usadzacie gości przy stole?

30.03.07, 10:01
U mnie w rodzinie będą kręcić nosem, ale mi chyba ten pomysł sie podoba.

Byłam na kilku weselach, gdzie na stołach były karteczki z nazwiskami gdzie
kto siedzi. Młodzi dobierali nam towarzystwo bardzo trafnie smile))

A takie wbieganie gości jednocześnie na salę i to początkowe zamieszanie z
zajmowaniem miejsc nie za bardzo mi odpowiada...brrrrrrr
    • monalisa.pl my juz zdecydowalismy: beda wizytówki czy sie to 30.03.07, 10:04
      komus podoba czy nie.
      nasi znajomi sa jak najbardziej za tym a jak reszta? trudno... wole uniknac
      przepychanek na sali weselnej a napewno nikt sie obrazi ze komus przypisalam
      takie a nie inne miejsce - napewno dolozymy wszelkich staran zeby kazdemu bylo
      dobrze i zeby kazdy byl zadowolony!

      chyba zrobimy sami wizytówkiwink
      • monitchka1 Re: my juz zdecydowalismy: beda wizytówki czy sie 30.03.07, 10:08
        My też robimy wizytówki i też sami. Muszą być przyporządkowane miejsca, żeby
        uniknąć zamieszania. Potem byłby problem, że ktoś chciał gdzieś tam siedzieć a
        ciotka jakaś mu miejsce zajęła.
      • medea11 Re: my juz zdecydowalismy: beda wizytówki czy sie 30.03.07, 10:09
        My tez robimy winietki sami i usadzamy gosci. Znajomi uwazaja ze to super pomysl, ale rodzina jest zbulwersowana...na szczescie nie przejmuje sie opinia moich cioc, ktore jak by tylko mogly to by w ogole calkiem inaczej to wesele urzadzily.
        • monitchka1 Re: my juz zdecydowalismy: beda wizytówki czy sie 30.03.07, 10:15
          Medea, a ty się tłumaczysz z każdej podjętej decyzji dot ślubu rodzinie?? Skąd
          twoje ciotki wiedzą czy będą winietki czy nie. Ja nikomu nic nie mówię, o
          takich rzeczach wiedzą moi rodzice i tyle. A już na pewno nie kumam jakiś
          konsultacji z rodziną, czy wspólnie podejmowania z nimi decyzji. Dziwne.
          • olenka_a Re: my juz zdecydowalismy: beda wizytówki czy sie 30.03.07, 10:22
            To nie chodzi chyba o konsultowanie każdego kroku z rodziną, a po prostu o
            zwykłą wymianę zdań. Ja często przy okazji rodzinnych spotkań opowiadam o
            przygotowaniach weselnych, bo rodzinka sie dopytuje smile)) I wiadomo, że
            niektóre ciocie mają inne wyobrazenie na temat tej uroczystości. Na sczęście u
            mnie nikt niczego nie krytykuje. Wiem natomiast, że mają inne zdanie, bo same
            wyprawiały już dzieciom wesela i pamiętam co mówiły i jak to zorganizowały...
    • kamelia04.08.2007 u mnie będą oczywiście 30.03.07, 10:25
      wprawdzie nie byłam jeszcze na weselu, na którym by były winietki. My zamówimy
      karteczki z nazwiskami, a ja potem bedę sie głowić jak usadzić gości. Uważam,
      że warto, bo wielkim obciachem jest jak goście lecą do krzeseł, żeby zając
      najlepszą miejscówkę. jak będą sie chcieli pozamieniac miejscami, to sie
      pozamieniają, nie chcę mieć wyścigu do stołów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja