czuczi24
12.02.07, 18:31
Nasz ślub już 17 marca a ja zaczynam powoli mieć pietra.Jutro zaczynamy nauki
i spokojnie się z nimi wyrobimy,ale ja i tak się boję całej reszty.Czy
wszystko się uda i jak ja zareaguję w Kościele.Najgorsza opcja dla mnie to
ta,że mnie zatka i nic nie powiem.Robi się gorąco powoli,bo czasu
niewiele.Pocieszające jest to,że jeszcze wieczór panieński mni czeka he he

)
Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne ŻONY.Trzymajcie się cieplutko.