anusja80
28.03.07, 15:22
Bo ja wychodzę i potrzebuję odrobiny wsparcia. Mam nadzieję, że nie tylko ja
się denerwuję. Owe nerwy i stres nie wiążą się na szczęście z osobą
wybranka

, a z nadzieją, że organizacyjnie wszystko się uda: będę
najpiękniejsza, ślub uroczysty i wzruszający (bierzemy ślub w cerkwi
prawosławnej na Woli w Warszawie), jedzenie na weselu pyszne i zabawa
przednia, rodziny się nie zjedzą itd itd. Od tego myślenia osiwieję chyba

Ja już mam kompletny strój, tylko poprawki u krawcowej w ostatnim momencie,
bo liczę, że uda mi się zrzucić małe co nieco

)
Narzeczony pójdzie na bosaka, bo butów jeszcze nie ma.
A poza tym to baaaardzo się cieszę tym wszystkim.
Co u Was?