Czy płacicie za żywienie DJa?

21.03.07, 19:31
Zadziwiło mnie, że Dje z którymi rozmawialiśmy za oczywiste uważają, że otrzymają podczas imprezy wyżywienie (gorące dania) i napoje chłodzące, a zupełnie ignorują (lub niemal obrażają się gdy sugeruję to) fakt, że są to realne i wcale nie małe koszty (1-2 osoby, bo przecież konieczny jest pomocnik techniczny to około 200 zł). Oczywiście żaden nie powiedział, że skoro ja funduję im wyżywienie, to oni o tyle opuszczą swoją stawkę - 1700 to wyjściowa stawka. Ja kiedy idę do pracy, to nie oczekuję darmowego cateringu, tylko sama sobie płacę na stołówce, albo biorę kanapki. Denerwuje mnie, że wymuszają na mnie dodatkowe koszty, bo staram się nie szastać pieniędzmi, których nie mam jak lodu. Co zrobić? mnie wydaje się oczywiste, że jeżeli z wyżywieniem to schodzą ze stawki, a jak bez wyżywienia to ja sie nie targuję. Bo inaczej to z 1700 robi się 1900, a to już zaporowa kwota. Nic tylko być DJem.
    • zaczarowana13 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:34
      Szczerze mowiac to nigdy bym nie zaplacila 1700 za dj zwlaszcza ze my za 1800
      mamy zespol 4os.Tez placimy za wyzywienie...to zupelnie normalne...
      • mary_popins Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:37
        jak sie nazywa i skad jest Twoj zespol? ( wlasnie od jakiegos czasu szukamy
        zespolu i ciagle nic)
        • zaczarowana13 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:47
          Krater Band z Podkarpacia.
          Graja dla mlodych i starszych...W przerwach,poszczaja muzyke z plyty,wybrane
          utwory przez nas.Prowadza wszystkie zabawy-u nas nie bedzie ich zbyt wiele...
    • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:34
      A rozmawiałaś o tym z managerem lokalu? Mi zaproponowano dla obsługi menu w
      granicy 50 zł/osoby (za gości płacę 150 zł). W tej cenie dostaną obiad,
      kolację, napoje i zakąski. Dania będą serwowane, a nie w formie półmisków, tak
      jest przyjęte w miejscu, w którym organizujemy przyjęcie.
      • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:36
        Dokładnie tyle samo płacimy za dj-a (będzie z pomocnikiem).
    • blada_gaska Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:35
      Niestety wydaje mi się, że posiłki dla zespołów czy też DJów to standard na
      tego typu imprezach. Ale swoją drogą 1700 za DJa to niesła stawka.
    • lumidee23 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:37
      co tam za jedzenie ja swojemu jeszcze za nocleg płace ale moj jest jeden gra 12
      lat smile i bierze 1100 moze poprostu za drogiego dja znałazłassmile
    • ala-81 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:43
      tak, jest to wymienione w umowie
      • dagps Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:45
        oczywiscie, moi panowie i panie dbajacy o nasze przyjecie i nasze pamiatki po
        slubie maja swoj stolik i swoje dania, nie tyle co goscie, ale maja.
        • zaczarowana13 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 19:49
          U nas podobnie,beda mieli oddzielny stolik,w sumie 6 osob...czyli okolo 500-600
          zl dodatkowo!Zdzierstwo i tyle!
      • przytulskaster Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 23:52
        mi się też wydaje normalne
        że częstuje się muzyków jedzeniem. Skromniej niz gości ale tak. Żle bym sie
        bawiła jakby dj. na moim weselu zajadał kanapki przyniesione z domu....
        • klawiatura_zablokowana Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.14, 19:16
          Kanapki to mały Miki, ale ja słyszałam historie o zespołach czy kamerzystach, co zamawiali pizzę do sali weselnej. To by dopiero był obciach... wesele trwa w najlepsze, a tu wchodzi pan w czerwonym mundurku telepizzy big_grin
    • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:30
      Pozwole sobie zabrac glos w temacie bo cos mi sie tak wydaje, ze Anusja pijje
      wlasnie do mnie, czyli do tego drogiego Djeja ktory niemalze ma w umowie
      zapisane, ze ma dostac pelne wyzywienie... Jednym z argumentow jest, ze " jak
      ja jestem w pracy to sama sobie musze kupic jedzonko na stolowce albo zabrac ze
      soba kanapki" Pelna zgoda, prosze panstwa, i mysle, ze wypowiadam sie takze po
      trosze w imieniu wiekszosci djejow tu obecnych: pracujac w sumie okolo 12
      godzin na weseleu (licze takze dojazdy w obie strony ) czlowiek cos powinien
      zjesc i wypic. I nie ma sprawy, nie musze miec tego samego co goscie za 170
      zlotych. malo tego, moge sobie kupic cole i zabrac kanapki z domu, to nie jest
      zadnym problemem. Ale co o tym pomysla sobie postronni obserwatorzy czyli
      goscie weseli to juz nie mnie oceniac. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:38
        Kelnerzy nie jedzą i gości to nie dziwi, nie świadczy to też źle o
        organizatorachwink Sami przyzwyczailiśmy muzyków, kamerzystów i fotografów, że są
        traktowani jak goście, nie jak ludzie pracujący i trzeba temu podołaćwink Za
        granicą nie ma takich zwyczajów.
        • promykk12 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 07:51
          > Kelnerzy nie jedzą i gości to nie dziwi, nie świadczy to też źle o
          > organizatorachwink

          Jedzą, tyle, że w kuchni. Tam skubną frytkę z Twojego talerza, tu poprawią
          ogóreczkiem..

          A od DJa oczekuje się, żeby stał za tymi zabawkami przez całą imprezę i grał.
          Raczej kiepsko będzie wyglądało, jak wyciągnie termos czy kanapki i rozłoży to
          przy swoich płytach.

          U nas zapewnimy obsłudze jakiś ciepły posiłek oraz bezproblemowy dostęp do kawy
          i coli. Dodatkowe 100zł za fotografa i DJa nie zrujnuje nas raczej a będę miała
          lepsze samoopoczucie oraz pewność, że pizzy na salę nie zamówią wink
          • dariuszvip Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.14, 17:58
            polecam www.dar-media.eu
        • videoeffect1 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.14, 22:49
          Kto Ci powiedział że kelnerzy nie jedzą, pewnie na wet więcej bo na kuchni mają wszystkiego w bród i pod dostatkiem. Jeżeli chodzi o mnie to ustalam z Państwem Młodym, żeby nie brali całej stawki jak dla gości bo na jedzenie specjalnie nie mam czasu, ale jeden lub dwa ciepłe posiłki to nie majątek, ja na swoim weselu muzyków i operatora kamery oraz fotografa traktowałem jak gościa chociaż nie s...ałem pieniędzmi. Jak mogę coś doradzić to proszę o tym porozmawiać z samym zainteresowanym, a nie skarżyć się na DJ, kamerzystę czy fotografa, bo ktoś w końcu obciąży kucharkę na weselu, że ta próbowała każdego posiłku żeby sprawdzić jak smakuje. Ach ten polski naród. A propo, jak DJ jest za drogi to proszę znaleźć sobie innego, a nie narzekać. A tak w ogóle to myślę że przygotowanie posiłku dla obsługi jest dobrym gestem od Państwa Młodych. A po drugie to proszę porozmawiać z ludźmi już po weselu o tym ile jedzenia się zmarnowało i ile wyrzucili do kosza.... temat pozostawiam do oceny samych zainteresowanych.
      • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:40
        Radiowców, a co myślisz o spożywaniu alkoholu przez muzyków na weselu?
        • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:41
          "Radiowcu" miało byćwink
          • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:44
            Oczywiscie nad spozywaniem lub tez nie spozywaniem alkoholu debaty zadnej byc
            nie moze, jest to niedopuszczalne! Ale prosze nie porownywac picia alkoholu z
            piciem coli czy jedzeniem kanapek w przerwie smile Bez alkoholu mozna zyc, ja bez
            coli nie moge smile
            • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:48
              Cola musi byćwinkwinkwink
            • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:53
              Zresztą sam wiesz...każdemu organizatorowi zależy, żeby zatrudniona osoba jak
              najlepiej wykonywała swoją pracę, więc dba o miłą atmosferę i chce podjąć
              ją "czym chata bogata", a właściciele restauracji na tym zarabiają.. Wg mnie to
              uczciwe jeżeli proponują skromniejsze menu dla osób pracujących, bo one
              zwyczajnie nie są w stanie zjeść tyle co goście.. Czujesz się urażony, gdy masz
              mniej jedzenia niż inni? Mam nadzieję, że to normalna praktyka i mój DJ się nie
              obraziwink
              • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:58
                Chyba straszny balagan robimy w tym watku smile czy czuje sie urazony ze dostane
                mniej do zjedzenia niz goscie? oczywiscie, ze nie, ja na weselu nie jestem
                gosciem tylko jestem w pracy! i bardzo sluszna uwaga, ze najnormalniej w
                swiecie nie ma czasu zjesc tego wszystkiego co zjedza goscie, nie da sie smile
                Moim zdaniem zupelnie wystarcza dla djeja, kamerzysty czy fotografa: krzeselko
                stolik, talerzyk, cola smile i jeden cieply posilek zamiast 3 czy 4 ktore
                serwowane sa gosciom. i "szanujace sie lokale" cos takiego albo serwuja gratis,
                albo zycza sobie jakas symboliczna oplate. Umowmy sie, po weselu wyrzuca sie
                tak wiele jedzenia ze zaden djej swiata tego nie zje.
                • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 21:05
                  smile
            • zyrafa24 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 17:46
              hehe cola to podstawasmile kiedyś wciągłem na weselu 4litry. zjadłem tylko kawałek
              ciasta w zawrotnej ilości sztuk dwiesmile

              czasem ta praca tak wciąga że adrenalina doskonale znieczula oddalając od nas
              wszelkie negatywne odczuciasmile

              (metabolizm za dj'ką jest 2,54 raza większy od normy dziennejsmile hehehe)
      • kiitek Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 10:31
        chwilka....dlaczego kanapki i cola,zy 15 zl na cieple danie,bądź zimne
        przekąski nie mogą być?Musi być to od razu danie,ktore przysluguje gościowi
        weselnemu??Poza tym,jeśli wymagasz poczęstunku daniem,może obniż cenę usługi
        prowadzenia imprezy o koszt posiłku?
    • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:47
      Jeszcze jedno.. Ja nie mam nic przeciwko karmieniu DJ-a, czy fotografa na
      przyjęciu, ale za przesadę uważam traktowanie tego jako obowiązku
      organizatorów.. To jest grzeczność, a nie obowiązek (nie mylić z robieniem
      łaskiwink Argument, że jak nie damy im jeść i goście to zobaczą, to będą mieć o
      nas złe zdanie jest delikatnie mówiąc niezbyt dobry..
      • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 20:53
        Byc moze nie jest dobry a byc moze jest, trzeba by to powaznie
        przedyskutowac smile Jedno jest pewne i powiem to jeszcze raz: potrafie sobie
        zrobic kanapki i kupic cole smile
        • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 21:27
          Popieram kolegę DJ-a (Radiowca), świat się nie zawali jak usiądziemy przy stole
          (oczywiście w trakcie przerwy) i wyciągniemy z walizek zestaw kanapek
          owiniętych w papier śniadaniowy. DJ pobiegnie po Colę a ja w tym czasie
          wyciągnę termos z kawą inką smile))

          a tak już na poważnie:

          nie mam w umowie na filmowanie nigdzie zapisanej kwestii wyżywienia. Jak dotąd
          nigdy nie miałem z tym problemów, wszyscy moi klienci dbali o mnie jak należysmile

          W mojej pracy nie ma czasu na jedzenie. Jak znajdzie się chwila (z reguły zaraz
          po Pierwszym Toaście) - to coś można przekąsić. Potem to już praca, trzeba
          obserwować co się dzieje, nawet jak niektórzy odpoczywają, ja rejestruję
          wywiady z gośćmi itp...

          W każdym bądź razie kawa (z fusami) - MUSI BYĆ ! smile)
          • lucilla Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 21.03.07, 23:26
            Nie jesten DJ, ale pracowalam na targach i tam pracuje sie minimum 9 godzin,
            caly czas na nogach. Czesto nie mialysmy nawet przerwy i zjesc udawalo sie tylko
            w przelocie (jesli na stoisku bylo w ogole jedzenie) Wiekszosc firm byla ludzka
            i rozumiala, ze hostessa to tez czlowiek, ale byly takie, ktore myslaly, ze
            jestesmy ulepione z innej gliny.
            Wracajac do DJ lub tez zespolu. W przypadku DJ jest sa to najwyzej 2 osoby,
            wiec koszt nie jest oszalamiajacy, ale juz w przypadku 5 osobowego zespolu
            wyglada to inaczej.
            To prawda, ze za granica nikt zespolu nie dokarmia, ale tu tez zaden zespol nie
            bedzie gral 12 godzin. U siostry mojego chlopaka grali moze 3 godziny (od
            21-24), a jak my szukalismy tu zespolu, to dostawalismy oferty na 5 godzin (4
            bloki po 45 minut). Cena 1100€ plus VAT (19%)...
            • zosiaczek25 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:42
              Bez zadnych podtekstow. Przypomnialo mi sie tylko, jak raz poproszono mnie,
              zebym asystowlaa na jakims otwarciu czegos tam. Otwarcie polaczone bylo z
              promocja pewnej gminy, a poproszono mnie, bo znam jezyki obce i troche po
              swiecie sobie podrozowalam. Idea byla zatem taka, ze moglabym na biezaco
              tlumaczyc gosciom- cudzoziemcom. Tak wiec zaraz po pracy, a pracowalam jako
              nauczycielka, wiec przez kilka godzin nie usiadlam na minute (wiem, ze sa tacy
              nauczyciele, ktorzy caly czas siedza. Sama takich mialam i dlatego w pozniejszej
              mojej pracy czulam sie glupio siadajac chocby na moment), zawieziono mnie na to
              otwarcie- wystawe. Stalam tam jak idiotka do godziny 20.00. Nikt nie zapytal,
              czy moze bym sie czegos napila, cos zjadla, czy moze bym usiadla, bo w koncu
              bylam i tak juz po pracy. Na koniec jeszcze okazalo sie, ze omal nie mialam
              wracac pieszo kilka kilometrow do domu. Na szczescie znalazl sie jakis litosciwy
              czlowiek. I za to wszystko dostalam... zero. Nawet dziekuje mi nie powiedziano.
              Ale to tylko taka mala dygresja.
            • djblazej Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 21:36
              Tak zgadzam się z Toba. Miałem przyjemność być na początku roku na targach
              ślubnych w Anglii i Niemczech jako obserwator i potwierdzam, co napisałaś.
              Tamtejsi dj'e biorą za wesele od 1500 do 2500 Euro. I oczywiście nie zamierzają
              grać, więcej niż 6 godzin, dlatego nie otrzymują posiłków.
            • tomekxyz Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 22:37
              Za granicą często są takie zwyczaje, że goście sami sobie kupują alkohol czy
              inne dania na takich niby to przyjęciach-weselach, które trwają 3 razy krócej
              jak u nas, a stawki za usługi są bardzo wysokie. Np zespół 4-6 osobowy 5000
              USD. Inne obyczaje. U nas nawet lumpa spod klatki poczęstujesz gorzałką, gdy
              zrobi tzw "bramkę" przy wyjeździe do ślubu. Albo przyjdą nieproszeni goście
              na "grabarkę".
              Większość lokali podchodzi do tematu "po ludzku" i oferują dla zespołów i dj
              poczęstunek gratis lub po kosztach produktów.
              Co do kelnerów, to mają oni zaplecze, więc goście nie widzą, czy kelner i
              kucharz coś konsumują. Brak poczęstunku dla zespołu wiąże się z brakiem
              stolika. Większość czasu spedzają na stojąco, a śpiewając potrzebują wiele
              napojów często nawet ciepłych (herbata). Gardło to bardzo wrażliwy organ i
              łatwo przy złej eksploatacji o bardzo poważne powikłania. Musi być często
              nawilżane. Zespół jest praktycznie cały czas na widoku gości. Mają więc usiąść
              po turecku na scenie (nie zawsze też jest scena) z termosem i kanapkami, czy
              skonsumować w toalecie, żeby nikt nie widział, "bo co ludzie powiedzą?".
      • oskarkowy Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 07:57
        Oczywiście, że nie jest to niczyj obowiązek. Ale proszę mi wierzyć, że po wielu
        godzinach biegania z aparatem dostanie miseczki rosołu i kubka kawy potrafi
        człowieka postawić na nogi i dodać nowej energii do pracy.
        Oczywiście nie chodzi o jakieś tam pełne menu, tylko o cokolwiek ciepłego.
        Zwykle podawany jest ten rosołek, wszyscy są zadowoleni i koszty chyba też nie
        są zbyt wielkie.
    • rafal_1977 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 08:37
      Niestety widzę takie obrazki, jak orkiestra pochłania wszystko co na stole, a
      goście niecierpliwią się.Skandal!Grajki są od tego,żeby grać a nie obżerać się.
      Dorabiam jako kelner i widzę takie obrazki!Jeszcze musze im zanosić i się uśmiechać.
      My też jemy, ale to jest w służbowym pokoju i nie trwa to tak długo!
      Szef robi nam pizze albo jakąś zapiekankę(zawsze coś innego).
      Na koniec wesela pracująca orkiestra dostaje jeszcze paczkę z ciastem i mięsiwem
      no i oczywiście butelkę wódki!
      A my.........
      • andziashea Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 08:57
        A wy wynosicie torby jedzenia i tłumaczycie młodym, że goscie wszystko zjedli.
        Już nie raz, nie dwa podobne przykłady były na forum podawane. Tak, wiem, za
        chwilę bedziesz się zarzekał,że ty nigdy w zyciu.
        • monitchka1 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:19
          Dokładnie andziashea, masz rację. Siostra mojej bratowej miała swoje wesele w
          super lokalu. Okazało się jednak, że kelnerzy i kelnerki ukradli jedzenie z
          chłodni, które zostało. Skandal.
        • rafal_1977 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:06
          w jakim świecie Ty żyjesz! Jakie wynoszenie i kradzieże.
          Pewnie,że sie bede bronił. Niczego nie musze zabierać z pracy, bo na jedzenie
          mnie stać. Sztućcow szklanek i serwetek też nie musze kraść.
          Masz jakieś przedpotopowe myślenie i wyobrażenie o obsłudze.
          No chyba,że.........hm...... masz wolny zawód.........hm........
          Nawet nie pytam jaki. Nie oczekuję odpowiedzi.
          • zosiaczek25 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:17
            Rafal, moze andzia w slowach nie przebiera i moze Ty nie jestes jednym z przez
            nia opisywanych osob, ale uwierz mi, zdarzaja sie takie przypadki. Moja siostra
            przygotowywala wesele na 70 osob. Choc wiele gosci wowczas nie przyjechalo,
            wlasciciel restauracji dodatkowo doliczyl wyzywienie (w pelnej cenie do tych 70
            osob) kamerzysty i zespolu. Oczywiscie 30 gosci nie zjadlo jedzenia, ktore
            przygotowane bylo na 70 osob. Zreszta jak mozna zjesc cos, czego sie nie
            dostaje? Bo cieple posilki tego wieczora pojawily sie moze 2 razy. Tymczasem
            jedyne co moja rodzina po weselu dostala z pozostalosci, to maly garnek bigosu.
            I kazdy, kto wyszedl na papierosa mogl na wlasne oczy zobaczyc, jak panie
            kucharki tylnym wejsciem wynosily przerozne dania.
      • klawiatura_zablokowana Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.14, 19:27
        Heh, ja pamiętam na swoim weselu, jak się na migi porozumiewaliśmy z zespołem. Oni "czy już mamy grać?" A my "błagam, minutkę, jeszcze jemy!" Tak więc zupełnie odwrotnie, to oni już gonili do pracy, a my błagaliśmy o przerwę wink

        Państwo młodzi zwykle podczas wesela nie mają czasu jeść i tak samo osoby w pracy: kelnerzy, zespół, kamerzysta, fotograf. Dlatego nigdy mnie nie bolało, gdy widziałam, że ci ludzie odpoczywają czy jedzą, przynajmniej tak długo, jak goście byli obsłużeni. Przecież żadna orkiestra nie gra non stop, goście też potrzebują przerw, żeby zjeść, odpocząć. Dlaczego zespół czy fotograf w tym czasie nie może? Z drugiej strony kiedy goście tańczą i nie jedzą, nie widzę powodu, dla którego obsługa kuchni miałaby sobie nie odzipnąć.

        W pracy też nie pracujecie równych 8 godzin bez przerw na WC, kanapkę, kawę, fejsbunia, papieroska, forum, plotki, prawda? No chyba że wszyscy tutaj to pracownicy na akord...

        Nie wspomnę już nawet o tym, że chyba każdemu zależy na udanym weselu, więc darcie kotów z obsługą i czepianie się talerzyka do zespołu jest co najmniej przeciwskuteczne, bo jeśli ktoś jest traktowany z góry jak chytrus i oszust, to na pewno nie da z siebie wszystkiego. Naszemu zespołowi daliśmy normalne wyżywienie (pan gitarzysta nawet dostał menu wegetariańskie), a na odchodne daliśmy jeszcze flaszki i wałówkę. A płaciliśmy jak na tamtejszy sezon całkiem sporo, zespół był 4-osobowy. Tyle, że po prostu byliśmy zachwyceni ich grą i prowadzeniem zabawy.

        Ludzie, naprawdę wam tak ubędzie tego jedzenia, którego i tak zostaje i nie ma co z nim zrobić? Naprawdę wszyscy dojadacie menu weselne przez tydzień po imprezie? Przecież to już nieświeże i niedobre. Powiedzmy szczerze, część tego i tak wyląduje w koszu.
    • aga_kr3 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:21
      My płacimy za orkiestre 4500,00 (za dwa dni), oplacamy im zakwaterowanie
      (dojezdzaja z innego miasta) i jedzenie. O ile zakwaterowanie to z grzecznosci,
      to jedzenie oplaca sie zawsze - przynajmniej tak jest przyjete u nas na
      poludniu.
      • rozsadnie_myslaca Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:27
        Najlepiej kwestię poczestunku dla orkiestry czy DJ omówic na samym poczatku.
        Choc akurat mi wydaje sie,ze jest rzeczą normalna ugoszczenie
        muzyków,kamerzysty i fotografa kiedy naokoło wszyscy maja suto zastawione
        stoły. Trudno,zeby ci ludzie pracowali cała noc i tylko patrzyli jak inni jedza
    • zosiaczek25 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:28
      U mnie prawie wszyscy goscie beda co najmniej po trzydziestce. M.in. dlatego
      bedzie gral normalny zespol weselny, a nie DJ. Zreszta nawet bym nie wiedziala,
      skad wziac DJ w tamtych okolicach. Cena zespolu- 1100zl. Umowe podpisalismy juz
      przed koncem 2006 roku i chyba dobrze, bo powiedzieli mi, ze po nowym roku
      podwyzszyli stawke. Nie jestem jeszcze na 100 pewna, ale przygotowuje sie na to,
      ze bede musiala zaplacic za nich za jedzenie. Zespol nic o tym nie mowil, ale
      wiem, ze wlasciciel restauracji tak wymaga.
      • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 09:45
        Widzę, że wątek żyje smile

        Kochanismile

        Sprawa jest jasna: temat wyżywienia zespołu / dj / foto / video - należy omówić
        na samym początku czyli w momencie spisywania umowy. Osobiście nie przywiązuję
        do tego wagi czy będzie 100 % wyżywienia, czy 50 a może wcale, ale to wcale nie
        oznacza, że jakość mojej pracy u klienta, który liczy każdy grosz - bedzie
        gorsza. Szanuję to i rozumiem.

        Za niepisany standard przyjmuje się jakiś poczęstunek dla nazwijmy to obsługi
        (zespół, foto czy video) chociażby napoje chłodzące, odrobina wędliny z
        przystawką itp. Jeśli jednak zleceniodawcy nie przewidują takiej formy -
        KONIECZNIE POWINNI POWIADOMIĆ O TYM ZLECENIOBIORCĘ !.

        Wtedy zabieramy jedzonko we własnym zakresiesmile
        Może się zdarzyć, że niektóre firmy nie przyjmą zlecenia bez zapewnienia
        wyżywienia, znam wiele zespołów, które w umowie mają zapis o wyżywieniu, które
        zapewnia zleceniodawca.
        • fotodj Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 10:00
          nie dyskutując nt. zasadności i uwarunkowań ekonomicznych "karmienia" DJ'a,
          powiem tylko, że jako DJ'owi, nie zdarzyło mi się nie dostać posiłku na
          przyjęciu, które prowadzę
          czasami na spotkaniach pada pytanie, czy potrzebuję pełnego
          weselnego "zestawu", czy może być wersja okrojona
          twierdzę tak samo jak radiowiec wa-wa, DJ nie ma czasu na biesiadowanie przy
          stoliku "służbowym"
          sam zazwyczaj korzystam z dobrodziejstw weselnej kuchni ograniczając się do
          jednego z dań obiadowych i ciepłego dania podawanego nad ranem (no i czasem
          ciacho smile )
          też nie potrafię grać bez coli, ale zapas coli i powerade'a mam zawsze w
          samochodzie
          co do alkoholu, to moim skromnym zdaniem, spożywanie trunków weselnych przez
          osoby "pracujące" to przejaw braku profesjonalizmu i szacunku dla nowożenców

          na koniec zaszłyszana anegdotka

          miłe wesele, przednia zabawa
          pojawia się dostawca pizzy w czerwonym mundurku i firmowej czapeczce
          widząc jak liczne jest zgromadzenie, postanawia skorzystać z pomocy zespołu
          prosi o ogłoszenie, że pizza czeka na zamawiającego
          zamawiającymi okazali się kamerzysta i fotograf, którym nie zapewniono
          wyżywienia
          • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 10:19
            fotodj napisał:

            > na koniec zaszłyszana anegdotka
            >
            > miłe wesele, przednia zabawa
            > pojawia się dostawca pizzy w czerwonym mundurku i firmowej czapeczce
            > widząc jak liczne jest zgromadzenie, postanawia skorzystać z pomocy zespołu
            > prosi o ogłoszenie, że pizza czeka na zamawiającego
            > zamawiającymi okazali się kamerzysta i fotograf, którym nie zapewniono
            > wyżywienia

            Każda anegdota, jednak z kądś się bierzesmile))))))))))))))
          • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 10:19
            Ale żenujące z tą pizzą, już też kiedyś to tutaj przeczytałam... Najczęściej
            wesela są w restauracjach i można zamówić sobie danie na miejscu i bez robienia
            szopki...
            • klawiatura_zablokowana Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.14, 19:29
              W sumie dlaczego? Może jedzenie w knajpie było drogie, a pizza wyszła im taniej?
    • agnrek Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 10:25
      Mieliśmy 6-osobowy zespół, za który z własnej woli zapłaciliśmy po 50% stawki,
      czyli łącznie 450 pln. Nie zbiednielismy od tego, bo nie wyobrażaliśmy sobie,
      co ma robić zespół podczas przerw na posiłki. Włączyć muzykę i poczekać na
      zewnątrz?
      • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 10:34
        Jeżeli taki zespół bierze czasem 4000 tysiące za noc, to nie sądzę żeby nie
        było go stać na zamówienie sobie w restauracji, w której jest przyjęcie dania z
        karty..wink Ale tak się u nas przyjęło, że państwo młodzi stawiają i niczego nie
        zmienimysmilesmilesmile Ja nie mam problemu, bo tylko dwóch DJ i fotografa muszę podjąć,
        ale gdybym miałam 6-cio osobowy zespół, fotografa i kamerzystę, a restauracja
        nie dawałaby rabatów dla obsługi, czyli miałabym zapłacić 1200 zł to byłabym w
        gorszej sytuacjiwink
        • anusja80 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:12
          Ok, przekonaliście/łyście mnie. Pozostaje mi tylko żałować, że nie mam tak
          przyjemnej i intratnej pracysmile) I DJ Radiowiec był tylko w niewielkiej części
          inspiracją mego pytaniasmile (jego dotyczyło to "prawie obrażanie się" i brak
          elastyczności przy negocjacjach) Pozdrawiam i życzę smacznego
          • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:33
            Anusja, zadnego obrazania sie nie bylo smile Po prostu zagralem wiele wesel bo
            robie to od wielu lat i nigdy nikt mnie takim pytaniem nie zaskoczyl, wiec to
            co sie wymalowalo na mojej twarzy bylo zaskoczeniem a nie obrazeniem sie smile
            Rozstalismy sie w pokoju smile i zycze udanych poszukiwan Djeja spelniajacego
            Wasze kryteria smile
          • tomekxyz Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 23:07
            Anusiu, pracę zawsze możesz zmienić. Skończ szkołę muzyczną, zainwestuj bardzo
            duże pieniądze w sprzęt, załóż zespół muzyczny, ćwicz po kilka godzin dziennie.
            Jak powiadał jeden z nauczycieli "najgorsze pierwsze 20 lat, później już jakoś
            poleci".
            A to, co zarobisz podziel na cały rok. Wesela to działalność sezonowa, tylko
            raz w tygodniu, liczba sobót weselnych ograniczona. Pozostały czas spędzisz na
            ćwiczeniach, póbach z zespołem, nauce nowych utworów, rozwijaniu się, żeby nie
            wylecieć z rynku. I cały czas większość tego, co tak "lekko" zarobisz,
            inwestować, bo zwłaszcza elektronika starzeje się w bardzo szybkim tempie.

            Musisz też być dyspozycyjna i bardzo odpowiedzialna, bo jeśli spisujesz umowę
            na 1-2 lata wcześniej, to nici z jakichś planów, które nastąpią po spisaniu
            umowy. Zapomnij też o wakacjach z rodziną, bo to akurat pełnia sezonu
            weselnego. O jeździe na nartach, koniach, siatkówce, czy innych sportach
            grożących kontuzjami. I wiele innych wyrzeczeń. Macierzyństwo też musisz
            dokładnie zaplanować, bo przecież masz zoobowiazania wobec klientów, a zerwanie
            umowy czesto wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Nie bedziesz też śpiewała
            czy grała to wieku emerytalnego, więc przygotuj sobie drugi zawód, lub szybko
            zmień, gdy zedrzesz gardło i stracisz głos. To nie taki łatwy kawałek chleba,
            jak Ci się wydaje. Podobnie jak w sporcie. Masz swoje 5 minut i później out.
        • agnrek Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:54
          Nas to kosztowało 2800 za zespół plus 450 pln za jedzenie. Wliczyliśmy to w
          koszty i nie marudzilismy smile
    • lubna Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 11:51
      No cóż, mój DJ jedzenia by nie potrzebował, ale restauracja wymaga, żebym mu kupiła, to mnie dopiero rozzłościło, tym bardziej, że on zapowiedział, że od konsoli na weselu nie wstaje, tylko sobie tam swoje cuksy podjada. No, ale goście będą mieli parę porcji więcej dla siebie...
    • zyrafa24 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 20:07
      my żywimy się sami. jeśli dostaniemy poczęstunek to okazujemy wdzięczność.
      fakt, w tym zawodzie ludzie obrastają w piÓra bo czują się wielkimi artystami.
      nic błędniejszego. przyznam że często wyżywienie i nocleg leży w naszej gestii.
      i wcale się nie obrażamy.
      TO JEST NORMALNE.

      (a jesli dostajemy nocleg to też się odwdzięczamy)

      traktujmy się jak ludziesmile
      • marchewkowa_panienka Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 22.03.07, 20:10
        żyrafa - a kto Wy jesteście? smile Zespół dj-ów czy restauratorów? smile

        A teraz w temacie - dla mnie to jest po prostu wyraz dobrej kultury, że ugoszczę
        ludzi, ktorzy będą tego dnia dla mnie pracować. Płacę za 4-osobowy zespół i
        fotografa połowę porcji, bo przecież i tak nie przejedzą tego co goście.
        • zyrafa24 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 17:40
          hehehe gramysmile

          marchewkowe żartysmile wink
    • freshbratek ten pan placi, pani placi,panstwo placa ... 22.03.07, 20:58
      ..... ja nie placesmileprzypomina mi sie reklama pasty do zebowsmilei kosztow
      zwiazanych z opakowaniem.
      do rzeczy:
      moj DJ z ktorym odbylem pierwsza rozmowe wstepna, sam postawil sprawe jasno -
      "prosze mnie nie czestowac jedzeniem ani piciem, to sa koszty na ktore nie
      bede panstwa naciagac, po za tym w pracy nie pije... "
      prawde mowiac troche sie zdziwilem ze tak od razu postawil sprawe jasno, ale
      przynajmniej wiem na czym stoje.
      ja w wawie za DJ place 1500 zl
    • piotr.kaleta Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 09:25
      Witam.

      Przy takim podejściu ma Pani do wyboru:
      1. obciach spowodowany widokiem kamermena, fotopstryka,
      grajka zajadającego kanapkę i popijającego coś z termosu
      2. obciach spowodowany wejściem na salę kogoś rozwożącego pizzę
      i wołającego: "kto zamawiał pizzę!"

      którą odpowiedź Pani wybiera?

      PS
      Ja jako fotopstryk na przyjęciu jestem od robienia zdjęć,
      a nie objadania się.
      • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 11:16
        Cóż, jeśli pan fotograf czy DJ nie umie dyskretnie zjeść swoich kanapek, albo
        wręcz na złość wrednym ludziom, którzy go nie poczęstowali rozpakowałby się ze
        swoimi wiktuałami na środku sali, to tylko problem jego niekulturalności.
        Jeśli ktoś jest profesjonalistą, to zachowuje się tak, jakby go nie było. Jeśli
        nie jest robi z siebie gwiazdę wieczoru, tudzież clowna.

        Nie sądzę, żeby wszyscy weselni goście z przejęciem obserwowali co i gdzie zje
        obsługa. Kelnerów się nie sadza przy osobnym stole i nie karmi się na pokaz. ->
        Argument "co ludzie powiedzą" był naprawdę chybiony.

        Obsługujący wesela powinni też zastanowić się czy wolą 200zł w formie jedzenia,
        czy może wolą zamiast tego pieniądze.
        Ja gościnność, wdzięczność Djowi mogę okazać dając mu jakąś ekstra kasę, lub
        kosz wiktuałów PO imprezie. Wcześniej niech będą relacje czysto profesjonalne,
        bez żerowania na emocjach typu "co powiedzą goście". Tylko w takim układzie i
        przy takim podejściu można uniknąć wzajemnych pretensji...
        Mój narzeczony pracuje po 10 godzin dziennie, jak jest sezon, tak jak teraz,
        siedzi od 8 do 23. Godzina jego pracy kosztuje klienta ok.1000zł(młody jest) i
        jakoś nie widzi problemu w jedzeniu tego, co sobie zabierze z domu (rzadko
        klient oferuje lunch, lub choćby możliwość zamówienia czegoś do biura). I jak
        pracuje, to nawet nie ma czasu myśleć o tym, czy jest głodny czy nie.
        • adrian4u Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:04
          Cóż, jeśli pan fotograf czy DJ nie umie dyskretnie zjeść swoich kanapek, albo
          > wręcz na złość wrednym ludziom, którzy go nie poczęstowali rozpakowałby się ze
          > swoimi wiktuałami na środku sali, to tylko problem jego niekulturalności.

          Nie. to problem tych, którzy nie pomyśleli, że przydałby się stolik
          dla "obsługi", którą traktujesz tak przedmiotowo. Nie wyobrażam sobie zasuwania
          z kanapką przed wejście do sali (za winkiel) tudzież do toalety, żeby ją szybko
          i bez świadków skonsumować. Ale jak tam chcesz.

          > Jeśli ktoś jest profesjonalistą, to zachowuje się tak, jakby go nie było.

          Radiowiec, FotoDJ, pamiętajcie chłopaki - lekcja na przyszłość - chowamy się,
          żeby tylko goście i młodzi nas nie widzieli. Nie używamy mikrofonów, na
          playerkach ustawiamy listę i siedzimy pod stołem, jakby nas nie było big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          Swoją drogą tak się zastanawiam - jak pochowałby się zespół? bo za gitarę czy
          klawisze zmieścić się ciężko, od biedy jeden może wleźć do bębna basowegosmilesmilesmile

          >Jeśli
          > nie jest robi z siebie gwiazdę wieczoru, tudzież clowna.

          Poniekąd racja - to Ty i Twój mężczyzna jesteście gwiazdami wieczoru. Ale nie
          zatrudniacie chyba DJ'a czy kapeli po to, by nie prowadzili imprezy? A to
          wymaga - chcesz czy nie - szołmeństwa, gwiazdorstwa, spontaniczności, inwencji,
          improwizacji i przebicia. Jeśli Ci to przeszkadza, polecam pana Wojciecha
          Manna smile

          > Obsługujący wesela powinni też zastanowić się czy wolą 200zł w formie
          jedzenia,
          > czy może wolą zamiast tego pieniądze.

          Bardzo chętnie - tylko jakoś nikt nie proponuje tongue_out Wszystkie bez wyjątku pary,
          z którymi współpracowałem, uważały za normalne zapewnić choć poczęstunek -
          cokolwiek do jedzenia i kawę/hrbatę/colę. Kosztowało ich to znacznie mniej, niż
          Twoje 200zł, a mi byłoby wstyd im powiedzieć "wiecie co? dajcie mi 2 stówy
          więcej i nie płaćcie za jedzenie, bo wezmę swoje z domu, albo pizzę zamówię"...

          Pozdrawiam i życzę szczęścia, wyrozumiałości i spokoju ducha - Twojemu DJ'owi,
          fotografowi, kamerzyście...
          • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:11
            A nie pomyślałeś żeby oddać im te powiedzmy 100 zł, które wydali na Twoje
            jedzenie? Czyli wszystko Ci się należy...jeszcze rekompensata za ewentualny
            brak wyżywienia?wink Właśnie tu chodzi o mentalność...o podejście do
            sprawy...wszystko NAM się należy.. Pieniądze za granie, za dojazd, jedzenie w
            cenie.. To może lepiej nie mnożyć tych kosztów dodatkowych tylko od razu
            podnieść ceny..?smile A jak nie chcą nas częstować to zaszantażujemy, że
            usiądziemy z kanapką na środku sali, albo zamówimy pizzę.. To jest śmieszne..i
            straszne..
            • radiowiec_wawa Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:22
              Jest tez jeszcze inne stanowisko. Takie, ze dj powinien zagrac za darmo, a
              najlepiej jeszcze doplacic ze laskawie moze pograc smile
              a propo podnoszenia cen, dzisiaj jak i 3 lata temu prowadze wesela dokladnie za
              ta sama stawke. I dzisiaj jak i trzy lata temu, 99,9% mlodych par bez pytania i
              negocjacji podejmuje mnie, przynajmniej cola i rosolkiem.smile Doprawdy koszt to
              niewielki, a jest milo i sympatycznie i nikt nie musi dzwonic po pizze czy
              wyjmowac z torby kanapek i jeszcze sie z nimi chowac pod stol smile I takiej
              prostej ludzkiej wzajemnej zyczliwosci nam wszystkim zycze.
              • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:35
                Ale tu właśnie brak ludzkiej życzliwości i zrozumienia... Jest za to
                straszenie, że goście źle pomyślą, że dostawca pizzy narobi obciachu, że
                orkiestra usiądzie po turecku i będzie jeść kanapki..winkwinkwink
                A poczęstować muzyków oczywiście wypada, ale niezbyt fajnie się czyta te
                argumenty z elementem szantażu...

                Nikt nie mówi o graniu za darmo...
                • kalina_studio Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:51
                  Ale tu nie chodzi o strasznie. Tylko o to, jak to potem wyglada. Czy
                  oczekujesz, ze DJ albo fotograf bedzie jadl swoje kanapki w toalecie?
                  Mi przynam zdarzylo sie kilka razy, ze nie milam swojego miejsca na sali. I to
                  wcale nie dlatego, ze mlodzi byli skapi, albo niegoscinni. Byli
                  przesympatycznymi ludzmi, z ktorymi przyjaznie sie do dzis, ale organzowali
                  weslele nietypowe i nie pomysleli. Potem ZAWSZE szybciutko cos zaimprowizowali
                  napredce, zebym mogla po calym dniu pracy najesc sie rosolku, ale jak sobie
                  siedzilam na werandzie na poczatku, jak goscie jedli, to czulam sie mocno
                  nieswojo, i to takze dlatego, ze kazdy wychodzacy na papieroska gosc myslal "no
                  prosze, a pani fotograf gloduje"suspicious

                  Kalina
                  --
                  www.kalina-studio.com
                  • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:32
                    Zwyczajnie nie spodobały mi się powtarzające się tutaj argumenty, a sama nie
                    wyobrażam sobie, że na moim przyjęciu mogłoby zabraknąć stolika dla DJ-a i
                    fotografasmile
              • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:15
                Jeszcze raz napiszę: ktoś mógł sobie wyobrazić, że się sam wyżywisz, Ty
                pomyślałeś, że to oczywiste, że dostaniesz wikt i opierunek. I gdy okazuje się,
                że obie strony się nie dogadały to tylko Ty masz prawo czuć się zawiedziony i
                nie tak potraktowany. I Ty masz prawo robić komuś obciach, odegrać przed rodziną
                scenkę "skrzywdzony dj". Ewentualne wyjaśnianie należy zostawić na po weselu.
                Takie jest życie, że trzeba samemu o siebie zadbać.
                To że ktoś poczęstuje jedzeniem, to tylko gest jego dobrej woli. No chyba, że to
                jest jasno ustalone w umowie. Nie powinno to mieć wpływu na jakość świadczonych
                usług. Jako jakość rozumiem także nieafiszowanie się z jedzeniem swoich kanapek.
                To dj(fotograf/wodzirej) jest dla młodej pary, a nie odwrotnie. Chyba nie
                oczekujecie, że młoda para będzie się jeszcze o to czy dj potrafi sobie pracę
                zorganizować martwiła. To chyba po to się wynajmuje profesjonalistów, żeby nie
                musieć się o ich zachowanie martwić?

                No i przede wszystkim: nie przesadzajcie, chyba rzadko zdarza się, że młoda para
                nie pomyśli o jedzeniu dla dj. I jeszcze go na drogę do domu obładuje.
                • ewik_75 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 25.03.07, 21:18
                  panistrusia napisała:

                  > Jeszcze raz napiszę: ktoś mógł sobie wyobrazić, że się sam wyżywisz, Ty
                  > pomyślałeś, że to oczywiste, że dostaniesz wikt i opierunek.

                  O opierunek nikt tu chyba nie prosil wink))
            • tomekxyz Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:26
              Nigdy nie zastrzegam w umowie dodatkowych warunków odnośnie poczęstunku czy
              innych wymagań. Nigdy też się o nic nie upominamy. Przyjmujemy warunki takie,
              jakie są. I nigdy też się nie zdarzyło, żebyśmy nie mieli nakrytego stolika. To
              taki gest ze strony organizatorów, a często restauratora, gdyż nie dolicza za
              to, lub symboliczne kwoty. Każdemu zależy na miłej atmosferze, gdyż od tego
              zależy dobra zabawa. Młodzi nam poczęstunek, my im dobrą zabawę i np jeśli
              umawawiamy się, że gramy bloki 45 minut, a goście chcą jeszcze dłużej tańczyć,
              to nie przerywam zabawy z zegarkiem w ręku, tylko gram dalej, bo jest miło,
              fajnie, przyjemnie, chce się grać i nie odczuwa zmęczenia.
              Tak, jak pisałem poprzednio, często na salach nie ma nawet sceny, a brak
              stolika dla zespołu wiąże się z brakiem miejsca do siedzenia. Spróbuj spędzić
              kilkanaście godzin na stojąco, bez możliwości odpoczynku i zjedzenia własnego
              prowiantu, czy wypicia herbaty.
              Załóżmy, że zespół jedzie 300km na wesele. Muzyk wychodzi z domu i dojeżdża na
              miejsce zbiórki 1 godzina, 1 godzina pakowanie sprzętu, 6 godzin dojazd (busem
              ze sprzętem się nie poszaleje), 2 godziny rozkładanie sprzętu. Impreza 10-12
              godzin, 2 godziny deinstalacja i pakowanie, 6 godzin powrót, 1 godzina dojazd
              do domu. W sumie ponad 30 godzin na nogach. Czyli dodatkowo na taką imprezę
              poświęca 20 godzin, za które nikt mu nie dopłaca. Koszty transportu obejmują
              tylko sam koszt przejazdu busem. Jeśli zespół jest miejscowy, to tych godzin
              jest mniej, ale też sporo. Dziwisz się ludziom, że chcą z własnej woli dobrze
              przyjać zespół czy DJ, od których zależy przecież bardzo wiele, żeby impreza
              była udana? Koszt zespołu to ok 10% całej imprezy. Czy tylko w 10% zależy od
              nich, żeby wesele było takie, jakie sobie wymarzysz?

              Pewnie, że przykro by było, jeśli wynajmiesz zespół 5-6 osobowy, w drogiej
              restauracji, a właściciel będzie chciał policzyć za zespół jak za gości i
              zarabiać dodatkowo na tym. Zespół jeśli ma za te dania zapłacić, będąc w pracy,
              zjedząc cokolwiek w biegu, albo często nie zdąży, bo trzeba grać, a do tego
              koszty mogłyby być zbliżone do ich wynagrodzenia, jeśli stać Cię na drogą
              restaurację, to trochę nie bardzo opłaci im się taka impreza. Grałem w
              lokalach, gdzie stawka wynosiła 400-500zł od osoby. Dlatego warto o to zapytać
              wybierając lokal. W domach weselnych, gdzie nie płaci się od osoby, tylko
              samemu wynajmuje kucharzy taki problem nie istnieje i nie są to żadne dodatkowe
              koszty. Litr wody więcej do flaków, czy kilka ziemniaków więcej. Podobnie do
              problemu podchodzi wielu restauratorów. Zdarza się też, że nie wszyscy goście
              dopiszą, a za te dania i tak zapłacisz, które pójdą do śmieci.
              Jeśli zespół dobrze rozbawi gości, to mniej wydasz na alkohol, bo zamiast pić
              wszyscy będą się bawić.

              Paradoksalnie problem ten pojawia się w drogich restauracjach, czyli im wesele
              bardziej wystawne, tym gorzej dla obsługi niezwiązanej z lokalem.
          • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 13:52
            Wiesz co, bardzo naciągasz to, co napisałam.
            Ja po prostu pisałam o zachowaniu klasy i profesjonalizmu niezależnie od tego,
            czy dostaniesz bigos, czy nie.
            A zachowywanie się "tak jakby go nie było", to nie chowanie się, tylko
            wypełnianie swoich obowiązków tak, żeby ludziom u których się pracuje nie psuć
            zabawy. Twój tekst o chowaniu się był idiotyczny, a nie jak Ci się wydało
            zabawny. Masz widocznie problem ze zrozumieniem, więc wytłumaczę: zespół gra
            niezależnie od tego, czy goście tańczą i rozmawiają ze sobą, czy siedzą
            zasłuchani i wpatrzeni w tenże zespół; fotograf w kościele nie wtrynia się na
            ołtarz i nie bije księdza po oczach fleszem podczas przeistoczenia, nie zasłania
            młodej pary podczas składania przysięgi.
            Byłam na weselu, gdzie kamerzysta okazał się być niespełnionym kabareciarzem: a
            to dyktował ludziom śmieszne dialogi do odegrania, a to zniknął na pół godziny i
            wrócił z drabinką, z którą ulokował się na środku parkietu, a to złapał za
            mikrofon i zaczął reżyserować...jedno trzeba mu przyznać: nie zauważyłam, żeby
            jadł smile
            • agajac Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:08
              panistrusia napisała:

              > fotograf w kościele nie wtrynia się na
              > ołtarz i nie bije księdza po oczach fleszem podczas przeistoczenia, nie
              zasłania młodej pary podczas składania przysięgi.

              Najlepiej żeby robił zdjęcia z chóru! Nie błyśnie księdzu, nikomu nie zasłoni,
              nie będzie przeszkadzał wszystkim tym, ktorzy chcą "cyknąć fotkę" własną komórką!
              • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:21
                Nie, nie rozumiesz. Chodzi o to, żeby swoją obecnością nie rozpraszał ludzi,
                którzy się modlą i autentycznie przeżywają Eucharystię. Nawet kosztem jakichś
                fajnych ujęć.
                • agajac Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:52
                  panistrusia napisała:

                  > Nie, nie rozumiesz. Chodzi o to, żeby swoją obecnością nie rozpraszał ludzi,
                  > którzy się modlą i autentycznie przeżywają Eucharystię. Nawet kosztem jakichś
                  > fajnych ujęć.

                  Rozumiem jak najbardziej i co więcej - staram się tak pracować, żeby nie być w
                  kościele osobą nr 1. Ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że mam zrobić dobre
                  zdjęcia i jednocześnie martwić się tym, że przeze mnie jakaś ciocia nie zobaczy
                  jak Młodzi zakladają sobie obrączki. Jeszcze nie miałem klientów, ktorzy by
                  powiedzieli, że nie chcą zbliżenia dłoni w czasie zakładania obrączek...
                  • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:07
                    Czyli piszemy o tym samym smile
                    Czasem po prostu jest tak, że fotograf zachowuje się skandalicznie. Na ślub
                    mojego kuzyna przyszedł pan w dresie z jakimś wielkim orłem na plecach skórzanej
                    kurtki z frędzlami. I cykał fotki tak, jakby nie wiedział gdzie jest i
                    zapomniał, że są jeszcze goście w ławkach ( a nie tylko państwo młodzi).
                    Nb czasem fotograf jako ten bardziej obyty może przykrócić u pary młodej zapędy
                    do niestosownych zachowań wink
                    • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:23
                      Cieszę się, że jednak wszystko podobnie widzimy i tego typu kwestie nie będą
                      się już pojawiać na forumsmile

                      PANISTRUSIA:
                      Odpowiem tak: w każdym, zawodzie zdarzają się wyjątki. W każdej profesji są
                      tzw "czarne owce", nie trzeba daleko szukać wystarczy poczytać o księżach,
                      którzy gwałcą dzieci, skorumpowani politycy etc etc...

                      W naszym filmowym zawodzie rónież pojawiają się profesjonaliści od siedmiu
                      boleści, którzy nie wiedzą na czym to wszystko polega, nie wiedzą, że są pewne
                      oczywiste zasady współpracy kapłan-młodzi-goście-foto-video. Przykro się robi
                      gdy słyszy się o człowieczku w dresie z wielkim orłem, ktory przy okazji soboty
                      bierze cyfrową lustrzankę "która upadła z transportu" i idzie, aby podnieść za
                      jej pomocą pieniądze...

                      Ale to nie jest powód, aby wszystkich stawiać w jednej linii i na jednym
                      poziomie co niestety często się obserwuje na tym forumsad(

                      • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:50
                        Wiesz co, ten gość to był polecany kuzynowi przez wielu znajomych. Jako anegdotę
                        dopiszę, że pan robiąc w kościele zdjęcia ludziom w ławkach połączył w pary (w
                        albumie wkleił zdjęcia par - po 2 osoby w kadrze) nie tych co trzeba np.dziadek
                        z sąsiadkąwinkprzy czym babci na zdjęciach z kościoła w ogóle nie ma big_grin
                        Dj przychodzi na wesele nie jako gość, płaci się mu tyle ile sobie zażyczy,
                        jeśli chce jeszcze dodatkowo jedzenie to niech też to wyartykułuje, zamiast
                        obgadywać PO weselu.
                        Chciałabym mieć wybór, czy gość dostanie ode mnie coś ponad to, co w umowie i
                        jeszcze sowity napiwek po, czy nie. Tak samo jak kelner, fryzjer czy taksówkarz.

                        No i chyba bym pękła ze śmiechu, gdyby pan z orłem na plecach obraził się na
                        mnie o to, że za mało kotletów dostał - a niestety często tak jest, że ktoś
                        widzi niegościnność młodej pary a swojego orła na plecach już niewink


                        • agajac Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:59
                          Co do zachowania - nie chcę żeby ktoś z kolegów video pomyślał, ze mam coś
                          przeciwko kamerzystom, ale akurat takiego zdarzenia byłem świadkiem:

                          Młodzi pod kościołem wysiadają z samochodu, a kamerzysta obrażony tupie nogą i
                          woła na cały pysk:
                          - No k.u.r.w.a, no nie tak! No pokazywałem wam jak sie z samochodu wysiada.
                          jeszcze raz, AKCJA!!!

                          I co? I Młodzi (zresztą bardzo sympatyczni i mili ludzie) posłusznie wsiadają do
                          samochodu i wysiadają jeszcze raz w sposób jaki przed domem jeszcze pokazał im
                          Pan Kamerun.

                          Roznie bywa.. ale to nie znaczy, że wszyscy tacy są.
                          • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 16:09
                            agajac napisała:

                            > Co do zachowania - nie chcę żeby ktoś z kolegów video pomyślał, ze mam coś
                            > przeciwko kamerzystom, ale akurat takiego zdarzenia byłem świadkiem:
                            >
                            > Młodzi pod kościołem wysiadają z samochodu, a kamerzysta obrażony tupie nogą i
                            > woła na cały pysk:
                            > - No k.u.r.w.a, no nie tak! No pokazywałem wam jak sie z samochodu wysiada.
                            > jeszcze raz, AKCJA!!!
                            >
                            > I co? I Młodzi (zresztą bardzo sympatyczni i mili ludzie) posłusznie wsiadają
                            d
                            > o
                            > samochodu i wysiadają jeszcze raz w sposób jaki przed domem jeszcze pokazał im
                            > Pan Kamerun.
                            >
                            > Roznie bywa.. ale to nie znaczy, że wszyscy tacy są.
                            >
                            >

                            To jet bardzo przykre i żenującesad(

                            ale jak się zgadzamy : BYWAJĄ CZARNE OWCE W KAŻDYM STADZIE
                        • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 16:06
                          Z tym polecaniem, różnie bywasad
                          Tak czy inaczej decydując się na wybór fotografa czy kamerzysty warto zadać
                          sobie trud i pooglądać jego prace.
                          Niejednokrotnie klienci pytają mnie o jakiś film "demo". Ja im odpowiadam, że
                          demówka i tak nie odda tego co można obejrzeć na 5 lub 10-u filmach, które
                          nakręci kamerzysta czy obejrzenie np 3 fotoalbumów danego fotografa.
                          To prawda, że to dużo czasu aby obejrzeć fragmenty nawet 5 filmów, ale potem
                          nie ma nieporozumień.

                          Co do ubioru, raczej staram się wbijać w garnitur. Nie lubię tego bo jest
                          niewygodny w mojej pracy. Bardzo ważne jest obuwie. Nie pracuje się wygodnie w
                          pantoflach na obcasie zwłaszcza w trakcie rejestracji momentów, w których
                          trzeba się przemieszczać. Nawet mimo stabilizacji kamery mozna zauważyć w
                          jakich butach jest kamerzysta.

                          Najpraktyczniejszym ubiorem (nieeleganckim) są dżinsy i bezrękawnik z mnóstwem
                          kieszonek oraz buty na równej i elastycznej podeszwiesmile
                          • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 16:17
                            Efekty pracy tego pana były naprawdę dobre. Oprócz wpadki z połączeniem w pary
                            nie tych co trzeba nic innego nie było.
                            No i stroju z orłem naprawdę nie dało się zobaczyć na jego zdjęciach wink
                            Imho już jeansy i rybackawink kamizelka to już wybicie się uroczystego-balowego
                            pejzażu. Ale tweedową marynarkę i czarne jeansy już bym zaliczyła jako dyskretną
                            obecność smile
            • adrian4u Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 24.03.07, 04:38
              panistrusia napisała:

              > Wiesz co, bardzo naciągasz to, co napisałam.

              NIe - tylko przejaskrawiam smilesmilesmile

              > Ja po prostu pisałam o zachowaniu klasy i profesjonalizmu niezależnie od tego,
              > czy dostaniesz bigos, czy nie.

              To jest jasne i zrozumiałesmile Fochów nie strzelam, bo i nie ma o co. A zwłaszcza
              na imprezie - bofakt - jesteśmy po to, by się dobrze bawić tym, że goście się
              dobrze bawią - to największa frajda z tej pracysmile

              > A zachowywanie się "tak jakby go nie było", to nie chowanie się, tylko
              > wypełnianie swoich obowiązków tak, żeby ludziom u których się pracuje nie psuć
              > zabawy.

              dobrze że teraz wyjaśniasz, a nie np. za miesiąc. chcesz uniknąc nieporozumień,
              operuj jasnym językiem a nie srótami myślowymi.

              > Twój tekst o chowaniu się był idiotyczny, a nie jak Ci się wydało
              > zabawny.

              Popatrz, Twój też nie był najmądrzejszy. Gdyby był, nie tłumaczyłabyś teraz tongue_out

              Masz widocznie problem ze zrozumieniem, więc wytłumaczę: zespół gra
              > niezależnie od tego, czy goście tańczą i rozmawiają ze sobą, czy siedzą
              > zasłuchani i wpatrzeni w tenże zespół;

              I to wg. Ciebie znaczy "tak, jakby go nie było" ? ghm..... confused

              No dobra Pani Strusiu - umówmy się, że jest remis, bo nie mam zamiaru
              kontynuować tej jałowej jednak polemikismile
              Nie twierdzę, że nie masz racji w swych wypowiedziach, jednak tutaj pojechałaś
              po bandzie więc i ja pojechałemsmile
              Niniejszym oświadczam, że było to celowe i z premedytacjąsmilesmilesmile

              Pozdrawiamsmile

              Adrian
          • zwierzatko_mojej_mamy Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:07
            a w jakim klimacie sie tu plasuje Wojciech Mann? suspicious
            czyzbys go postrzegal jako przeciwienstwo tego co wymieniles? ;> "- szołmeństwa,
            gwiazdorstwa, spontaniczności, inwencji, improwizacji i przebici"
            *******
            suwaczek
            • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:19
              Ja to bym mogła Mannowi nawet winkcałego prosiaka dać jeśli zgodziłby się
              przyjechać na moje weselesmile i cysternę rosołu!
              • zwierzatko_mojej_mamy Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:27
                no totez wlasnie rozumiesz moje zdziwienie wink
                odmawianie Mannowi spontanicznosci, INWENCJI i IMPROWIZACJI uwazam za ordynarny
                skandal ;D
                moze szolmestwo, gwiazdorstwo i przebicie ma w specyficznym wydaniu wink, ale
                powyzszych cech bede sie trzymac do upadlego wink juz nie wspominajac o poczuciu
                humoru, refleksie i cietym jezyku smile

                myslisz, ze prosiak sie nada? suspicious

                pozdrawiam wink
                *******
                suwaczek
                • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:43
                  I na dodatek Mann prowadząc imprezy zna swoje miejsce w szeregu, nie ma presji
                  by udowadniać, że naprawdę jest gwiazdą smile
                  • adrian4u Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 24.03.07, 04:46
                    Akurat Pana Wojcicha lubię, bo to przesympatyczny czlowiek, jednkż czasem mnie
                    usypiał - zwłaszcza wniektórych swoich radiowych audycjachsmile
                    Nie umniejszam mu klasy, jedynie używam pewnej przenośni.

                    A co do jego "miejsca wszeregu"...
                    Ciekaw jestem jego miny, gdyby to przeczytał big_grinbig_grinbig_grin
            • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:36
              ale się dziejesmile

              proponuję potencjalnym Paniom Młodym troszkę luzusmile Po co ten cały targ ?
              Przecież wszyscy (wyżej) się zgodziliśmy, że to czy "obsługa" dostanie papu czy
              też nie - to rzecz ustaleń w trakcie podpisywania umowy.

              Jeśli kwestia braku jakiegokolwiek wyżywienia nie odpowiada fotografowi,
              zespołowi czy kamerzyście - po prostu nie podpiszą umowy i tyle - to jest
              oczywistesmile

              Wątek z "rozkładaniem gazety z kanapkami", "jedzenia po kryjomu w toalecie",
              czy zamawianie pizzy - to dobry "joke" ze strony kolegówsmile - dziwię się, że
              żadna z elokwentnych Pań tego do tej pory nie zauważyłasmile)
              • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 14:57
                i może jeszcze jedna taka dygresja z mojej filmowej branży:

                Od samego początku widzisz z jakim klientem masz do czynienia. To od jego
                podejścia do ciebie jako człowieka zależy czy i wogóle dojdzie do współpracy.
                Nie zawsze wyższa stawka czy jakiś dodatek pieniężny za brak poczęstunku na
                weselu (jak proponuje jedna z Pań) czy też butelka wódki weselnej na
                zakończenie rejestracji - jest tym elementem decydującym, który pozwala przyjąć
                zlecenie.

                Bywa, że niejednokrotnie decydujesz się na pracę dla po prostu "fajnych młodych
                ludzi", którzy jak to się mówi groszem nie śmierdzą, ale widzą w tobie
                człowieka.

                życzę wszystkim miłych przemyśleńsmile
                • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:18
                  Znów poczułam się wywołana do tablicy: dopuszczam taką możliwość, że ktoś woli
                  zjeść swoje jedzenie:bo jest weganem, bo może jeść tylko koszerne, bo nie lubi
                  kuchni indyjskiej, bo wie, że i tak nie pochłonie tego co mu kupię, bo te
                  przykładowe 200 stówy woli dostać do ręki. Wolę zapytać na początku ustaleń i
                  dać możliwość wyboru. Tak samo jak chciałabym, żeby przykładowy dj zaproponował
                  mi różne możliwości swojego wyżywienia, a nie z góry zakładał, że musi dostać i
                  ja o tym powinnam wiedzieć.

                  > Bywa, że niejednokrotnie decydujesz się na pracę dla po prostu "fajnych młodych
                  >
                  > ludzi", którzy jak to się mówi groszem nie śmierdzą, ale widzą w tobie
                  > człowieka.

                  Analogicznie: wolę zapłacić komuś więcej jeśli widzę, że człowiek zna się na
                  swojej robocie, szanuje mnie jako klienta i w mig "chwyta" moje wizje smile
                  • vidmark Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:37
                    panistrusia napisała:

                    > Znów poczułam się wywołana do tablicy: dopuszczam taką możliwość, że ktoś woli
                    > zjeść swoje jedzenie:bo jest weganem, bo może jeść tylko koszerne, bo nie lubi
                    > kuchni indyjskiej, bo wie, że i tak nie pochłonie tego co mu kupię, bo te
                    > przykładowe 200 stówy woli dostać do ręki. Wolę zapytać na początku ustaleń i
                    > dać możliwość wyboru. Tak samo jak chciałabym, żeby przykładowy dj
                    zaproponował
                    > mi różne możliwości swojego wyżywienia, a nie z góry zakładał, że musi dostać
                    i
                    > ja o tym powinnam wiedzieć.

                    Dlaczego usilnie wracasz dla menu dla DJ-a ?
                    Sprawa jest jasna, całe dywagacje o karmieniu obsługi to jakieś nieporozumienie
                    jest. Wg mnie jest to roztrząsanie kwestii, która nie jest warta tego. Umówmy
                    się: NAJPIERW GOŚCIE A POTEM OBSŁUGA IMPREZY. Ten schemat się sprawdza i jest
                    OK. Nie znam żadnego kolegi z branży coby się na to uskarżał.

                    A TY tymczasem podchodzisz do tematu "diety" obsługi, zastanawiasz się czy nie
                    jest jakimś wegeterianinem, czy lubi kuchnię chińską, czy wietnamską etc....
                    CZY TAKŻE PYTASZ O TO KAŻDEGO GOŚCIA JAKĄ KUCHNIĘ PREFERUJE ???

                    Sprawa jest prosta:
                    Jeśli uważasz, że należy poczęstować zespół (dj), który gra dla Ciebie 10 h,
                    fotografa, który z kamerzystą zaczyna pracę już od 10-tej od pleneru z Wami i
                    kamerzysta co kończy pracę często o 4 lub 5 nad ranem - PO PROSTU ROBISZ TOsmile

                    Nie ma tu żadnych preferencji dietowo-smakowych, jedzą to co wszyscy, ale w
                    drugiej kolejności, aby było jasne. Czy 50% czy 100 to druga sprawa.

                    To tyle
                    • panistrusia Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:55
                      >CZY TAKŻE PYTASZ O TO KAŻDEGO GOŚCIA JAKĄ KUCHNIĘ PREFERUJE ???

                      Znam swoją rodzinę - wiem jakie kto ma alergie, wiem, że dziadek nie cierpi
                      owoców morza, a babcia uwielbia ryby, których ja nie umiem jeść. No i goście
                      mają wybór spośród kilku dań na stole. A przykładowy dj chce ode mnie tylko
                      jedno ciepłe danie - więc to oczywiste, że pytam, co lubi, żeby właśnie to mu
                      zamówić.
                    • zyrafa24 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 17:36
                      kiedyś graliśmy wesele k.jeleniej góry. ciekawa sprawa. otóż posiłki
                      dostawaliśmy przed gośćmi. restauratorka tłumaczyła, że my sobie zjemy, a kiedy
                      goście będą pochłaniać pokarm - my będziemy mogli przygotować się w spokoju do
                      następnej sesji czy zabawysmile

                      ciekawa alternatywa. nawet wypalało to do północysmile
    • inkageo Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:06
      A ja tu trochę prowokowałam, żeby wysłuchać argumentów, ale doceniam trudną i
      odpowiedzialną pracę przy oprawie ślubu i weselasmile Nie neguję też potrzeby
      posilenia się, bo sama jak jestem głodna to jestem zławinkwinkwink Zwyczajnie trzeba
      sobie zdawać sprawę z tych dodatkowych kosztów i jeżeli musi się je ciąć, to
      właśnie wybrać DJ-a zamiast 6-cio osobową orkiestrę, albo jak szaleć to
      szalećwinkwinkwink
    • jzmu Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 23.03.07, 15:09
      A my mamy sprawdzonego DJa za 800złsmile ale też zalezy kto co lubi, a co do
      wyzywienia to normalne że trzeba ich nakarmić
    • dziaba6 Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 28.03.07, 22:11
      w naszej sytuacji jest podobnie z tym,że dom weselny żąda zapłaty za wyżywienie
      za orkiestrę, kamerzystę, fotografa dokładnie tyle samo co za gości, mimo,że
      nie będąmieli na swoim stole tego samego co goście i w tych samych ilościach.
    • turana Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 01:15

      Nie przeczytalam wszystkich, blisko 100 postow bo po pierwszych 10 zalala
      mnie ze tak powiem przyslowiowa "krew"! Wszyscy Ci szanowni panowie DJ, ktorzy
      nawet nie dorobiliscie sie nazwy wlasnej w jezyku polskim za kogo Wy sie
      przepraszam macie???!!! Jak to jest w ogole mozliwe ze taki DJ zyczy sobie
      nawet 2500 PLN za noc i za mniej to mu sie nie oplaca a kanapki i cola z puszki
      to moze dla jakiegos tam kelnera ale nie dla pana DJ, no ale jakby nie
      bylo "DJ" brzmi w koncu lepiej niz "kelner"! Oplaca sie za to pani
      w "Biedronce" sikac w pieluche za 650 PLN miesiecznie ale coz to zwykla
      sprzedawczyni! A taki DJ przepraszam to niby lepszy, za co te chore ceny
      ludzie?! Czy to jest cena za amortyzacje sprzetu czy wyksztalcenie i ciezka
      prace owego pana?! Ale skoro jest klient...Jest to kraj absurdow i najwyrazniej
      takim pozostanie!!!!
      • wegierka111 Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 08:27
        turana napisała:

        >
        > Nie przeczytalam wszystkich, blisko 100 postow bo po pierwszych 10 zalala
        > mnie ze tak powiem przyslowiowa "krew"!

        Nie przeczytałaś - więc nie wiesz o czym mówisz.

        Wszyscy Ci szanowni panowie DJ, ktorzy
        > nawet nie dorobiliscie sie nazwy wlasnej w jezyku polskim za kogo Wy sie
        > przepraszam macie???!!!

        smile) no tak - skoro nie mają własnej polskiej nazwy, to powinni zarabiac tak samo
        jak np. merchandiser czy jak się to pisze, ze o sales manager nie wspomnę! smile

        Jak to jest w ogole mozliwe ze taki DJ zyczy sobie
        > nawet 2500 PLN za noc i za mniej to mu sie nie oplaca a kanapki i cola z puszki


        Jest to możliwe - troche matematyki z zakresu szkoly podstawowej by Ci sie
        przydało smile

        >Oplaca sie za to pani
        > w "Biedronce" sikac w pieluche za 650 PLN miesiecznie ale coz to zwykla
        > sprzedawczyni!

        Tez nie nie opłaca. ale to nie argument , ze wszyscy mają sikac w pieluche za
        650zł. to patologia a nie argument.

        >Jest to kraj absurdow i najwyrazniej takim pozostanie!!!!

        Tak - dopóki ludzie z takim poziomem inteligencji jak TY będą mogli brać udział
        w wyborach smile)))


        • turana Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 12:43
          A czy Ty wegierka111 to jestes DJ zeby az tak ich bronic i zeby az tak mi do....
          (liczac na Twoja nieprzecietna inteligencje wierze w to ze zroumiesz ten szyfr)
          A co ma matematyka do puszki z cola nie rozumiem, rozumiem natomiast ze
          poszperalas troche po slowniku zeby tu komus niby zaimponowac.
          Tak poza tym to szkoda ze nie zrozumialas w ogole mojego przeslania, chcialam
          tylko powiedziec iz uwazam ze 2500 za puszczanie muzyki z plyt przez kilka
          godzin jest po prostu niemorlane!!! Ponadto sa ludzie w tym kraju ktorzy
          zarabiaja i 20 tys. miesiecznie ale byc moze sa najzwyczajniej w swieci cwani a
          byc moze ciezko na to pracuja i studiowali kilkaniascie lat po to zeby osiagnac
          sukces. To tyle zlosliwcu i nie martw sie nie glosuje w tym kraju bo od dawna w
          nim nie mieszkam, tylko tak obserwuje z boku i coraz bardziej ubolewam nad
          moimi rodakami. Na koniec jeszcze zycze Ci zebys nigdy nie musiala pracowac
          w "Biedronce" bo zycie plata rozne figle.
          • adrian4u Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 14:14
            Turano,

            pozwolisz, że wyjaśnię ten "obłęd" w sposób jak najbardziej obiektywny, bez
            urażania czy koloryzowania.

            Uważasz, że to jest "zwykłe puszczanie muzyki przez kilka godzin".
            Zgodziłbym się z tobą, gdyby sprawa dotyczyła kogoś, kto przychodzi z walizką
            płyt, a sprzęt jest rozstawiony i już na niego czeka. Gdyby po skończonej
            imprezie pakował walizkę do samochodu i wracał do domu nie troszcząc się o nic
            więcej. Ale tak nie jest.

            - generalnie większość DJ'ów w dajmy na to Warszawie nie ma własnego sprzętu.
            Dlatego, że takie imprezy prowadzą rzadko, nie mają miejsca magazynowego, nie
            mają transportu, nie chce im się kupować - whatever. Muszą więc ten sprzęt
            WYNAJMOWAĆ. Wynajem kompletu sprzętu na imprezę kosztuje (z transportem,
            rozłożeniem i złożeniem po imprezie) ok. 1000 zł w górę - w zależności od firmy
            i imprezy. Reszta, to honorarium NIEZALEŻNEGO DJ'a. A że w zasadzie w wawie
            takie firmy są dwie, to mogą dyktowaćwarunki, jakie chcą.

            - DJ'e ze stajni DJ'skich (Pawelec Factory czy Party Media) mają jeszcze
            gorzej - nie dość, że mają obowiązek wynająć sprzęt od właścicieli w/w firm, to
            jeszcze muszą zapłacić haracz za to, że w ogóle dostali zlecenie. Zostają im
            grosze, bo większość zabiera właściciel firmy. to jest patologia i szczerze
            współczuję chłopakom. A że w zasadzie w wawie takie firmy są dwie, to mogą
            dyktowaćwarunki, jakie chcą. I często są to kwoty właśnie w okolicach 2500pln i
            w górę.

            - tzw. niezależni DJ'e, którym w dodatku chciało się kupować sprzęt - dobry
            sprzęt, a nie chłam z Conrada czy innego sieciowego szajs-sellera, zapłacili za
            ten sprzęt po kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych. Co więcej - sprzęt się
            zużywa, a zwykła, dobra żarówka do światełka potrafi kosztować nawet i 300pln,
            przy żywotności ok. 10-20 imprez. Sami sprzęt pakują do samochodu, przewożą,
            rozpakkowują i rozkładają, a po imprezie składają. Może ci się więc wydawać, że
            nie powinni chcieć honorarium dużego - ale jest to honorarium adekwatne do
            poziomu, jaki reprezentują i włożonej pracy. Bo praca takiego człowieka zaczyna
            się 4-6 godzin przed imprezą i czasem nawet tyle po imprezie się kończy.
            A co do "zwykłego" puszczania płyt - nie myl DJ'a dyskotekowego, który puszcza
            swój set i ma wszystko w d****, bo ludożerka i tak się gibie z DJ'em i
            prowadzącym w jednej osobie - któy nie chowa się za sprzętem, jest cały czas
            obecny, zabawia gości, zapowiada utwory, non-stop kombinuje, żeby parkiet był
            pełen bawiących się ludzi, poświęca czas na przygotowanie oczepin i prowadzi
            je...

            Skoro jesteś taką europejką czy hamerykanką to powinnaś się orientować w
            stawkach tamże. A są one dużo większe niż w Polsce, co więcej - zakrótsze
            granie.

            To samo dotyczy zespołów (albo nawet bardziej, bo ich sprzęt jest naprawdę
            kosztowny - dobra perkusja czy syntezator to i 10.000pln), serwisu foto i
            wideo - fachowcy nigdy nie będą pracowali na byle czym, a często ich sprzęt na
            weselu i w studio jest wart więcej, niż pieniądze, które młodzi wydali na
            wesele...

            Wymagasz najwyższego poziomu a jednocześnie chcesz płacić jak bandzie amatorów?

            Czegoś tu nie rozumiem....
            • turana Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 17:50

              Pozostajac w tonie wzajemnego nieobrazania sie, choc trudno sie
              powstrzymac...Dziekuje za wyjasnienia, zaczne od tego ze hamerykanka nie jestem
              ale gdzie mieszkam nie ma znaczenia. Nie wiem skad wnioski ze ja wymagam
              czegos...?! Nie pisalam nic o moim DJ ale skoro juz rozmowa zeszla na te tory
              to powiem tak, nie wiem ile kosztuje sprzet, haracze etc. Nasz slub odbedzie
              sie w Krakowie, wiem ze do Warszawy nam daleko....ale duze miasto jakby nie
              bylo. Powiem tak, cala muzyke przygotowuje sama bo nie" chce miec niespodzianek
              typu "mydelko fa" a poza tym jestem Europejka i jak wiadomo mam poprzewracane w
              glowie no i gosci zza granicy, niewazne...Potrzebuje wiec kogos kto zmieni
              przez caly wieczor 4,5 plyt czyli tak naprawde potrzebuje sprzetu. Jestem w
              trakcie rozmow z firma i prawdopodobnie ceny beda sie ksztaltowac miedzy 300-
              500 zl. To tyle, w kazdym razie nadal uwazam ze cena 2500 zl(ekwiwalent pensji
              brutto doktora na UJ) jest niemoralna. I na koniec, zarzucanie niskiego poziomu
              inteligencji rozmowcy dotyczace pracy DJ jest mocno niestosowne.
              • adrian4u Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 20:08
                "i na koniec zarzucanie nieskiego poziomu inteligencji rozmówcy"
                Szanowna Turano - niczego Ci nie zarzucałem, niemniej Twoje zachowanie
                przypominało mi nastoletnie dziecko / panią z "kosmosu" (oburzające, obłęd itpwink

                A co do cen - Masz swojego kochanego ministra i wicemarszałka, z nim dskutuj o
                niesprawiedliwości w Oświacie. Moja mama jest nauczycielką i wiem, jak
                kształtują się penskje w tym niestety niedocenianym zawodzie. Niemniej jednak,
                to że TY nie masz, nie znaczy, by "polską zawiścią" bronić innym tego, co
                osiągnęli.
                Przykro mi z powodu Twoich frustracji, przykro mi, że nie potrafisz rozładować
                ich w sposób konstruktywny.

                No ale nic - niedługo Twoje wesele i mam nadzieję, że do tego czasu humor Ci
                się poprawi.

                Pozdrawiam smile
                • turana Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 21:27

                  O tej inteligencji to bylo do wegierki. Tak swoja droga to myslalam ze to
                  babskie forum... no coz zycze 4 a nawet 6 wesel miesiecznie i wciaz wierzac w
                  czlowieka - postawy bardziej pro-spolecznej.
                  • vidmark Re: To jakis obled!!! 29.03.07, 22:09
                    turana napisała:
                    > Tak swoja droga to myslalam ze to
                    > babskie forum...

                    ... ale czy to znaczy, że mężczyźni nie mogą tu zajrzeć ?? wink)

                    turana napisała:
                    > no coz zycze 4 a nawet 6 wesel miesiecznie i wciaz wierzac w
                    > czlowieka - postawy bardziej pro-spolecznej.

                    Jeśli chodzi o postawę pro-społeczną firm, które świadczą jakiekolwiek usługi -
                    to chyba obudziłaś się w niewłaściwym ustrojusmile Nikt, kto prowadzi działalność
                    gospodarczą, zapłaci koszty wynajmu sprzętu, podatki i ZAIKS nie będzie
                    pracował za free dla samej frajdy z pracysmile)

                    Jeśli chodzi o 4 - 6 wesel w miesiącu, które ma zagrać DJ - to bzdura ! Nie
                    znam żadnego DJ, który grałby wyłącznie wesela.

                    trochę już żartem, abstrachując:

                    załużmy: gdyby DJ grał wyłącznie wesela i trafiło by mu się kilkunastu klientów
                    typu "turana" - po sezonie poszedłby z torbami smile)))))))

                    Adrian ma rację, że wcale nie musisz brać znanego i liczącego się fachowca od
                    muzy, możesz wziąść grajka z Altusami i deckiem, który będzie puszczał muzę z
                    taśm, które przegrał z mniej lub bardziej oryginalnych plyt CD, które
                    wypożyczył od znajomych. Jeśli mu dasz jeść to zagra i do rana nawet 12 h za
                    300 zł. Możesz i na tym zaoszczędzić, wystarczy zabrać ze sobą do restauracji
                    przenośny-turystyczno plażowy odtwarzacz CDsmile)
                    • turana Re: To jakis obled!!! 30.03.07, 23:33

                      Tak na koniec tej agresywnej i przyglupiej dyskusji, nie wiem co to jest
                      Altus i deck ale wiem z pewnoscia ze moge sobie takiego grajka wziac a nie
                      wziasc no ale jak juz wspomnialam w naszym kraju wyksztalcenie i wysoki poziom
                      tzw."kultury osobistej" nie idzie w parze z zarobkami, wrecz przeciwnie bym
                      powiedziala i tym akcentem pragne sie pozegnac.
                      • vidmark Re: To jakis obled!!! 31.03.07, 01:13
                        turana napisała:
                        > nie wiem co to jest
                        > Altus i deck ale wiem z pewnoscia ze moge sobie takiego grajka wziac a nie
                        > wziasc

                        Dyskusja jest formą wymiany poglądów i argumentów. Aby dyskutować, trzeba zadać
                        sobie odrobinę trudu i poznać temat, choćby z lektury tego co piszą inni.
                        Pisanie bez znajomości tematu to śmiech i kompromitacja smile)

                        i tym miłym akcentem pozdrawiamsmile))
          • suchyhc2 Re: To jakis obled!!! 26.04.14, 02:25
            Porównywanie osoby zajmującej się własną działalnością i osoby na umowie w Biedronce. Gratuluję fantazji. Przypominam, że DJ płaci podatki, zaiksy, ma amortyzację sprzętu, dokupuje nowości, ma koszty promocji, ma puste terminy (adwent, wielki post). Poza tym każdy zarabia tyle ile jest wart. Nie znam DJ'a (pracuję na kilkudziesięciu ślubach w roku), który kosztuje mniej niż 2500zł i mógłbym go polecić. Mówię o sytuacji w województwie Mazowieckim.

            p.s. Nie zaczynamy zdania od "A" wink
    • gosiapol Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 04:22
      Jasne! jak ktoś śmie zarabiać w biednej Polsce 10tys złotych!!??? Wszyscy
      powinniśmy pracować za 800 zł bruto, równo i sprawiedliwie, jak za PRL-u.
      Stare, dobre czasy....
    • rozsadnie_myslaca Po co te durne dyskusje ???? 29.03.07, 08:56
      Kazdy ma swoje zasady na jakich decyduje sie na podjecie jakiejs pracy.Jedni
      beda grac cała noc na swoich kanapkach a inni chca miec zabezpieczone
      wyzywienie przez organizatorów przyjecia. A my - jako osoby,które zatrudniamy
      muzyków albo sie zgadzamy na te warunki albo nie. jeśli nie mamy
      ochoty "karmić" fachowców na swoim slubie to ich nie bierzemy.Jesli jednak nie
      jest to dla nas wielkim problemem i zalezy nam na dobrych muzykach - nie robimy
      z tego tragedii. To proste jak budowa cepa i nie wiem po co te dyskusje...
    • martamey Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 18:24
      anusja80 napisała:

      > Zadziwiło mnie, że Dje z którymi rozmawialiśmy za oczywiste uważają, że otrzyma
      > ją podczas imprezy wyżywienie (gorące dania) i napoje chłodzące, a zupełnie ign
      > orują (lub niemal obrażają się gdy sugeruję to) fakt, że są to realne i wcale n
      > ie małe koszty (1-2 osoby, bo przecież konieczny jest pomocnik techniczny to ok
      > oło 200 zł). Oczywiście żaden nie powiedział, że skoro ja funduję im wyżywienie
      > , to oni o tyle opuszczą swoją stawkę - 1700 to wyjściowa stawka. Ja kiedy idę
      > do pracy, to nie oczekuję darmowego cateringu, tylko sama sobie płacę na stołów
      > ce, albo biorę kanapki. Denerwuje mnie, że wymuszają na mnie dodatkowe koszty,
      > bo staram się nie szastać pieniędzmi, których nie mam jak lodu. Co zrobić? mnie
      > wydaje się oczywiste, że jeżeli z wyżywieniem to schodzą ze stawki, a jak bez
      > wyżywienia to ja sie nie targuję. Bo inaczej to z 1700 robi się 1900, a to już
      > zaporowa kwota. Nic tylko być DJem.


      To juz chyba taki zwyczaj, ze placimy za wyzywienie. Ja placilam połowe stawki.

      suknie ślubne warszawa
    • d.o.s.i.a Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 21:55
      A ja mysle, ze jak ktos zaluje Djowi jedzenia za 200 zl, to po co w ogole robi
      wesele? Na wodke tez tak skapisz? I na "limuzyne", albo inna tandetna dorozke,
      albo golabki, zeby cala wies widziala, to Ci nie szkoda, a szkoda jedzenia dla
      DJa? A wode chociaz mu dasz do picia? A z toalety korzystac moze?
      Niewazne, ze i tak polowe jedzenia pojdzie do kosza...
      • adrian4u Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 22:52
        Dosiu,

        Tak jak to jedna z dziewczyn zauważyła i przychylam się do jej wypowiedzi -
        grunt to jasne ustalenie zasad WSPÓŁPRACY, by obeszło się bez niedomówień.
        Podkreśliłem słowo "współpraca" celowo - bo prowadzenie tak ważnej imprezy jak
        ewsele wymaga współpracy między DJ'em/kapelą a Młodymi.
        Przyznam, że - i tu wielkie dzięki wszystkim "moim" Parom - mam to szczęście
        trafiać na wspaniałych ludzi, z którymi doskonale się rozumiemy,
        lub "docieramy" się tak, że już przed weselem jesteśmy dobrymi znajomymi. I
        jest to wielka przyjemność i wyróżnienie prowadzić imprezę dla takich osób. No
        a jeśli ktoś traktuje mnie "per but" - czasem żadne pieniądze mnie nie
        przekonają.
        Myslę, że tak samo jest z każdą z Was, kochane przyszłe Panny Młode - jeśli
        pracujecie w dobrych warunkach i atmosferze, to pracuje się wam dobrze, chce
        wam się rano wstawać do pracki i nawet jeśli wiecie, że przed wami ciężki
        dzień, to mimo wszystko cieszycie się na efekty waszej pracysmile
        No a jeśli nie, to nawet najwspanialszy rześki poranek, zapach kawy
        przygotowanej przez ukochanego i słoneczko muskające wasze noski ie są w stanie
        wyciągnąć was z łóżka smilesmilesmile
        Jasne, że mnóstwo jedzenia zostaje - widzę to, bo nierzadko wychodzę z sali
        jako ostatni - więc tymbardziej nie rozmumiem faktu, iż restauratorzy KAŻĄ
        płacić Państwu Młodym, za jakikolwiek posiłek dla (a niech będziewink "obsługi".
        Zwłaszcza, że i tak ciężko byłoby zjeść to i tyle, ile Goście.
        Po za tym - przecież gośćmi nie jesteśmysmile
      • adrian4u Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 29.03.07, 23:05
        Dosiu,

        Tak jak to jedna z dziewczyn zauważyła i przychylam się do jej
        wypowiedzi - grunt to jasne ustalenie zasad WSPÓŁPRACY, by obeszło się bez
        niedomówień.
        Podkreśliłem słowo "współpraca" celowo - bo prowadzenie tak ważnej imprezy
        jak wesele wymaga współpracy między DJ'em/kapelą a Młodymi.
        Przyznam, że - i tu wielkie dzięki wszystkim "moim" Parom - mam to szczęście
        trafiać na wspaniałych ludzi, z którymi doskonale się rozumiemy,
        lub "docieramy" się tak, że już przed weselem jesteśmy dobrymi znajomymi. I
        jest to wielka przyjemność i wyróżnienie prowadzić imprezę dla takich osób. No
        a jeśli ktoś traktuje mnie "per but" - czasem żadne pieniądze mnie nie
        przekonają.
        Myslę, że tak samo jest z każdą z Was, kochane przyszłe Panny Młode -
        jeśli pracujecie w dobrych warunkach i atmosferze, to pracuje się wam dobrze,
        chce wam się rano wstawać do pracki i nawet jeśli wiecie, że przed wami ciężki
        dzień, to mimo wszystko cieszycie się na efekty waszej pracysmile
        No a jeśli nie, to nawet najwspanialszy rześki poranek, zapach kawy
        przygotowanej przez ukochanego i słoneczko muskające wasze noski ie są w stanie
        wyciągnąć was z łóżka smilesmilesmile
        Jasne, że mnóstwo jedzenia zostaje - widzę to, bo nierzadko wychodzę z sali
        jako ostatni - więc tymbardziej nie rozmumiem faktu, iż restauratorzy KAŻĄ
        płacić Państwu Młodym, za jakikolwiek posiłek dla (a niech będziewink "obsługi".
        Zwłaszcza, że i tak ciężko byłoby zjeść to i tyle, ile Goście.
        Po za tym - przecież gośćmi nie jesteśmysmile

        Dyskusje pt. Płacić za jedzonko czy nie - nie mają większego sensu.
        Jeśli któraś z Was uważa, że "obsługa" ma pracować a nie się obżerać za
        Wasze ciężko zarobione pieniądze - OK, tylko powiedzcie to "obsłudze" w
        normalny sposób. Nikt się nie obrazi, jeśli powiecie, że np. macie ograniczony
        budżet, że specjalnie wydaliście więcej na fachowca więc liczycie na to, że
        zrozumie. Ja to rozumiem i szanuję taką decyzję - bo fakt - nie każdy ma
        krocie - i zdarzało mi się prowadzić imprezę ludziom z tego względu, że się
        polubiliśmy. O pieniądzach w ogóle rozmowy nie było. A manager lokalu /
        kelnerki same wiedząc, że zostaje jedzonko pytały, czy czegoś potrzebuję.
        Jeśli natomiast chcecie zapewnić poczęstunek - jakikolwiek - choćby
        dlatego, że szanujecie pracę osób, które dbają, byście na własnej imprezie
        czuli się jak goście i nie musieli się niczym przejmować, by po imprezie
        pozostały wspaniałe wspomnienia, które z chęcią będziecie oglądać uwiecznione
        na zdjęciach czy płycie DVD - to również Wasza decyzja. Niemniej, znając realia
        (zostaje dużo jedzonka), na Waszym miejcu pertraktowałbym z restauratorami. I
        uwierzci drogie Panie - każdy taki gest zostanie doceniony. Wystarczy jeden
        ciepły posiłek, coś do przegryzienia w trakcie, kawa, herbata, cola... To
        niewiele (albo w ogóle nic) kosztuje, a jest miłe.

        Ceńmy się i ceńmy innych - nie musimy być tacy jak wszyscy - bądźmy jak
        najlepsi, a wszyscy będą jak najlepsi dla nas smile

        ...i tym optymistycznym akcentem kończę ze swojej strony wypowiedzi w tym
        temaciesmile

        Pozdrawiam serdecznie wszystkie zwolenniczki i przeciwniczki
        dokarmiania "darmozjadów" smilesmilesmile

        Adrian
        • anusja80 Ale dyskusję rozpętałam:) 30.03.07, 11:02
          Ode mnie się zaczęło, i pewnie na mnie się nie skończysmile Temat,jak widać po gorącej dyskusji, wcale nie jest tak banalny, a jego roztrzygnięcie tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Ja nadal uważam, że to przesada fundować gratisy komuś kto w jedną noc zarabia o wiele więcej niż ja przez cały miesiąc, ale ze zwyczajami ogólnie przyjętymi w tym kraju nie wolno walczyć, bo grozi lincz. I my też się podporządkowaliśmy i zapewnimy Djowi i jego pomocnikowi wyżywienie, i rzeczywiście udało nam sie dogadać z restauracją w sprawie zniżki 50%.
          Zdania w dyskusji były podzielone, ale nic mnie tak nie zadziwiło, jak postawa panow DJów - dosyć agresywna i nieprzyjemna. Choć może nie powinnam się dziwić, że bronią swoich przywilejów. Z drugiej strony, drogi adrian4u, jak sam napisałeś czasy sie zmieniły, stawki się zmieniły, więc dlaczego zwyczaje mają się nie zmieniać? Za to zgadzam się z tobą, że za jakość się płaci i to wiadomo nie od dziś. Więc ja też jestem skłonna zapłacić więcej za kogoś, kto zagwaratuje mi świetną zabawę i profesjonalne podejście. Amatorzy się nie sprawdzają - mieliśmy zresztą przygodę z jednym, ktory zniknął i unika wszelkich kontaktów, a zaliczka jakoś nie wpływa z powrotem na moje konto (na szczęście była malutka).
          A teraz do którejś z ostatnio wypowiadających się Pań, która pisała o mojej wsi, tandetnej bryczce i gołąbkach, na które rzekomo nie żałuję groszasmile Otóż droga Pani, cały pomysł imprezy, mój i narzeczonego, daleki jest do tandety, którą prezentują Pani pomysły. I naprawdę leży nam na sercu, aby impreza była absolutnie wyjątkowa przy jednoczesnym myśleniu o pieniądzach, których wcale nie mamy jak lodu. Ciekawa jestem ile kosztowała Pani suknia ślubna? Bo moja 500zł. I tak dalej i tak dalej. I dodam, że gołąbków nie będzie, bryczki ani limuzyny też, tylko samochód znajomych. Ale proszę sobie wyobrazić, że można mieć wszystko świetnej jakości, a taniej, jeśli nie idzie się na łatwiznę i nie korzysta z wielkich salonów. Oczywiście na fachowców nie żałujemy, ale też ustaliliśmy sobie naszą górną granicę cenową. Nie zazdroszczę też im pieniędzy. To nie oni zarabiają za dużo, tylko my za małosmile) A studia, doktoraty itp mamy za sobą. To nie wina DJów, niewinnych chłopiąt, tylko chorego państwa. I tym pozytywnym akcentem... smile
          • radiowiec_wawa Re: Ale dyskusję rozpętałam:) 30.03.07, 12:11
            Anusja, fajnie ze znalazlas gogos kto poprowadzi Twoje wesele smile
            Ale na Boga, co to za argumnt ze Dj zarabia w jedna noc wiecej niz Ty przez
            caly miesiac... a czy np. nie ogladasz Faktow bo Kamil Durczok zarabia w
            miesiac tyle co Ty przez caly rok, albo czy nie sluchasz muzyki bo jej
            wykonawcy takze zarabiaja na jendym koncercie tyle co Ty przez pol roku... Taki
            po prostu jest szol biznes smile on rzadzi sie swoimi prawami i tyle. I na
            szczescie na rynku jest tak duzy wybor zespolow i Djejow ze kazdy cos dla
            siebie znajdzie, wlasnie o to chodzi i tak ma byc smile
    • cinnamon_woman Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 30.03.07, 12:15
      a co? mamy facetowi przed nosem kotletem zamachac i uciec smile

      To chyba oczywiste że płacimy za jego jedzenie - to tez człowiek smile
      • funkykitek Re: Czy płacicie za żywienie DJa? 30.03.07, 23:47
        Czytam, czytam i myślę, ze miałam niesamowite szczęście. DJ za granie od 16 do
        3 wziął 600 zł. W Chorzowie. Miła pani z restauracji, w której organizowaliśmy
        przyjęcie spytała nieśmiało - a co z jedzeniem dla tego pana?
        Kiedy zobaczyła mój dziwny wzrok mówiący "ale to oczywiste, że musi mieć pełne
        menu" stwierdziła - Wie pani co, pytam, bo to czasem drażliwa sprawa.
        Efekt - DJ miał to, co goście a właścicielka NIC nie doliczyła.
        Tłumaczyła potem, że i tak goście nie zjedli tego, co mogliby i nie jedna a 5
        osób spokojnie mogłaby się pożywić.
        I to chyba sedno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja