Problemy....

19.02.07, 11:32
Ciekawa jestem co sprawia Wam największy problem przy organizacji
ślubu/wesela. Myślałam, że jesteśmy sprawnymi organizatorami, a tu ciągle
jakieś problemy..
Pomimo całej masy wątpliwości dzisiaj chyba zamówię suknię na ebayu.. Nie
mam czasu do stracenia.. Już schudłam kilogram, więc chyba się wcisnę w
wybrany rozmiar.. Na dodatek przeczytałam na stronie Printko, że okres
oczekiwania na zaproszenia to 9 tygodni, a w marcu jeszcze się wydłuży!! A ja
nie dostałam nawet próbki zamówionej na początku lutego!! Nie znam nadal menu
i cennika z hotelu, nie mam umowy, nie mam pewnej godziny ślubu bo bardzo
niemiła siostra pracująca w kancelarii parafialnej powiedziała, że to oni
będą wyznaczać godzinę, a nie my - żeby ksiądz nie musiał czekać!!! Rodzice
ciągle się zastanawiąją kogo chcą ostatecznie zaprosić.. Jak ja mam w
najbliższych dniach zamówić zaproszenia...? Też wam się tak wszystko
komplikuje?
    • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 11:36
      Hej inkageo,

      No wlasnie mialam Ci ostatnio spytac czy dostalas juz cennik i menu z hotelu. Ale to strasznie dziwne ze tak z tym zwlekaja, my dostalismy cennik od razy na wejsciu. Pozniej bylismy tam drugi raz przed samym czyims weselem zeby zobaczyc jak wyglada przygotowana sala. Umowe podpisujemy na miesiac przed, ale mamy juz wplacona zaliczke wiec sie nie denerwujemy. Ja na razie nie moge narzekac, bo choc zalatwiania jest faktycznie duzo to jednak wszystko idzie jak pomasle i chyba wiekszy problem byl z zalatwianiem slubu cywilnego i zgody na to bysmy go wzieli w Ogrodzie Botanicznym niz z formalnosciami koscielnymi.
    • mayagaramond Re: Problemy.... 19.02.07, 11:36
      Najwieksza trudnosc sprawie mi namowienie mojego faceta, zeby tez sie wykazal
      wiekszym entuzjazmem w organizacji-smile Choc ostatnio dzielnie przeszukiwal
      internet w poszukiwaniu wzorow zaproszen.
      Jak widzisz moge Cie pocieszyc - nie mam sukienki, nie mamy jeszcze zaproszen.
      Mamy wstepne menu. Nie mamy autokaru, a musimy, bo inaczej nam goscie na
      austriackiej prowincji zaginawink Ha, w zasadzie to my nawet nie mamy zaklepanego
      terminu w USC, bo musze najpierw przywiezc moja metryke itp.
    • ashton Re: Problemy.... 19.02.07, 11:37
      Inka - ja załatwiłam wszystko w 2 tygodnie, dumna byłam i chwaliłam się wszem
      (i) wobec, że tak można, że nie trzeba planować dwa lata przed. A kilka dni
      przed ślubem zaczęło się chrzanić wszystko. Podwyższyli nam cenę lokalu,
      garnitur okazał się za mały, kwiaty zamówione w ostatniej chwili, świadek
      dojechał w nocy przed ślubem, a rodzice do ostatniej chwili nie było pewne czy
      przyjadą.
      A i tak było pięknie smile
    • aga_kr3 Re: Problemy.... 19.02.07, 11:41
      O rany... wspolczuję i musze stwierdzić,że w takim razie my mamy masę
      szczęścia - załatwiliśmy prawie wszystko w 1,5 miesiąca- w piątek dopieliśmy
      godzinę w kościele. Zaproszenia zaprojektowaliśmy sami w Cartalii- po
      zamówieniu będziemy na nie czekać 7 dni (zamówienia opłacone do dnia 30 marca
      2007 r. oferują z 10 % rabatem.
      Przy zamówieniach powyżej 300 zł otrzymujemy
      personalizowaną Księgę Gości GRATIS oraz wybrany zestaw promocyjny.)
      Została nam tylko kosmetyka, czyli dekoracje i mój bukiet smile
    • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 11:42
      Właśnie wystosował kolejnego maila do hotelu, prawie z pogróżkamiwink Dodzwonić
      się tam to też cud.. Nie odbierają stacjonarnego ani komórek. Zrobię im chociaż
      antyreklamęwink
      • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 11:44
        A nie ma tam konkretnej osoby odpowiedzialnej za rganizacje takich uroczystosci? Powiem Ci szczerze, ze ja spie o wiele lepiej wiedzac, ze zajmuje sie tym jedna osoba, ktora sie na tym zna i robi to od bardzo dawna, bo tez udzielila nam wieli ciekawych rad i bardzo podobaja mi sie ich rozwiazania.
        • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 11:48
          Na początku zajmowała się nami pani Edyta (menager gastronomii) - to ona dała
          nam cennik na 2006 rok, pokazała salę i z nią się spotykałam, ale w tym roku
          kazała mi się kontaktować z panem Radosławem, którego kompetencji nie znam.
          Napisałam znowu do pani Edytki, która wiecznie jest na urlopie, chorobowym bądź
          szkoleniu..
          • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 11:50
            No to faktycznie troche malo profesjonalnie podchodza do sprawy. A juz zdecydowalas na 100% ze tylko tam chcesz miec wesele?
            • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 11:55
              Jest 6 miesięcy do ślubu, chyba jestem na nich skazana... Zresztą bardzo mi się
              tam podobało...mój priorytet - okrągłe stolikismile A z Marii Magdaleny i Mercure
              na Dominikańskim też nikt mi nie odpisywał na maile..
              • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 11:59
                Wiesz...z fajnych miejsc gdzie bylam wybieralismy pomiedzy Stara Garbarnia, villa Caprice i Art Hotelem. Art Hotel wybralismy ze wzgledu wlasnie na pania Megde, ktora jest fenomenalna i ze wzgledu na lokalizacje, bo mamy w kosciolku na przeciwko slub. Nie wiem czy widzialas te miejsca, ale sa naprawde piekne, moze maja jeszcze wolne terminy?
    • bajsarka Re: Problemy.... 19.02.07, 11:58
      Ślub w kwietniu, przygotowania zaczęły się w styczniu. Niby wszystko mamy, ale
      kłopot to sprawy logistyczne z gośćmi z daleka. Jak ich przetransportować, czy
      zdążą do hotelu, itd. Poza tym rodzice nie wiedzą dokładnie kogo chcą zaprosić
      (miało byc kameralnie, a zrobiło się peło ciotek, wujków, itd.). A
      właśnie....może mi poradzicie? Czy zapraszać kuzynów? W sumie prawie z nimi się
      nie widuję, nie rozmawiam, są dla mnie obcy. Wiąże się to z kolejnym wydatkiem
      (nocleg w hotelu). Jak napisać w zaproszeniu i wytłumaczyć, że bez kuzynów?

      No i jeszcze nie wybraliśmy obrączke sad
      • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 12:01
        Hej bajsarka. My tez slubujemy w kwietniu i mielismy dokladnie taki sam problem z kuzynami jak Ty. W koncu poniewaz moja rodzina jest mniejsza postanowilismy zaprosic najblizsza rodzine mojego meza w liczbie takiej samej jak moja. Moj maz musial sie wiec zdecydowac kto jest dla niego najblizsza rodzina i tak tez zrobilismy. Jednak mimo wszystko musisz sie liczyc z tym, ze sporo gosci przyjezdnych jednak odmawia...
      • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 12:02
        Ja nie będę dawać "zbiorowych" zaproszeń rodzinnych, tylko dla konkretnych
        osób, jeżeli będę zapraszać kuzynów, to każdy z nich dostanie zaproszenie z
        osobą towarzyszącą. Też mam trudną sytuację - chcę zaprosić kuzyna z którym
        utrzymuję kontakt, a jego brata na oczy nie widziałam i wolałabym go pominąć,
        ale może to wywołać niepotrzebne konflikty..
      • aurelkax Do Bajsarka 19.02.07, 18:56
        Odnosnie zapraszania dalekich krewnych i pociotków:
        my zalozylismy, ze to nasz ślub i zaprosilismy tylko te osoby, ktore są nam
        bliskie, bez względu na "odleglosc" spokrewnienia (np. nie bylo "bliskiej"
        cioci, bo jej nie lubimy, za to była jej córka z mężem). W ogóle sie nie
        zastanawailismy na obrazaniem sie kogokolwiek.
        Rodzice zostali zaproszenie na ślub jako goście, nie byli organizatorami, nie
        mieli wpływu na kształt listy gosci, nawet jej nie znali. I bardzo dobrze wyszło.
        I nikt sie nie obrazil, a jesli bnawet tak to nic nam o tym nie wiadomo, bo nie
        utrzymujemy kontaktu wink
        Goscie z daleka przyjechali ok. poludnia, prosto do hotelu, mieli czas na
        odswiezenie sie po podrozy, bo slub byl wieczorem.

        Odnosnie zaproszen: wypisuj imiennie kazda zaproszona osobę, a nie samo nazwisko
        krewnych. Dobrym wyjsciem jest takie zaproszenie telefoniczne, nieoficjalne,
        przed wyslaniem zaproszenia, cos takiego jak zapowiedz, by sobie zarezerwowali
        termin, itp. I podczas takiej rozmowy mowisz, ze chcesz zaprosic x i y. W razie
        pytania o innych czlonkow rodziny, mowisz, ze niestety nie, bo wesele nie bedzie
        duze. I jest git.
    • 19niunia75 Re: Problemy.... 19.02.07, 15:18
      My bralismy slub kilka lat temu, w kwietniu, na poczatku stycznia zapadla
      decyzja o terminie, wtedy zaczelismy zalatwianie. Po slubie bylo przyjecie.
      Bylo duzo zalatwiania, ale wyrobilismy sie i nie bylo szczegolnych problemow.
      To jest chyba kwestia tego, co wybieracie. Po co na przyklad zamawiac
      zaproszenia w firmie ktora robi laske, bo jest tak rozreklamowana, ze wszyscy
      do niej wala? W malych miasteczkach moze nie ma wielkiego wyboru, ale przeciez
      zawsze mozna wziac slub w innym kosciele i zamowic inna sale, trzeba sie tylko
      rozejrzec troche. Pamietam, ze tez sie chwilami stresowalismy, ze nie zdazymy,
      ale zdazylismy ze wszystkim, tez sie wyrobicie.
      • maraxela Re: Problemy.... 19.02.07, 15:31
        ja zalatwilam duzo rzeczy w 2 tyg,
        1 wesele mamy w karczmie
        www.przewodnikmp.pl/oglo/restauracje/restauracje/turem.php2fotograf
        3 orkiestra
        4 chorzystka
        5 kościol i godzina ślubu
        pozostala sukienka garnitur obraczki i pewnie cos jeszcze o czym nie pamietam
        aha no na nauki jade do olawy bo podobno tam trwaja 2 dni i po sprawie( my ze
        soba mieszkamy juz z 4 lata wiec jak sie do tej pory nie zabiismy to mysle ze
        te nauki duzo nam w nasze zycie nie wniosa)
    • nessie1161 Re: Problemy.... 19.02.07, 15:44
      W Cartali czeka się moze ze 2 tygodnie na zaproszenia... albo zamówcie takie z
      miejsce na wpisanie daty i godziny slubu
      • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 15:49
        Uparliśmy się na te z Printko, nic innego nam się nie podoba.. Musimy jeszcze
        raz pójść do kancelarii parafialnej i wyjaśnić sprawę godziny ślubu, nie będę
        już tak miła jak poprzednio.. A jak nie to zmieniamy kościół póki czaswink
        Problem w tym, że drugi kościół jest w nieładnym otoczeniu. A trzeci to nie
        skończona budowa..
        • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 16:37
          Na te zaproszenia naprawde warto czekac smileA wybraliscie kosciol we Wroclawiu czy gdzies w okolicach?
          • inkageo Re: Problemy.... 19.02.07, 16:40
            W Brzegu - mój parafialny.
            • medea11 Re: Problemy.... 19.02.07, 16:54
              i w parafii tyle problemow robia? ehhh...co kosciol jednak to inaczej podchodza do mlodych ludzi.
              • azorek22 Co do zaproszen 19.02.07, 18:21
                Moze wyprobuj inne biuro?
                Na ul Wieziennej (Galeria Italiana) jest biuro Merrieday, m.in. przyjmuja
                zlecenia na wydrukowanie zaproszen. Na miejscu mozesz poogladac katalogi z
                zaproszeniami (i wierz mi na 'zywo' inaczej wygladaj niz w internecie).
                Ogladalam zaproszenia na wszelkich mozliwych stronach internetowych i wiele
                firm ma te same w swoich ofertach, ceny zblizone. Byc moze znajdziesz tez Toje
                zaproszenie.
                My dopiero bedziemy zamawiac zaproszenia, ale do tej pory w biurze bardzo milo
                nas traktowano.

                www.merrieday.printia.pl

                Pozdrawiam


            • andziashea Inko, sprawdź pocztę n/t 19.02.07, 18:30
          • aurelkax Re: Problemy.... 19.02.07, 19:02
            E tam, nie przejmujcie sie takimi detalami jak zaproszenia smile
            To naprawde nie jest ważne, zamiast tego mozan sobie czas poswiecic na
            przyjemniejsze rzeczy smile
            My poszlismy do pierwszego miejsca, w ktorzy mieli sensowna realizację:
            poszlismy, pokazalismy palcem model, a reszta zalatwiona mailowo. Odbior po 3
            dniach, zaproszenia idealne, zadnych blędów. A zaproszeni byli i tak zachwyceni
            tym modelem. To nie papierek sie liczy, ale samo zaproszenie kogos na ważna
            uroczystość...
            • anusiaczek87 inkageo: zamowilas sukienke? 19.02.07, 20:02
              inkus zamowilas sukienke? jaki rozmiar w koncu zamowilas? i jaki model?
              • inkageo Re: inkageo: zamowilas sukienke? 19.02.07, 20:20
                Dzisiaj mam zamówićsmile Właściwie to ma to za mnie zrobić siostra (nie jestem
                zarejestrowana na Paypalu). Model Obelix rozmiar 34smile Taki doradziła mi przez
                telefon pani we Flossmannie, bo i tak schudnę z nerwów, więc mam nadzieję
                będzie dobrzesmile Skracać będę we Flossmannie. Mam nadzieję, że nie zapłacę cła i
                vatu i sukienka będzie mnie kosztowała 2400 zł..
            • sto.krotka79 Re: Problemy.... 02.03.07, 11:40
              ja 3 miesiące przed ślubem zmieniłam miejsce wesela, bo zwolnił się termin w
              Starej Garbarni. Jeśli ktoś ma problem z lokalem to jest wolny 19 maja w Azylu
    • vobi Re: Problemy.... 02.03.07, 11:46
      Największy problem przy organizacji ślubu i przyjęcia sprawiają nam rodzice
      narzeczonego, z resztą sobie (póki co w każdym razie - tfu tfu przez lewe
      ramię wink radzimy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja