pomóżcie, co robić

31.01.07, 15:55
Hej dziewczyny. Do tej pory nie pisałam na forum, ale często was czytam i mam
nadzieję, że mi doradzicie, jak wybrnąć z trudnej sytuacji. Za 3 miesiące
wychodzę za mąż. Ślub ma byc tylko cywilny. Z narzeczonym jesteśmy 1,5 roku
ze sobą, wcześniej miałam przez 7 lat chłopaka, z którym byłam zaręczona i
zaplanowany był już slub, ale rozstaliśmy się bo dowiedziałam się, że w
czasie kiedy ja wyjechałam za granicę zarabiać na wesele itd. on przygruchał
sobie inną. Bardzo to przeżyłam, to był mój pierwszy poważny facet. Ciężko mi
było, z doła wyszłam dopiero, gdy spotkaałm swojego obecnego narzeczonego. No
i dziś dowiedziałam sie od kumpeli, że ta laska, z którą mój były mnie
zdradzał i jest z nią do tej pory, została zastępcą kierownika USC i
najprawdopodobniej będzie nam udzielała slubu. Jestem załamana, nie chcę,
żeby ten najważniejszy dzień popsuła mi osoba, której nie trawię, przez którą
tyle przeszłam. Jestem z małego miasta, niema innego USC, zastanawiam się,
czy po prostu nie odwołac ślubu. Pomóżcie
    • kingadpl Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 15:59
      no co ty! absolutnie nie odwoluj slubu! idz do innego miasta do usc! I nie daj
      sie! smile
    • yoggi13 Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:08
      Jesli jest zastepca kierownika, to idz do samego kierownika. Popros by on
      udzielał wam sluby lub inny zastepca jesli jest. Na pytanie dlaczego wymysl
      jakas historyjke lub powiedz prawde.Jesli to kobieta powinna zrozumiec. Jak
      facet to nie wiem. Trzymaj sie.
      • milusiamala Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:13
        Z tego, co wiem, to ona ma się zajmować udzielaniem tych ślubów, moja kumpela
        zna się z nią i ona własnie tak jej powiedziała. Mam zamiar iśc do kierownika,
        ale to facet, poza tym ja w tym mieście jestem tylko zameldowana, pracuję sporo
        kilometrów dalej i nawet nie wiem, kiedy będę mogła pojechać i to załatwić. Mój
        narzeczony jest za granicą i nic o tym nie wie jeszcze. Taka jestem
        zdenerwowana, że aż mi się chce płakac. Ja to mam pecha Nie mogli jej awansować
        po moim slubie.
        • evlik Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:20
          moze weż slub cywilny w USC w miejscowosci swojego narzeczonego. nie rezygnuj - nie pozwól tym, zeby jakas obca kobieta dalej miała wpływ na twoje zycie. trzymaj sie
    • milusiamala Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:31
      A myslałam, że o tym napisałam, nie mogę wziąc ślubu w innym USC, mój
      narzeczony i ja podlegamy pod ten sam urząd, on pochodzi ze wsi 10 km od mojego
      miasta. Zastanawiam sie, czy nie można wziąć slubu w innym USC, ale z kolei co
      z weselem wtedy.
      • greene3 Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:40
        na wesele można dojechać, więc w tym inny USC nie przeszkadza
        na pewno nie będzie to niemożliwe - najwyżej trochę papierów więcej do
        załatwiania
        przecież nie trzeba brać ślubu tam, gdzie jest się zameldowanym
        ostatecznie możecie się przemeldować (albo jedno z was) choćby tymczasowo - to
        nie zajmuje dużo czasu a może ułatwić sprawę
        powodzenia
        swoją drogą - jeszcze Cię widok tej laski tak drażni - przecież masz już
        swojego narzeczonego na bank o niebo lepszego od tego poprzedniego, więc
        powinnaś mieć na nią zlew, najwyżej Ci żal powinno być dziewczyny, która jest z
        takim nieuczciwym facetem i całe życie będzie się czuła zagrożona...
    • inkageo Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:50
      Ja wierzę w ludzką życzliwość, powiedz prawdę kierownikowi. Myślę, że nie
      zbagatelizuje tej sprawy i wykaże się zrozumieniemsmile
      • promyczek_k Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 16:56
        zgadzam się z inkageo, kierownik powinien to zrozumieć
        A z drugiej strony, jak już ktoś napisał wcześniej, to Ty jesteś w lepszej
        pozycji, bo wychodzisz za super faceta, a tamta jest z nieuczciwym
        mnie by to było obojętne, a nawet bym się czuła lepsza od niej
        może po prostu mam trochę twardszy charakter?
        pogadaj z kierownikiem, życzę, by Ci się udało smile
        • sierpniowa_julka Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 17:19
          jejku! najpierw porozmawiaj z kierownikiem, a potem dopiero się martw (jeżeli
          oczywiście będzie czym się martwić!).
          A do pań, które jadą po zastępczyni USC - przecież ona mogła nawet nie wiedzieć
          o istnieniu autorki wątku!!! Więc nie wieszajcie na niej psów. Pozdrawiam.
          • promyczek_k Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 17:26
            sierpniowa_julka napisała:

            > A do pań, które jadą po zastępczyni USC - przecież ona mogła nawet nie wiedzieć
            > o istnieniu autorki wątku!!! Więc nie wieszajcie na niej psów. Pozdrawiam.

            Rany, masz rację, zupełnie o tym nie pomyślałam. Założyłam z góry, że obie się
            znają smile Jak to czasami łatwo się zapomnieć i osądzić kogoś pochopnie.
          • greene3 Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 17:33
            no tak - masz rację - dziewczyna może być niczemu nie winna, ale i to tym
            bardziej szkoda jej, bo facet jak raz wykręci taki numer to potem trudno
            wierzyć w jego szczerość i mieć do niego pełne zaufanie, zwłaszcza jak nie
            powiedział o tym wprost ale dziewczyna sama się dowiedziała - tak wyglada z
            tego, co tu pisze
            zresztą różnie to między ludźmi bywa - oby teraz wszyscy zaanażowani byli
            szczęśliwi i spokojnie sobie żyli
            • sierpniowa_julka Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 19:11
              > bardziej szkoda jej, bo facet jak raz wykręci taki numer to potem trudno
              > wierzyć w jego szczerość i mieć do niego pełne zaufanie

              z tym się zgodzę. smile
    • olera24 mozecie wziąść slub w jakimkolwiek innym usc 31.01.07, 17:33
      nie ma obowiązku brania slubu tam gdzie jest sie zameldowanym, nie ma też żadnej
      dodatkowej roboty papierkowej.
    • panna_sz Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 17:53
      Hej, nie ma co uciekac. Domyslam sie, ze nie jest Ci milo bo wspomnienia to
      wspomnienia. Ale. Pomysl, ze Twoj narzeczony jest najlepszy i jest to powod do
      dumy. I trzeba sie tym chwalic naprawo i lewo. Jej zwlaszcza.
      Wszystkiego dobrego smile
    • ja955 Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 19:06
      A ja na Twoim miejscu poszłabym do tego urzędu z podniesioną
      głową,piękna,dumna,i pokazała tej lasce kto jest górą.Gdy zmienisz urząd lub
      odwołasz ślub i ona się o tym dowie to będzie miała jeszcze większą
      satyzwakcję.pozdrawiam
      • a.bc Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 19:40
        he masz prawo wybrac sobie osobę,która będzie udzielała CI ślubu.
        Zapytaj kto to bedzie, jeśli ona-to idz do kierownika urzedu, powiedz,że ze
        wzgledów osobistych nie chcesz aby ta pani była mistrzem ceremonii i po
        sprawie. Kobito troche inwencji, naprawdę masz tak mało pewności siebie?
    • milusiamala Re: pomóżcie, co robić 31.01.07, 20:48
      Dzieki za rady dziewczyny, trochę ochłonęłam, zadzwoniłam do mamy, a ona mnie
      pocieszyła, bo powiedziała, to, co jedna z was, że w razie czego mogę wziąć
      ślub w innym mieście, 30 km od naszego miasta, jezeli nie uda się załatwić,
      żeby ta dziewczyna nie udzielała mi ślubu. A co do tego, czy tamta wiedziała,
      czy nie, to muszę powiedziec, że wiedziała, że jesteśmy zaręczeni bo mieszkam w
      małym mieście, wszyscy się znają. Ja juz zapomniałam o tym, co było i nie
      żałuje, ale w takim ważnym dniu nie chcę, żeby mi cos psuło nastrój, bo wiele
      mi ona zaszkodziła, opowiadała o mnie różne rzeczy, szkoda gadać, nie było
      rózowo.
      • sierpniowa_julka Re: pomóżcie, co robić 01.02.07, 10:48
        Dobrze, że ochłonęłaś. Nie martw się - sprawę z urzędnikiem uda się z pewnością
        bez problemu załatwić. Trzymam kciuki. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja