Kiedy bobasek?

28.02.07, 22:04
Czy planujecie dokladnie czas poczecia dziecka, tzn nie tak dokladnie co do
dniasmilesmile Czym uwarunkujecie wybor tego terminu. My powrotem do kraju i
zdobyciem pracy dla mnie- wowczas po kilku miesiacach pomyslimy o potostwie.
Zazdroszcze tym, co nie musza patrzec na nic i "robic to" kiedy im wyjdzie.
    • martina.15 Re: Kiedy bobasek? 28.02.07, 22:06
      hmmm my dziecko juz mamy... i bez wzgledu na date slubu musze studia skonczyc...
      z 6-7 lat, nooo jakby nie wiadomo co sie stalo to maksimum 4,5 roku jeszcze.
    • ala-81 Re: Kiedy bobasek? 28.02.07, 22:06
      za jakieś 2/3 lata
      warunki:
      praca dla mnie
      skończony remont domu - całkowicie
      dla mojego N.
      najpierw nowy sprzęt stereo big_grin twierdzi że później już będzie musiał oszczędzać
      • natusia24 Re: Kiedy bobasek? 05.03.07, 21:50
        to straszne, wazniejszy jest sprzet stereo niz dziecko-dziwne macie priorytety.
        moze lepiej w ogole nie myslcie o dziecku bo jeszcze bedziecie musieli kiedys
        na jego rzecz zrezygnowac z nowego ferrari???????????????
        • anetina Re: Kiedy bobasek? 05.03.07, 21:53
          a wiesz, ile kasy idzie na dziecko?

          olbrzymie kwoty big_grin
          • natusia24 Re: Kiedy bobasek? 05.03.07, 21:57
            wiem, ale nigdy od dziecka nie bylo wazniejsze kupienie sobie sprzetu grajacego
            jesli ktos rozpatruje posiadanie potomstwa tylko w kategoriach kasy to w ogole
            nie powinien go miec. Rozumiem godziwe warunki mieszkaniowe, mozliwosci
            ksztalcenia itp ale stereo???/zenada
            p.s mam dziecko wiec wiem
    • bozena.dp Re: Kiedy bobasek? 28.02.07, 22:19
      wg. wróżki będę w ciąży za 22 tygodnie albo 22 miesiące! ale raczej ta druga
      opcja, bo mam mieć problemy z zajściem i utrzymaniem...
      cóż pożyjemy zobaczymy smile
      a tak poważnie - nie planujemy kiedy ma być dzidziuś, ale po ślubie nie
      będziemy robić nic, żeby go nie było, czyli kiedy będzie to będzie smile
      • bystra_26 dla dziecka dobrze być zaplanowanym 28.02.07, 23:24
        • bystra_26 Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 28.02.07, 23:27
          dlatego warto niekoniecznie z przyczyn światopoglądowych nauczyć się metod npr i
          prowadzic obserwacje swgo organizmu...

          warto, by wiedzieć dokładnie kiedy się poczęło i na tej podstawie przewidywać
          termin rozwiązania, a nie z obliczeń według ostatniej miesiączki, bo zdaża się,
          że według tych drugich ciąża jest przenoszona i wywołują sztucznie poród, a
          okazuje się, że to 8-miesięczny wcześniak
          • lifesurfer Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 00:44
            a mozesz mi wytlumaczyc dlaczego dla dziecka lepiej jest byc zaplanowanym?
            myslisz, ze takie dzieci sa bardziej kochane bo nie rozumiem (nie mowie tutaj o
            nieplanowanym zajsciu wciaze podczas imprezy majac 17lat)...

            moja siostra ma dwojke dzieciakow, pierwsze planowane drugie totalna 'wpadka'.
            Nie widze w ich wychowaniu zadnej roznicy. Oboje tez sa kochani po rownosmile
            Jasne, ze sa sytuacje, w ktorych nie chce albo nie powinno sie miec dziecka ale
            wtedy nie powierzalabym sprawy poczecia metodom npr.

            A z tym wywolywaniem porodu w 8 miesiacu to juz chyba Cie ponioslo, albo ja
            znam po prostu lepszych lekarzy.
            • dagps Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 07:01
              ja nie jestem w stanie odpowiedziec na to pytanie, zalezy od... medycyny, cudow?

              bozena.p, nie baw sie tym tematem i zapomnij o wrozce, wierz mi, nie chcesz miec
              problemow z zajsciem i utrzymaniem.
              • monitchka1 Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 07:45
                w sierpniu ślub i palnuję zajść w maju 2008r. Ale takie planowanie często nie
                wychodzi, więc się nie nastawiam specjalnie. Za pół roku odstawiam plastry i
                zabieramy się za płodzenie dziewczynki. smile Mam nadzieje, że ciąża się pojawi,
                zważywszy na to, że pod koniec podstawówki leczyłam się na pezpłodnośćsad
                trzymajcie kciuki.
                • dagps Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 07:52
                  dziewczyny przestancie z obawami, nie wkrecajcie sie. bezplodnosc jest wtedy jak
                  nie masz jajnikow lub macicy. nieplodnosc jak po roku wspolzycia nie masz
                  potomka z roznych powodow, wiec raczej z powodu nieplodnosci sie na koniec
                  podstawowki nie leczylaswink na twoje szczescie.
                  powodzenia, spelnienia majowych planowsmile
                • bystra_26 planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 09:47
                  1. dla dobra dziecka po odstawieniu środków anty trzeba "odtruć" organizm, a to
                  trwa min. 3 miesiące

                  2. jak przez te 3 miesiące poobserwujesz swój organizm zgodnie z metodami npr,
                  to jesteś w stanie okreslić, w których dniach jesteś płodna - wtedy nie
                  współzyjesz kiedykolwiek, tylko własnie w czasie, gdy poczęcie jest najbardziej
                  prawdopodobne

                  3. istnieje ryzyko, że po długim stosowaniu środków anty, można stracić
                  płodność, bo te środki wyłączają twój własny cykl i czasem zdaża się, że po
                  odstawieniu organizm nie potrafi go znów włączyć

                  4. ludzie, którzy długo nie mogą począć dziecka najczęściej trafiają na dni,
                  kiedy po prostu kobieta jest bezpłodna; inne zaburzenia można odkryć prowadzącc
                  obserwacje według NPR i w porę je leczyć

                  -------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
                  • inkageo Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 09:52
                    A propos punktu nr 3, może poszerzymy go o stosowanie środków
                    przeciwalergicznychwink O rany, jak odstawię po latach zyrtec to okaże się, że
                    nie umiem już kichaćwinkwinkwinkwinkwinkwink Ale fajniesmile
                    • bystra_26 Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 10:06
                      to sprawdź, jaki odsetek kobiet leczących się klinikach leczenia bezpłodności
                      przez lata brała hormony

                      bliżej 100% niż 0%
                      • inkageo Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 10:11
                        Racja, z bezpłodności nie leczą się kobiety stosujące metody naturalne, a już
                        na pewno nie wykonują zapłodnień in vitro, bo to nie jest zgodne z etyką
                        kościoła.
                        • bystra_26 też się leczą 01.03.07, 11:05
                          bo
                          a) wcześniej stosowały hormony
                          b) hormonów nie stosowały, ale widzą ze swoich obserwacji, że w ich organizmie
                          coś szwankuje, bo mają np. za krótką II fazę cyklu - wiedzą to wcześniej niż po
                          roku próbowania poczęcia dziecka i idą do lekarza z wiedzą o swoim organizmie,
                          a nie w ciemno
                          • inkageo Re: też się leczą 01.03.07, 11:14
                            Ja nie mam nic przeciwko stosowaniu npr jako metody pomagającej zajść w ciążę,
                            dobrze wiedzieć jak funkcjonuje własny organizm i też się nauczę obserwacji,
                            gdy wybije moja godzinawink Ale widzę też korzyści stosowania tabletek anty (w
                            moim przypadku) - gdyby nie to, że muszę chodzić regularnie na badania piersi,
                            usg i cytologię bo inaczej lekarz nie przepisze mi kolejnej recepty, pewnie
                            wcale nie odwiedzałabym gabinetu ginekologa i nie byłabym pod żadną kontrolą..
                            Poszłabym dopiero z jakimiś dolegliwościami. Nigdy nie zgłosiłabym się też na
                            badanie krwi bo boję się panicznie, a dzisiaj byłam, bo właśnie skończyło mi
                            się ostatnie opakowanie hormonów, a bez wyników nie dostanę kolejnego..wink
                  • mayagaramond Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 11:40
                    ystra_26 napisała:

                    > 1. dla dobra dziecka po odstawieniu środków anty trzeba "odtruć" organizm, a to
                    >
                    > trwa min. 3 miesiące

                    Czyli odstawiam pigulke i uzywam prezerwatyw, zeby nie zajsc w ciaze, bo dziecko
                    moze sie urodzic "zatrute"??? Co za bzdura.
                    • bystra_26 środowisko rozwoju płodu 01.03.07, 12:18
                      Nic takiego nie napisałam. To organizm matki musi mieć czas, by sie przestawić
                      na własną gospodarkę hormonalną, a macica zacząć znów normalnie funkcjonować.

                      Chyba zależy Ci na dobrych warunkach rozwoju Twego dziecka?
                      Dla niego nie jest optymalne, gdy poczyna się w pierwszym cyklu po odstawieniu
                      tabletek.

                      Na czas "odtruwania" siebie radzę zacząć obserwować siebie zgodnie z NPR i
                      zachowywać dla dobra rozwoju dziecka okresową wstrzemięźliwość.
                      • mayagaramond Re: środowisko rozwoju płodu 01.03.07, 12:24
                        Szkoda, ze z podobna rezerwa nie sa traktowane np. antybiotyki, ktore lekarze w
                        Polsce przepisuja jak z tasmy produkcyjnej.
                        Pewnie, ze pigulka ma wplyw na organizm, gdyby nie miala to by nie zapobiegala
                        ciazy, ale nie ma po co demonizowac.
                  • memphis90 Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 12:45
                    Bystra- nie trzeba "odtruwać" organizmu, bo srodki anty bazują na progesteronie-
                    hormonie, który w naturze PODTRZYMUJE ciążę i w ciąży wzrasta do stężen znacznie
                    przekraczajacych te po pigułkach. W żadnym wypadku nie jest dla płodu toksyczny!
                    Oczywiscie, zdarza się zatrzymanie miesiączki po wieloletniej terapii, ale nie
                    jest to trwała niepłodnosć i łatwo można przywrócić naturalny cykl. Największe
                    "niebezpieczeństwo" seksu tuż po odstawieniu pigułki, to ryzyko ciaży
                    wielopłodowej. Poza tym nie ma żadnych przeciwwskazań do próby poczęcia dziecka
                    tuż po odstawieniu pigułki.
                    • maraxela Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 14:29
                      no wkoncu sie ktos madrze wypowiedzial,pozatym wiek plodu mozna ustalic takze
                      przez usg mierzac dziecko.A tak na marginesie bardzo duzo kobiet ktore lecza
                      sie a nie plodnosc ma zespol policystycznych jajnikow( na ten syndrom podobno
                      cierpi blisko 10% populacji) i nigdy nie braly zadnych hormonow.tak jak
                      wspomniala przedmowczyni najwieksze "ryzyko" jest ciazy mnogiej a o tym zeby
                      sie ktos tak pomylil i wywoywal porod w 8 miesiacy to nie slyszalam.metoda
                      opserwacji jest bardzo dobra ale najczesciej pacjetki ktore maja problem z
                      zajsciem maja niereguralne miesiaczki i ta metoda jest zawodna bo raz cykl ma
                      30 innym razem 50 dni a innym razem miesiaczek nie ma po pare miesiecy.lekarze
                      zajmija sie leczeniem nieplodnosci gdy po roku regularnego wspolzycia nie
                      nastapilo zajscie w ciaze lub o ile mnie pamiec nie myli w przypadku 2
                      poronien.faze cylu mozna okreslic w Usg na podstwie np grubosci endometrium
                      obserwacji fazy w ktorej jest komorka jajowa,wygladu sluzu(bad ginekologiczne)
                      itd
                      • bystra_26 Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 15:19
                        Jak nie ma parę miesięcy miesiączek, to ok idziesz się leczyć, tylko do
                        fachowca, a nie szrlatana, który nie wysyła Cię na wszystkie konieczne badania,
                        ale prawie od ręki wypisuje hormony, bo przy nich przy przerwie w braniu
                        tabeletek masz KRWAWIENIE... właśnie - to nie jest miesiączka!

                        Cykl nieregularny to taki, gdy różnice między Twoimi cyklami wynoszą ponad 10
                        dni - do leczenia jw.

                        Ale jak ktoś ma stale około 22 czy 40-dniowy, to jest normalne, taka jego
                        uroda. Skutecznośc i możliwość stosowania NPR nie zależy do długości cyklu. On
                        się nawet u jednej kobiety zmienia, 25, 29, 31, 26 dni - bo organizm to nie
                        komputer, a metody nie opierają się na samych obliczeniach! Podstawa obliczeń
                        są obserwacje sygnałów wysyłanych przez Twój organizm, a tego się może każdy
                        nauczyć.

                        -------------------
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=15325216
                        • maraxela Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 18:22
                          z praktyki 80 % lekarzy na opoznienia miesiaczek daje hormony a niech sie
                          cieszy ze ma krwawienie i mysli ze to miesiaczka.znam tylko jendego pozadnego
                          ginekologa ktory zna sie na rzeczy reszta leczy objawowo
                          • mezatkaap Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 18:37
                            Polecam metodę im szybciej, tym lepiej.
                            Mam 31 na karku, niedługo stuknie 5 lat, od kiedy się staramy i nici z tego;
                            niepłodność.
                            Starajcie się smile)
                            • maraxela Re: planowanie nie wychodzi? 01.03.07, 18:52
                              znam lekarza do ktorego pielgrzymuja kobiety z calej polski jezeli chcesz dam
                              namiar ja go osobiscie bardzo cenie za jego wiedze i podejscie do sprawy.jak
                              cos napisz na meila
                        • memphis90 Re: planowanie nie wychodzi? 05.03.07, 17:34
                          Cykl regularny to taki, w którym róznica miedzy najdłuższym a najkrótszym (w
                          ciagu roku) wynosi 5 dni. Prawidłowa miesiączka wystepuje co 22-35 dni, 40dniowe
                          już świadcza o nieprawidłowosciach, a nie o urodzie.
              • bozena.dp Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 02.03.07, 19:47
                z ta wróżką to były żarty tongue_out
                i oczywiście,że nie chce mieć problemów z zajściem ani z utrzymaniem-zadna z
                nas chyba tego nie chce!
                pozdrawiam
            • bystra_26 świadome planowanie dziecka 01.03.07, 09:39
              Czytaj to, co napisałam, a nie coś między wierszami, czego nie ma. To
              najczęstszy powód kłótni na forum, które są według mnie niepotrzebne.

              Czy napisałam coś o tym, że dzieci niezapalnowane sa niekochane?
              Nie.

              Dla prawidłowego rozwoju dziecka, zwłaszcza fizycznego, od poczęcia dobrze
              jest, jak mam wie, że ono już jest, a nie dopiero po 2 miesiącach. Kiedy
              poczynasz dziecko świadomie od razu dbasz o nie, bo potencjalnie mogło się
              począć np. unikasz alkoholu. Przy stosowaniu NPR po czterech tygodniach wiesz
              definitywnie, czy jesteś czy nie jesteś w ciąży.

              NPR nie jest tym, czy pokazują je media. To nie "kalendarzyk", który od wielu
              lat jest uważany nawet w Kościele za metodę historyczną. Więcej na forum
              Naturalne Planowanie Rodziny.
              • memphis90 Re: świadome planowanie dziecka 01.03.07, 12:48
                Myśle, ze gdy uważnie obserwujesz orgaznizm już po dwóch tygodniach możesz
                podejrzewać ciażę smile
            • anetina Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 11:43
              a według moich obliczeń Mały urodził się 2 dni po terminie
              a według obliczeń lekarzy urodził się ponad 2,5 tygodnia po terminie big_grin
              • memphis90 Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 12:49
                Wiesz, ten termin trzeba traktować jako ogólne określenie terminu +/- dwa
                tygodnie. Nikt nie określi terminu co do dnia, bo o tym decyduje sam płód.
                Pozdrawiamsmile
                • anetina Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 12:54
                  co do dnia da się określić, jak znasz swój organizm
                  prawidłowo się odżywiasz

                  tym bardziej, że przy wczesnej ciąży, przy 7 tygodniu miałam usg, więc
                  automatycznie lekarze ocenili najprawidłowszą datę
                  jak się okazało, dziecko urodziło się na długo po terminie
                  tak że po ostatniej miesiączce też nie warto obliczać
                  • memphis90 Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 14:16
                    Wierz mi- co do dnia można tylko oszacować termin (266dni od owulacji, 280 od
                    ostatniej miesiaczki), ale to płód ma ostatnie słowo w tej kwestii i sam sobie
                    termin "wybiera" - i nie ma w tym zadnej patologii, ze poród jest dwa dni
                    wcześniej lub tydzień później, niż oszacowano. Tak że zawsze trzeba liczyć dwa
                    tygodnie więcej lub mniej. A na wczesnym usg określa sie wiek płodu. Piszę to po
                    to, bo wiele kobiet sie denerwuje- poród miał być dwa dni temu, a go nie ma,
                    albo miał być za tydzień- a to nagle już. Nie ma co się denerwować, to normalne.
                    • anetina Re: dla dziecka dobrze być zaplanowanym 01.03.07, 14:32
                      mnie o tym nie musisz uświadamiać
                      tylko i tak badania są mylne
                      i one i lekarze nie ocenią prawidłowo
    • gatta26 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 08:11
      Jak najszybciej smile
      • aga_kr3 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 08:21
        My mamy ślub w kwietniu i ..... też jak najszybciej. Z doświadczenia moich
        koleżanek wiem, że czasami jest bardzo trudno, ale będziemy się starać od
        razu smile
    • monalisa.pl my zaczynamy starania w od razu;-))) 01.03.07, 08:33
      bardzo chcemy juz ale wiadomo...wink
      • monalisa.pl znaczy sie zaczynamy po slubie od razu;-)) 01.03.07, 08:34
    • ashton Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 09:19
      Jak mnie dopadną instynkta macierzyńskie (na razie mniej niż zero ich mam).
      Realnie za 4-5 lat, w zależności od postępów budowy naszej chałupki. Będę już
      wtedy po trzedziestce - no cóż...
    • malda_80 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 09:22
      ja już odstawiłam tabletki, żeby wszystko się wyregulowało i żeby przypadkiem
      trojaczki nam nie wyszływink. A tak poważnie. My będziemy się starac zaraz po
      ślubie. Jest 1. września a w sierpniu mam ostatnią dawkę szczepienia, więc
      będzie akurat.smile Ale oboje mamy pracę i mamy gdzie mieszkac, dlatego się
      decydujemy.
    • inkageo Jak najpóźniej 01.03.07, 09:32
      Jak najpóźniej... Może dopiero po 30... Patrząc na kłopoty i męczarnie dwóch
      przyjaciółek, które niedawno urodziły pozbyłam się resztek instynktuwink My
      lubimy wygodne życie, spanie do południa, czasem całodniowe zakupy i ciszę po
      powrocie do domuwinkwinkwink Zresztą domyślam się jak to by wyglądało, ja mam wolny
      zawód i nienormowane godziny pracy, więc większość obowiązków spadłaby na mnie,
      bo przecież narzeczony, który wraca do domu o 20-21, nagle nie zacznie o 15..
      Sama wychowywać dziecka nie zamierzam.. Jak już, to po równo z obowiązkami.. I
      ten strach przed rozstępami i utratą figury..sad
      • monalisa.pl Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 10:09
        I
        > ten strach przed rozstępami i utratą figury..sad

        jejjjjjjjjj faktycznie przeciez to starszne jejjjjjjjjjjjjjj
        • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 10:15
          Dla mnie wygląd jest ważny i wcale się tego nie wstydzę.. Bardzo lubię zakładać
          bikini, a po ciąży różnie to bywa.. Niektóre dziewczyny wyglądają świetnie, a
          inne już nigdy nie wracają do pierwotnego wyglądu..sad
          • andziashea Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 10:23
            a
            > inne już nigdy nie wracają do pierwotnego wyglądu..sad
            Najczęsciej na własne zyczenie. łatwiej narzekać niz ruszyć tyłek i pocwiczyć.
            Zresztą podobnie jest z pulchnymi pannami młodymi.
            • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 10:29
              Najgorzej z rozstępami.. Ja mam skłonność i kilka na pupie z okresu dojrzewania
              chociaż zawsze byłam chuda, to już nigdy nie zniknie..
          • natusia24 Re: Jak najpóźniej 05.03.07, 21:52
            zatem lepiej nie rob krzywdy dziecku i w ogole go nie planuj, oszczedzisz mu
            cierpien
          • anetina Re: Jak najpóźniej 05.03.07, 21:54
            inkageo napisała:

            > Dla mnie wygląd jest ważny i wcale się tego nie wstydzę.. Bardzo lubię
            zakładać
            >
            > bikini, a po ciąży różnie to bywa.. Niektóre dziewczyny wyglądają świetnie, a
            > inne już nigdy nie wracają do pierwotnego wyglądu..sad


            oj, po ciąży wyglądam o niebo lepiej big_grin
      • kiitek Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:28
        obyś w takim razie nie miala dzieci...bo biedne będą z taką matką,oglądającą
        swoje nieszczęsne rozstępy...
        • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:36
          I tak wszystkie matki, które znam przelewają swoje frustracje na dzieci... Z
          tego co widzę najczęściej frustrację związaną z nierównym podziałem obowiązków
          między matką i ojcemwink
          • kiitek Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:42
            To przykre,ze tylko takie masz obserwacje,bo ja,zupelnie odwrotne od Twoich.
            Poza tym sugerowanie się zyciem innych i wyciąganie z tego nieprawdziwych
            wniosków uwazam za trochę niepoważne. Natomiast co do podzialu
            obowiązków..wszystko zależy od chęci dwóch stron,i ustalenia pewnych kwestii
            wcześniej.
        • ala-81 Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:41
          zastanów się Kiitek co piszesz.
          Ja też tak jak Inka obawiam się ciaży z takich własnie powodów. To wcale nie
          znaczy że dzieci będą miały "takie" matki. To znaczy że jeszcze nei jesteśmy na
          tym etapie, że instynkt macierzyński jest równy 0 albo nawet poniżej skali big_grin
          Jeśli kobieta pragnie dziecka to ani rozstępy ani 20 kilo więcej jej nie
          przeraża.
          • kiitek Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:45
            wybacz,ale jakoś obawa przed cellulitem, jako argument przeciwko ciąży jest
            śmieszna...chociaż nie-tragiczna.
            • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:48
              O przepraszam...cellulit rzecz odwracalna, rozstępy - wiecznawinkwinkwink
              • kiitek Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:51
                no straszne...naprawdę,starość i zmarszczki też Cię nie ominą. Ale zarówno na
                zmarszczki,jak i na rozstępy są sposoby,a za kilkanaście,kilkadziesiąt lat,będą
                jeszcze lepsze na to sposoby.
                • mayagaramond Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:55
                  iitek napisała:

                  > no straszne...naprawdę,starość i zmarszczki też Cię nie ominą. Ale zarówno na
                  > zmarszczki,jak i na rozstępy są sposoby,

                  sa, operacje plastyczne, bo rozstepy to nic innego jak blizny.
                  • mayagaramond Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:57
                    za szybko wyslalam. No i na to trzeba miec troche wolnej gotowki...
                  • kiitek Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 12:06
                    nie każda kobieta po porodzie ma rozstępy
                    • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 12:09
                      Ale ja już piałam, że mam skłonności - przytyłam ze trzy kilo i od razu się
                      pojawiły. Ja piszę o swoich obawach, nie o cudzychwink Dobra lepiej kończmy o
                      tych rozstępach, ale szczególnie kiepsko prezentują się na plecach..widziałam u
                      przyjaciółki..sad
                      • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 12:11
                        Nie piałam tylko pisałamwinkwink
                • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:57
                  Ale zobacz, jeżeli ja tak negatywnie się nastawię do macierzystwa, to może mnie
                  spotkać tylko miłe rozczarowania, gorzej jeżeli jest odwrotniewink
          • inkageo Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:46
            Alu też jestem 81wink Damy radę, przyjdzie na nas porasmile A może lepsza taka matka
            świadoma zarówno wad jak i zalet ciąży i macierzyństwa, niż pełna radości i
            zapału, a później rozczarowań i smutku.. Każdy jest inny i inaczej to odbiera,
            ale ja nie wstydzę się pisać o moich wątpliwościach..smile
      • anetina Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 11:46
        ten strach przed rozstępami i utratą figury..sad

        a ja nie chwaląc się - po ciąży mam lepszą figurę
        rozstępów brak big_grin

      • memphis90 Re: Jak najpóźniej 01.03.07, 12:53
        Pewnie, nie ma się co zmuszać dla świętego spokoju, dla przyszłych dziadków czy
        dla sąsiadek. Nie musisz się tłumaczyć, to tylko Twoja sprawa. Moze ten czas dla
        Ciebie nadejdzie, a może nigdy. Póki co nie ma przepisu, że wszystkie mamy
        rodzić ku chwale LPR. Nie daj się zakrzyczećsmile))
    • nionczka Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:05
      Ja mam podstawowe warunki bez ktorych nie zdecydowalabym sie na dziecko spelnione:
      -instynkt macierzynski rozbudzony
      -ustabilizowana sytuacja zawodowa
      -wlasne mieszkanie
      -staly patrner
      Wiec bierzemy sie do roboty od razu.
      • monalisa.pl Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:10
        -staly patrner
        ??? to z kim teraz bierzesz slub?
        • monalisa.pl ups;-) wycofuje pytanie - doczytalam drugi raz;-)) 01.03.07, 10:11
          • pomidorekk styczeń 2008:) 01.03.07, 10:29
            My wszystkie podstawowe warunki spełnilismy (oprócz slubusmile)
            mamy prace, mieszkanie, samochód.
            ślub w czerwcu, wtedy też odstawiam tabletki i pół roku czekam aby organizm się
            przyzwycził do pracy na własnych hormonach i od stycznia zaczynamysmile
    • golinda Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:32
      na wiosnę zaczynamy budowę domu i chcielibyśmy wprowadzić się do niego z
      dzieckiem w drodze smile
      zobaczymy jak wyjdzie...
      • cherie85 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:38
        My jeszcze mlodzi jestesmy, ja ma 22 a on 24 lata, chcemy sie soba
        nacieszyc-slub w czerwcu. Czsami mnie korci malutki bobasek..ale od razu
        przerazaja obowiazki i mysl ze bede s tym w wiekszosci sama.. nie pracuje
        narazie, koncze studia, od mniej wiecej wakacji ide do pracy-juz powoli biore
        sie za szukanie ofert. Mysle ze najrozsadniej byloby miec dziecko mniej wiecej
        kolo 26 roku zycia.. czylo wychodziloby ze za 4 latka.. Tak w sumie wstepnie
        zdecydowalismy a jak zycie pokaze to juz sie zobaczy. Ale na pewno zaplanuje
        mniej wiecej czas bo musze odtruc swoj organizm potabletkach i chce wczesniej
        bracwitaminki itp. smile
    • pani_mw Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:35
      My "planujemy" za ok. 2 lata (max!) - pewnie w przyszlym roku, jednak moze cos
      sie jeszcze zmieni wink bo jednym z tematow naszych nauk przedmalzenskich (slub w
      pazdzeirniku) jest "Regulacja poczęć" hihihi!
    • inkageo A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 10:39

      • monalisa.pl Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 10:42
        oglądacie...
        a uwazasz ze wszystkie dzieci i rodzice są tacy sami???
        po za tym te dzieci w niani nie sa wcale złe - to wina rodziców ze je tak
        wychowali
        • inkageo Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 10:44
          Też tak uważamsmile Chyba kupię sobie nawet książkę (tak na przyszłość). Strasznie
          wkurzają mnie właśnie rodzice, np. ta mamusia, która zmuszała do jedzenia i
          cały dzień gadała tylko o tym ile kto zupki zjadł..
          • monia_look Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 11:06
            Ja dostałam książkę od mojego N. na walentynki. Dziwny ale miły prezentwink On
            wie czego chcęwink))
        • nionczka Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 10:49
          Inkageo, ja poznalam wiele dzieci i z roznych srodowisk. Cale studia dorabialam
          jako opiekunka do dzieci po nocach, bylam dwa razy au-pair (we Fracji i w
          Hiszpanii) i zapewniam Cie, ze dzieci i rodziny prezentowane w programie sa
          mocno ponizej sredniej. To sa specjalnie wyszukane skomplikowane przypadki. Nie
          wiem nawet czy nie podrezyserowane. Co wiecej, wybieraja z wielu dni nagran
          kilka najgorszych momentów dziecka i te pokazuja.
          Jesli spojrzysz na rodziców i przeanalizujesz ich zachowanie i porownasz do
          Waszego zobaczysz, ze to od Was najwiecej zalezy (chociaz owszem zdarzaja sie
          wyjatki). Dzieci sa takie jak ich rodzice. A ja wierze w dobre wychowanie smile
          • inkageo Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 10:52
            To już widzę moje dzieci - humarzaste, marudne, niejadki, wrzeszczące i
            histeryzujące, obrażalskie, uparte, leniwe - cała mamusiawinkwinkwink
            • pani_mw Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 11:03
              Ja mam nadzieje, ze nasi chłopcy pójdą w tatusia smile
              A jak beda dziewczyny - to tez...
            • memphis90 Re: A oglądacie Super Nianię? n/t 01.03.07, 12:55
              Ale za to jakie kochanesmile
    • pumeczka Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:48
      nasz ślub w sierpniu, starania i testy chcieliśmy zacząć wcześniej,z racji, że
      mój M, pracuje i będzie pracował za granicą, ale przeszkodą jeden szczegół -
      muszę zrobić badania a to opóźnia wcześniejsze plany, najgorsze jest szczepienie
      od różyczki, bo po nim wieki karencji są obowiązkowesad
      • paola_23 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 14:08
        a nie miałaś szczepienia?!?!?!?
        • memphis90 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 14:22
          Ja też nie miałam. Ale ja chorowałam na rózyczkę, więc nie muszę się szczepic.
          • paola_23 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 14:29
            z tego co pamiętam to każda dziewczynka w podstawówce była szczepiona przeciwko
            różyczce - nawet jak ją przechodziła!!! Szczepienie to jest bardzo ważne, bo
            nigdy nie wiadomo. Znam takich co po dwa razy przechodzili (świnkę, ospę itd.)
            co wg. lekarzy mogło być spowodowane nie kompletnym przejściem choroby.
            a nóż a widelec - lepiej się zaszczepić!
            • memphis90 Re: Kiedy bobasek? 05.03.07, 17:35
              Nie można dwa razy przechodzić ospy, świnki ani rózyczki... Ja nie byłam szczepiona.
        • pumeczka Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 19:15
          ja jestem rocznik '75, więc to był ostatni, który nie miał tego szczepienia w
          podstawówce, na różyczkę też nie chorowałam stąd moje rozterkisad
          • paola_23 Re: Kiedy bobasek? 02.03.07, 09:42
            Jak dla mnie powinnaś popytać w przychodni czy tam może dokonują takich
            szczepień. Lepiej dmuchać na zimne!
    • a1ma 2 - 3 lata po ślubie 01.03.07, 10:51
      Chciałabym urodzić późną wiosną, w maju lub czerwcu.
      Ślub bierzemy w czerwcu tego roku, a rodzinę mamy nadzieję powiększyć 2 - 3
      lata później. Żeby się trochę nacieszyć naszym małżeństwem we dwoje wink
    • monia_look Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 10:56
      Ja od zawsze marzę o bobaskuwink Póki co jeszcze nie staramy się o powiększenie
      naszego grona. U nas wszystko pokolei... Przeprowadziliśmy się do Warszawy,
      praca, nowe mieszkanie, zaręczyny, teraz przygotowania do ślubu. Jak już będzie
      blisko tej daty to pewnie przestaniemy się wzbraniaćwink)) Nie mogę się doczekać.
      To moje największe marzeniewink Mam nadzieję że po drodze nie pojawią się znowu
      jakieś problemy zdrowotne i wszystko będzie ok.
      Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i przyszłych mamwink
      Monia.
      • barabasia2 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:06
        Zważając na sytuacje na dzisiejszym rynku pracy, najpierw stabilna praca, potem
        można myśleć o dziecku. Koleżanka miała przypadek, że gdy pracownik dowiedział
        się o ciąży (z 3 źródła) zmienił konczącą się umowę do dnia porodu. Z tego też
        względu świeża mama zostanie świeżą bezrobotną a jak wiadomo dziecko kosztuje.
        To takie 100 tysięcy dolarów na drobne wydatki smile
        Ja bardzo chciałabym mieć maluszka, dlatego tez staram się teraz zmienic pracę
        na stabilną i taką, dzięki ktorej naszemu maluszkowi nic nie będzie brakowało.
        Więc ? już za kilka miesięcy starania o dzieciątko smile
        • monia_look Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:09
          Ja zmieniłam z takiej w której się bardzo stersowałam na spokojniejszą bo w
          ciąży chciałabym pracować na ile bobo mi pozwoli. W tej sytuacji atmosfera w
          pracy jest ważna... Teraz jednak zastanawiam się czy nie lepiej byłoby miec
          dobrze płatną i siedzieć w domku oczekując na dzidziusia i szykując mu kącikwink
          Jak jest u Was z tą pracą?
          • barabasia2 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:16
            Wydaje mi się, ze większość prywatnych pracodawców chciało by wycisnąc z
            pracownika wszystkie soki życia aby się wzbogacać...A wierni pracownicy robią
            wszystko, bo boją się stracić pracę. Nie wiadomo komu ufać. Ważne aby mieć dobrą
            pracę, gdzie jest się szanowanym i w spokoju i z radością można się angażowac i
            rozwijać. Może i mi los pozwoli zmienić prace na taką wymarzoną ?smile)))
            • pani_mw Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:21
              Ja z pracy jestem zadwolona i bardzo mi odpowiada (pracuje juz prawie 1,5 roku).
              Pozwole sobie jednak byc przezorna i zaczekam na umowe na czas nieokrelony
              (luty 2008) i pozniej do dziela! Tzn w czerwcu jeszcze obrona pracy
              magisterskiej, hmmm... a moze przed zaczniemy?
              • monia_look Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 12:00
                W ciąży lepiej wchodzi wiedza do głowy podobno. Mam parę koleżanek którym
                wszystko szło o niebo lepiej gdy były w ciąży. Jedna obroniła mgr w pierwszej
                ciąży a doktorat w drugiejwink
                Powodzenia...
                • anetina Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 12:08
                  to jest pewnie racja
                  bo na obronie byłam w 5 miesiącu ciąży
                • mayagaramond Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 12:15
                  Na ten sam pomysl wpadla moja wspollokatorka. Tylko, ze przesunal sie jej termin
                  porodu i nie mogla podejsc do koncowych egzaminow (u nas temin egzaminow jest
                  dwa razy do roku, indywidualnych terminow nie ma). Musiala w kolejnym semestrze
                  przyjezdzac 100 km dwa razy w tygodniu na zajecia...
    • agnrek Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:34
      Niestety, zajść w ciążę "na żądanie" nie jest łatwo. Jestem akurat w tym
      temacie i zdrowej parze zajmuje to około 6 m-cy. Tylko szczęściarom udaje się
      od razu. Moja rada - nie odkładać decyzji, żeby nie było za późno na leczenie.
      • bystra_26 można w 3! 01.03.07, 12:21
        przy obserwowaniu siebie według metod NPR 3 miesiące smile
        • agnrek Re: można w 3! 01.03.07, 12:55
          No cieszę się bardzo szczęściem tej pary, której się udało smile Ale różnie bywa.
        • memphis90 Re: można w 3! 01.03.07, 12:58
          Moja mama według metod NPR zachodziła w ciążę nawet w pierwszym miesiacu starań
          o dziecko. Ale to wszystko to statystyki...
          • agnrek Re: można w 3! 01.03.07, 13:03
            Wszystko wygląda inaczej w wieku 26 lat, a inaczej 6 lat później, niestety.
            • bystra_26 Re: można w 3! 01.03.07, 13:40
              prawda, jednak statystyki znacząco sie poprawiają, jak wie się, kiedy ma się w
              przybliżeniu owulację, a to pomagają ustalić metody npr

              może w końcu kobiety dojrzeją i pracodawcy też i przestaniemy odkładać dzieci w
              nieskończoność... bo potem jest trudniej i u wielu zaczyna sie podejście "a mi
              się dziecko należy" brr!
              • agnrek Re: można w 3! 01.03.07, 13:55
                Oj, niestety, samo trafianie w owulację to dopiero początek. Mnóstwo innych
                czynników nakłada się na poczęcie i utrzymanie ciąży, coś o tym, niestety, wiem.
            • memphis90 Re: można w 3! 01.03.07, 14:24
              Liczę na dobre genysmile
              • medea11 Re: można w 3! 02.03.07, 10:20
                a ja dzisiaj bylam zrobic badania zeby sprawdzic dokladnie grupe krwi i upewnic sie czy aby na pewno nie musze sie szczepic przeciwko rozyczce. Jak wszystkie wyniki beda dobre to mam nadzieje, ze niedlugo na tescie ciazowym zobacze dwie kreseczki. A wracajac do tematu npr to jakis czas temu przestalam zazywac hormony bo stwierdzilam ze szkoda sie truc i zdecydowanie mi one nie sluzyly. Za to zaopatrzylam sie w jedno z takich sprytnych urzadzonek typu Lady Komp. Pearl czy Bioself i polecam smile
                • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 10:37
                  Lady Komp.... a co to? nie kojarze?
                  • medea11 Re: można w 3! 02.03.07, 11:06
                    to takie urzadzonko dla leniwych. komputer ktory bada Twoje plodne i nieplodne dni na podstawie wczesniej wynikow i pomiaru temperatury
                    • agnrek Re: można w 3! 02.03.07, 11:10
                      Niestety, zajście w ciążę nie zależy tylko od wyznaczenia dni płodnych i
                      trafiania w nie sad Nakłada się na to cała masa czynników - stres, przemęcznie,
                      nawet zwykłe osłabienie organizmu, nasienie partnera i tak dalej.
                      • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 11:15
                        dlatego jak dla mnie ważne jest by wyjechać gdziekolwiek i odpocząć, rozluźnić
                        się, zapominając o całym tym stresie i problemach...
                        szkoda, że my nie mamy takiej okazji by gdzieś odpocząć...
                    • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 11:13
                      ja się chyba do takich zaliczam. jak możesz jakieś bliższe informacje przesłać
                      mi na maila gazetowego, to byłabym Ci bardzo wdzięczna! przede wszystkim gdzie
                      to kupić i ile to kosztuje.
                      • medea11 Re: można w 3! 02.03.07, 11:21
                        www.bioself.pl/info.html
                        www.ladycomp.pl/
                        Mysle ze tu znajdziesz wszystkie informacje.
                        • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 11:30
                          bardzo fajny ten baby comp ale jak zobaczyłam cenę to zrezygnowałam...za duży
                          koszt jak dla nas.
                          • bystra_26 Re: można w 3! 02.03.07, 12:01
                            to samo można mieć poświęciwszy trochę czasu na naukę metod i obserwację swego
                            organizmu, naprawdę npr nie jest trudne!
                            • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 12:26
                              przepraszam, ale nie mam problemu z cyklem i wszystko regularnie u mnie
                              występuje. Obserwację też stosowałam ale ja dla mnie to nie skuteczna metoda.
                              np. mierzenie temperatury - kiedy jest się zestresowanym albo podziębionym to
                              wyniki są zafałszowane.
                              • medea11 Re: można w 3! 02.03.07, 12:45
                                Bioself jest o wiele tanszy. Zamawialam go przez ta strone i jestem bardzo zadowolona. Ja jestem dosc roztrzepana osoba, a tu mam wszystko w komputerze i moge obserwowac poprzednie pomiary, a w dodatku Bioself mnie informuje o konkretnej godzinie zeby zmierzyc temperature. Ja z termometrem byc chyba sie nie zdyscyplinowala.
                                • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 13:22
                                  owszem jest dużo tańszy, jednak mimo wszystko muszę się dobrze zastanowić z moim
                                  mężem. W sumie pomocne to będzie przez całe życie. Jednka nie wiem czy byłby on
                                  pomocny w mojej sytuacji - totalnie zapominalska jestem...
                                  • medea11 Re: można w 3! 02.03.07, 13:26
                                    to tak jak jasmile On bedzie Co sam przypominal o tym kiedy zbadac temperature. Ja jestem zadowolona, bo nie musze juz brac hormonow, ale faktycznie przynaje ze cena jest dosc wysoka. Tak czy inaczej powodzenia smile
                                    • paola_23 Re: można w 3! 02.03.07, 13:29
                                      dzięki za pomysł i za pomoc!!!
                  • memphis90 Re: można w 3! 05.03.07, 17:38
                    Elektroniczny termometr z migającą lampką i pamięcia Twoich poprzednich
                    temperatur. Miga trzy dni przed spodziewaną owulacją (owulacja objawia się
                    wzrostem temperatury o 0.5-0.7stopnia i taka podwyższona utrzymuje sie do konca
                    cyklu) i dwa dni po niej- wtedy trzeba użyć dodatkowych metod. całosc kosztuje
                    2.5tyś zł, najtańsza wersja innego producenta- chyba 500zł. Możesz robić to też
                    sama- termometr rtęciowy 3,5zł, elektroniczny 15zł, zeszyt i długiopis 1zlsmile
    • anetina Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 11:41
      poczęcie będzie za 2 lata big_grin
      a do tego czasu nasz syn będzie miał prawie 6 lat big_grin
      • monaliska1985 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 12:08
        My zaczniemy starania jakoś po ślubie, a kiedy nam się uda zobaczymy. Więc już
        niedługo bedziemy sie starać.
      • paola_23 Re: Kiedy bobasek? 02.03.07, 10:40
        to Ty masz syna i córkę?! chcesz jeszcze jedno? ja chce jak najwięcej ale czy
        będzie mi to dane... zobaczymy... narazie nie mam żadnego...
    • sub69 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 12:46
      2-3 lata po slubie
    • memphis90 Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 13:02
      Ja ślubuję w lipcu, potem podróż poślubna... i pewnie zaczniemy się starać. Z
      jednej strony bardzo już chcę mieć dzieci, z drugiej- chciałabym pożyć troszkę z
      mężem, bo póki co mieszkamy oddzielnie. W każdym razie do grudnia planuję być w
      ciaży. Od czterech miesięcy jestem bez pigułek, więc jest też opcja, że
      maleństwo zaskoczy nas jeszcze przed ślubem- pożyjemy, zobaczymy smile
      • kasiad50 Re: Kiedy bobasek? 02.03.07, 10:01
        Mój S. mówi, jak pytam Go kiedy chce mieć dzieci, ze chciałaby pożyć chociaż
        rok bez dzieci tylko ze mną już po ślubue smile
        Wychodzi więc na to, że o dzieciach zaczniemy myśleć jakiś rok po ślubie smile
        • kasiad50 Re: Kiedy bobasek? 02.03.07, 10:03
          Chochlik się wkradł smile
          Chciałby oczywiście, a nie chciałaby hehe smile
          I po ślubie a nie ślubue smile
    • ashton Z innej beczki ;-) 01.03.07, 13:10
      Dziewczyny, jak odpowiadać na pytania życzliwych (hłe hłe) "a kiedy dziecko"?
      Jak na razie mówię prawdę, ale to tylko powoduje dalsze rozważania rzeczonych
      życzliwych...
      • agnrek Re: Z innej beczki ;-) 01.03.07, 13:12
        Ja myślę, że trzeba odpwowiedzieć zgodnie z prawdą. Jesli w ogóle nie
        planujesz, to tak powiedz. A jeśli później, to mów, że za 2 lata smile
      • inkageo Re: Z innej beczki ;-) 01.03.07, 13:14
        Hehesmile Ksiądz się mnie zapytał KIEDY (przy okazji kolędy), a ja mu na to, że
        jak przedszkole wydłuży godziny pracy co najmniej do 16 (obecnie jest do 13).
      • ala-81 Re: Z innej beczki ;-) 01.03.07, 13:14
        też chciałabym wiedzieć smile
        • ala-81 Re: Z innej beczki ;-) 01.03.07, 13:16
          albo jak wróci becikowe ;P
          he he
          • kasia-k Re: Z innej beczki ;-) 01.03.07, 14:12
            ala-81 napisała:

            > albo jak wróci becikowe ;P
            > he he


            a co już nie ma hucznego becikowego ?

            8)
    • madnessa Re: Kiedy bobasek? 01.03.07, 13:22
      My planujemy zacząć starania rok po ślubie i dobrze by bylo zebym w tym czasie
      miala juz prace na czas nieokreslony.
    • paola_23 Nie ma co planować! 01.03.07, 14:03
      Jak ma być to będzie! Nie ma sensu planować, bo niestety ale można się bardzo
      rozczarować... Rok temu tak samo myślałam jak Ty a teraz to dopiero zeszłam na
      ziemie i przestałam już o tym myśleć...
      • memphis90 Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 14:27
        Chyba jednak jest sens planować, bo osobiście nie znam dziewczyny, która brałaby
        regularnie choćby kwas foliowy. A jak dzidzia w drodze, to już troszkę na to za
        późno. Tak ze do ciąży też trzeba sie troszkę przygotowac. Jasne, życie czasem
        burzy nasze plany, ale lepsza chyba nadmierna ostrożnośc niż niefrasobliwosć.
        Pozdrawiamsmile
        • paola_23 Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 14:38
          wiesz jak przygotowywałam się i brałam co trzeba a później czekaliśmy i
          czekaliśmy... a tu nic... na dodatek zachorowałam i być może teraz będzie mi
          jeszcze trudniej ale nie poddaje się. z tym, że już nie planuje i nie myśle o
          tym aż tak bardzo. wiem tylko, że mogę zajść i biorę co trzeba. nie myślę o tym,
          bo tak niestety najczęściej się nie udaje.
          A co do brania np. kwasu foliowego to można go brać od momentu dowiedzenia się o
          ciąży (rozmawiałam z lekarzem na ten temat) i nic dziecku nie grozi.
        • agnrek Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 14:39
          E tam, ja sama biorę kwas od dawna i wszystkie znane mi dziewczyny robią to też
          na kilka miesięcy przez planowanymi staraniami.
          • paola_23 Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 14:44
            dokładnie ja tak samo!
            po drugie, czy branie go bez planowania ciąży nie jest wskazane?!
            • agnrek Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 15:08
              Oczywiście, że jest wskazane, bo zwykle u kobiet stwierdza się niedobór żelaza
              i kwasu foliowego.
              • paola_23 Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 15:12
                ja brałam nawet kwas foliowy w tabletkach musujących i to już nawet będąc
                nastolatką. a wiadomo, że żelazo i magnez prawie każdemu jest potrzebne, bo ma
                ich niedobór.
                nie wiem jakie jest twoje zdanie na temat planowania, ale w temacie kwasu
                zgadzam się z Tobą!
                • agnrek Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 15:14
                  magbez też, masz całkowitą rację smile
                  • paola_23 Re: Nie ma co planować! 01.03.07, 15:20
                    a co uważasz o szczepieniu na różyczkę. czy gdy się ją przeszło to szczepienie
                    nie jest konieczne? także wydawało mi się, że każda dziewczynka w podstawówce
                    jest szczepiona?! w mojej bynajmniej tak było, a w sumie niczym się ona nie
                    wyróżniała od innych...
                    • medea11 Re: Nie ma co planować! 02.03.07, 13:31
                      Moj ginekolog powiedzial mi ze jesli bylam szczepiona to wystarcza, ale dodatkowo kazal mi zrobic badanie na obecnosc przeciwcial. Dzisiaj zrobilam i zobaczymy co wyjdzie...a zaswiadczenie o szczepionce wygrzebalam gdzies z karty zdrowia z podstawowki smile
                      • paola_23 Re: Nie ma co planować! 02.03.07, 13:44
                        Mi za to nic na ten temat nie mówił. Ja chcę zrobić zęby (to podobno konieczne),
                        iść do laryngologa i zbadać się czy nie choruje na toksoplazmoze! a poza tym to
                        nic nie muszę, bo badania krwi miałam robione dosyć niedawno.
                        • medea11 Re: Nie ma co planować! 02.03.07, 17:52
                          zęby? to kobiety w ciazy nie moga chodzic do dentysty?
                          • paola_23 Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 13:27
                            mogą owszem, ale myślę że jeżeli byłoby coś poważniejszego to odpada
                            znieczulenie. ja nie byłam dawno, bo jak nie boli to po co. Ogólnie w ciąży
                            kobieta rozkwita, ale gdy o siebie nie dba to np. wypadają jej włosy, czy łamią
                            się paznokcie a także ma problemy z zębami. Dlatego czasami warto załatwić tą
                            sprawę przed ciążą i mieć z tym spokój. Koleżanki siostra miała poważne problemy
                            i bardzo szybko niszczyły jej się zęby w ciąży. Mojej mamie za to wypadały
                            włosy. Zresztą jak takie zalecenie dał lekarz gin to chyba musi się zgadzać.
                            • anetina Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 14:14
                              paola_23 napisała:

                              Ogólnie w ciąży
                              > kobieta rozkwita, ale gdy o siebie nie dba to np. wypadają jej włosy, czy
                              łamią
                              > się paznokcie a także ma problemy z zębami.


                              ogólnie rozkwita
                              są dziewczyny, kobiety, które nawet dbając o siebie, zdrowie im podupada
                              to nie ma wpływu dbanie
                              taki jest organizm


                              Koleżanki siostra miała poważne problem
                              > y
                              > i bardzo szybko niszczyły jej się zęby w ciąży. Mojej mamie za to wypadały
                              > włosy.

                              ciąża zabiera witaminy z organizmu
                              więc nawet dbając o siebie, mając dużo ruchu i łykając witaminy, jedząc zdrowe
                              jedzenie, nie uniknie się "strat" organizmu

                              mnie akurat ciąża wpłynęła pozytywnie
                              moja doktor śmiała się, że powinnam non stop być w ciąży, takie miałam dobre
                              wyniki big_grin
                              • paola_23 Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 15:17
                                Wiesz może źle się wyraziłam, ale co ja tam mogę wiedzieć... Nie miałam wcale na
                                myśli, że jak ktoś dba to jest ok, a jak nie to źle... Moja mama i koleżanka
                                owszem dbały ale natura była silniejsza... Każdy przypadek jest inny i dlatego
                                też są takie kobiety, które nie dbają ani o siebie ani o dziecko a rodzą kilka
                                albo nawet kilkanaście dzieci zdrowych... a są tacy rodzice, którzy starają się
                                a nie mogą mieć ani jednego dziecka...
                                smutne ale prawdziwe...
                                a Ty masz dwie pociechy?!
                                • anetina Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 16:13
                                  dwie pociechy big_grin
                                  tylko że drugiej jestem tylko mamą chrzestną big_grin
                                  • paola_23 Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 16:23
                                    aaaaaa myslałam że to Twoje! Przepraszam...
                                    Sugerowałam się zdjęciami. My trochę żałujemy, że odkładaliśmy nasze zamierzenia
                                    na później...bo studia... praca... ślub...
                                    A Ty byłaś już mężatką, czy to pierwszy raz?!
                                    • anetina Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 16:25
                                      nie byłam mężatką big_grin
                                      za młoda byłam
                                      teraz czuję, że dorosłam do małżeństwa big_grin
                                      • paola_23 Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 16:33
                                        a czyli ten sam partner?! to dobrze, bo po co wtedy byś miała czegoś żałować...
                                        Ja się tak kiedyś też zastanawiałam, że jakbym za młodu była postawiona przed
                                        wyborem ślub albo bez (oczywiście jakby okazało się, że nie jestem pewna mojego
                                        M) to nie wyszłabym za mąż!!! znam wiele par, które po latach się rozwodzą bo
                                        kiedyś dokonały złego wyboru...
                                        ja jestem najszczęśliwsza na świecie i mam nadzieję, że Ty też jesteś (i
                                        będziesz po ślubie!
                                        • anetina Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 21:52
                                          jestem szczęśliwa

                                          jak to można powiedzieć - na przekór ludziom i losowi big_grin
                          • anetina Re: Nie ma co planować! 05.03.07, 13:59
                            mogą, a nawet muszą, gdy z zębami coś się dzieje
                            żeby nie zatruć organizmu tym bardziej płodu

                            lepiej jednak, jak się zadba o0 zęby wcześniej
    • ozi29 Re: za 2-3 lata ! 01.03.07, 14:38
      Ja mam zamiar urodzić jak będę miała 28-29 lat, czyli za 2-3 lata :p, a co z
      tego wyjdzie, to się okaże w praniu smile))
      • martyna1985 sierpień 01.03.07, 15:07
        wtedy mamy zamiar zaczac sie starac, a kiedy sie uda...czas pokaże
        • iskra25 ślub czerwiec i bobasek za chwilkę :) 01.03.07, 17:58
          a ja dziś byłam u swojej pani ginekolog i powiedziałam że od czerwca chcę
          odstawtić tabletki bo mamy zamiar już z Mężem starać się o Maleństwo.
          Dostałam skierowanie na badania(kompleksowe kwew, mocz itp) plus prześwietlenie
          klatki piersiowej.
          Dostałam juz kwas foliowy, mam już uważać na to co jem-ale bez przesady i w
          czerwcu "brać się do dzieła" smile)
          • dagps ja do bystra_26 01.03.07, 21:56
            wkurzylas mnie na maksa, piszesz zeby sprawdzic ile kobiet leczacych sie w
            klinikach leczenia "bezplodnosci" bralo latami hormony. lepiej sprawdz ile z
            nich musialo je brac z powodu roznych zaburzen i nie mialo zbyt wielkich
            mozliwosci decyzji. przy powaznych zaburzeniach NPR o kant d... mozesz sobie
            rozbicsad

            przy okazji. kliniki leczenia nieplodnosci, a nie bezplodnosci.
            • bystra_26 nie atakuje ludzi ale sposób 02.03.07, 11:59
              Kobieta stosująca NPR nie jest kobieta w jakis sposób "lepszą" od kobiety
              stosującej hormonalna antykoncepcję. Moje posty nie mają na celu
              dyskredytowanie osób, tylko pokazania równiez drugiej strony medalu hormonów -
              maja one swoje skutku uboczne, o których często nie chcemy wiedzieć, nie
              czytamy ulotek do końca, nie myslimy o przyszłości.

              Co innego jest leczyć się hormonalnie nie psując sobie wcześniej płodności
              hormonami, co innego brać hormony tylko jako środek antykoncepcyjny. Proporcja
              jest oczywista.

              Mam koleżankę z problemami płodności, ale ona nie mówi, że będzie brać hormony,
              bo nie ma wyboru.
              Poszła do pierwszego gina, a on... trochę badań, i decyzja - hormony. Ale ona
              poszła się wtedy skonsultować jeszcze z pięcioma innymi świadoma skutków
              ubocznych i leczy się u kogoś, kto nie reguluje miesiączek do mitu 28 dni
              hormonami.
              • paola_23 Re: nie atakuje ludzi ale sposób 02.03.07, 12:30
                ja jestem anty tabletkom antykoncepcyjnym! brałam kiedyś, bo miałam problemy z
                hormonami i na dobre mi to nie wyszło... obecnie miałam zapalenie przydatków i
                lekarz też chciał mi wcisnąć antykoncepcję - odmówiłam. dostałam też hormony ale
                słabsze by zasuszyć torbiele. udało się. nie chcę już nigdy tabletek anty,
                chociażby ze względu na przyszłe macierzyństwo a także na mnie.
          • paola_23 Re: ślub czerwiec i bobasek za chwilkę :) 02.03.07, 09:45
            jeżeli chodzi o tabletki to odstaw je wcześniej, bo ja byłam u kilku lekarzy i
            każdy potwierdził to, że tak powinno się zrobić. ja na szczęście nie mam takiego
            akurat problemu. za to mam inne...
Pełna wersja