utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną:/

14.03.07, 17:38
w sumie po czesci moja wina,tylko po smierci mojej mamy tak wyszło ze
pokazałam się tam raz(na slubie kuzyna)potem trochę spraw sie złozyło problemy
osobiste i ciągłe trudnosci oddałały mnie od nich.dzis zadzwoniłam do zony
(cioci,ale ona nie pojedzie bo ma matkę chorą na Alzhimera) mojego chrzestnego
z informacją ze pojawię się w swieta wielkanocne a prawdopodobne ze po nich.Z
zaproszeniami jedziemy.

I pytanie do was!!

Jak złagodzic dyskusje czemu i dlaczego?Bo przeciez nie powiem im ze nie
mialam czasu ani ze oni sie nie interesowali(bo tego do konca nie wiem)
Przykro by mi było gdyby wiekszosc rodziny mnie olała.crying


Wielki Finał ...30.06.2007
    • ala-81 Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 09:24
      a oni zabiegali o kontakt z Tobą? czy też nie?
      • kocurki_dwa Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:10
        no raczej nie,nie jezdziłam na wakacje do nich no i jak byłam w potrzebie to
        olali mnie
        • ala-81 Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:22
          nie powinnaś więc obawiać się o pytania, które będą Cię krępować, te same
          mogliby zadać też sobie
    • kasia-k Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 09:38
      w dzisiejszych czasch, przy tym całym zabieganiu coraz mniej czasu znajdujemy
      na spotkania z rodziną

      To właśnie śluby i pogrzeby są niekiedy jedyną okazją do odnowienia kontaktów.
      Nie przejmuj się, szkoda że straciłaś kontakt z rodzinką ale teraz zamiasta się
      martwić masz okazję aby utracona więź zopstała odzyskana


      pozdrawiam
      • kocurki_dwa Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:12
        dokładnie zalezy mi na tym by ich spotkac ,mam nadzieje ze po swietach pogodzimy sie
      • kocurki_dwa Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:19
        no mam nadzieje , ze przyjadą smile cieszyłabym sie gdyby znowu poczuc klimat
        tamtych lat
    • politycznie Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 12:54
      Ja mysle ze najlepiej powiedziec prawde, ze tak sie zlozylo, problemy, czasu
      malo... Jakos nie widze innego wytlumaczenia, bo co nie powiesz bedzie wedlug
      mnie sztuczne. Bo kazdy wie jak to teraz jest.
      • kocurki_dwa Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:20
        wiesz nikt nie jest bez winy i ja zawiniłam i oni ale nie pora bedzie mi im
        wymawiac,tylko zeby dali sobie wyjasnic pewne sprawy a bedzie dobrze
    • dr_kaczusia Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 14:56
      Kocurku, a sadzisz, ze bedac chcieli jakis wyjasnien? Wiesz, ja np nie mialam
      kontaktu ze swoja chrzestna od czasu Komunii. Owszem czasem przyslala jakas
      kartke na swieta, czasem plus list, glownie jak im sie zaczelo lepiej powodzic.
      Moja mama odpisala i tyle. Po raz kolejny spotkalam ja po prawie 20 latach na
      pogrzebie mojej babci. A ona jak niby nigdy nic wiedziala(!) ze zostanie
      zaproszona na moj slub... oczywiscie zostala bo... itd. Reasumujac, czasem
      rzadko widuje sie rodzine, ale przy takich okazjach chyba nie speclajnie trzeba
      sie tlumaczyc czemu sie nie kontaktowalo. Predzej radzilabym Ci po prostu
      opowiedziec co sie u z Toba dzialo/dzieje to samo wyjdzie, ze nie mialas glowy itd.
      • kocurki_dwa Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:21
        no wlasnie wujasnienia na to bedzie czas i mam nadzieje ze poswiece rozmowom nie
        jeden dzien
        • ala-81 Re: utracone zaniedbane kontakty z dalszą rodziną 15.03.07, 17:23
          trzymam kciuki za klejenie więzów rodzinnych smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja