sherif111
20.03.07, 13:26
Witam. Zanim zaczne - moze uslysze na temat mojego watku, ze problem jest we
mnie. I pewnie tak jest , ale oczekuje pomocy

Od prawie trzech lat jestem
z cudowna dziewczyna. Chcialbym sie zareczyc, ale... No wlasnie - mam
problem. Slub chcialbym wziasc z trzech powodow. Po 1 z milosci, po 2 ze
wzgledow religijnych, po 3 z czysto formalno-prawnych wzgledow. Moja kobieta
ma rodzine, natomiast ja wychowalem sie w zasadzie sam. Matka jest osoba
zdziwaczala i samotna, poza nia nie mam w zasadzie zadnej rodziny. I wlasnie
dlatego jest to dla mnie ogromna bariera przed podjeciem tej najwazniejszej
decyzji w zyciu. Wiem, ze slubu sie nie bierze z powodow liczby gosci, ale z
mojej strony oprocz garstki znajomych nie byloby nikogo;-( I dlatego- moja
dziewczyna zaproponowala - male przyjecie weselne. Czy ktos juz cos takiego
organizowal, jakie macie doswiadczenia i czy w takim przypadku rowniz musi
byc orkiestra czy DJ?! Nawiasem mowiac rodzice i dalsza rodzina mojej
wybranki jest ...cudowna. Nie jeden chcialby miec taka tesciowa - jaka ja mam
szanse miec. Prosze powiedzcie, jak zoganizowac takie przyjecie weselne i jak
byscie sie czuli, jesli w Waszej strony nie byloby nikogo. Jak orygnalnie sie
zareczyc?!Pozdrawiam i licze na to ze mnie zrozumiecie i podpowiecie
cokolwiek