Nie chce plakac na slubie

20.02.07, 22:34
Zawsze placze w takich sytuacja. Sluby, rozstania, zyczenia przy wigilii...
Moj N mowi, ze kocha mnie za to, ze jestem taka wrazliwa, ale ja mam tego
dosc. Jestem miekka i same czesto mi lzy plyna do oczy. To jest mocniejsze
ode mnie. Na sama mysl o blogoslawienstwie, piosence dla rodzicow, to juz mi
sie chce plakac. Nawet mysle o zrezygnowaniu z publicznego podziekowania dla
rodzicow. Nasi ojcowie nie zyja, wiec wiem, ze to nie bedzie tez latwe dla
naszych mam. Czy tylko ja tak mam? Czy sa jakies sposoby, na stwardnienie? smile)
    • karolin-k Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 22:38
      ja mam to samo
      może nie to że płaczę bez potrzeby i na zawołanie
      ale płacze jak wygramy mecz siatkóki, na filmach itp
      w sumie u nas sam cywilny, na weselu żadnych piosenek dla rodziców
      ale i tak się popłaczę
      dobrze ze moja kosmetyczka zaprzyjaźniona jest genialna
      przynajmniej makijarz mi nie spłynie smile
    • nefrii Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 22:52
      ja tez sie tego boje, najgorzej bedzie w kosciele, a moj N.powiedzial, ze tez
      zacznie plakac, wiec przewiduje po prostu zbiorowe plakanie big_grin przynajmiej
      goscie beda sie zastanawiac nad powodem placzu hihi
    • kogiel_mogiel Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:03
      nie placze na zawolanie.
      Slub cywilny mam juz za soba, bylam spokojna, ale to byly dziwne okolicznosci -
      nie bylo nikogo z mojej rodziny. Lzy poplynely mi tylko, gdy uslyszlama bardzo
      osobiste zyczenia. W czasie przysiegi nie nie patrzylismy sie na siebie, bo nie
      powstrzymalibysmy sie od smiechu. Do cywilnego podchodzilam bardzo na luzie i
      bez emocji, ale z koscielnym juz wiem, ze tak nie bedzie. Jestem juz tak
      nastawiona, choc wiem, ze to zle nastawienie, ale nie wiem jak to zmienic. A
      najbardziej to nie lubie jak ludzie w takich sytuacjach skupiaja na mnie uwage.
    • bozena.dp Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:06
      moja koleżanka, która wychodziła niedawno za mąż, powiedziała, że razem z mamą
      wzięły sobie coś na uspokojenie przed ślubem i weselem, żeby nie płakać
      właśnie, ale nie wiem czy to dobry pomysł?!
      • kogiel_mogiel Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:14
        po pierwsze to chcialam Ci powiedziec, ze masz sliczna sukienke. A co do postu,
        to nie jestem za faszerowaniem sie jakimis pigulkami. Wolalabym pogadac z kims
        na spokojnie, albo zeby byla swobodna atmosfera - wiem tak sie teraz mowi smile))
        U mnie w domu sie nie rozmawia duzo i szczerze, bardzo mnie to zawsze bolalo.
        Teraz dzieki mojemu N poznaje cudowny wplyw rozmow.
        • bozena.dp Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:27
          dzieki jeżeli chodzi o sukienke smile
          przykro mi, że u ciebie w domu sie nie rozmawia dużo i szczerze - przecież
          bardzo ważne, dobrze, że chciaż z twoim N. możesz pogadać smile
          Co do tych proszków na uspokojenie - nie powiedziałam, że masz tak zrobić,
          mówie tylko co zrobiła koleżanka (osobiście też tego nie pochwalam)
          trzymaj się, na pewno będzie dobrze smile
    • zapominajka5 Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:33
      mam tak samo. szbko się wzruszam i lecą mi łzy bez względu na to kto patrzy,
      gdzie jestem i co ludzie na to. obawiam się trochę,że jak zacznę - to nie
      przestanę...wink) boję się szczególnie przysięgi i podziękowania dla rodziców,
      bo moja mama nie żyje od paru lat i jestem pewna,że się popłaczę. nawet teraz,
      pisząc to mam łzy w oczach. niestety, nie znam nic co sprawiłoby, że choć
      przez moment będę "twardzielką" Rozmwiamy dużo na ten temat ale to nie wiele
      pomaga, łatwo się wzruszam i tyle...
    • ala-81 Re: Nie chce plakac na slubie 20.02.07, 23:45
      może zrobimy jakiś telefon zaufania, takie pogotowie ślubne

      mnie też będzie ciężko, z rodziców bedzie tylko moja mama. Mój narzeczony do
      ślubu będzie szedł zupełnie sam, nie licząc starych przyjaciół, to dobija mnie
      najbardziej.....
      no ale cóż takie życie, trzeba się trzymać twardo i mimo wszystko dobrze bawić
      czego i Wam Dziewczynki życzę ;*
      • lubna Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 08:21
        My oboje sie wzruszamy, on nawet bardziej niz ja smile
        Juz wiemy, ze bedziemy w urzedzie ryczeli jak bobry,
        obawiam sie jedynie o to, ze ja wtedy mowic nie moge,
        wiec zalezy mi na tym, zeby przypadkiem tuz przed przysiega
        sie nie rozkleic smile
        Na naszym slubie i weselu rowniez nie bedzie zadnej rodziny
        mojego narzeczonego, jedynie kilku dawnych, dawnych znajomych,
        to jest faktycznie najtrudniejsze i najbardziej dobijające.
        • monitchka1 Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:27
          Bez przesady, płakać jak bobry. To sory, ale będziecie dziwnie oboje wyglądali.
          to jest wesoły dzień, trzeba się skoncentrować na sytuacji, cieszyć, ale płakać
          w momencie kiedy urzędnik będzie wygłaszał do was mowę a wy będziecie
          powtarzali po nim? Podczas szlochania mówić przysięgę, faktycznie będzie to
          niezbyt fajnie wyglądało. To jest podniosła chwila, trzeba się oczywiście
          cieszyć i być szczęśliwym, ale nie ryczeć.
          • dagps Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:31
            a ja bede ryczec, bo tak sie ciesze i wzruszamsmile
          • lubna Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:31
            No, dzieki za swietna rade, to wiesz co, to nie bedziemy sie wzruszali wink))
            • monitchka1 Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:35
              Nie piszę, żeby się nie wzruszać, bo oczywiście to jest cudowny dzień i każda z
              nas będzie wzruszona, ale nie beczeć podczas, wycierać chusteczką rozmazany
              makijaż.
              • listek_a Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:58
                a Ty myslisz ze ktos beczy specjalnie? jedni sie bardziej wzruszają inni mniej
                i nikt nic za to nie moze.
                Jakby kazdy mogl skorzystac z Twoich rad to nie byłoby tego watku.
          • yoli1 Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:35
            Dziewczyny powiem wam coś na pocieszenie, może pomoże smile Ja tak samo jak wy
            wzruszam się bardzo, na ślubach koleżanek, znajomych łzy same mi lecą - i
            oczywiście obawiałam się co to będzie jak będę musiała powiedzieć przysięgę,
            przecież nie wypowiem ani słowa, bo one ugrzęzną mi w gardle... A tu okazało
            się, że na własnym ślubie przysięgę powiedziałam pięknie, bez zająknięcia i ani
            jednej łzy!!!!!! Jest chyba jakaś siła wewnętrzna, która pozwala nam skupić się
            w tej podniosłej chwili i wypaść bajkowo, czego i wam życzę.
            • lubna Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 09:37
              Fajnie, że Ci się udało smile Niemniej dla mnie te nasze wzruszenia nie stanowią najmniejszego problemu smile
            • aga_kr3 Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 10:02
              Wow, też na to liczę, bo tak jak koleżanki, czasami jest nie mogę się
              powstrzymać... wink
    • monia76 Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 10:10
      byłam PEWNA, że będę płakać na swoim ślubie. bardzo się tego bałam i
      stresowałam. przygotowałam nawet męża na histerię, ale, ku mojemu zdziwieniu,
      nic takiego nie miało miejsca. oczywiście, że byłam bardzo zdenerwowana, ale
      podobno nie było tego po mnie widać. nie martw się więc i nie stresuj na zapas.
      • mayagaramond Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 10:44
        Ja rycze nawet przy reklamie towarzystw ubezpieczeniowych... az cud, ze jeszcze
        sie nie zawarlam zadnej polisy. I jak zdawalam jeden z koncowych egzaminow na
        studiach to tez sie balam, ze sie rozrycze, bo jednym z moich tematow byl Willi
        Brandt... na szczescie sie opanowalam.
        • kaatkaa Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 10:59
          mayagaramond napisała:

          > Ja rycze nawet przy reklamie towarzystw ubezpieczeniowych... az cud, ze
          jeszcze
          > sie nie zawarlam zadnej polisy.
          smilesmile
    • mam6lat Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:10
      Visine tuz przed......no, i w razie jakby poleciały łzy;
      i pogodna akceptacja, ze moga poleciec;
      slub jest pełen emocji - lepiej zachowac sie naturalnie i spontanicznie
      niz ja posag wink
      a wogole - wydaje mi sie, ze czesciej łezki pojawiaja sie u Panów Młodych smile
      • lubna Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:15
        Ostatnio mój kolega szlochał do mikrofonu na przysiędze,
        tak szlochał, ze pół kościoła zaczęło łzy ukradkiem ocierać smile
        • andziashea Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:18
          Chya ze smiechu ocierali. Łzy w oczach mogą wzruszać, ale sloch to już tania
          komedia.
        • monalisa.pl Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:31
          placzacy facet na przysiedze to chyba dobra komedia a nie wzruszenie - ja mam
          nadzieje ze zobacze co najwyzej łyz w oczach u mojego faceta a nie załamany
          glos itp brrrwink))
    • monalisa.pl ja zawsze placze na slubach podczas przysiegi i 21.02.07, 11:26
      teraz na sama mysl o tym ze u nas na wlasnym slubie moze byc tak samo:ja stoje
      na przeciwko mojego kochanego i patrzymy sobie w oczy i mowimy " Ja...biore
      sobie Ciebie... za męża i slubuje Ci milosc wiernosci i uczciwosc malzenska
      oraz ze Cie nie opuszcze az do smierci..." od razu mi łzy lecą ... i dlatego
      mam nadzieje ze jesli o moj slub chodzi bede wlasnie dzielna i ze wsyztsko
      bedzie jak ma byc czyli bez wzruszen...jednak faceci mowia jako 1 przysiege i
      boje sie ze jak zobacze mojego 2 metrowego drublasa jak sie wzrusza to boje sie
      ze i ja bede bardzo wzruszona jeszcze bardziej przez to
      to tyle z moich spostrzezensmile obysmy dzielnie powiedzieli nasza przysiege bez
      płaczków ale na luziewink
    • magdam26 Nie warto się aż tak wczuwać. Naprawdę. 21.02.07, 11:38
      Pomyśl o czymś innym w chwili gdy zaczniesz czuć że grozi ci płacz.
      Nic strasznego się nie dzieje.
      • lubna Re: Nie warto się aż tak wczuwać. Naprawdę. 21.02.07, 11:40
        Tu nie chodzi o coś strasznego, ale coś tak cudownego, że jako osoba,
        nazwijmy to ładnie "wrażliwa" wink po prostu się rozkleję smile
    • agnrek Re: Nie chce plakac na slubie 21.02.07, 11:47
      Jeszcze nie widziałam ani razu panny młodej, która by płakała na swoim własnym
      ślubie. Inaczej się go odbiera jako gość, a inaczej, gdy to nasz własny ślub.
      Adrenalina tak skutecznie pulsuje w żyłach, że to raczej zdenerwowanie i
      napięcie niż łzy.
Pełna wersja