele może wyglądać fajnie (podpatrzyłam u natiny0):
                    img181.imageshack.us/my.php?image=wieczkihd0.jpg
                    • mycha0211 Re: Zdjęcie z kościoła 15.01.07, 00:09
                      W pierwszej chwili myślałam że jest to Kościół św. Elżbiety z
                      Wrocławia,rzeczywiście nie powiem żebyście zostali potraktowani miło więc może
                      spróbujcie zmienić parafię i poproście zaprzyjaźnionego księdza aby tam
                      udzielił Wam ślubu.
                      My z S. jesteśmy z Wrocławia i choć nasz Kościół nadal jest w budowie od wielu
                      lat to jednak wiemy że właśnie w nim chcemy wziąść ślub,wprawdzie nie oboje nie
                      przepadamy za obecnym proboszczem ponieważ w trakcie takich mszy jak Pasterka
                      czy msza Rezurekcyjna w Wielkanoc kiedy jest najwięcej ludzi ględzi ile to
                      jeszcze trzeba wydać pieniędzy na budowę i ile już wydał koszmar.
                      Na szczęście mamy już wybranego księdza który udzieli nam ślubu,jedynie boję
                      się właśnie rozmowy z proboszczem ponieważ ma już ponad 70 lat i czasami jak
                      mówi kazanie to się po prostu zacina,spróbujcie znaleźć inną parafię i życzę
                      powodzenia.
    • iizabelaa Re: W kancelarii parafialnej niemile widziani..:( 13.01.07, 14:27
      Ja mam podobne doświadczenie. Przyszłam sam bo N akurat nie mógł zarezerwować
      wstępnie tylko termin i godzinę. Pani organistka któr pełni dyzur w biurze
      parafialnym była niezmiernie niezdowolona że musi poprsi księdza (bo tylko ona
      zapisuje śluby) Gdy go poprosiała to cały czas minie mierzyła z wyrazem
      twarzyoznaczającym ogramne nniezadowolenie. Ksiądz szybo przedszedł do rzeczy,
      zapytal o date zapisał i powiedzail że mam przyjsc za 3 mies ustalic szczegóły
      i zanim zdążląm otworzyc usta zeby o cos zaptytac to juz go nie bylo.
    • maurycja7 Re: W kancelarii parafialnej niemile widziani..:( 13.01.07, 18:47
      U mnie też było podobnie - proboszcz nie chciał się zgodzić na wystrój kościoła
      (żadnych kwiatów, tiuli i świec, bo to Wielki Post i "przepisy liturgiczne
      zabraniają"), nie było mowy też o chórku. Załamałam się i przepłakałam dwa dni,
      ale postanowiłam dopiąć swego, i po prostu zmieniłam kościół, gdzie mogę mieć i
      kwiatki, i tiule (jakoś przepisy nie zabroniły smile) i chórek. Tak więc to
      wszystko zależy od dobrej woli księdza. Radziłabym więc zmienić kościół, na
      pewno w pobliżu znajdzie się parafia z miłym proboszczem i serdeczną siostrą
      zakonną!

      mój suwaczek
    • sisigma Re: W kancelarii parafialnej niemile widziani..:( 13.01.07, 21:41
      Ślub w innym kościele a znajomego księdza poproście o poprowadzenie
      nabożeństwa. Też nie będzie to proste, ale możliwe smile
      • panna_na_wydaniu My tak samo :( 13.01.07, 22:24
        Byliśmy dzisiaj! Na początku przez 10 min tłumaczyłam dlaczego przyszliśmy
        dzisiaj (możemy tylko w weekendy), ksiądz zrobił łaskę, był dla nas nimiły
        wręcz chamski. Spisaliśmy pierwszą część protokołu,następną częśc mamy spisać za
        miesiąc. Dodatkowo musimy jeszcze "zrobić" nauki przedślubne (4spotkania) i w
        katolickiej poradni rodzinnej (4 spotkania), pomijajac już nauki przedmałżeńskie
        które już zrobiliśmy (10 spotkań).Tragedia sad

        Datę byłam ustalić w czerwcu i chciałam dzisiaj żeby ksiądz nam spr czy jesteśmy
        wpisani (w czerwcu nie było księgi na 2007 rok i zostaliśmy zapisani w księdze
        2006 na samym końcu). Oczywiście nie miał czasu, mamy jutro po mszy iść do
        kancelarii i sprawdzić, a w poniedzialek zaczną nam drukować zaproszenia także
        mam nadzieje, że termin jest aktualny.

        Szczerze powiem, że odechciało mi się wszystkiego. Nawet zażartowałam później,
        żebyśmy zrezygnowali z kościelnego skoro tak nas potraktowano uncertain
        • panna_na_wydaniu c. d. 13.01.07, 22:27
          Co do wystroju kościoła to na szczęście u mnie jedna siostra zajmuje się
          strojeniem, kupuje sama kwiaty i dekoruje. Można wynając czerwony dywan za 50 zł smile
          Ogólnie po woli mam dość i chciałabym żeby już było po smile
          • zaba002 Re: c. d. 13.01.07, 22:38
            Czy Masz może ślub w kościele w Wilanowie?
          • inkageo Re: c. d. 13.01.07, 22:39
            My też po wizycie w kancelarii zażartowaliśmy, że może jednak cywilny..wink W
            każdym razie nie dziwię się, że niektórzy rezygnują z kościelnego, jeżeli na
            każdym kroku są łaska i utrudnienia..
            • panna_na_wydaniu Re: c. d. 13.01.07, 22:43
              Mieszkam w lubuskiem smile Małe miasteczko. A jeszcze mi sie przypomniało, że po
              uproszeniu księdza (rozmawialiśmy przez domofon) zszedł na dół i mówi do nas
              wkurzony "CO CHCĄ"??? hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja