czystość

22.02.07, 11:05
hej
moze porusze nietypowy wątek (chyba raczej niespotykany)
czy próbujecie wrócić do czystości? jeśli wcześniej współżyłyście ze swoimi
chłopakami ,narzeczonymi?
jeśli tak to jak sobi radzicie?
bo nam bardzo ciężko to wychodzi, a raczej nie wychodzi
    • dagps Re: czystość 22.02.07, 11:08
      nie probujemy, z powodu przeszkod medycznych jest to u mnie niemozliwe, duchowe
      moze jakos udaloby sie oszukac, ale ginekologiczne niestety nie.
      • mary_popins Re: czystość 22.02.07, 11:11
        przeszkody ginekologiczne nie pozwalaja na brak wspolzycia? Hmmm.
        • dagps mary 22.02.07, 20:12
          poniewaz nie mam juz blony dziewiczej nie bede juz mogla zachowac czystosci, co
          do duchowosci - nie bede sama siebie oszukiwala, ze jestem czysta
    • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:11
      nie chodziło mi w sensie medycznym,tylko duchowym
    • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:15
      a po co?

      ja ci napisze w ten sposób
      ksiądz na naukach kazał nam iść do spowiedzi gdzieś na tydzień przed ślubem
      ten tydzień ma być dla nas postny, jeśli chodzi o seks

      i tak własnie myślimy, czy jak będziemy nadal sypiać razem (samo spanie, bez
      seksu), to będzie grzech !? big_grin

      dla mnie nie ma sensu się powstrzymać, jeśli się chce
      po co ci J_p6 powrót do czystości?
      przecież się nie da
      • mary_popins Re: czystość 22.02.07, 11:21
        Akurat sie mylisz. Da sie. Osobiscie znam pare takich par.Tylko to wymaga wiary
        w COS wiekszego niz poped. Nie zamierzam tego nikomu wyjasniac, ktos, komu obcy
        jest kosciol katolicki nie zobaczy w tej idei niczego sensownego.
        • k_linka Re: czystość 22.02.07, 11:23
          Ma to sens jesli czlowiek zachowal ta czystosc, natomiast jesli wspolzyl z
          partnerem i nagle budzi w sobie "dziewice" to troche smieszne.
        • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:24
          nie da się
          nie jesteś czysta - nie da się wrócić do czystości
          wiara - możesz wierzyć, ale fizycznie i psychicznie zawsze jesteś już osobą
          uprawiającą seks

          można się wstrzymać
          ale nie wróćić do czegoś, czego się nie da utworzyc na nowo
          • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:32
            oczywiście, że sensie fizycznym i psychicznym nie będę juz czysta. chodzi mi o
            sens duchowy
            • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:36
              czyli prostymi słowami:
              dla ciebie spowiedź i wierzysz, że jesteś już czysta
              o to ci chodzi?

              jeśli rzeczywiście masz taką mocną wiarę, to czemu nie
              ale dla mnie to jest po części i tak zakłamanie
              trzeba wierzyć w moc spowiedzi, a ja chyba do takich ludzi nie należę
              dlatego to nie dla mnie
        • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:27
          widzę mary_popins,że wiesz o co mi chodzi
          • mary_popins Re: czystość 22.02.07, 12:18
            doskonale wink

            Nie szukaj zrozumienia u lasek, ktore uwazaja nauke kosciola katolickiego za
            smieszna. Nie ma sensu im wszystkiego tlumaczyc bo i tak wiedza swoje.
            • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 12:31
              nie szukam zrozumienia, ani nie chcę nikomu niczego uświadamiać, a już tym
              bardziej narzucac smile tylko jest to dla nas problem, zx ktorym nie mozemy sobie
              poradzić sad dlatego się pytam jak to jest u tych co podobnie myślą i mają
              podobny problem, jak sobie radzą
            • gardenia_nowak Re: czystość 22.02.07, 13:48
              Ok, to rozumiem, że jako katoliczka nie sypiasz ze swoim narzeczonym?
        • gardenia_nowak Re: czystość 22.02.07, 13:47
          no jak dla mnie (ateistki) to jest wóz albo przewóz.

          Czyli albo się jest katolikiem i się przestrzega _wszystkich_ zasad kościoła

          albo się nim nie jest, ew. udaje się, że się nim jest - i wtedy możesz sobie
          wybierać co Ci pasuje, a co nie.
          • macosik Re: czystość 22.02.07, 14:06
            NIe do końca zgadzam się z Tobą. Właśnie w chrześcijaństwie jest coś takiego
            jak wina, grzech, pokuta i oczyszczenie. Sens chrześcijaństwa tkwi w wierze, że
            zostaniemy oczyszczeni z win, jeśli tylko szczerze będziemy za nie żałować i
            próbować je naprawić. Jeśli jesteś córką, matką czy pracownikiem nie popełniasz
            żadnych błędów? nigdy?..jeśli już coś złego zrobisz mówisz trudno - od dziś nie
            jestem matką ( córką ) czy zaczynasz od nowa i starasz się?
            Próba rozpoczęcia życia w czystości - tej duchowej - właśnie na początku
            wspólnej drogi jest czymś jak najbardziej na miejscu. Popieram więc j_p6 i
            życzę powodzenia.
            • gardenia_nowak Re: czystość 22.02.07, 14:18
              Sens chrześcijaństwa tkwi w wierze, że
              >
              > zostaniemy oczyszczeni z win, jeśli tylko szczerze będziemy za nie żałować i
              > próbować je naprawić

              no i wlaśnie tu jest jak dla mnie sedno sprawy. Tyle tylko, że każdy katolik
              chyba wie co jest grzechem a co nie, hm? A zatwardziałość w grzechu to nie jest
              aby grzech ciężki? Za który już nie tak łatwo odpokutować, jeżeli już (zdaje
              się nie każda spowiedź kończy sie rozgrzeszeniem)? Jakos tak w poście autorki
              nie widziałam tego szczerego żalu za grzechy, ale w sumie to ok, nie będę sie
              dalej czepiać.
      • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:23
        może się łudzę myśląc że się da
        ale biorąc ślub kościelny myślę, że warto przestrzegać jego zasad i co tu
        ukrywać jest to grzechem
        • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:25
          ok
          ale już zgrzeszyłaś
          wyspowiadasz się i możesz nie grzeszyć, czyli nie uprawiać seksu
          ale nie wrócisz do czystości
          bo nie jesteś czysta
          • monitchka1 Re: czystość 22.02.07, 11:34
            Nie wierzę. Ile ty masz lat?????????? Mieszkam z chłopakiem i uprawiam z nim
            sex. Nie zamierzam zaprzestać tydzień przed ślubem. To śmieszne. Też słyszałam
            od księdza, że spowiedź na tydzień przed i zero sexu. Dobre.
            • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:38
              do kogo to było?
              i o co?
          • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:35
            tu się zgodzę, oczywiście że mogę pojść do spowiedzi i nie współżyć. problem
            jest w tym jak wytrwać...
            • monitchka1 Re: czystość 22.02.07, 11:42
              Jak to jak? Jeśli bardzo pragniesz się oczyścić to nie powinnaś nawet myśleć o
              sexie. Ty jeszcze pewnie jakoś to zniesiesz, ale współczuję twojemu
              narzeczonemu, pozostaje mu chyba samotne ...........
              • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:45
                akurat to jest nasz wspólny problem, nie tylko mój
              • anetina Re: czystość 22.02.07, 11:49
                a dlaczego samotnie?
                facet też człowiek
                i jakoś też potrafi się wstrzymać kilka dni czy dłuższy czas od seksu
                normalne
                • diatus Re: czystość 22.02.07, 14:12
                  zgadzam sie: a co po urodzeniu dziecka?? kobieta przeciez nie moze tak hop siup
                  zaraz znowu wspolzyc.
            • andziashea Re: czystość 22.02.07, 11:42
              NO jak to jak? Głeboko wierząc i codziennie szklanka wody ZAMIAST.
              • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 11:47
                a szklanka wody nie pomaga wink
                • andziashea Re: czystość 22.02.07, 11:47
                  To jeszcze głeboka wiara pozostajewink
                  • monitchka1 Re: czystość 22.02.07, 12:25
                    To jest prowokacja, nie wierzę w to. Dajcie spokój.
                    • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 12:59
                      to nie jest prowokacja, wierzyć nie musisz
    • lunaa2 Re: czystość 22.02.07, 12:17

      hej jak zrobilas taka sygnaturke ze wylicza ile ddni do lsubu zostalo ,bardzo
      ladne
      • anetina Re: czystość 22.02.07, 12:22
        big_grin
    • biedroneczki.sa.w.kropeczki Re: czystość 22.02.07, 12:50
      j_p6 - sprawdź maila gazetowego.
      • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 13:04
        hej niestety nic nie dostałam sad może zaraz przyjdziesmile
        • biedroneczki.sa.w.kropeczki Re: czystość 22.02.07, 13:13
          Wysłałam jeszcze raz smile
          • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 13:54
            dziękuję za meilasmile też do Ciebie napisałam
    • len-kaa Re: czystość 22.02.07, 13:17
      Hej, postawiłaś nietypowe dla tego forum pytanie smile
      Sprawdź gazetowego za chwilkę.
      • nionczka Re: czystość 22.02.07, 13:18
        Pytanie wcale nie jest takie nietypowe dla tego forum. Juz pare razy toczyly sie
        dyskusje na ten temat.
        • len-kaa Re: czystość 22.02.07, 13:39
          Acha- no to w takim razie ja zauważyłam takie po raz pierwszy ;P
    • karolin-k żałosne 22.02.07, 13:46
      aż niewierze, że ktoś to mógł napisać
      po co w ogóle się powstrzymywać,
      a juz jak Wam nie wychodzi
      błagam, przecież to nie włamanie

      niesamowite
      • len-kaa Re: żałosne 22.02.07, 13:59
        Dlaczego żałosne?
        Czy wszyscy, którzy ujawnią swoje poglądy - trochę inne niż u większości
        społeczeństwa- muszą być wyśmiewani? Dziewczyny, apeluję o więcej tolerancji i
        życzliwości.
        Pozdrawiam wszystkie forumowiczki, które chcą przeżyć z wiarą przyjęcie
        sakramentu małżeństwa smile
        PS. I nie jestem z SoliDeo ani z Radia Maryja ;P
        • toska26 Re: żałosne 22.02.07, 14:02
          Len-kaa! Super smile Przyłączam się smile))
        • j_p6 Re: żałosne 22.02.07, 14:03
          dzięki len-kaa za wsparciesmile
          niestety meila jeszcze nie dostałam
          • karolin-k Re: żałosne 22.02.07, 14:05
            to takie typowe dla "katolików" w Polsce
            tego własnie u nas nie znosze - obłudy
            a to jest oszukiwanie siebie i wszystkich dookoła

            jestem tolerancyjna, nawet bardzo, ale nie jak ktoś prosto w oczy kłamie i
            jeszcze prosi o przyklaśnięcie
        • gardenia_nowak Re: żałosne 22.02.07, 14:06
          Czy wszyscy, którzy ujawnią swoje poglądy - trochę inne niż u większości
          > społeczeństwa- muszą być wyśmiewani

          nie

          Ale też uważam ten post za co najmniej dziwny. Być może zaszlo tu pewne
          przejęzyczenie, albo autorka niedokładnie wyraziła swoją myśl, no ale "powrót
          do czystość" mnie osobiście rozbawił smile)))))

          Pozdrawiam wszystkie forumowiczki, które chcą przeżyć z wiarą przyjęcie
          > sakramentu małżeństwa smile

          Natomiast tutaj kompletnie Cię nie rozumiem. Jak z wiarą to trzeba było
          utrzymać abstynencje i wcześniej. No chyba, że autorka przeżyła cudowne
          nawrócenie ew. zdala sobie sprawę z tego, że dotąd grzeszyła i chce to
          naprawić. Ani jednego, ani drugiego nie widze w tym poście - ale powiedzmy, że
          to jest tylko moja interpretacja...
          • j_p6 Re: żałosne 22.02.07, 14:14
            może faktycznie, nie wyraziłam się jasno, ale w KK jest takie coś (nie wiem
            zjawisko,stan)jak powrót do czystości, niektórzy to nazywają "wtórne
            dziewictwo" (i na pewno nie chodzi tu o ginekologiczny punkt widzenia)
            nie było to żadne cudowne nawrócenie, ale zbładzenie...
            • gardenia_nowak Re: żałosne 22.02.07, 14:20
              no to ok. smile

              a jako ateistyczny diabeł powiem Ci, że nie warto wink)))))))))
            • karolin-k to przeczytaj 22.02.07, 14:20
              poprzednią moją wypowiedź,
              włąsnie tak to wygląda na "zewnątrz"
            • andziashea Re: żałosne 22.02.07, 14:26
              No dobrze, ale jesli ludzie juz się decyduja nw wtórne dziewictwo (pieknny
              termi swoją drogą), to raczej z potrzeby i nie szukają sposób, JAK to zrobić,
              zeby wytrwać bez seksu, tylko żyją bez niego.
              Wam jest cięzko, jak piszesz, to po co chcecie to robić? I raczej nie wypływa z
              potrzeby, tylko z... No własnie, z czego?
    • ozi29 Re: czystość 22.02.07, 14:23
      _p6 napisała:

      > hej
      > moze porusze nietypowy wątek (chyba raczej niespotykany)
      > czy próbujecie wrócić do czystości? jeśli wcześniej współżyłyście ze swoimi
      > chłopakami ,narzeczonymi?

      Przepraszam, a po co???
    • ola1311 Re: czystość 22.02.07, 14:41
      hej !
      a może po to ....
      polecam książke:
      Prezent zapakowany przez Boga czy wiesz czemu warto czekać
      autorstwa Lindy Dillow i Lorraine Pintus
      • ozi29 Re: czystość 22.02.07, 14:53
        buhahahhahahahah dobre big_grin big_grin big_grin
        Jeszcze dziewice, która czeka "z tym " do ślubu potrafię zrozumieć, ale taką,
        która na kilka dni, miesięcy, przed ślubem postanowiła żyć w czystości, to nie
        bardzo...
        • andziashea Re: czystość 22.02.07, 14:54
          Heh, szkoda, ze jakos panowie nie maja takich dylemtówwink))
          • ozi29 Re: czystość 22.02.07, 14:58
            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

            Wręcz przeciwnie,zazwyczaj wyznają zasadę : im więcej, tym lepiej...
            (nie wszyscy, oczywiście big_grin)
            • ola1311 Re: czystość 22.02.07, 15:01
              naprawde ta książka jest godna przeczytania i tam ozi29 znajdziesz odpowiedź na
              pyt. dlaczego dla dziewczyn które juz współzyły warto jest powsrzymać swoje
              porzadania i poczekac..
              • andziashea Re: czystość 22.02.07, 15:02
                Uff, całe szczęście, ze poŻądania powstzrymywać nie trzeba.

                Mozesz strescic, dlaczego warto? I czemu odpowiedzi tylko dla dziewczyn, o
                facetach ani słowa?
              • ozi29 Re: czystość 22.02.07, 15:03
                tam ozi29 znajdziesz odpowiedź na
                > pyt. dlaczego dla dziewczyn które juz współzyły warto jest powsrzymać swoje
                > porzadania i poczekac..

                Ok, wierzę Ci na słowo, że jest warta przeczytania, ale mnie, to nie interesuje big_grin
                • ozi29 Re: czystość 22.02.07, 15:06
                  Po prostu uważam, że dziewictwo się ma, albo się nie ma big_grin dla mnie nie ma
                  czegoś pośredniego smile
                  • pelissa81 Re: czystość 22.02.07, 18:18
                    hehe, dokladnie smile
            • andziashea Re: czystość 22.02.07, 15:01
              Bo swoją drogą seks po slubie to granica sztuczna ąz do bólu. NIektórzy biorą
              slub w wieku 17 lat (wpadka), 20 kilku, a inni 30 i pozniej. I co mają czekać
              do 40? Jedni dojrzewają do seksu w wieku lat 16, inni 60, ale wszyscy muszą (?)
              trzyumać się slubnej granicy? Bez sensu.
          • j_p6 Re: czystość 22.02.07, 15:05
            mają
      • wawerka2 Re: czystość 22.02.07, 15:09
        Z całym szacunkiem do tego co zaproponowałaś, a z jeszcze większym do Pana
        Boga, ale myślę, że Pan Bóg ma ważniejsze rzeczy na głowie, niż to, czy ktoś z
        kimś sypia przed ślubem, czy nie...
    • anies821 Re: czystość 22.02.07, 16:34
      Myślę że to piekne iż chcesz przyjać sakrament małżeństwa z czystym sercem. Z
      tego co tu czytam to większość przyjmie go w grzechu ciężkim. Myślę ze to nie
      wróży dobrego małżenstwa. Pan Bóg mówi w piśmie świętym „Pan cierpliwy, bogaty
      w życzliwość, przebacza niegodziwość i grzech, lecz nie pozostawia go bez
      ukarania, tylko karze grzechy ojców na synach do trzeciego, a nawet czwartego
      pokolenia.” Liczb 14:18. Tak więc kto kpi z Boga na pewno nie buduje na dobrym
      buduje na piasku, naraża swoje dzieci na konsekwencje swych grzechów.Obecnie
      temat podejmowany jest przez egzorcystów, bo jest wiele rodzin u których
      regularnie dzieją się jakieś zle wydarzenia ( np samobójstwa,choroby, rozwody)-
      temat dośc szeroki.
      Nie wierzyszw Boga? Nie bierz ślubu kościelnego, nie bezcześć świątyni Boga.
      J_p6 na pewno dobre by było gdybyście się nie spotykali w miejscach gdzie
      jesteście sami.
      Jeśli jesteś zainteresowana treściami głębszymi mogę Ci podsłać teksty
      wizjonerki wspócześnie żyjącej Cataliny rivas której Bóg objawił mszę świętą i
      spowiedź od strony dla nas niewidocznej.( napisz meila )
      POzdrawiam trzymajcie się.
      • wawerka2 Re: czystość 22.02.07, 16:47
        Pan Bóg mówi w piśmie świętym „Pan cierpliwy,
        > bogaty
        > w życzliwość, przebacza niegodziwość i grzech, lecz nie pozostawia go bez
        > ukarania, tylko karze grzechy ojców na synach do trzeciego, a nawet czwartego
        > pokolenia.” Liczb 14:18. Tak więc kto kpi z Boga na pewno nie buduje na d
        > obrym
        > buduje na piasku, naraża swoje dzieci na konsekwencje swych grzechów.

        Jak przebacza to nie karze, tym bardziej nie mści się na dzieciach, wnukach i
        prawnukach..
        Obecnie
        > temat podejmowany jest przez egzorcystów, bo jest wiele rodzin u których
        > regularnie dzieją się jakieś zle wydarzenia ( np samobójstwa,choroby,
        rozwody)-

        Sądzisz, że to, że ktoś sypia z osobą, z którą wkrótce weźmie ślub jest
        wystarczającym powodem, by czynić nad nim egzorcyzmy? A może od razu spalić na
        stosie?

        > Nie wierzyszw Boga? Nie bierz ślubu kościelnego, nie bezcześć świątyni Boga.

        Wiara w Boga jest spawą indywidualną i to że ktoś z kimś sypia, lub nie sypia
        tego nie zmienia..Natomiast kpiną z Boga jest niewątpliwie mieszanie go do
        takich spraw..Masz prawo kierować swoim życiem imtymnym, jak chcesz, ale nie
        masz prawa oceniać wiary, lub jej braku u innych osób na podstawie tego, czy
        sypiają ze swoimi narzeczonymi, lub nie...
        • mary_popins Re: czystość 22.02.07, 18:14
          "Wiara w Boga jest spawą indywidualną i to że ktoś z kimś sypia, lub nie sypia
          > tego nie zmienia..Natomiast kpiną z Boga jest niewątpliwie mieszanie go do
          > takich spraw..Masz prawo kierować swoim życiem imtymnym, jak chcesz, ale nie
          > masz prawa oceniać wiary, lub jej braku u innych osób na podstawie tego, czy
          > sypiają ze swoimi narzeczonymi, lub nie..."

          Wiara nie jest sprawa indywidualna w takim sensie, jak tu piszesz. Bo niby co,
          wystarczy, ze wierze w Boga, ale Bogu wierzyc nie musze, a przykazania moge
          sobie wybierac? Nie chce tu powiedziec, ze wszyscy, ktorzy wspolzyja przed
          slubem sa zli czy cos takiego. Ale niewatpliwie wszyscy grzesza. I dobrze, ze sa
          tacy co chociaz przed slubem dostrzegaja ten grzech i pragna sie poprawic. Czemu
          nie wysmiewacie tu tych, co sypiaja nagminnie, mieszkaja razem czy maja
          nieslubne dzieci?- bo tolerancja musi byc. Ale kiedy pojawia sie osoba, ktora
          probuje zyc zgodnie z nauka KK to juz smiech na calego. I tendencyjne osądy jaka
          to niedzisiejsza, nielogiczna itp. Wobec osob praktykujacych, ktore powaznie
          traktuja SAKRAMENT malzenstwa to juz nie trzeba byc tolerancyjnym??
          • wawerka2 Re: czystość 22.02.07, 18:38
            Po pierwsze - to właśnie pisałam o tolerancji - straszenie egzorcyzmami jest
            brakiem tolerancji..

            Po drugie - nikogo nie wyśmiewam i nikogo nie oceniam, ale jestem przeciwna
            narzucaniu innym swojego modelu życia seksualnego poprzez zarzucanie grzechu
            osobom o innych poglądach. Nie wchodźmy w kompetencje Pana Boga, nie bawmy się
            w sędziów czyjejś moralności

            Po trzecie - piszesz o przykazaniach. Przykazanie "nie cudzołóż" oznacza "nie
            współżyj z cudzą żoną". Takie znaczenie to przykazanie miało w oryginale,
            dzisiejszą interpretacje nadamu mu po iluś tam wiekach..
            • mary_popins Re: czystość 23.02.07, 08:40
              wawerka2 napisała:
              > Po drugie - nikogo nie wyśmiewam i nikogo nie oceniam, ale jestem przeciwna
              > narzucaniu innym swojego modelu życia seksualnego poprzez zarzucanie grzechu
              > osobom o innych poglądach. Nie wchodźmy w kompetencje Pana Boga, nie bawmy
              się
              > w sędziów czyjejś moralności

              Grzech, moja droga, to nie jakies widzi mi sie, ale cos, co istnieje
              obiektywnie, czy ktos tego chce czy nie. Skoro wiec np. ktos kradnie to jest to
              kradziez, nawet, jesli on sobie wmawia, ze nie jest. Tak samo wspolzycie przed
              slubem jest grzechem, nawet jesli ktos sobie wmawia, ze nie jest. Inna sprawa,
              ze osoba, ktora nie jest wierzaca, nie musi sie z tego spowiadac, wiec olewa
              kwestie grzechu. Zakladajaca ten temat jak widac nie nalezy do takiego grona i
              chciala dowiedziec sie od osob myslacych podobnie jak ta kwestie rozwiazuja, a
              nie uslyszec od tabuna ateistow czy deistow ze jest smieszna, dwulicowa czy
              inne bzdury.
              • wawerka2 Re: czystość 23.02.07, 09:33
                Co do grzechu - podałaś przykład kradzieży. Tu się zgodzę, powiedziano nam "nie
                kradnij". Swoją drogę ciekawe, ile osób broniących tu "czystości" łamie
                codziennie to przykazanie, ściągając z netu filmy. lub muzykę. Jest też
                przykazanie "nie cudzołóż" i oznacza ono "nie korzystaj z cudzego łoża" -
                cudzej żony, cudzego męża. Według mnie i powiem Ci również - według niektórych
                księży, sypianie z osobą, z którą za kilka tygodni weźmie się sakrametalny
                ślub, nie jest łamaniem tego przykazaniam. Ale szanuje osoby, które myślą
                inaczej i w żadnym miejscu nie napisałam, że są to bzdury...Natomiast Ty pisząc
                sarkastycznie o tabunach ateistów czy deistów raczej tego szacunku nie
                okazujesz..czy postępujesz teraz zgodnie z przykazaniami?
                • blueann Re: czystość 23.02.07, 09:47
                  Zauważ, że jeżeli przykazanie - to niekoniecznie opatrzone numerem. Cała Biblia
                  jest listem Boga do nas i to w Biblii jest napisane o tym, że nie należy
                  współżyć przed ślubem. Żałuję, że nie jestem w stanie w tej chwili wskazać, w
                  którym miejscu, co, zdaję sobie sprawę, obniża moją wiarygodność. W każdym razie
                  kodeks moralny chrześcijanina na pewno nie zawiera się w dziesięciu punktach. smile
              • kotek.filemon Re: czystość 23.02.07, 09:48
                mary_popins napisała:

                > Grzech, moja droga, to nie jakies widzi mi sie, ale cos, co istnieje
                > obiektywnie, czy ktos tego chce czy nie.

                Nie, moja droga, grzech to jest pojęcie natury stricte religijnej. Obiektywne
                jest wyłącznie czynienie zła drugiemu człowiekowi. A pojęcia "grzechu" i "zła"
                są absolutnie nietożsame. Jeśli nie czujesz różnicy, to zastanów się nad tym, że
                grzechem jest dla Ciebie np. jedzenie mięsa w piątek...
                • blueann Re: czystość 23.02.07, 09:52
                  kotek.filemon napisał:

                  > mary_popins napisała:
                  >
                  > > Grzech, moja droga, to nie jakies widzi mi sie, ale cos, co istnieje
                  > > obiektywnie, czy ktos tego chce czy nie.
                  >
                  > Nie, moja droga, grzech to jest pojęcie natury stricte religijnej. Obiektywne
                  > jest wyłącznie czynienie zła drugiemu człowiekowi. A pojęcia "grzechu" i "zła"
                  > są absolutnie nietożsame. Jeśli nie czujesz różnicy, to zastanów się nad tym, ż
                  > e
                  > grzechem jest dla Ciebie np. jedzenie mięsa w piątek...
                  >
                  >
                  >

                  Tak, oczywiście, mówimy tu religijnej naturze grzechu, że tak powiem. smile Ale w
                  tym kontekście grzech jest jak najbardziej pojęciem obiektywnym - nie ocenia się
                  go przez pryzmat własnych przekonań i doświadczeń.

                  (A tak bardziej filozoficznie i w oderwaniu od tematu: czy nie sądzisz, że nawet
                  czynienie zła drugiemu człowiekowi może nie być obiektywne...?)
              • gardenia_nowak Re: czystość 23.02.07, 15:07
                Zakladajaca ten temat jak widac nie nalezy do takiego grona i
                > chciala dowiedziec sie od osob myslacych podobnie jak ta kwestie rozwiazuja,
                a
                > nie uslyszec od tabuna ateistow czy deistow ze jest smieszna, dwulicowa czy
                > inne bzdury.

                A to szalenie ciekawe. Skąd wiesz czego chciała osoba zakładajaca ten wątek?
              • aiczka Re: czystość 23.02.07, 15:51
                > Grzech, moja droga, to nie jakies widzi mi sie, ale cos, co istnieje
                > obiektywnie, czy ktos tego chce czy nie. Skoro wiec np. ktos kradnie to jest to
                >
                > kradziez, nawet, jesli on sobie wmawia, ze nie jest. Tak samo wspolzycie przed
                > slubem jest grzechem, nawet jesli ktos sobie wmawia, ze nie jest. Inna sprawa,
                > ze osoba, ktora nie jest wierzaca, nie musi sie z tego spowiadac, wiec olewa
                > kwestie grzechu.

                Nie zgadzam się. Kradzież jest kradzieżą, seks bez ślubu to seks bez ślubu.
                Grzechami są z punktu widzenia osób wyznających zabraniającą tych rzeczy
                religię. Osoba mająca inne przekonania może mieć inny system wartości i co
                innego uważać za naganne ("grzechy"). Nie "olewa kwestii grzechu" dlatego, że
                "nie musi się z niego spowiadać". Najwyżej nie czuje się winna, gdy popełnia
                coś, co dla niej nie jest złem. Natomiast na pewno żałuje, gdy wykracza poza
                wyznawane przez siebie zasady.
      • anies821 zdaje sobie sprawę 23.02.07, 00:43
        Zdaje sobie sprawę z kontrowersyjności mojego postu. Też byłam zdziwiona jednak
        podjęłam się szukania informacji i zrozumienia.
        Tak to prawda,że Jezus umarł za wszystkich i nas wybawił. Jednak by być
        wybawionym trzeba przyjąć to Jego zbawienie. Ci którzy nie przyjmują, a wręcz
        świadomie odrzucają naśmiewając się z Kościoła, nie wiem czy będą zbawieni
        biblia w nowym testamencie mówi "Zapłatą za grzech jest śmierć" ( fakt nie mi
        to osądzać)w najlepszym wypadku oni i ich dalsze pokolenie będzie
        ponosić konsekwencje ich grzechów.
        Powtórzonego Prawa 11:26 Widzicie, ja kładę dziś przed wami błogosławieńswo i
        przekleństwo. Błogosławieństwo, jeśli usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga,
        które ja wam dzisiaj daję - przekleństwo, jeśli nie usłuchacie poleceń Pana,
        waszego Boga, jeśli odstąpicie od drogi, którą ja wam dzisiaj wskazuję, a
        pójdziecie za bogami obcymi, których nie znacie.


        Nie należy się przerażać,bo Bóg jest bardziej miłosierny, inny tekst który
        przytoczę:
        Wyjścia 34,7. „Pan zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków,aż do
        trzeciego i czwartego pokolenia – ale miłosierny i litościwy, bogaty w łaskę i
        wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia
        Do tysięcznego pokolenia. Ten brak błogosławieństwa tzw karę ( choć trudno tu
        mówić że Bóg daje, może bardziej dopuszcza, bo wszystko co złe to od żłego
        pochodzi) można przerwać w transmisji międzypokoleniowej oddając siebie i
        rodzinę Bogu.


        I jeszcze Słowo dla tych dziewczyn które chcą iśc w grzechu ciężkim do ślubu
        przyjmując Komunię świętą świętokradzko:
        Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i
        pije. Dlatego to właśnie wielu spośród was słabych i chorych, i wielu też
        pomarło ” (1 Kor 11,29).

    • pelissa81 Re: czystość 22.02.07, 18:15
      odpowiedz prosta: można, ale po co smile
      • mary_popins Re: czystość 22.02.07, 18:23
        to chyba nie byl temat kierowany do tych, co nie widza w tym sensu.
        • dagps Re: czystość 22.02.07, 20:16
          byl na forum, znaczy sie do wszystkich
          ja nie tyle nie widze w tym sensu, co widze zaklamanie. moje wyznanie nie ma tu
          nic do rzeczy.
          • madziaq Re: czystość 22.02.07, 20:52
            Piekna nazwa: wtorne dziewictwo smile
            A w temacie watku, jak ktos napisal - mozna, ale po co? Rozumiem i szanuje
            decyzje osob, ktore postanawiaja czekac z seksem do slubu. Rozumiem tez takie,
            ktore "ponioslo", ale doszly do wniosku, ze seks przed slubem byl bledem i
            postanawiaja wiecej tego nie robic. Ale szczyt hipokryzji to dla mnie "postny
            tydzien" przed slubem. Przeciez do spowiedzi waznej konieczny jest zal za
            grzechy, a ten zal u takich osob to chyba sredni, skoro do czasu tejze
            przedslubnej spowiedzi sypialy ze soba i dobrze im z tym bylo...

            A co z antykoncepcja? Naturalna tylko i wylacznie, jak zaleca KK? Bo jak nie, to
            chyba nie ma sensu do tej spowiedzi isc...

            Ja osobiscie z punktu widzenia oficjalnej nauki KK nie powinnam brac slubu
            koscielnego. Ale to zrobie, bo wedlug mojego sumienia zyje uczciwie wobec siebie
            i innych i niewiele mam sobie do zarzucenia pod wzgledem moralnosci. Nie mnie
            osadzac innych i ich decyzje i nie chce tez, zeby ktos mi wmawial, ze bede
            przesladowana do ktoregos tam pokolenia.... A tak jeszcze zupelnie off topic to
            chyba obraz Boga w Nowym Testamencie, ktory jak rozumiem przekazal nam Jezus i
            ktory promuje KK jest z lekka inny od tego w starym testamencie, ktory zsyla na
            ludzi zarazy i karze dzieci za grzechy rodzicow? czy sie myle?
            • blueann Re: czystość 22.02.07, 21:04
              Nie mylisz się, właśnie po to umarł Chrystus, żeby nas wybawić od kary za
              grzechy, którą jest śmierć. Tak więc mówienie o karze do czwartego pokolenia
              jest lekko nieaktualne. smile
              • meg303 Re: czystość 22.02.07, 21:47
                po co?Czy Bogu w jakiś sposób zaszkodzi moje wspólżycie?
                KK jest zbudowany na poczuciu winy swoich wyznawców.
              • bystra_26 konsekwencje grzechu 23.02.07, 09:42
                Bóg jest Dobry, ale dał nam wolność i nie zamierza nam jej ograniczać. Tzn.
                naszą wolnością jest popełnić grzech lub go nie popełnić, to Twój wybór.

                Jednak musimy pamiętać, że każdy grzech ma swoje konsekwencje i te my ponosimy,
                a czasami i nasze dzieci. O to chodzi w tym karaniu do trzeciego i czwartego
                pokolenia, a nie o mściwość Boga, bo to przeciwne Jego naturze.

                Jak ktoś nałogowo pali i postanowi przestać, wyspowiada się z tego czy wyzna
                przed Bogiem (niekatolik), to skutki nie znikają jak za dotknięciem
                czarodziejskiej różdżki. Ma się głód nikotynowy, źle się czuje, itd. To trwa.
                Kiedyś to niesłusznie nazywano "kara Bożą", a przecież to tylko naturalna kolej
                rzeczy, do której Bóg nie musi palca przykładać.

                Są też takie grzechy, które się odbijają na osobach trzecich np. zdrada w
                małżeństwie, której konsekwencją jest rozwód/separacja oraz uraz emocjonalny
                dzieci, co może wpłynąć negatywnie nie tylko na ich życie, ale i na życie ich
                dzieci.
                • wawerka2 Re: konsekwencje grzechu 23.02.07, 11:04
                  uważasz, że palenie jest grzechem? W takim razie wielu księży żyje w grzechu,
                  np. ks. Adam Boniecki, red. nacz. Tygodnika Powszechnego, bliski przyjaciel
                  Jana Pawła II- pali fajkę, jak lokomotywa, jest nałogowcem i nigdy tego nie
                  ukrywał...
                • meg303 Re: konsekwencje grzechu 23.02.07, 15:08
                  Wiesz Kochanasmilemam 37 lat i już coraz mniej czasu na grzeszenie.Szanuję Twoje
                  poglądy,ale nadal uważam,ze poczucie winy moze być toksyczne.
            • pelissa81 Re: czystość 22.02.07, 23:06
              dokladnie
              a co do grzechu, to jesli ktos jest katolikiem to doskonale wie, ze potrzebne
              sa:
              - przyznanie sie do grzechu
              - zal (skrucha) za to co sie robi
              - obietnica poprawy

              U wtornych dziewic raczej te 3 rzeczy nie wystepuja.
              • blueann Re: czystość 23.02.07, 00:29
                pelissa81 napisała:

                > dokladnie
                > a co do grzechu, to jesli ktos jest katolikiem to doskonale wie, ze potrzebne
                > sa:
                > - przyznanie sie do grzechu
                > - zal (skrucha) za to co sie robi
                > - obietnica poprawy
                >
                > U wtornych dziewic raczej te 3 rzeczy nie wystepuja.

                Z całym szacunkiem - tego nie możesz wiedzieć. Nie można twierdzić, że osoba,
                która już uprawiała seks przed ślubem, nie może tego żałować i mieć chęci
                poprawy. Ja wiem, że ludzie czasem robią kategoryczne rozróżnienie: dziewica -
                nie dziewica.

                Ale spójrz na to jak na każdy inny grzech. O kimś, kto skłamie, raczej nie
                mówimy, że będzie kłamał zawsze i nie może tego zmienić, prawda? Nie, raczej
                uznajemy, że jeżeli tego pożałuje, może się poprawić. Chociaż właściwie można by
                powiedzieć, że w momencie, kiedy skłamał pierwszy raz, coś się zmieniło, bo
                grzech już się dokonał.

                A czy ktoś, kto uprawia seks przedmałżeński, nie może tego w pewnym momencie
                pożałować? Bo może się nawrócił. Może lepiej przemyślał sprawę. Może znalazł w
                sobie więcej siły, determinacji. Myślisz, że nie warto niczego zmieniać, bo już
                za późno? A dlaczego za późno - bo co, bo jakiejś tam błonki brakuje? Owszem,
                dla człowieka to już nie będzie to samo i dlatego określenie "wtórne dziewictwo"
                jest dla mnie nie najszczęśliwiej dobrane. Ale nie twierdź, proszę, że jeżeli
                ktoś postanowi nie uprawiać już więcej seksu poza małżeństwem, to nie ma żadnej
                wartości. Ma wartość. Bo występuje przyznanie się do grzechu, skrucha i
                postanowienie poprawy.
                • mary_popins Re: czystość 23.02.07, 11:42
                  pieknie powiedziane wink

                  Nie wiem skad to sie wzielo, zeby obce laski ocenialy czy inna załuje, poprawe
                  obiecuje. Przeciez nie przed Wami Ona sie spowiada tylko przed Bogiem. Co Was
                  obchodzi czy spelnia te warunki??
            • kotek.filemon Re: czystość 23.02.07, 09:54
              > Piekna nazwa: wtorne dziewictwo smile

              Rzecz bardzo modna wśród obyczajowo wyzwolonych panien z krajów islamskich które
              muszą wrócić do siebie zawrzeć małżeństwo. Każdy ginekolog w Europie Zach. zna
              sporo takich przypadków. Niestety nie orientuję się ile kosztuje taka
              przyjemność ale to nieskomplikowany zabieg...
          • mary_popins Re: czystość 23.02.07, 08:34
            Jakie zaklamanie???
            Przeciez ona pisze "powrot do dziewictwa" a nie udaje, ze jest dziewica.

            Temat jest dla wszystkich, ktorzy rozumieja. A dla tych co to wszystko "bez
            sensu", "po co" itp. sa inne tematy. Co to za kraj, ze ludzi sie przesladuje i
            wysmiwewa z powodu wiary? Cofamy sie do sredniowiecza?
            • dagps mary 23.02.07, 16:00
              ale ja wciaz nie mowie o wierze i nie mowie ze smieszna dziewczyna bo wierzy w
              boga, czy Boga. to mnie nie obchodzi w co, kogo ona wierzy. tylko smieszy mnie
              to wtorne dziewictwo. dziewictwo jest czyms co sie ma raz, jak stracisz juz nie
              ma. tak jak wtornego cudownego wieku lat 16wink
              dlatego uwazam, ze nagly powrot do "czystosci" jest zaklamaniem. szczere i
              prawdziwe mogloby byc spowiadanie sie i zycie bez grzechu, (ale juz nie w
              czystosci) niezaleznie od ustalonego terminu slubu.
    • basia1125 Re: czystość 22.02.07, 21:56
      J_p6, ja tez Cie rozumiem, naprawde.
      Mysle, ze jesli nie mieszka sie razem, to da sie to zrobic, np.starac sie nie
      przebywac sam na sam, nie aranzowac tego specjalnie, wiesz o co mi chodzi? Nie
      wiem, spotykac sie gdzies a nie w pustym domu.
      Problem jest gdy mieszka sie razem.... co wtedy? Nie wiem jak poradzic..... sad
      • mary_popins Re: czystość 23.02.07, 08:54
        no, wtedy silna wola musi byc naprawde SILNA wink ( chociaz wydaje mi sie, ze
        wspolne mieszkanie skutecznie utrudnia sprawe).
    • karolin-k błagam 23.02.07, 09:31
      przed kim udajecie? przed sobą czy przed innymi?
      przecież to sprawa prywatna

      a większość katolików robi wszystko na pokaz
      nawet to, ze już nie są "czyści" (co za głupi termin)
      to teraz muszą wszystkim pokazać, że jednak są

      • mary_popins Re: błagam 23.02.07, 09:52
        Moja droga, czy Ty aby czytasz to co ja? Bo ja tu nie widze zadnego
        udawania "czystej"( co za termin). Nikt tu sie nie obnosi z czystoscia, ani
        takiej nie udaje.
        Co do komantarza o wiekszosci katolikow to moze jednak nie wypowiadaj sie, bo
        katolikow jest pewnie ok. miliarda a nie sadze zeby wszystkich znala.
        Poza tym nie moge juz sluchac kolejnych znawcow katolikow. Pewnie sama jestes
        niewierzaca a wypowiadasz sie na tematy, ktore Ciebie nie dotycza.
        • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 09:56
          wypowiedź dotyczy tego, ze raczej to jest bardzo osobista sprawa,

          ale trzeba się oczywiście pochwalić, że się wraca do "czystości"
          nie ważne czy dla wyższej idei czy dlatego że się potrzebuje
          ale trzeba to ogłosić wszystkim
          • andziashea Re: błagam 23.02.07, 09:59
            Zwyczaj wywieszania przescieradła z dowodem po nocy poslubnej zaginął, ale
            narodziła się nowa świecka (?) tradycja ogłaszania na forum, która jest
            bardziej świąta od święej, bardziej papieska od papieża oraz która więcej
            cytatów z Biblii znalezionych w Google potrafi wkleić. A wszystko pod
            sztandarem Boga.

            ŻENUA.
          • blueann Re: błagam 23.02.07, 10:10
            Bez przesady. smile
            Kiedy któraś chce kupić buty czy wyznaczyć datę ślubu, też szeroko omawia to na
            forum. Taka jest chyba natura kobiet, że często chcą usłyszeć zdanie innych.
            A co, można dyskutować o tym, ile się miało facetów, a o tym, że chce się żyć w
            czystości, już nie? To jakiś gorszy temat? smile
            • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 10:16
              kwiatki, kiecki, buty, jakies drobne problemy itp ja to wszystko rozumiem, i
              albo biore udział w dyskusji albo nie

              no ale wątek o udawanej czystości?
              tak samo: jestem niewierząca, ale biorę ślub w kościele, bo będe miała taka
              piękną suknie i obsypany kwiatami kościół
              • blueann Re: błagam 23.02.07, 10:35
                karolin-k napisała:

                > kwiatki, kiecki, buty, jakies drobne problemy itp ja to wszystko rozumiem, i
                > albo biore udział w dyskusji albo nie
                >
                > no ale wątek o udawanej czystości?
                > tak samo: jestem niewierząca, ale biorę ślub w kościele, bo będe miała taka
                > piękną suknie i obsypany kwiatami kościół

                Nie sądzę, żeby autorka postu chciała się chwalić. Myślisz, że to naprawdę dla
                niej taki szpan, że chce zacząć żyć bez seksu? Nie wydaje mi się.
                Raczej chciała wsparcia, pogłaskania po głowie: "miałam tak samo i mi się udało,
                trzymaj się, jesteśmy z tobą"... Kobiety tego potrzebują, czyż nie?
                • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 10:41
                  ok, może to wynika z mojej natury, ja bym nie roztrząsala tego na forum
                  skoro im zalezy, to się powstrzymują i już

                  • blueann Re: błagam 23.02.07, 10:49
                    karolin-k napisała:

                    > ok, może to wynika z mojej natury, ja bym nie roztrząsala tego na forum
                    > skoro im zalezy, to się powstrzymują i już

                    Rozumiem, to w końcu intymny temat.
                    Ale wypowiedzi autorki wątku nie odebrałam tak: "żyjemy w czystości i przyszłam
                    się pochwalić, jacy jesteśmy super", tylko raczej w taki sposób: "zależało nam,
                    ale nie wystarczyło nam siły - przyszłam was, dziewczyny, prosić o radę, co
                    robić"... Wiesz, to naprawdę nie jest prosta sprawa.
                    • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 10:52
                      domyślam się, że to nie jest prosta sprawa
                      ja sobie nie wyobrażam związku bez miłości fizycznej
                      i powstrzymywanie się od niej w taki sposób, jest dla mnie nienaturalne
                      i nie wiem czemu ma tak naprawde służyć
                • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 22:48
                  może i potrzebuąją
                  ale uważam, ze są pewne granice
          • mary_popins Re: błagam 23.02.07, 10:17
            karolin-k napisała:
            > wypowiedź dotyczy tego, ze raczej to jest bardzo osobista sprawa,
            > ale trzeba się oczywiście pochwalić, że się wraca do "czystości"
            > nie ważne czy dla wyższej idei czy dlatego że się potrzebuje
            > ale trzeba to ogłosić wszystkim"

            Dziewczyno, Ty nawet nie zrozumialas po co ona pisala tego posta. I absolutnie
            nie dopatrzylam sie tu zadnego chwalenia. Wrecz przeciwnie, w dzisiejszych
            czasach mowienie ze sie nie chce wspolzyc bez slubu to wystawianie sie na
            ogolny lincz. Jak wiec mozesz mowic, ze ktos sie tu chwali powrotem
            do "czystosci" ( coz za kiepskie okreslenie, ale niech bedzie). I nikt tu nie
            wywiesza transparentow ani przescieradel ( hahaha), wiec o co ta goraczka? Boli
            Cie, ze ktos chce i probuje przed slubem zerwac z grzechem?? Skoro nie jarzysz
            idei to daj spokoj.
            • karolin-k Re: błagam 23.02.07, 10:34
              nie potępiam osób które są katolikami, zarówno głęboko wierzącymi jak i
              bardziej udającymi
              byłam świadkiem na ślubie swojej przyjaciółki, dopiero pare tyg później okazało
              się, ze oni też się zdecydowali na powrót do "czystości" na dwa tyg przed ślubem
              i ok (choć nie wiem po co), ale to nie temat do dyskusji
              super, że sa ludzie, których na takie stać
              bo wiara jest jednym potrzebna, innym nie
              nie potępiam dizewic, raczej zycze im powodzenia

              ale to nie za bardzo jest temat do roztrząsania na forum
              to mocno imtymna sprawa
              i nie widze innego celu w zakładaniu wątku, niż pochwalenie się wszystkim, jaką
              jesteśmy wspaniałą wierząca parą (choć nas roznosi)

              odpowiedź na watek:
              dla niej: picie herbatki z melisy
              a on niech sobie rano idzie sam do łazienki, żeby ciśnienie obnizyć
              • dagps karolin-k 23.02.07, 16:04
                ale to juz tylko ona bedzie wtedy "czystosc" zachowywalawink
                • karolin-k Re: karolin-k 23.02.07, 22:49
                  no on w sumie tez smile
                  bo Jej nie tknie smile
    • sensiblue Re: czystość 23.02.07, 16:58
      jakieś rozdwojenie jaźni?
      nawet w aspekcie duchowym to trochę niedorzeczne - albo wcale nie macie
      kontaktu (ale też nie mieliście), albo po prostu nie wygłupiajcie się z takimi
      pomysłami...
      jeśli Wam nie wychodzi, a czujecie się z "tym" źle, to odpokutujcie jakoś
      inaczej (nie kpię, serio mówię)
Pełna wersja