Plan awaryjny

18.01.07, 15:58
Mój luby wymyślił sobie, że zaproszenia zrobimy sobie sami w jakiejś drukarni. Miałoby to być nasze zdjęcie na "okładce" i tekst w środku. Zgodziłam się bo przynajmniej się zaangażuje jakoś w to całe planowanie wink Ale...
Znając mojego narzeczonego nie będzie miał dość czasu żeby to załatwić, nie mamy żadnego zdjęcia które by się nadawało na zaproszenie, nie mamy aparatu cyfrowego żeby je zrobić.
Tak więc muszę się przygotować na to, że w efekcie będę musiała na ostatnią chwilę sama załatwiać zaproszenia a ja nie zamierzeam się bawić w chodzenie po drukarniach. Mnie tam gotowe wystarczą.
Zaproszenia planujemy rozdać w Wielkanoc. Jak myślicie, czy w razie wpadki uda mi się załatwić to powiedzmy w tydzień?
    • monia76 Re: Plan awaryjny 18.01.07, 16:51
      jeśli zabierzecie się za to odpowiednio wcześnie, powinno ci się spokojnie udać
      w tydzień, ale jeśli trafisz na najbardizej oblegany okres "zaproszeniowy"
      będzie ciężko. najlepiej wziąć się za tu już teraz.
      • wilvo Re: Plan awaryjny 18.01.07, 17:06
        A kiedy jest najbardziej oblegany okres zaproszeniowy?
        • monia76 Re: Plan awaryjny 19.01.07, 10:41
          z tego co pamiętam z zeszłego roku to marzec - maj
    • lubna Re: Plan awaryjny 18.01.07, 17:02
      Na pewno jakiś znajomy ma cyfrówkę i zrobi Wam zdjęcia smile
      • wilvo Re: Plan awaryjny 18.01.07, 17:05
        Ale to też nie takie proste bo w tej chwili mój N kursuje pomiędzy trzema miastami i się w sumie rzadko widujemy. Szczerze mówiąc to angażowanie kogoś do robienia nam zdjęć jest ostatnią rzeczą o jakiej myślimy widząc się raz czy dwa razy w tygodniu wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja