pierścionek zaręczynowy

30.01.07, 20:13
Czy jest jakaś reguła dotycząca czy ma byc on z białego złota czy z zółtego z
brylancikiem?.Czy powinnien byc delikatny czy masywniejszy < chodzi mi o
obwód>. Dziekuję za odpowiedzi,pozdrawiam.
    • dagps Re: pierścionek zaręczynowy 30.01.07, 20:28
      mojemu przyszlemu mezowi pani kazala kupowac gruby z jednym oczkiem bo po pierwsze trwaly a po drugie adekwatny do zareczyn. ale kupil taki jak mi sie podoba.
    • inkageo Re: pierścionek zaręczynowy 30.01.07, 20:35
      Wszystko zależy od gustu i stylu dziewczyny. Przeanalizuj to dokładnie. Jeżeli
      ubiera się klasycznie to prosty, elegancki pierścionek bez udziwnień, jeżeli
      jest szalona i zwariowana to też coś pasującego do niejsmile Jeżeli wcale nie nosi
      żółtego złota, to może lepiej wybrać białe. Wg mnie brylancik powinien być, ale
      niektóre dziewczyny są strasznie praktycznie i żałują sobie takich wydatków. Ja
      dostałam pierścionek z żółtego złota na cienkiej i płaskiej obrączce z
      brylantem w oprawie w kształcie litery V. Zapytaj też koniecznie o możliwość
      zmniejszania/zwiększania rozmiaru, nie we wszystkich modelach jest to możliwe.
    • promyczek_k Re: pierścionek zaręczynowy 30.01.07, 20:44
      Taki jaki sie podoba dziewczynie. Oto jedyna reguła smile
    • inkageo Re: pierścionek zaręczynowy 30.01.07, 20:54
      Najlepiej chyba zapytać... Ja wolę nie mieć niespodzianki, niż na całe życie
      pierścionek, który mi się nie podoba..
      • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 09:41
        Było bardzo wiele wątków na ten temat- szukajcie a znjdziecie...

        PS Dla mnie pierścionek musi się po prostu podobac osobie, która ma go nosić.
        Ja mam z żółtego złota z 5 cyrkoniami (mój wymarzony i wyśniony- idealny!!!),
        ale są i osoby, ktore uważają, że zaręczynowy musi być okazały, drogi i... z
        brylantem (bo to oczywiście przyniesie szczęście tej parze- a starać się już o
        swoje względy nie będa musieli, skoro mają taki pierścionek ;-P)
        • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:21
          jola.pedagogspoleczny napisała:

          > ...
          > ale są i osoby, ktore uważają, że zaręczynowy musi być okazały, drogi i... z
          > brylantem (bo to oczywiście przyniesie szczęście tej parze- a starać się już
          o
          > swoje względy nie będa musieli, skoro mają taki pierścionek ;-P)


          ej to chyba nie jest do końca tak ...
          są osoby, które uważają że skoro zareczyny są wyjątkowym wydarzeniem (a
          przecież dla wielu z nas jest to naprawdę wielki dzień) to na tą okazję można
          kupić wyjątkowy pierścionek, wyjątkowy czyli taki, którego nie kupimy od tak
          sobie na pierwszych lepszych zakupach. Na taki wyjątkowy podarunek można
          odrobinę pooszczędzać tak jak oszczędza się na ślub, na mieszkanie i na
          wszystkie inne niecodzienne rzeczy.
          To tak jakby idąc w goście z okazji jakiegoś świeta (np. do osoby starszej) nie
          przyłożyć uwagi do swojego stroju i wychodzić z założenia że sam fakt wizyty
          powinien być doceniony przez odwiedzanego.


          Ja na zaręczyny dostałam śliczny, delikatny pierścionek z jednym małym
          brylancikiem - nie był to jakiś ogromny wydatek dla mojego N ale też na takie
          zakupy nie pozwala on sobie na codzień.
          I mimo iż brylant jest to wcale nie zaniedbujemy swojego związku i nigdy nie
          przyszło mi to do głowy.

          A propo tego zaniedbywania i niestarania się o związek...
          Jeżeli komuś nie zechciało się troszkę postarać o wyjątkowy pierścionek to czy
          znajdzie siły i chęci aby starać się o związek?

          Wiadomo że dla jednych wyjątkowe są brylanty a np. dla uboższych osób wyjątkowy
          może być ten złoty bo np. musieli na niego odkładać jakiś czas.
      • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:09
        inkageo napisała:

        > Najlepiej chyba zapytać... Ja wolę nie mieć niespodzianki, niż na całe życie
        > pierścionek, który mi się nie podoba..


        no właśnie
        ile osób tyle zdań

        dla nmie ta niespodzianka, ten element zaskoczenia był bardzo ważny
        • dagps Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:26
          a np. dla uboższych osób wyjątkowy
          może być ten złoty bo np. musieli na niego odkładać jakiś czas.


          dobrze ze piszesz "np." bo to ze pierscionek jest z brylantem wcale nie znaczy ze jest wyjatkowy, a ze bez brylantu to wyjatkowy dla np ubozszych. ja sie za ubozsza nie uwazam, a nie podobaja mi sie niemal jednakowe pierscionki, kazda z jednym brylantem na palcu. dlatego mam z czterema czyms tam, nie obchodzi mnie z czym, pewnie to cyrkonie. po to zeby byl wlasnie wyjatkowy.
          • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:36
            napisałam to aby nie urazić tych osób których naprawdę nie stać nawet na
            jedzenie a co dopiero na pierścionek
            w takich przypadkach to zakup jekiegokolwiek pierdzionka może być problemem

            jednak takie sytuacje są marginalne

          • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:44
            > to ze pierscionek jest z brylantem wcale nie znaczy
            > ze jest wyjatkowy,

            DLA MNIE o wyjątkowości pierścionka mówi wysiłek włożony w jego zdobycie - dla
            niektórych bedzie to wysiłek finansowy a inni troszkę się natrudzą aby znaleźć
            ten konkretny.
            Chodzi mi głównie o to że nie powinien być to podarunek kupowany na zasadzie
            codziennego zakupu bułek na śniadanie. I tylko o to no chodzi.



    • evamarija Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:16
      A jaka bizuterie nosi dziewczyna? Srebro - bierz biale zloto bo i takie obraczki
      pewnie wybierzecie. Nie trzymaj sie sztywno brylantu - male oczko wielki koszt,
      efekt niekoniecznie pozytywny. Sa piekne pierscionki z szafirami szmaragdami i
      rubinami polaczone z malymi brylantami - obejrzyj je rowniez zanim sie
      zdecydujesz. Czesto w salonach jak mowisz ze pierscionek zareczynowy to prowadza
      to sztancy z brylantami. Zapytaj rowniez o ewentualna wymiane.
      • siog Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:20
        zgadzam sie z Toba! moim zdaniem szafiry ,szmaragdy i rubiny sa o wiele
        piekniejsze i taki pierscionek bedzie niepowtarzalny. no i sama mam z szafiremsmile
    • neli27 Pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:32
      W moim przypadku pogląd jest trochę innywink Wybór pierścionka pozostawiłam mojemu
      chłopakowi, jedyne na co chciałam mieć wpływ w tej kwestii to rozmiarsmile Dla mnie
      nie jest ważne czy pierścionek ma brylanty, czy jest drogi, tani, czy z białego
      złota, czy z żółtego. Dla mnie najważniejsze jest to że on sam go wybrał i mi
      podarował wybierając mnie na swoją jedynąbig_grin I ten fakt powoduje że ten
      pierścionek jest dla mnie wyjątkowy. Pozdrawiam!
    • rakasa Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:33
      Ja też uważam, że to zależy od gustu i osobowości dziewczyny. Ja zawsze
      myślałam że mój zaręczynowy pierścionek będzie delikatny, ale dla narzeczonego
      takie drobiazgi nie wchodziły z grę... więc wybraliśmy taki na szerszej obwódce
      i bardzo ładnie się prezentuje. Zwykle noszę srebrną, symetryczną biżuterię i
      cieszę się, że pierścionek zaręczynowy (z góry zółte złoto zostało przepalone i
      wygląda jak białe) pasuje do reszty... a dzięki licznym cyrkoniom ślicznie
      błyszczy i wyglada bardzo efektownie
      • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:55
        Tu nie chodzi wcale o to, czy ktoś jest bogaty, czy biedny, czy uważa brylanty
        za coś wyjątkowego czy wręcz przeciwnie...

        Najważniejsze przecież, że ten pierścionek jest symbolem waszego związku i
        zapowiedzią wspólnej przyszlości! Ja się nie mogłam doczekać mojego
        pierścionka. Nawet, gdyby był kupiony na odpuście po 2złote, to i tak byłby
        wyjątkowy, bo od Niego!!! (mam schowane kilka pierścionków zrobionych z
        drucików i papieru od niego jeszcze z czasów początku naszej znajomosci i nie
        zamieniłabym ich na żadne inne)

        Nie rozumiem, czemu tak wiele kobiet przywiązuje wagę do ceny czy materiału, z
        którego ma być pierścionek. Nie wiem też, czemu pieniężna wartość pierścionka
        ma być wyznacznikiem oddania naszego narzeczonego.

        Mój pierścionek nie był drogi- sama go wybrałam (narzeczony chciał kupić
        identyczny, ale rozmiaru nie znał i razem poszliśmy do sklepu). Mój M był
        przygotowany na wydanie większej sumy, ale ja nie chciałam- po co mi wielki,
        widoczny z kilometra pierścień, który mi się nie będzie podobał?
        Poza tym po co on ma wydawać tak dużo kasy na coś, co moim zdaniem jest przede
        wszystkim symbolem, a nie wyznacznikiem wartości naszego uczucia. On dając mi
        pierścionek (i swoim codziennym zachowaniem) zapewnia mnie o swoich uczuciach i
        pokazuje, że każdego dnia mogę na niego liczyć. Czy to, że mam mniej okazały
        pierścionek sprawia, że ludzie mogą sądzić, że mu na mnie mniej zależy, bo nie
        wydał całej pensji na niego? STANOWCZO NIE!
        • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:04
          > ... bo nie
          > wydał całej pensji na niego? STANOWCZO NIE!

          kochanie brylanty można zneleźć już za 300zł

          przecież nie trzeba tego kupować na KG


          > ... mam schowane kilka pierścionków zrobionych z
          > drucików i papieru od niego jeszcze z czasów początku naszej znajomosci i nie
          > zamieniłabym ich na żadne inne)
          ha ha też mam schowany taki pierścionek z różowym teletubisiem. Mój N
          ustrzelił mi go na strzelnicy w Wesołym Miasteczku. smile


        • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:05
          jola.pedagogspoleczny napisała:
          > Nie rozumiem, czemu tak wiele kobiet przywiązuje wagę do ceny czy materiału,
          z
          > którego ma być pierścionek. Nie wiem też, czemu pieniężna wartość pierścionka
          > ma być wyznacznikiem oddania naszego narzeczonego.

          Chyba źle to interpretujesz wszystko...
          Wiele kobiet, na co dzień nosi "zwykłe" złote pierścionki i chce aby ten
          zaręczynowy był niezwykły, czyli na przykład z brylancikiem big_grin
          Tak już jest i tego nie zmienisz!
          • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:15
            Wiele kobiet, na co dzień nosi "zwykłe" złote pierścionki i chce aby ten
            > zaręczynowy był niezwykły,

            Dobra- powiem to inaczej... Dla mnie pierścionek zaręczynowy jest wyjątkowy nie
            ze względu na materiał, z jakiego jest zrobiony, tylko dla tego, że mi go dała
            właściwa osoba ;-P

            czyli na przykład z brylancikiem big_grin
            > Tak już jest i tego nie zmienisz!

            Oczywiście- niech tak sobie inni myślą (mają do tego prawo). Ja piszę o swoich
            odczuciach na temat pierścionka, a każdy niech robi, co mu się podoba ;-P
            • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:18
              > Dobra- powiem to inaczej... Dla mnie pierścionek zaręczynowy jest wyjątkowy
              nie
              >
              > ze względu na materiał, z jakiego jest zrobiony, tylko dla tego, że mi go
              dała
              > właściwa osoba ;-P

              Widzisz, a dla mnie jest ważne i jedno i drugie big_grin
            • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:29
              jola.pedagogspoleczny napisała:

              > Wiele kobiet, na co dzień nosi "zwykłe" złote pierścionki i chce aby ten
              > > zaręczynowy był niezwykły,
              >
              > Dobra- powiem to inaczej... Dla mnie pierścionek zaręczynowy jest wyjątkowy
              nie
              >
              > ze względu na materiał, z jakiego jest zrobiony, tylko dla tego, że mi go
              dała
              > właściwa osoba ;-P
              >
              > czyli na przykład z brylancikiem big_grin
              > > Tak już jest i tego nie zmienisz!
              >
              > Oczywiście- niech tak sobie inni myślą (mają do tego prawo). Ja piszę o
              swoich
              > odczuciach na temat pierścionka, a każdy niech robi, co mu się podoba ;-P



              to może do ślubu idzmy też w zwykłej kiecce, po co dekorować kościół, płacić
              majątek za salę i wymyślne menu. Po co wydawać kasę i się kłopotać.

              Przecież i tak ten dzień będzie wyjątkowy bo to nasz ślub.

              Po co się męczyć, starać, dbać o szegóły, tracić kasę, czas i niekiedy nerwy?
              Po co nam ta oprawa?

              i analogia

              z tych samych powodów przyszły N może się wysilić na zakup pierdzionka.

              na suknię, garnitur, które założymy tylko raz wydajemy tysiące a na
              pierścionek, który będzie nam towarzyszył całe życie mamy żałować kilku stówek

              bez przesady

              wiadomo że intencje są najważniejsze ale nie oznacza to że mając dobre intencje
              resztę możemy sobie darować
              • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 13:14
                > to może do ślubu idzmy też w zwykłej kiecce, po co dekorować kościół, płacić
                > majątek za salę i wymyślne menu. Po co wydawać kasę i się kłopotać.
                >
                > Przecież i tak ten dzień będzie wyjątkowy bo to nasz ślub.

                > na suknię, garnitur, które założymy tylko raz wydajemy tysiące a na
                > pierścionek, który będzie nam towarzyszył całe życie mamy żałować kilku stówek

                To było napisane ironicznie, ale ja niestety (a może stety) tak właśnie
                zamierzam zrobić- nie cierpię przepychu i zastawiania się na pokaz, więc ani
                nie będzie wymyślnego menu, ani kościoła całego w kwiatach (które za chwilkę
                zwiędną), ani za kieckę nie mam zamiaru płacić kilku tysięcy...

                Wiem, że niektóre z Was chcą być w tym dniu księżniczkami- być w cantrum uwagi
                i zapewnić sobie zazdrosne spojrzenia widowni, ale mnie to nie bawi. Ja ślub
                biorę dla wiary, dla wyrażenia mojego oddania, miłości i szczęścia, że
                spotkałam właściwą osobę, a przyjęcie jest bardziej wyrazem podziękowania dla
                gości, że przyszli razem z nami cieszyć się naszym szczęściem, a nie pokazaniem
                innym, jak bardzo jesteśmy w stanie się zapożyczyć, żeby tylko innym oko
                zbielało z zazdrości...

                • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 13:46
                  jola.pedagogspoleczny napisała:
                  a nie pokazaniem
                  >
                  > innym, jak bardzo jesteśmy w stanie się zapożyczyć, żeby tylko innym oko
                  > zbielało z zazdrości...
                  >

                  Bez przesady... nie każdy odrazu musi się zapożyczać, aby wyprawić super
                  wesele!!!
                  • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 13:47
                    od razu, przepraszam big_grin
                • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 15:02
                  jola.pedagogspoleczny napisała:

                  >>
                  > To było napisane ironicznie, ale ja niestety (a może stety) tak właśnie
                  > zamierzam zrobić- nie cierpię przepychu i zastawiania się na pokaz, więc ani
                  > nie będzie wymyślnego menu, ani kościoła całego w kwiatach (które za chwilkę
                  > zwiędną), ani za kieckę nie mam zamiaru płacić kilku tysięcy...
                  >
                  > Wiem, że niektóre z Was chcą być w tym dniu księżniczkami- być w cantrum
                  uwagi
                  > i zapewnić sobie zazdrosne spojrzenia widowni, ale mnie to nie bawi. Ja ślub
                  > biorę dla wiary, dla wyrażenia mojego oddania, miłości i szczęścia, że
                  > spotkałam właściwą osobę, a przyjęcie jest bardziej wyrazem podziękowania dla
                  > gości, że przyszli razem z nami cieszyć się naszym szczęściem, a nie
                  pokazaniem
                  >
                  > innym, jak bardzo jesteśmy w stanie się zapożyczyć, żeby tylko innym oko
                  > zbielało z zazdrości...
                  >


                  No co ty tutaj wypisujesz ...
                  A to niby to Twoje "skromne, piecogodzinne przyjęcie" to za darmo
                  Nie wierzę ...


                  Piszesz o przepychu, zapożyczaniu się itd. jako o negatywach
                  A może to "skromne, piecogodzinne przyjęcie" będzie dla innej WIERZĄCEJ osoby
                  zbędnym przepychem, niepotrzebnym wydatkiem, fanaberią szalejącej PM.
                  A może ktoś zamiast robić "skromne, piecogodzinne przyjęcie" i wydać tysiące
                  woli nic nie organizować a w to miejsce kupić narzeczonej pamiątkę na całe
                  życie - droższy (nie czyt. drogi i kosztowny) pierścionek zaręczynowy.

                  Nie oceniaj innych tylko po sobie, bo z tego co czytam to
                  - nie masz kosztownego pierścionka - więc tylko te skromne są tymi
                  odpowiednimi symbolami miłości
                  - nie robisz wielkiego weselicha - więc te, które je robią zapożyczają się bez
                  opętania, robią to na pokaz i ślub biorą tylko dla splędoru a nie z powodu
                  miłości i wiary


                  Wiem że moje wnioski są mocno przesadzone ale o to właśnie mi chodziło. Proszę
                  oceniaj ludzi bardziej obiektywnie
                  • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 19:21
                    > No co ty tutaj wypisujesz ...
                    > A to niby to Twoje "skromne, piecogodzinne przyjęcie" to za darmo
                    > Nie wierzę ...
                    > Piszesz o przepychu, zapożyczaniu się itd. jako o negatywach
                    > A może to "skromne, piecogodzinne przyjęcie" będzie dla innej WIERZĄCEJ osoby
                    > zbędnym przepychem, niepotrzebnym wydatkiem, fanaberią szalejącej PM.
                    > A może ktoś zamiast robić "skromne, piecogodzinne przyjęcie" i wydać tysiące
                    > woli nic nie organizować a w to miejsce kupić narzeczonej pamiątkę na całe
                    > życie - droższy (nie czyt. drogi i kosztowny) pierścionek zaręczynowy.

                    Nie- moje przyjęcie nie będzie za darmo. Jak jednak napisałam na forum o
                    kosztach z nim związanych, to mnie skomentowano, że chyba w barze mlecznym
                    robię przyjęcie, że tak mało wydam na jedzonko. Odpowiadam raz jeszcze: będę
                    robić SKROMNE przyjęcie dla najbliższej rodziny w restauracji(obiad, tort,
                    ciepła przekąska + napoje i KONIEC).
                    Jeżeli ktoś woli nie robić przyjęcia, tylko wydać tę kase na pierścionek, to
                    jego wola. Już pisałam na tym wątku- niech każdy robi jak uważa!!! Dla mnie
                    jest ważne, żeby zaprosić naszych bliskich na cieszenie się z nami naszym
                    szczęściem, a nie posiadanie pierścionka z brylantem... Ale jak komuś bardziej
                    zalezy na pierścionku, to jego wola.

                    > Nie oceniaj innych tylko po sobie, bo z tego co czytam to
                    > - nie masz kosztownego pierścionka - więc tylko te skromne są tymi
                    > odpowiednimi symbolami miłości
                    > - nie robisz wielkiego weselicha - więc te, które je robią zapożyczają się
                    bez
                    > opętania, robią to na pokaz i ślub biorą tylko dla splędoru a nie z powodu
                    > miłości i wiary

                    Nie oceniam innych, tylko komentuję- bo chyba na tym polega forum ;-P

                    Mam kosztowny pierścionek- dla mnie ma ogromną wartość!!!
                    Nie tylko te mniej kosztowne są odpowiednimi symbolami miłości (wcale tak nie
                    powiedziałam). Stwierdzam tylko, że nie wartość materialna pierścionka świadczy
                    o jego wartości emocjonalnej dla jego właścicielki ;-P

                    Nie wiem dlaczego inne panny młode biorą ślub. Znam wiele takich, które
                    rzeczywiście robią wielkie weselicho, żeby pokazać innym, jakie to one są
                    wspaniałe i błyszczące tego dnia. Nie stwierdzam jednak, że tylko takie osoby
                    robią dwudniowe wesela.

                    > Wiem że moje wnioski są mocno przesadzone ale o to właśnie mi chodziło.
                    Proszę
                    > oceniaj ludzi bardziej obiektywnie

                    Tak- Twoje wnioski sa bardzo przesadzone. Nie zamierzam jednak oceniać ludzi
                    bardziej obiektywnie- wcale nie chcę ich oceniać!
                    Wyraziłam tylko swoje zdanie na temat pierścionka zaręczynowego, a tu się
                    posypały głosy, że skoro mój nie kosztował setek czy tysięcy złotych, to mój M
                    nie potrafi udowodnić, że mu na mnie zależy. I kto tu ocenia ludzi wcale ich
                    nie znając???
                    • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 00:04
                      Jolu, to Ty przesadzasz!!! Zachowujesz sie jak zraniona dziewczynka, która ma,
                      co ma i wszystkie te, ktore mają wiecej- krytykuje!Daj już spokój!
                    • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 00:11
                      jola.pedagogspoleczny napisała:
                      > Jeżeli ktoś woli nie robić przyjęcia, tylko wydać tę kase na pierścionek, to
                      > jego wola.
                      Są tacy, którzy wydają kase i na to i na to...

                      Już pisałam na tym wątku- niech każdy robi jak uważa!!!
                      Dzieki za pozwolenie, a już myslałam, że bedziesz nam dyktowała swoje
                      ograniczone warunki!!!

                      Dla mnie
                      > jest ważne, żeby zaprosić naszych bliskich na cieszenie się z nami naszym
                      > szczęściem, a nie posiadanie pierścionka z brylantem...

                      Ale Ty jesteś dziwna, a myslisz, że my te, które mają super pierścionek z
                      brylantem, to co?
                      Ale jak komuś bardziej
                      > zalezy na pierścionku, to jego wola.

                      Tak jak mówiłam prędzej, sorry, ale ograniczone masz poglądy!!!
                      Reszty nawet już nie skomentuje, bo brak mi do Ciebie słów...
                    • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 08:35
                      jola.pedagogspoleczny napisała:
                      > Wyraziłam tylko swoje zdanie na temat pierścionka zaręczynowego, a tu się
                      > posypały głosy, że skoro mój nie kosztował setek czy tysięcy złotych, to mój
                      M
                      > nie potrafi udowodnić, że mu na mnie zależy. I kto tu ocenia ludzi wcale ich
                      > nie znając???

                      to ile kosztował w końcu ten twój pierścionek - nie setki zł
                      czyli mniej niż 100zł
                      bo w innym miejscu piszesz:
                      > Mam kosztowny pierścionek

                      weź się w końcu zdecyduj


                      > Mam kosztowny pierścionek- dla mnie ma ogromną wartość!!!
                      chyba dla każdej z nas ten zaręczynowy ma ogromną wartość - nie sądzisz?


                      > Jeżeli ktoś woli nie robić przyjęcia, tylko wydać tę kase na pierścionek, to
                      > jego wola.

                      a co ja napisałam, już Tobie nawet dałam wskazówkę ale ty i tak swoje ...
                      napisałam przecież:
                      droższy (nie czyt. drogi i kosztowny)
                      • kasiulkkaa Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 08:43
                        Panenki, skoczcie jeszcze sobie do gardeł, wrzeszcząc, która ma więcej, która
                        jest do kitu i której narzeczony nie kocha.
                        Dorosłe kobiety, a dyskusja na poziomie piaskownicy: Ja mam ładniejszą foremkę,
                        twoja łopatka jest brzydka.
    • ozi29 Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 10:54
      Nie rozumiem Was...
      Każdy kupuje taki pierścionek, na jaki go stać, jaki chce i jaki podoba sie
      wybrance!
      Ja osobiście uważam, że pierścionki ze szlachetnymi kamieniam wyglądają po
      prostu pięknie, bo sama taki mam tongue_out ale cyrkonie tez niczego sobie się
      prezentują ...
      • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:08
        ozi29 napisała:
        > Ja osobiście uważam, że pierścionki ze szlachetnymi kamieniam wyglądają po
        > prostu pięknie, bo sama taki mam tongue_out ale cyrkonie tez niczego sobie się
        > prezentują ...

        Nie porównuj cyrkoni do diamentu, bo jedno nie równa się drugiemy, pod względem
        trwałości i piękna blasku!
        • jola.pedagogspoleczny Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:17
          Nie porównuj cyrkoni do diamentu, bo jedno nie równa się drugiemy, pod względem
          >
          > trwałości i piękna blasku!
          Dlaczego komuś nie moze się podobać tak samo mocno i cyrkonia i brylant i
          szafir?!

          PS ,,O gustach się nie dyskutuje...'' wink
          • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:19
            > Dlaczego komuś nie moze się podobać tak samo mocno i cyrkonia i brylant i
            > szafir?!
            >
            Nie mówie o podobaniu, a o porównywaniu!
        • inkageo Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:30
          Z tym blaskiem to racja, myślałam, że nie ma różnicy w wyglądzie cyrkonii i
          brylantu, dopoki nie stałam się właścicielką obu. Gdy przykładam kamienie do
          siebie to widać bardzo dużą różnicę, cyrkonia prawie wcale nie błyszczy.
          • lolalili Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:32
            Gdy przykładam kamienie do
            > siebie to widać bardzo dużą różnicę, cyrkonia prawie wcale nie błyszczy.

            Otóż to!!!
            • inkageo Re: pierścionek zaręczynowy 31.01.07, 11:39
              Mój narzeczony się śmieje, że przyjaciółmi kobiet są brylanty, a mężczyzn -
              cyrkoniewink
              Najważniejsze żeby narzeczony potrafił sprostać naszym oczekiwaniom - nie tylko
              w kwestii pierścionka, ale na wszystkich płaszczyznachwink
    • konwalia-82 Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 08:45
      Przecież dla każdej z nas i tak ma on największą wartość!
      Ale z drugiej strony nie chciałabym mieć pierścionka w cenie codziennego swetra...
      • konwalia-82 Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 08:47
        Ale to też zależy czy pierścionek będziecie nosić tylko do dnia ślubu.
        Bo ja swój zamierzam całe życie, eh smile
      • kasia-k Re: pierścionek zaręczynowy 01.02.07, 09:30
        konwalia-82 napisała:

        > Przecież dla każdej z nas i tak ma on największą wartość!
        > Ale z drugiej strony nie chciałabym mieć pierścionka w cenie codziennego
        swetra
        > ...


        i myślę że bardzo dobrze to ujęłaś

        mam identyczne zdanie na ten temat smile
    • fallia Re: pierścionek zaręczynowy 02.02.07, 09:03
      Widzę ze moje pytanie wzbudziło dyskusje i to niepotrzebnie, dziekuję wszystkim
      za odpowiedzi.
Pełna wersja