nazwisko

28.02.07, 00:21
dziewczyny, czy przyjmujecie nazwisko męża, czy bedziecie miały podwójne?
    • elenak Re: nazwisko 28.02.07, 00:32
      Ja oczywiście przyjmuje męża smile
      • dodaa84 Re: nazwisko 28.02.07, 00:54
        ja właśnie nie wiem... mojemu Narzeczonemu zalezy, abyśmy nosili to samo
        nazwisko. Mi jednak strasznie żal pozbywać się swojego, najchetniej nosiłabym
        dwa nazwiska. Z drugiej strony tradycja, etc... nie wiem...
        • zemfiroczka Re: nazwisko 28.02.07, 07:52
          dodaa84 napisała:

          > ja właśnie nie wiem... mojemu Narzeczonemu zalezy, abyśmy nosili to samo
          > nazwisko. Mi jednak strasznie żal pozbywać się swojego, najchetniej nosiłabym
          > dwa nazwiska.

          Podobnie jak u mnie. Ale na lączone sie nie zdecyduje, bo bedzie za dlugie, bo samo moje jest na 14 liter.
          Ostatecznie przybieram nazwisko przyszlego męza.
    • madzik751 Re: nazwisko 28.02.07, 08:02
      u mnie maz nosi moje nazwisko bo tak chciał smile)
      • madzik751 Re: nazwisko 28.02.07, 08:04
        zapomnialam dodac ze jestesmy po cywilnym
      • monitchka1 Re: nazwisko 28.02.07, 08:04
        Podwójne.
      • paola_23 Re: nazwisko 28.02.07, 11:00
        dziwne...
        pierwszy raz się z tym spotykam.

        ja oczywiście męża.
        nazwisko jak nazwisko, ważne są korzenie a ich wymazać się nie da.
        • ursus_arctos nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:02
          zdarza sie dosc czesto, ze maz przyjmuje zony nazwisko. moj ojciec przyja mamy-
          a bylo to prawie 30 lat temu. sporo takich malzenstw znam. i nic dziwnego w tym
          nie ma. malo w zyciu widzialas paola wink
          • arwen8 Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:03
            To jest piękne!
            • paola_23 Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:07
              cóż takiego?!
          • paola_23 Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:07
            nie masz prawa oceniać ile widziałam, bo mnie nie znasz.

            po prostu nie spotkałam się z mężczyznami, którzy przyjęli żony nazwisko.
            natomiast bardzo dużo znam osób, które posiadają dwuczłonowe nazwiska. kobiet,
            które zatrzymały swoje to może jedną znam...
            • ursus_arctos Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:09
              no to znasz juz trzy co zostawily- wirtualnie, bo wirtualnie ale zawsze.
              nie masz prawa mowic, ze cos jest dziwne tylko dlatego ze TY sie z tym czyms
              nie spotkalas. dlatego napisalam ze malo widzialas- bo wcale nie jest to
              dziwne. albo moze sporo widzialas, ale masz waskie horyzonty. nie wiem.
              • paola_23 Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:16
                ja wypowiadam swoje zdanie i mam do tego prawo. nie obraziłam ciebie ani nikogo.
                może być coś dla mnie dziwnego czy niespotykanego. natomiast ocenianie kogoś, że
                jest taki czy inny jest trochę niesprawiedliwe jak się go ani trochę nie zna...
                • ursus_arctos Re: nie wiem co w tym dziwnego... 28.02.07, 14:23
                  ojej, ja przeciez tez tylko wyrazilam swoje zdanie...
    • anetina Re: nazwisko 28.02.07, 08:09
      ja jeszcze się nie zdecydowałam
      • elza_lui Re: nazwisko 28.02.07, 08:26
        Zawsze myślałam, że będę miała podwójne ale zadecydowały względy praktyczne:
        dwóczłonowe byłoby za długie.
        • anetina Re: nazwisko 28.02.07, 08:38
          ja dwuczłonowe miałabym na 20 liter big_grin
          a gdzie jeszcze imię
          razem uzbiera się sporo literek
        • elza_lui Re: nazwisko 28.02.07, 09:08
          DWUCZŁONOWE miało być - przepraszam za błąd.
    • liste_k Re: nazwisko 28.02.07, 08:30
      Męża - i będę z tego dumna.
      Pomimo, że moje nazwisko rodowe kończy się na mnie i nie ma już "spadkobiercy"
      w lini męskiej. A na dwóczłonowe nie mam ochoty - za dużo pisania by było big_grin
    • madnessa Re: nazwisko 28.02.07, 08:30
      Witam!!!
      My mamy ślub 11.08.2007 i ja przyjmuję nazwisko mojego przyszłego Męża.
      Trochę żal mi mojego nazwiska ale mój N. tezm ma ładne wię zgadzam sie na jego.
      Ciekawe ile czasu będę potrzebowała żeby się przyzwyczaić, czy na początku będę
      się mylić przy podpisywaniu różnych dokumentów????hihi..smile)
    • bacha1979 Re: nazwisko 28.02.07, 08:36
      Mam podwójne i bardzo sobie je chwalę.smile
      • rubin04 Re: nazwisko 28.02.07, 09:00
        Ja tez zamierzam miec 2 nazwiska, mimo ze imię mam długie (9 liter), swoje nazwisko -8 liter i nazwisko przyszlego męża - 9 liter. Nie chce jednego-po męzu bo po pierwsze jestem poniekąd "pracownikiem naukowym" wiec wchodza w to dyplomy, publikacje itd, a po drugie jego siostra ma tak samo na imie jak ja i bym sie czuła jak prawie sobowtór wink
        Tak wiec bede sie męczyc z dłuuugim nazwikiem.
    • aga_kr3 Re: nazwisko 28.02.07, 08:56
      podwójne wink razem z "-" pośrodku daje 17 liter smile
    • alicjawu Re: nazwisko 28.02.07, 09:01
      ja też nie umiem się zdecydować: połączone nazwiska brzmiałyby dobrze, z
      kreseczką tylko 10 znaków wink)
    • madnessa Re: nazwisko 28.02.07, 09:04
      Znam osoby które mają długie podwójne nazwiska -łącznie 21 liter...
      Ja uważam że to za długie i dla mnie byłoby kłopotliwe przy podpisywani roznych
      dokumentów czy oficjalnym przedstawianiu się... Ale to jest indywidualna sprawa
      i dla niektórych nie stanowi to żadnego problemu...
      • maraxela Re: nazwisko 28.02.07, 09:16
        ja chce miec podwujne mimo ze to az 20 liter lacznie.chce wyjechac niedlugo za
        granice a moj maz ma nazwisko z ktorym nawet polacy sobie nie radza i tam bylby
        duzy problem.nie wiecie moze jak to ejst po imieniu jest nazwizko panienskie
        czy meza?? w jakiej kolejnosci?
        • elza_lui Re: nazwisko 28.02.07, 09:22
          jest tak: imię nazwisko panieńskie-nazwisko męża
        • maraxela Re: nazwisko 28.02.07, 09:36

          • maraxela Re: nazwisko 28.02.07, 09:40
            21 liter troche dlugie ale swojego sie nie pozbede
    • malinakalina Re: nazwisko 28.02.07, 09:22
      Ja bede miala podwojne. Mimo ze bardzo dlugie oba i imie tez mam
      dlugie........sad
      Ale jakos jestem bardzo przywiazana do swojego nazwiska i nie wyobraza sobie
      zebym nagle miala sie nazywac inaczej.......
    • pumeczka Re: nazwisko 28.02.07, 09:28
      ja przyjmuję nazwisko moje przyszłego męża, tak zostało ustalone po burzliwej
      dyskusji, inna opcja nie mieści się w głowie mojemu M, znaczy mam jeszcze jedno
      rozwiązanie z dwuczłonowym, ale potem zbyt wiele zachodu we wszystkich
      formularzach, bo czasami się nie mieści
      • pomidorekk Re: nazwisko 28.02.07, 09:35
        podówjne. Razem z "-" 14 liter , więc nie tak długo.
        • bacha1979 Re: nazwisko 28.02.07, 09:46
          pomidorekk napisała:

          > podówjne. Razem z "-" 14 liter , więc nie tak długo.


          Własnie policzyłam literki w swoim nazwisku.smile
          Też 14 wychodzi.smile
    • ashton Re: nazwisko 28.02.07, 09:42
      Przyjęłam nazwisko Męża, zawsze tak chciałam więc awantury nie było smile))
    • bystra_26 a jak chcesz? 28.02.07, 09:42
      Mhhmm... dlaczego nie zadacie sobie pytania - jak ja chcę rozwiązać tę kwestię?

      Czy we wszystkim zamierzacie sie podporządkowywać mężom tylko dlatego, że jest
      jakaś tam tradycja, która powstała wieki temu, gdy świat wygladał całkiem
      inaczej... gdy kobieta miała niższą godność niż mężczyzna i żadnych społecznych
      praw? Podporządkowywanie się tradycjom bez używania rozumu lub tłumaczenie nimi
      swego postępowania nimi tak po prostu jest nierozsądne i szkodliwe.

      Długie nazwisko jest niewygodne, ale z tego względu wcale nie musisz skracać je
      do nazwiska męża, możesz zostawić swoje, jeśli chcesz. To, czego chcesz jest
      ważne. To Twoje życie, a jego celem nie jest spełnianie oczekiwań innych! Niech
      sobie gadają, ale to Ty poniesiesz konsekwencje swoich czynów, nie oni! To
      złota zasada na lata małżeństwa, by się udało.
      • ashton Re: a jak chcesz? 28.02.07, 09:54
        Dla mnie przyjęcie nazwiska Męża nie oznacza podporządkowania. Mu. Się. Jakoś
        zawsze uważałam za naturalną kolej rzeczy, że jeśli ktokolwiek kiedykolwiek
        będzie tak nierozsądny, że będzie chciał mnie za żonę, to po ślubie zmienię
        nazwisko i tyle. Ideologii sobie nie dorabiam smile
      • paola_23 Re: a jak chcesz? 28.02.07, 11:09
        taka może i jest tradycja ale np. ja zrobiłam tak, bo bardzo chciałam i nie
        wyobrażałam sobie inaczej! dla mnie moment w którym zaczęliśmy się nazywać tak
        samo był symboliczny i znaczył bardzo wiele. zresztą każdy ma prawo myśleć i
        uważać jak chce. Ty myśl sobie co chcesz, ale nie twierdz że każda która nosi
        nazwisko męża to niewolnica, pozbawiona prawa wyboru.
        • bystra_26 Re: a jak chcesz? 28.02.07, 12:32
          Zastanów się, dlaczego czujesz się atakowana, bo ja tego bynajmniej nie robię.

          Mój post jest po to, by zmotywować do włączania myślenia i samodzielnego
          kształtowania swojego życia, a nie ot tak tłumaczyć się tradycją. Z Twojego
          postu wynika, że dokonałaś wyboru świadomie, więc jest OK.


          • paola_23 Re: a jak chcesz? 28.02.07, 13:39
            Moja decyzja była rzeczywiście świadoma. jednocześnie uważam, że twoje uwagi o
            podporządkowaniu itd są przesadzone. Nie spotkałam się na tym forum ani
            kiedykolwiek z kimś kto by czuł się zmuszany do zmiany nazwiska. Dla mnie moje
            panieńskie nazwisko było ważne bo symbolizowało moją łączność z resztą mojej
            rodziny. Od ślubu rozpoczął się inny etap w moim życiu i dla mnie symbolicznym
            stało się posiadanie takiego nazwiska jak mój mąż.
            Dla mnie jedynym plusem pozostania przy swoim panieńskim nazwisku jest to, że
            nie trzeba wyrabiać na nowo wszystkich dokumentów.
            Najlepsze, że nigdy się nad inną opcją nie zastanawialiśmy i dla nas oczywiste
            było że po ślubie będziemy się tak samo nazywać. W sumie dopiero w urzędzie przy
            pytaniu o nazwisko, bez wahania odpowiedziałam: męża! i nie wiem dlaczego tak
            poczułam się dumna i szczęśliwa. wiem, że to głupie ale mnie takie drobne rzeczy
            cieszą...
    • jo_miekka Re: nazwisko 28.02.07, 09:52
      zostawiam tylko swoje
      ludzie mnie tak nazywają smile
    • aska90 Re: nazwisko 28.02.07, 09:55
      Ja mam swoje, maż ma swoje. Tyle że mamy identyczne nazwiska.
      • tzoana Re: nazwisko 28.02.07, 10:02
        Ja z przyjemnością pozbędę sie swojego nazwiska, gdyż jest zbyt popularne, a
        nazwisko przyszłego męża niezwykle rzadkie, więc nie ma o co dyskutować smile
        • maraxela Re: nazwisko 28.02.07, 10:13
          no w sumie to sie zaczynam zastanawiac lacznie z stopniem naukowym 5 liter do
          tego 21 (nazwiska i imie) to juz w pracy trzebabedzie poslugiwac sie 26
          literami no to moze byc lekkie przegiecie.
    • malinakalina Re: nazwisko 28.02.07, 10:34
      O Rany.....!!!!!!!!!!!!!
      Wlasnie policzylam literki i lacznie pelne imie i oba nazwiska to bedzie 29
      liter - no rewelacja poprostu..........ale i tak zostane przy tej opcji nie
      wyobrazam sobie innej i tyle.....
    • nionczka Re: nazwisko 28.02.07, 10:40
      Zostaje przy swoim.
      • kasiad50 Re: nazwisko 28.02.07, 10:58
        Przyjmuję Męża. Najśmieszniejsze jest to, że wtedy będę się nazywała tak samo
        jak Męża siostra przed ślubem. Mamy takie same imiona.
        Mąż przez część życia miał siostrę o takim imieniu i nazwisku, jakie będzie
        nosiła żona smile
    • female01 a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 11:05
      choć ma naprawde ładne. Tyle ze ma porabana rodzinke i przyjmujac ich nazwisko jeszcze bardziej bym sie połączyła magicznym więzem z nimi uncertain On sie absolutnie nie zgdaza bym zostala przy swoim wiec zostaje dwuczlonowe - prawie 30 liter uncertain Tesciowa i tak byla zbulwersowana, ze nie chce tylko Jego nazwiska.
      • kotek.filemon Re: a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 11:21
        Zawsze dziwią mnie faceci którzy absolutnie MUSZĄ mieć żonę ze swoim nazwiskiem
        - podejrzewam od razu, że widocznie poza nim niewiele mają do zaoferowania...
        • nives1 Re: a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 12:52
          eeee wg mnie to niepotrzebna ideologia - zawsze tak było, jakas tradycja i
          tyle. ja tam sie nieoburzam - nawet się nie zastanawialam czy zostawiac swoje
        • female01 Moj facet tak ma 28.02.07, 23:12
          Jest zlotym narzeczonym, nic mu nie moge zarzucić i nie mialabym problemu z jego nazwiskiem bo naprawde ladne, to nie jest dla mnie jakies wielkie poswiecenie, gdyby nie fakt ze poprzez to nazwisko bylabym jeszcze bardziej z ta rodzina kojarzona uncertain Moj Luby tez nie jest z nimi szczegolnie zwiazany i najchetniej to bysmy wzieli trzecie nazwisko smile Tak naprawde to moze i wzialby moje gdyby nie fakt ze nazywalby sie wtedy w stylu Marcin Marcinkiewicz smile a na to pan mgr inżynier (prawie) sobie pozwolic nie moze wink

          Poza tym dla mnie podejrzane sa takie napastliwe posty... bo pileczke mozna odbic - czy Ty masz tylko nazwisko i nic wiecej ze tak usilnie chcesz je zatrzymac?

          A powaznie to szanuje kazdy wybor i sama jeszcze zupelnie nie wiem, co postanowimy.

          I nie podoba mi sie patrzenie na facetow jak na samcow, ktorym sie kobieta podporzadkowuje biorac nazwisko meza. Kompromis tyczy sie wielu spraw smile Ja bym bardzo chciala przyjac jego nazwisko i moc byc z niego dumna. Dla mnie nazwisko to duma i dlatego mam dylemat. Nazwisko to wartosc, historia... I moje niestety albo i stety reprezentuje soba wiecej.
      • bystra_26 Kobieto! to Twoje życie 28.02.07, 12:38
        Ty i Twój Narzeczony macie stworzyć NOWĄ JAKOŚĆ, Nowe Małżeństwo, Nową Rodzinę
        i to Ty i On ustalacie, jak żyć będziecie.

        Może właśnie kwestia nazwiska jest dobrą okazją by być asertywną i uprzejmie
        uświadomić rodzinę, że nie żyjecie dla jej oczekiwań, że muszą się liczyć, że
        będziecie wysłuchiwać ich rad, ale decyzje będziecie podejmować SAMODZIELNIE.
        To dorosłość, koniec bycia podporządkowanym rodzicom. Jedną z podstaw udanego
        małżeństwa jest ODŁĄCZENIE, bez względu na protesty rodziców. Oni muszą się z
        tym pogodzić, choć to trudne.

        Noszenie nazwiska męża nie jest obowiązkiem żony. Może być jej wyborem. A to,
        czy jesteście małżeństwem zależy od podjętych przez Was zobowiązań, a nie
        wspólnego nazwiska.
        • female01 Re: Kobieto! to Twoje życie 28.02.07, 23:16
          > Ty i Twój Narzeczony macie stworzyć NOWĄ JAKOŚĆ, Nowe Małżeństwo, Nową Rodzinę
          > i to Ty i On ustalacie, jak żyć będziecie.


          Wierz miz e ustalamy to sami. Chyba nadinterpretujesz moj post smile


          > Może właśnie kwestia nazwiska jest dobrą okazją by być asertywną i uprzejmie
          > uświadomić rodzinę, że nie żyjecie dla jej oczekiwań, że muszą się liczyć, że
          > będziecie wysłuchiwać ich rad, ale decyzje będziecie podejmować SAMODZIELNIE.
          > To dorosłość, koniec bycia podporządkowanym rodzicom. Jedną z podstaw udanego
          > małżeństwa jest ODŁĄCZENIE, bez względu na protesty rodziców. Oni muszą się z
          > tym pogodzić, choć to trudne.


          coz, na temat tesciowych jeszcze sie na forum nie wypowiadalam bo dotychczas tylko czytalam smile Ale moja mam w glebokim powarzaniu i to co o niej pisze jest z dystansem i kpina smile


          Pewnie ze nazwisko nie jest najwazniejsze ale zasadniczo juz ten wybor zostanie do konca zycia wiec warto dobrze wybrac smile
      • nives1 Re: a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 12:49
        A ty bierzesz rodzinę męża do łóżka czy jego - nazwisko to nie wszystko
        ja przyjmuję nazwisko męża mimo że jest jakby to powiedzieć - jednoznacznie źle
        kojarzace sie
        • paola_23 Re: a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 14:00
          domyślam się jakie to może być nazwisko...

          zgadzam się, że wychodzi się za faceta a nie za jego rodzinę. nazwisko nie ma
          też z tym nic wspólnego. mój mąż też ma bratową... szkoda gadać... i też mam
          takie nazwisko jak ona. i co z tego?!
        • female01 Re: a ja nie chce nazwiska męża 28.02.07, 23:35
          nazwisko to historia i duma.
    • ala-81 Re: nazwisko 28.02.07, 11:18
      będę nosiła nazwisko meża, które średnio do mnie przemawia, ale na pewno jest
      mniej skomplikowane niż moje. Ciągłe przekręcania mojego nazwiska doprowadza
      mnie do szału, gdybym miała ładniejsze na pewno zostałabym przy swoim, którego
      teraz chcę sie szybko pozbyć smile
      mój przyszły mąż nie ma nic przeciw temu abym została przy swoim lub nosiła
      podwójne. Dlatego dziwie się ze u niektórych z Was to gorący temat
    • linka12 Re: nazwisko 28.02.07, 12:06
      moja Mama po ślubie, przyjęłą nazwisko Taty, i nazywa się z imienia i nazwiska tak jak Jego Mama, czyli Jej Teściowa... dobrze, że Babcia jest fajna smile
      • zuza6661 Re: nazwisko 28.02.07, 13:05
        Tez tak mam. Na poczatku jest dziwnie, bo jak sie slyszy swoje nowe nazwisko,
        to od razu na mysl przychodzi tesciowa tongue_out!! Poza tym przyzwyczajam sie do niego
        powoli, bardzo powoli... Szczegolnie, ze jest obcojezyczne i jak przedstawiam
        sie w Polsce to cos mi samej nie pasuje wink
    • golinda Re: nazwisko 28.02.07, 12:10
      mój mąż ma takie piękne nazwisko, które jeszcze piękniej brzmi w połączeniu z
      moim imieniem, że byłabym głupia, gdybym zostawiła swoje smile
    • 123ada Re: nazwisko 28.02.07, 12:23
      Zacznijmy od tego co Ty byś chciała?
      Miec podwójne nazwisko, czy po mężu?
    • ginny22 Re: nazwisko 28.02.07, 12:32
      Podwójne nazwisko, inna opcja nie wchodzi w grę. smile Nic to, że długo będzie:
      dwa imiona, dwa nazwiska.
      Dziwią mnie te dziewczyny, które tu piszą, że "oczywiście" biorą naziwsko męża
      albo że nie słyszały, że mąż może przyjąć nazwisko żony. Nie żyjemy w
      średniowieczu, a prawo dopuszcza cztery opcje zmiany nazwiska i nic nie
      jest "oczywiście".
      • hanwar podwójne-16 znaków wyjdzie 28.02.07, 13:16
        smile
      • paola_23 czy to ważne?! 28.02.07, 14:14
        nie dopuszczanie takie czy innej opcji, a
        nie spotkanie się z osobami w podobnej sytuacji -
        to chyba różnica, co?!
        każdy ma prawo mieć swoje zdanie i przyjęcie nazwiska męża wcale nie jest
        przejawem zacofania.
        W takim razie gdy mąż przyjmuje żony nazwisko to także się jej podporządkowuje?!
        To stwierdzenie może działać w obie strony!
        Nie spierajmy się, tylko niech dotrze do nas, że jesteśmy inne co nie znaczy że
        gorsze czy lepsze!
    • bajsarka Re: nazwisko 28.02.07, 13:22
      Ale dlaczego pytanie jest zawężone do dwóch odpowiedzi? Przecież nazwiska można
      nie zmieniać.

      Więc jak dodałam tą trzecią odpowiedź, to teraz można odpowiadać smile

      Nazwiska nie zmieniam. Narzeczony bardzo liberalny smile
      • kotek.filemon Re: nazwisko 28.02.07, 13:25
        Moja przyszła nie zdecydowała jeszcze, bo się zastanawia czy jak zostanie przy
        swoim to czy nie będę na Nią zły smile Kazałem Jej znaleźć sobie poważniejsze
        problemy, bo ten jest raczej śmieszny.
      • bystra_26 normalny raczej :) 28.02.07, 13:34

        > Nazwiska nie zmieniam. Narzeczony bardzo liberalny smile
        • bajsarka Re: normalny raczej :) 28.02.07, 13:40
          Dzięki smile
          Jednak nie dla każdego jest to normalne. Wręcz odwrotnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja