Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje wesela

01.04.07, 17:47
Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje wesela - az cisnie sie na
usta,kiedy sie czyta pretensje do rodziców,ze opłacaja wesele i sie wtracaja
w organizacje. Trudno. Skoro płaca to maja prawo. Jesli chcecie zorganziwoac
wesele po swojemu i na waszych warunkach - sami sfinansujcie sobie impreze.
Podobnie jest z narzekaniami na ceny zespołów,DJ czy za jedzenie... Jak
kogos nie stac to nie musi miec wesela w dobrej restauracji.Mozna przeciez
bawic sie w stołówce szkolnej i bedzie taniej a zespół moze grac za tysiac
złotych bo i takie sa przeciez . Jak kogos nie stac na dobrego fotografa czy
kamerzyste - niech zatrudni kolege albo wujka albo jedengo z wielu
amatorów,jacy sie ogłaszaja,ze zrobia cos "za pięc groszy". Mozna tez w
ogóle zrezygnowac z wesela. Czasami odnosze wrazenie,ze narzekacie ale nie
chcecie zrezygnowac z wielkiego pokazu i szopki dla publicznosci.Musi byc
wszystko z wielka pompą nawet jesli was na to nie stac. Marudzicie na ceny,na
fachowców,na rodziców a nie uzywacie mózgu do myslenia.
    • inkageo Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 18:06
      Haha... Ale się wymądrzasz. Ja trochę inaczej to odbieram. Często jest tak, że
      pary zdając sobie sprawę, że nie stać ich na to całe szaleństwo, nie mogą z
      niego zrezygnować, bo to właśnie rodzice wymuszają i szantażują, że jak to
      tak...bez wesela...nie może być! Oczywiście mogą się im postawić i rozpocząć
      otwartą wojnę, ale to przecież rodzice..nie wiem czy warto.. Ja nigdy w takiej
      sytuacji nie byłam, więc też nikomu nic nie radzę..
    • ginny22 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 18:07
      > Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje wesela - az cisnie sie na
      > usta,kiedy sie czyta pretensje do rodziców,ze opłacaja wesele i sie wtracaja
      > w organizacje. Trudno. Skoro płaca to maja prawo.

      Nieprawda. Płacenie za wesele dzieci to rodzaj prezentu - dobry ton wymaga, by
      prezent był dostosowany do gustu obdarowanego. W tym wypadku oznacza to, że
      rodzic nie ma prawa stawać na stanowisku "płacę i wymagam". Inna kwestia, że tu
      dużo zależy od relacji między rodzicami a młodymi. Nie wyobrażam sobie, żeby
      moja mama fundując mi wesele, narzucała mi też swoje pomysły na jego przebieg -
      ufa mi i chce, żebym to ja była zadowolona.
    • inkageo Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 18:13
      A zresztą taka już u nas tradycja i kultura, że większość rodziców (raczej tych
      opiekuńczych) uważa za swój obowiązek finansowanie, bądź przynajmniej
      współfinansowanie wesela. Jeszcze za wcześnie na wielką rewolucję w tym
      zakresiewink
      • ginny22 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 18:18
        Rewolucja to była wtedy, gdy młodych (np. od razu po studiach, wtedy jest wysyp
        ślubów) z pierwszych pensji było stać na wyprawienie wesela na koszt własny. Za
        dwie pensje 1200 zł każda trochę o to trudno. I tak gospodarka włazi na
        wesele uncertain
        • wegierka111 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 18:35
          Zgadzam się z założycielką wątku w 100% smile Jedyn rozsądnie myśląca na tym forum.
          No i jeszcze ja! smile
          • inkageo Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 19:06
            Rozczarowałaś mniesad Myślałam, że jesteś rozsądniej myślącą od rozsądnie
            myślącej i nikomu do portfela nie zaglądaszwink
            • olafinek Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 20:02
              oj - wegierka jest rozsadniejsza od rozsadnie myslacej forumowej madrali
              dlatego napisała to z przymróżeniem oka;
              wegierka - mrugałaś, co?
        • memphis90 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 20:44
          Można też wziac kredyt w banku i wkroczyć w "nowe, wspólne itd. życie" z
          uroczymi ratami do spłaceniasmile Dzięki temu z pewnoscią przez najbliżych
          kilkanaście miesięcy nie zapomnicie tej wspaniałej uroczystosci smile
    • rosajon23 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 19:05
      Ciekawa jestem co powiesz o moich ewentualnych przyszłych teściach. Kasy nie
      mają (tzn. troszeczkę chyba tak, ale na własne przyjemności i marzenia,
      imprezki, wyjazdy itp.), a chcą zaprosić na wesele 140 osób (lista nie została
      jeszcze zamknięta). Przeznaczyc na to chcą coś około 5000 zł, ale ta kwota
      topneje w oczach, bo parę dni temu była wyższa i gości było mniej. Wtrącają się
      we wszystko, w co się tylko da. A bo zespól nie taki, sala za droga, ślub nie
      tu itp.
      Nie jesteśmy majętni i nie chcemy narażać rodziców na koszmarne koszty, więc
      obejdziemy się bez kamaerzysty, fotografem będzie kumpel, inny zawieze nas do
      slubu, grac bedzie znajoma kapela więc też policza taniej. Otóż i tak im źle.
      Zasugerowałam więc, żeby może zatem z wesela zupełnie zrezygnowac - dla mnie
      ono nie jest naprawde potrzebne. I dopiero rozpetało sie piekło. No bo jak to
      wesela nie będzie? Nie może tak być! Więc lepiej o chlebie i wodzie ale z
      tłumem ludzi.
      I jak tu nie narzekac, ze się rodzice wtrącają?
      Jak sobie z nimi poradzić? Z boku stać i krytykować jest bardzo łatwo.
      Co zrobic żeby i wilk był syty i owca cała.
      • ewbia1 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 19:18
        Piszesz o tym jakie jest Twoje stanowisko i Twoich przyszłych T. A gdzie jest w
        tym wszystkim Twój N?
      • izulona Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 19:20
        Moje zdanie takie:
        Jak mam zrobić wesele jak najtańszym kosztem to nie robię. Tak samo jak nie stać
        mnie na prezent dla młodych, to na wesele nie idę. "Kaszanę" łatwo odwalić. I
        tyle w skrócie. Ale dodam jeszcze - żebym została dobrze zrozumiana - że nie
        chodzi o to, aby na weselu mieć wszystko (np. można zrezygnować z barku albo
        wiejskiego wozu np.), ale o to aby wesele było na poziomie. Mama była na takim
        zimą, gdzie para leciała z ust na sali, kiedy się mówiło, Siostra gdzie sztućce
        były aluminiowe jak za komuny, lody podane w szklankach (!), znajoma na takim,
        gdzie brakło mięsa dla gości. Byłam ja tez na weselu gdzie zespół nie potrafił
        ani dobrze bawić ani zagrać. Są różne niedociągnięcia, które moim zdaniem,
        istotnie robią z wesela "kaszanę". Jeśli mnie nie stać więc na wesele bez
        kaszany to:
        - robię przyjęcie dla najbliższych tylko w formie obiadu, toastu i tortu
        - zmniejszam ilość gości do min. i robię mniejsze wesele
        - rezygnuję z wesela.

        Jak widać - nie zgadzam się z załozycielką wątku - trzeba odróżnić pokazówkę
        (dla mnie pokazówka to jakieś ZBęDNE sprawy na weselu) od tego co jest
        potrzebne, że wesele nie przerodziło się w "kaszanę"smile.
        • izulona Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 19:31
          A i jeszcze odnośnie wtrącania się rodziców do organizacji. Wszystko zależy od
          stosunków łączących dziecko z rodzicami. Ja jednak nie bardzo rozumiem rodziców,
          którzy wtrącają się w organizację wesela - oczywiście, że skoro Rodzice płacą,
          to konieczne jest ustalenie kosztów... I moim zdaniem, nie powinni mieć nic do
          gadania - mlodzi powinni wziąc pod uwagę tylko mozliwości finansowe Rodzicow a
          reszta powinna należeć do nich. Jednak jeśli Rodzice planują wyprawić wesele
          "kaszanę" to jest problem. Rozumiem, że nie każdy ma pieniądze, ale wtedy - jak
          już pisałam - wesela się nie robi tylko przyjęcie.
    • ala-81 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 20:12
      nie mam kasy ale wesele będzie smile

      N i ja postanowiliśmy nie robić wesela, ponieważ nie mamy na tyle pieniędzy
      alby zorganizować zabawę po ślubie i wyremontować dom. Zdecydowaliśmy sie tylko
      na obiad po ślubie. Moja Mam wkroczyła wtedy do akcji smile i zaoferowała
      sponsoring wesela, więc OK ): z tą różnicą jednak, że ja się wogóle nie wtrącam
      w sprawy organizacyjne związane z wesele typu menu, wystrój itd. Mam i Siostra
      chciały wesele więc one się tym zajmują. N i ja zajmujemy się naszymi ślubnymi
      zachciankami i też sami je finansujemy np. oprawa muzyczna w kościele, kwiaty
      na samochód, zaproszenia itd. Aha z wydatków typowo weselnych pokrywamy jeszcze
      koszt alkoholu i DJ'a.
      NIe wtrącamy się w sprawy organizacyjne dotyczące tych spraw, których sami nie
      finansujemy. MAm wydaje pierworodną za mąż więc neich bedize jak sobie to
      wymyśli. Ja wymagająca aż tak nie jestem i nie zależy mi na weselu aż tak, aby
      z tego powodu ślub miał się nie odbyć
    • agnrek Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 20:22
      W Polsce wciąż pokutuje zasada "zastaw się, a postaw się". Wszystko dla oka, bo
      tam wypada, bo tak się robi i tak dalej. Jak się nie ma kasy, to się nie jeździ
      samochodem, ale autobusem. Ta sama zasada dotyczy wesela - nie masz kasy, to
      sobie je odpuść, zrób obiad w domu dla najbliższej rodziny.
    • memphis90 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 20:42
      Och, jeju, ależ się czuję zbesztana... Rozsądnie_myślaca, jeśli nie chcesz
      nikogo urazić, a tylko dać dobrą radę, to daruj sobie te wszystkiw "wy myślcie,
      wy narzekacie, wy marudzicie" i finałowe "nie używacie mózgów do myślenia".
      Weszłam, bo myślałam, ze przeczytam coś ciekawego, a tu zostałam automatycznie
      zaszeregowana, zaszufladkowana i oceniona. Zastosuj swój ostatni postulat do
      swojego postu, bo na razie nie jest ani rozsadny, ani tym bardziej przemyslany.
    • dziaba6 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 23:47
      a co ja mam powiedzieć, zostałam "wplątana" w wesele bo tak naprawdę przyjęcie
      się nie opłacało i tak musiałabym wynająć salę a tam zapłacić od osoby, kupić
      sukienkę, garnitur... więc jest wesele. rodzice N ZADECYDOWALI że czas już
      skończyć z tym życiem "na kocią łapę". Sęk w tym że do tej pory przez tyle lat
      nie było tego ślubu bo moich rodziców nie było stać nawet na przyjęcie, a ja
      ledwo dawałam radę się utrzymać. Teściowie są cwani bo oni pieniądze na wesele
      mają w kilka miesięcy. Skończyło się na tym, że za wesele ze strony N płacą
      jego rodzice a za wesele z mojej strony zapłacimy my z pieniędzy które
      uzbieramy na weselu. Co mogę zapłacę po weselu, ale już teraz muszę kombinować
      jak koń pod górę, żeby kupić jak najtaniej sukienkę, nie idę do kosmetyczki-
      sama się maluję, koleżanka mnie uczesze itd a poza tym wszystko jest na mojej
      głowie.I perspektywa tego pięknego dnia wcale mnie nie cieszy. Wchodzę na forum
      i czasem Wam zazdroszczę tego wtrącania.
      • ala-81 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 23:56
        a jesli "uzbieracie" za mało? chyba nie warto na to liczyć
        • dziaba6 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 01.04.07, 23:59
          trudno zaporzyczymy się i nici z wakacji tylko do roboty
          • ala-81 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 02.04.07, 00:04
            Wasz ślub Wasze życie więc Wy decydujcie
            • dziaba6 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 02.04.07, 00:11
              masz rację ale też chciałabym się cieszyć że coś po weselu nam zostanie, tylko
              ja teraz nie zrobimy to może znów minie 10 lat do następnej okazji a może wcale
              już jej nie będzie. mam nadzieję że zostaną nam zajebiste wspomnienia! i nie
              tylko nam
              • ala-81 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 02.04.07, 00:14
                w takim razie musicie ciąć koszty zawodowo jak w Auchan smile
                w jaki sposób dzielicie się kosztami?
                • dziaba6 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 02.04.07, 00:17
                  każda rodzina za swoich gości , alkohol i napoje dzielimy adekwatnie do gości,
                  N za ślub i wszystkie opłaty w kościele, za orkiestrę, kamerzystę na pół,
                  samochód łatwi siostra
                  • ala-81 Re: Jak sie nie ma kasy to sie nie organizuje we 02.04.07, 00:19
                    to może warto zrezygnowac z orkiestry na rzecz Dj, jeśli macie drogi zespół
    • kamelia04.08.2007 rozsądnie myśląca wypisuje głupoty 02.04.07, 08:38
      nie jest prawdą, że jak rodzice finansują wesele to decydują o wszystkim,
      wesele nie jest rodziców, tylko ich dzieci, rodzice swoje wesele mieli i mogli
      je zrobic wg. własnego uznania.
      wesele jest przede wszystkim z okazji slubu, a nie dlatego, że rodzice
      zapłacili. jak nie ma slubu to mamy po prostu imprezę.

      często wesele jest dlatego, że rodzicom się wymarzyło zrobic wesele dzieciom,
      bo wszyscvy inni w rodzinie mieli, więc dlaczego ci bieli byc gorsi
      (biedniejsi?)

      ślub jest dla młodych i wesele też, nie ma znaczenia kto płaci. tutaj nie ma
      zastosowania zasada płacę i wymagam, dzieci i ich życie nie są własnością
      rodziców. rodzice kosztem dzieci nie maja prawa spełniać swoich zachcianek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja