wilvo
18.01.07, 15:58
Mój luby wymyślił sobie, że zaproszenia zrobimy sobie sami w jakiejś drukarni. Miałoby to być nasze zdjęcie na "okładce" i tekst w środku. Zgodziłam się bo przynajmniej się zaangażuje jakoś w to całe planowanie

Ale...
Znając mojego narzeczonego nie będzie miał dość czasu żeby to załatwić, nie mamy żadnego zdjęcia które by się nadawało na zaproszenie, nie mamy aparatu cyfrowego żeby je zrobić.
Tak więc muszę się przygotować na to, że w efekcie będę musiała na ostatnią chwilę sama załatwiać zaproszenia a ja nie zamierzeam się bawić w chodzenie po drukarniach. Mnie tam gotowe wystarczą.
Zaproszenia planujemy rozdać w Wielkanoc. Jak myślicie, czy w razie wpadki uda mi się załatwić to powiedzmy w tydzień?