małe zwątpienie :/

01.02.07, 14:39
Cześć, od jakiegoś czasu śledzę forum, sama raczej mało się udzielając.
Jestem z moim P. od 2,5 roku, zaręczeni od roku, miesiąc temu postanowiliśmy,
że ślub odbędzie się we wrześniu tego roku i poczęliśmy wstępne
przygotowania. ja zaczęłam z radością przglądać forum, cieszyła mnie
perspektywa wybierania sukienek, zaproszeń itd. No i właśnie.... ostatnio
jakby mniej mnie to cieszy. Mimo, że jestem w związku szczęsliwa, dopadają
mnie zwątpienia.... czy dobrze robię, czy to aby na pewno ten jedyny...
Zauważam, że denerwują mnie o mojego P. drobiazgi, które kiedyś nie były dla
mnie ważne. Pamiętam to wielkie uczucie, które nas ogranęło na początku
znajomości, od razu byłam pewna, że to będzie własnie TEN JEDYNY. Potem
przychodziły różne burze i huragany, z których zawsze jednak wychodziliśmy
obronną ręką i zawsze razem. A teraz.... właściwie nic sie nie zmieniło, może
to ta perspektywa nadchodzącego ślubu mnie paraliżuje, ale boję się, że potem
już nie będzie można nic odkęcić i będę nieszczęsliwa (mimo iż teraz
jestem!). Czyżbym nie dorosła jeszcze do małżeństwa? Miałyście też takie
dylematy, czy też od A do Z wszystko było beż żadnych wątpliwości?
    • gioseppe Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 14:55
      mysle ze dylematy ma kazdy
      nawet w najszczesliwszym zwiazku to norma
      chyba ze ktos ma klapki na oczach

      albo strach przed malzenstwem albo rutyna?
    • olenka_a Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 15:21
      Będzie można odkręcić - istnieją przecież rozwody smile))

      A teraz poważnie:

      Ja miałam takie dylematy jak zaczęliśmy rezerwować salę i termin w kościele,
      potem było ok. A w związku z tym, że dzisiaj się trochę pokłóciliśmy to znowu
      je mam. Ale w sumie takie malutkie. Pewnie im bliżej slubu tym więcej człowiek
      nad tym myśli. Przy czym wcale to nie oznacza, że nie kocha. Myślę, że wynika
      to z naszej kultury, że ślub bierze się tylko raz, a ewentualny rozwód traktuje
      się jako zyciową porażkę. Każda z nas chciałaby całe życie spędzić z tym
      jedynym...i w tym sensie ślub jest "nieodwracalny".
      • grinlock78 Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 15:35
        zgadzam sie smile
    • bystra_26 uczucia się zmieniają 01.02.07, 15:24
      Uczucie miłości to nie miłość, która jest decyzją, by bez względu na
      zmieniające się uczucia wspierać rozwój drugiej osoby. Ta druga osoba, jak i
      Ty, w czasie się zmienia, a więc i wasza relacja jest dziś inna niż 2,5 roku
      czy rok temu. To, co jest w Waszych rękach, to pracować nad tym, by te zmiany
      szły w dobrym kierunku.

      Dla dobrego przygotowania do małżeństwa, którego podstawą jest poznanie samego
      siebie i dobra komunikacja, polecam książkę "Droga rzadziej wędrowana" (M.
      Scott Peck). Ona otwiera oczy na wiele nieporozumień i mitów na temat miłości,
      które moga przeszkodzić naszemu szczęściu w relacjach z innymi, a zwłaszcza w
      budowaniu szczęśliwego, zgodnego i trwałego małżeństwa. Polecam - swoją mam z
      internetowej księgarni.
    • panteraa7 Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 15:53
      No pewnie chyba każda z nas się skrycie w duchu zastanawiała czy dobrze robi
      chociaz jest pewna miłości tego jedynego smile mnie narazie jeszcze ta nostalgia
      nie dopadła bo jeszcze mam duzo czasu do slubu (25.12.07)ale mojego
      narzyczonego bratowa też przez to przechodziła także uszy do góry smilesmile
    • sisigma Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 18:35
      Rozmawiajcie o tym big_grin jak ktoś już napisał - każdy tak ma. To chyba objaw tego,
      że traktuje się sprawę powaznie. My czasem mamy rozmowy w stylu "Misiek, co my
      właściwie robimy?!?!?!?" Kończy się zawsze śmiechem i odstresowaniem, a czasami
      jakimiś ciekawymi spostrzeżeniami czego chcemy a czego nie w naszym wspólnym
      życiu, uświadomieniem sobie jakichś wad... Polecam.
    • mary_popins Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 18:39
      piegi83
      Nie martw sie smile To, co piszesz przezywam ja i moje kolezanki kiedys. Kazdy sie
      boi, bo to bardzo wazna decyzja.
      Slyszalam, ze im blizej do slubu to tym wiecej watpliwosci. Wszystko przed nami
      zatem wink Staraj sie nie tracic glowy. To nerwy.
      • anja7 Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 20:26
        Zgadzam się,że wątpliwości to normalna rzecz.Ja jestem kilka miesięcy po
        ślubie,ale przed ślubem też dopadały mnie wątpliwości czy to na pewno Ten
        Jedyny.Martwiłam się mimo że było nam ze sobą super.Teraz muszę stwierdzić,że
        niepotrzebnie.Jestem najszczęśliwszą mężatką na świecie smile Tobie też tego życzę smile
    • bozena.dp Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 20:37
      ulżyło mi smile
      ostatnio miałam gorszy dzień=małego doła i pomyślałam, że nie chcę tego ślubu!!
      ale nie dlatego, że mam wątpliwości czy to TEN, tylko tak jakoś ogólnie, a
      teraz widzę, że wątpliwości przed ślubem to "standard" tongue_out
    • makwa.lz Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 20:46
      sluchaj ja mam tez takie dylematy od momentu jak zaczelismy planowac slub....ale
      to jest normalne, bo podejmujemy decyazje na cale zycie. kazdego dnia sa
      drobiazgi ktore uswiadamjaja mi ze to z nim chce byc, z nim i z zadnym innym, a
      watpliwosci to cos normalnegosmileja przestalam sie tym przejmowac.
    • dixie2 Re: małe zwątpienie :/ 01.02.07, 21:40
      smile

      także się dopiszęsmile

      Kiedyś przed ślubem także przez to przechodziłam. Miałam podobny dylemat,
      podobne wątpliwości. Przeszliśmy razem już niejedno, kilka razy chcieliśmy się
      rozwodzić... Ale zawsze wracaliśmy do siebie, na początek myślą, potem rozmową
      a na koniec łóżkiem.
      Najważniejsze jest umieć wrócić do siebie porozmawiać, zrozumieć.
      Faceci nigdy nas nie zrozumieją do końca, mamy inną "duszę", natomiast nam jest
      ich łatwiej zrozumieć. Mój mąż ma wielkie i kochane serce, czasem jest takim
      sympatycznym włochatym miśkiem, czasem dzieciakiem, często naprawdę solidną
      podporą a bywa, że jest też samolubnym samcem z wczesnego etapu ewolucjismile))

      Jak nie czytałaś .. polecam książkę "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus",
      naprawdę polecam.

      Kasia
      • kasiad50 Re: małe zwątpienie :/ 02.02.07, 11:01
        To i ja się dopiszę.
        Oczywiście, że każdy przeżywa wątpliwości. Ja też je miałam, ale to było na
        początku naszych przygotowań do ślubu.
        Teraz im bliżej tego dnia to coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że
        dobrze robię smile
        Tym bardziej jak piszesz, że na początku połączyło Was gorące uczucie. Teraz
        masz wątpliwości, bo coraz dłuzej się znacie i widzicie swoje wady.
        Ja jak poznałam swojego S. to stwierdziłam, iż poznałam Anioła smile
        Był dla mnie taki dobry, pomocny, było nam cudownie smile
        Teraz też jest cudownie, ale inaczej. Coraz dłuzej się znamy, widzimy swoje
        wady, nie patrzymy na siebie przez różowe okulary.
        A im dłużej się znamy tym bardziej świadomie podjęliśmy decyzję o ślubie.
        I wcale jej nie żałujemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja