mertka22 25.02.07, 18:01 Jak to jest z kupnem garnituru dla Pana Młodego?Czy Pani Młoda może być przy zakupie garnituru?Czy są przesądy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anetina Re: jak to jest... 25.02.07, 18:04 musi być ja wybieram garnitur, koszulę itp. - musi odcieniem pasować do mojej sukni, której partner nie zobaczy aż do dnia ślubu Odpowiedz Link Zgłoś
weselna_rozalinda Re: jak to jest... 25.02.07, 18:12 Powinniscie dopasowac garnitur do twojej sukni.Powinniescie współgrac ze soba kolorystycznie,jako para tworzyc całosc Odpowiedz Link Zgłoś
lubna Re: jak to jest... 25.02.07, 19:02 Ostatnio własnie zamawialiśmy garnitur, nie tylko byłam obecna, ale sprzedawczynie w salonie zwracały się z wszelkimi pytaniami czy ustaleniami WYŁĄCZNIE do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
lenarty Re: jak to jest... 25.02.07, 19:23 Jeżeli o ubiorze pana młodego decydowałaś wyłącznie Ty z paniami sprzedawczyniami, to źle świadczy i to o wszystkich uczestnikach tej śmiesznej sytuacji: sprzedawczyniach, że nie szanują klienta, Twoim narzeczonym, że nie ma zdania o własnym ubiorze i Tobie, że narzucasz swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: jak to jest... 25.02.07, 20:16 prawo głosu ma pan młody panna młoda stwierdza jedynie, czy garnitur pasowałby do sukni, bo to jest najważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
lenarty Re: jak to jest... 25.02.07, 19:24 czy w przygotowaniach do ślubu kierujesz się przesądami? to ślub cywilny ma być czy kościelny, tak z ciekawości? Odpowiedz Link Zgłoś
andziashea Re: jak to jest... 25.02.07, 19:45 to ślub cywilny ma być > czy kościelny, tak z ciekawości? Strzelam, ze kościelny - wsród "światłych" katolików aż rojno od zabobonów. Odpowiedz Link Zgłoś
andziashea Re: jak to jest... 25.02.07, 19:44 Są przesądy, a jakże. Panna młoda łysieje, a pan młody głupieje. To drugie w przypadku panny młodej nie jest mozliwe, bo już dawno zaszło i trwa, o czym świadczy post autorki. Odpowiedz Link Zgłoś
nombrilek Re: jak to jest... 25.02.07, 20:45 Ja chciałam z moim narzeczonym wybierać garnitur, ale się uparł, że tradycja jest taka, że jak on nie widzi sukni to i ja mam garnituru nie widzieć. choć bardzo bym chciałam, wie jaki mam kolor sukni i jaki będzie bukiet i taki ma kupić żeby pasowało Odpowiedz Link Zgłoś