tezromantyczka 29.03.07, 15:52 Dziś się okazało, że dzień po naszym ślubie (02.09) mój narzeczony jedzie do Holandii na 2-tygodniowe szkolenie z pracy ((( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kasiulkkaa Re: Smutno mi... 29.03.07, 15:54 No straszne. I zamierzasz ryczec do wrzesnia czy jednak wczesniej się uspokoisz? Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:19 Jestem spokojna, tylko mi smutno. Ty chyba zrozumiałe? Odpowiedz Link Zgłoś
iosellin Re: Smutno mi... 29.03.07, 15:56 jedz z nim zrobicie sobie podroz poslubna Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:20 No mam nadzieję, że uda mi się na weekend do niego wyskoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 15:58 Ja bym sie cieszyla. Fajnie, ze go wysylaja na szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:21 Cieszę się z tego szkolenia, tylko mi szkoda, że akurat wtedy wypadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_beb Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:12 I co tak dziewczynie dowalacie?? Nigdy nie było wam pzykro, że ukochany wyjeżdza? Zwłaszcza w takich okolicznościach. Ja rozumiem. I tak jak już wyżej ktoś napisał próbowałabym jechać z nim. Choć na tydzień. Głowa do góry, coś wymyślicie! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:16 No sorry, i zaczyna się zamartwiać poł roku przed wyjazdem? Ciekawszych zajęc brakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:24 A gdzie Ty wyczytałaś, że się zamartwiam? Napisałam tylko, że mi smutno z tego powodu. I nic w tym dziwnego, że pół roku przed wyjazdem, bo akurat dziś się o tym dowiedziałam. Co nie znaczy, że teraz codziennie aż do jego wyjazdu będę się z tego powodu smucić. Wrzuć na luz, kobieto. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:25 nie, po prostu dzis sie dowiedziala i dzis ja to przygnebilo... jutro spojrzy na to z innej strony i zacznie szukac biletow, zeby jak sama napisala, na weekend do niego skoczyc... tak to ciezko zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:34 Chyba ciezko, skoro wszystkie sie tak na mnie rzucily... Odpowiedz Link Zgłoś
dodaa84 Re: Smutno mi... 29.03.07, 20:28 nie wytrzymam chyba andziashea sobie poszła, pojawia się kasiulkkaa. jaki zbieg okoliczności, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
promykk12 Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:25 Nie wiem, czy Ci zazdrościć braku innych problemów do zamartwiania, czy współczuć, że musisz się przejmować takimi drobiazgami. Odwróć to w drugą stronę, wykup już dziś dodatkowy bilet i leć z nim. Będziecie mieli chociaż namiastkę podróży poslubnej. I nie przejmu się tak drobiazgami, bo się pochorujesz jeszcze przed ślubem i to dopiero będzie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:32 Sorry, ale jak Ty to sobie wyobrażasz, że ja lecę z nim i jego 15 kolegami z pracy na szkolenie do ośrodka szkoleniowego należącego do ich firmy? Podkreślam po raz kolejny - ja się tym nie zamartwiam, tylko w pierwszej chwili, gdy się o tym dowiedziałam, smutno mi się zrobiło. I tyle. Nie dopisujcie do tego ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
ambrozja4 Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:40 wiem co czujesz chociaz ja jestem w gorszej sytuacji. Mój N od marca przebywa w holandii, w czerwcu mamy slub, wszystko załatwiam sama, przyjechał na tydzień to porozwozilismy zaproszenia, na 2 tyg przed slubem przyjedzie i potem jedzie znowu na miesiac, niestety taki ma kontrakt. pocieszam sie tym ze potem juz zawsze bedziemy razem i nigdzie go nie puszcze na dłuzej hihi bedzie dobrze nie martw sie. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna.e Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:41 ciesz się, że dzień po Ślubie a nie dzień przed Waszym ślubem Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 16:42 Niewątpliwie tak jak jest, jest lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
postka Re: Smutno mi... 29.03.07, 17:00 Hi hi a mnie sie przypomniala smieszna historia podobna do Twojej, ktora w tej chwili jest juz anegdota Wiec pozwole sobie przytoczyc, chociaz dluga i pewnie nie dla wszystkich zabawna (mam do niej emocjonalny stosunek) Jak zaczynalam prace, a bylo to w sierpniu 2003 poznalam dziewczyne, ktora absolutnie mi do gustu nie przypadla. W zwiazku z tym w momencie kiedy sie dowiedzialam, ze zaraz we dwie jedziemy na szkolenie tygodniowe do Genewy, a potem po czterodniowej przerwie na dwa tygodnie do Anglii pomyslalam - no ladnie. Zanudze sie przeciez na smierc. A na dodatek ona oswiadczyla ze lzami w oczach ze te wyjazdy to jej w ogole nie pasuja i ona nie chce, bo w tej przerwie miedzy jednym wyjazdem a drugim to ma slub i ona nie moze w tym terminie jechac i w ogole do bani. No ale poniewaz inaczej sie nie dalo, krotko po tym wyladowalysmy w jednym samolocie, ona przez caly tydzien zajmowala sie robotka reczna w postaci welonu (bo sama sobie szyla sukienke), rozchadzaniem butow slubnych po pokoju hotelowym i cwiczac kroki do walca. W zwiazku z czym sama walesalam sie po miescie klnac na czym swiat stoi. Wrocilysmy do Polski, ona wziela swoj slub i po czterech dniach znowu spotkalysmy sie w samolocie - ona oczywiscie zaryczana ze malzonka musi zostawic i w ogole bez sensu i jak tak mozna i ona chce wracac. Dwa tygodnie w Anglii spedzilysmy gadajac ze soba na tarasie hotelu (szkolenia okazaly sie baaaaardzo malo intensywne) no i jakos tak wyszlo ze sie przyjaznimy serdecznie do dzisiaj. Mamy najwiekszy ubaw, ze nasz "zwiazek" zaczal sie od podrozy poslubnej w ktora pojechalam w zastepstwie jej meza Odpowiedz Link Zgłoś
ka1311 Re: Smutno mi... 29.03.07, 17:36 No bo w końcu podróż poślubna służy (a przynajmniej dawniej służyła) lepszemu poznaniu się )). A że akurat nie z mężem tylko przyjaciółką to cóż, życie płata figle )) Odpowiedz Link Zgłoś
lubna Re: Smutno mi... 29.03.07, 17:04 Rozumiem, a w zasadzie mój narzeczony rozumie, bo ja miesiąc po ślubie wyjeżdżam na 4 miesiące z Polski.. Straszne to i głupie, teoretycznie nie mam obowiązku tam jechać, ale nawet M. namawia mnie na wyjazd, bo wie, że to duże pieniądze. Dobrze, że będziemy mieli ten miesiąc poślubny przynajmniej. A Twoje smutki niech idą precz, bo 2 tygodnie miną szybko, że ha! Odpowiedz Link Zgłoś
dodaa84 Re: Smutno mi... 29.03.07, 20:33 wiecie co dziewczyny? a ja się dowiedziałam wczoraj, że mój Kochany w dzień naszego ślubu ma egzamin na aplikację... Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Smutno mi... 29.03.07, 21:13 I nic się z tym zrobić nie da? Nie może przełożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
dodaa84 Re: Smutno mi... 29.03.07, 23:06 niestety nie, egzamin jest państwy. jak pech, to pech. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: Smutno mi... 29.03.07, 23:15 a godzina? mam nadzieje, ze sie wyrobi z egzaminu na wlasny slub ale jak zda to bedzie mial co wspominac Odpowiedz Link Zgłoś