emeelka
02.03.07, 19:36
Im bliżej do ślubu tym bardziej jest mi smutno i odczuwam dziwny niepokój....
Mam kompletną pustkę w głowie jezeli chodzi o sukienkę, welon, fryzurę itd.
Pracuje od rana do wieczora i nie bardzo mam czas na jeżdzenie po salonach.
Boję się, że zrobię sobie fatalną fryzurę, w sukience będę wyglądać fatalnie
(mam duży biust i 60kg przy 168cm - występuje tu kompleks grubości) i przez
to wszystko będę czuć się fatalnie. A nie muszę mówić że chciałabym wyglądać
przyzwoicie na swoim ślubie. Przez to wszystko robię się nerwowa, kłóce się z
najbliższymi.
Jak to opanować, powiedzcie?
Jak znaleźć kieckę i dodatki bez spędzania tygodnia w salonach?
Jak dobrać fryzurę?
Pomóżcie prosze...
Pozdrawiam i zazdroszczę wszystkim pannom młodym które mają czas i wiedzą
czego chcą