Ślub mieszany w Warszawie?

27.01.07, 19:19
Kto bral, kto planuje, w jakim kosciele?
    • mariika Re: Ślub mieszany w Warszawie? 28.01.07, 12:52
      A o jaki konkretnie rodzaj ślubu mieszanego masz na myśli? Ja jestem
      Ewangeliczką, mój narzeczony Katolikiem, próbujemy jakoś to spiąć razem, ale
      nie jest łatwo... Kościół Katolicki niestety nie patrzy chętnie na mieszane
      pary.
      • ap77 Re: Ślub mieszany w Warszawie? 01.02.07, 19:32
        chodzi mi o slub katolika z osoba innej wiary lub niewirzaca, wiem, ze cos
        takiego funkjonuje i staje si ecoraz popularniejsze
        • mada.g Re: Ślub mieszany w Warszawie? 01.02.07, 20:40
          My też planujemy. Katoliczka i ateista. Zobaczymy, czy się uda, ale z tego co
          czytałam, to mogą udzielić katolickiego ślubu tylko jednej osobie, druga pomija
          wszystkie kwestie "z Bogiem". Chyba w takim przypadku nie jest odprawiana msza,
          ale nie jestem tego pewna, pójdę w przyszłym tygodniu do kościoła, może się
          czegoś dowiem. Wiem, że nie wszędzie chętnie udzielają takich ślubów.
          • ap77 Re: Ślub mieszany w Warszawie? 03.02.07, 11:29
            oj to napisz czego soe dowiedzialas!! jestes moze z Warszawy?
            • mada.g Re: Ślub mieszany w Warszawie? 04.02.07, 17:11
              Tak, z Warszawy. Mam nadzieję, że uda nam się jutro pójść. Dam znać.
    • bystra_26 Re: Ślub mieszany w Warszawie? 04.02.07, 23:17
      Ten wątek jest w miarę często wałkowany na forum - skorzystaj z wyszukiwarki.

      W Kościele Katolickim wymagana jest dyspensa od biskupa, o którą w imieniu
      młodych prosi proboszcz parafii, w której załatwiacie formalności. Jak proboszcz
      robi problemy, to dzwonicie do kurii, bo z góry nie może wam tego zabronić.
      NAtomiast dyspensa jest pewnie zależna od stanu wiary strony katolickiej, bo
      biorąc ślub mieszany ona zobowiązuje się nie utracić wiary w takim małżeństwie.

      Powodzenia.
      • ap77 Re: Ślub mieszany w Warszawie? 05.02.07, 09:33
        Mada.g, w razie czego pisz na gazetowa poczte. Bede czekacsmile
        • mariika Re: Ślub mieszany w Warszawie? 05.02.07, 15:16
          Jak pisałam wyżej - jestem Ewangeliczką, mój narzeczony Katolikiem i próbujemy
          znaleźć kompromis. Zamierzamy wziąć ślub w Warszawie, w parafii ewangelickiej.
          Według mojej najświeższej wiedzy sprawa wygląda tak:
          a. można znaleźć miłego księdza katolickiego, który zgodzi się "współudzielić"
          ślubu, ale takie małżeństwo nie jest uznawane przez Kościół Katolicki.
          b. Katolik musi uzyskać dyspensę od Biskupa miejsca, wtedy ślub jest ważny w
          oczach KK. JEDNAKŻE, aby otrzymać dyspensę trzeba spełnić pewne warunki - po
          pierwsze Katolik musi podpisać glejt, że pozostanie przy swojej wierze i uczyni
          wszystko aby wychować dzieci po katolicku, a po drugie druga strona musi
          podpisać oświadczenie, że nie będzie "odciągać" współmałżonka od wiary oraz nie
          będzie mu przeszkadzać w katolickim wychowaniu dzieci. No i na to drugie ja się
          nie mogę zgodzić...
          Póki co idziemy do proboszcza mojego narzeczonego (od tego trzeba zacząć całą
          hecę z dyspensą), zobaczymy jakie on zajmie stanowisko i co powie. Jedno jest
          pewne - pomimo szczerych chęci osiągnięcia kompromisu i pozostania w zgodzie z
          KK, jeśli napotkamy mur, to nie będziemy błagać. W końcu ślubujemy miłość sobie
          przed Bogiem, a nie przed księdzem...
    • mada.g Re: Ślub mieszany w Warszawie? 08.02.07, 19:31
      My już jesteśmy po wstępnej rozmowie w kościele. Nie bierzemy ślubu w mojej
      parafii. Póki co wiemy, że trzeba zgłosić się do mojej parafii (tzn.
      najbliższego kościoła w miejscu zamieszkania, nie zameldowania) i ksiądz
      stamtąd musi sporządzić protokół przedmałżeński. Potrzebna jest do tego metryka
      chrztu, bierzmowanie, dowód osobisty. Oprócz tego musą wypisać mi licencję dla
      kościoła, w którym chcę się pobrać. Proboszcz mojej parafii powinien też
      zwrócić się do kurii czy biskupa o dyspensę dla mojego narzeczonego, żeby mógł
      się ze mną ożenić (albo po cokolwiiek innego).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja