Smutek..... i niepokój.

02.03.07, 19:36
Im bliżej do ślubu tym bardziej jest mi smutno i odczuwam dziwny niepokój....
Mam kompletną pustkę w głowie jezeli chodzi o sukienkę, welon, fryzurę itd.
Pracuje od rana do wieczora i nie bardzo mam czas na jeżdzenie po salonach.
Boję się, że zrobię sobie fatalną fryzurę, w sukience będę wyglądać fatalnie
(mam duży biust i 60kg przy 168cm - występuje tu kompleks grubości) i przez
to wszystko będę czuć się fatalnie. A nie muszę mówić że chciałabym wyglądać
przyzwoicie na swoim ślubie. Przez to wszystko robię się nerwowa, kłóce się z
najbliższymi.
Jak to opanować, powiedzcie?
Jak znaleźć kieckę i dodatki bez spędzania tygodnia w salonach?
Jak dobrać fryzurę?
Pomóżcie prosze...

Pozdrawiam i zazdroszczę wszystkim pannom młodym które mają czas i wiedzą
czego chcą wink
    • sisigma Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 19:43
      Wybierz sie w sobotę lub weź dzień urlopu. Przecież kiedyś robicie jakieś
      przerwy? Poza tym to jest tak jak z każdym innym strojem które też przecież
      czasem kupujesz - przychodzisz, patrzysz, mierzysz i wybierasz. Możesz kupić
      wypożyczyć bądź uszyć, możesz pożyczyć od koleżanki, kupić na allegro... jest
      masa możliwości, to naprawdę za mały problem żeby się przejmować, Na duży biust,
      którego wiele osób mogłoby Ci pozazdrościć - dobre są dekolty w "szpic" lub
      wiązane na szyi. Fryzura na końcu, welon dobierasz jak już masz suknię. Nie
      przejmuj się tym tak, to może przestanie być aż takie straszne.
    • krzysia2 Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 19:48
      Główka do góry! To pewnie nerwy.Trochę pozytywnego nastawienia i na pewno ze
      wszystkim sobie poradzisz. Znajdziesz piękną sukienkę. Myślę, ze nie będziesz
      miała z tym problemu, bo wagę masz całkowicie normalną. Poza tym większość
      sukienek ślubnych ma taki krój, że większy biust wygląda w nich lepiej (dlatego
      właśnie większość sukienek o wiele lepiej się prezentuje na zdjęciach dziewczyn
      z forum niż tyczkowatych modelek na fotkach z Internetu). Wiem coś o tym, bo
      sama mam duzy biust i przy przymiarkach sukien panie z salonu podkreślały, że
      to atut i że dobrze jakbym wybrała suknie, która będzie go eksponować.
      • mezatkaap Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:30
        Kochanie - co jak co, ale 60 kg/168 wzrostu to ideał, a nie powód do płaczu!
        Bez przesady!
        z resztą sobie poradzisz, nie ma wyjścia, takie życie dorosłego człowieka smile
    • inkageo Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 19:55
      Eeeee tam...taki problem to nie problemwink Ja też cały czas pracuję (nawet
      teraz). Mam obsesję na punkcie sukienki, którą uzewnętrzniam na forum, ale nie
      poświęciłam nie wiadomo ile czasu na jej zamówienie.. Dwa i pół dnia na wizyty
      w salonach (w dwóch miastach), dwie niedziele na targach ślubnych i jeszcze
      jeden już na zamówienie. Dłuuuugie godziny w necie oczywiście też, ale robię to
      pracując, więc wmawiam sobie, że nie tracę tak bardzo czasu..wink
      Fryzury i dodatki oglądam w magazynach ślubnych (robię to w pracy), najlepsze
      pomysły są w Ślubie jak z bajki. Torty, bukiety - google grafikawink
      • emeelka Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:01
        Dziękuję - aż miło sie zrobiło i lepiej na duszy ;-D
        Dodaję ten wątek do ulubionych i będę sobie czytać jak mnie złapie taki podły
        nastrój.
        • andziashea Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:02
          Konik pomógł?wink
          • inkageo Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:16
            Andziu przypomniałaś mi smutną historię mojego konika na biegunachwink Kilka lat
            temu podczas porządków na strychu narzeczony wyrzucił go przez okno i odpadła
            mu głowa, konik już nigdy nie zarżał, a nasz związek przeszedł ciężką
            próbę..zawisł wręcz na włoskuwink
            • inkageo Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:18
              Już mi odbija od tej pracywinkwinkwink Chyba pójdę poszukać konikasmile
      • sylwiiia.m Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:14
        Nie masz się czym przejmować.Jezeli nie masz dużo czasu na chodzenie po salonach
        to przejrzyj oferty w necie,jest masa sukienek z różnych firm,jezeli znajdziesz
        tą która Ci sie spodoba to sprawdź gdzie mieści sie salon i umów się tam na
        wizyte.Na miejscu poprzymierzasz sukienki potem jak już zdecydujesz się na kupno
        przez siebie wybranej kiecki to dobierzesz welon,napewno dobierzesz go na
        miejscu w salonie.Fryzura i makijaż na końcu.
        Ja tak właśnie wybrałam sukienkę,najpierw przejrzałam oferty w
        internecie,zdecydowałam się na suknie z kolekcji Pronovias bo najbardziej mi się
        tej firmy podobaja.Potem zadzwoniłam do salonu i umówiłam sie na przymiarki.
        Ja mam gorszą sytuację niż Ty bo obecnie jestem poza granicami kraju,do Polski
        przyjadę 16 marca i 19 jadę na przymiarki.
        Też panikowałam ,że nie zdąże do ślubu ale po rozmowie z Paniami w salonie
        uspokoiłam się,bo okazało się że zdążę na czas spokojnie.
        Głowa do góry,wszystko da się zaplanować.
    • inkageo Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:21
      A z figurą nic straconego, ja tam nie mam doświadczenia z odchudzaniem, ale
      moja mama stosowała kiedyś dietę "mż" - mniej żrećwink Polegała ona na tym, że z
      niczego nie rezygnowała, ale nakładała sobie połowę porcji, bez najadania się
      do oporusmile Podobno działa i nie jest zbyt drastycznawink
    • mada190779 Re: Smutek..... i niepokój. 02.03.07, 20:45
      na pocieszenie mogę Ci powiedzieć żebyś się nie przejmowała, byłam wczoraj z
      moją kuzynką przymierzać sukienki ona też ma duży biust i ślicznie wyglądała w
      jednoczęściowej sukience zakładanej na szyję, wyglądała cudnie i takie sukienki
      naprawdę wyszczuplają biodra, ja już swoją wybrałam ale nadal mam manie
      oglądania innych sukienek i ciągle mi się wydaje że mogłam bardziej poszukaćsad
      na początek dużo oglądaj w internecie zanim wyruszysz na poszukiwania
      bo w salonach dużo rzeczy mogą ci wmówićsad
    • blueant Re: Smutek..... i niepokój. 03.03.07, 13:30
      Droga Emeelko,
      Slub to nie tylko suknia, fryzura i piekny makijaz, a potem zabawa do rana. To
      cudowny moment, w ktorym przyrzekacie sobie byc na zawsze razem. To chwila,
      ktora przezyjesz tylko raz w zyciu, wiec warto sie skupic nie tylko na "otoczce"
      ale rowniez na jego znaczeniu. Piszesz, robisz sie smutna i odczuwasz coraz
      wiekszy niepokoj w zwiazku ze zblizajaca sie data slubu, ze nic nie jest jeszcze
      gotowe? Ani slowa nie mowisz, o swoim przyszlym meżu! Dla mnie jest to dziwne.
      Po co bierzesz slub?
      Anyway, jesli zupelnie nie wiesz od czego zaczaz , mozesz zglosic sie po pomoc
      do osob zajmujacych sie poradnictwem. Jesli jest to za duzy wydatek, po prostu
      idz do Empiku, usiadz z garscia poroadnikow typu: Mloda Para, Slub, Moje
      wesele,a odpowiedzi na pewno przyjda
      Powodzenia
Pełna wersja