Czy to dobre rozwiązanie...

06.04.07, 13:51
... mieć na jednej sali tańce, a piętro wyżej stoły do siedzenia? Będą gości
e starsi, woleliby porozmawiać w miejscu o obniżonej ilości decybeli. Ale
mlodzi i średni tez, i to w większości, i moze wtedy łatwiej wstawac od stołu
i się bawić, gdy to wszytsko razem? Macie jakieś doświadczenia? rady? Będę
wdzięczna.
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 13:55
      jest to niekorzystne rozwiązanie dla wesela, sala do tańczenia sprawia wrażenie
      pustej, sala do jedzenia też, gościom nie bardzo sie chce latac tam i z
      powrotem. Decybele nie sa takie straszne, wesele to nie koncert metalowy.
      Starsze pokolenie dobrze sobie radzi na weselach.
    • maraxela Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 13:56
      Ja wlasnie tak bede miala robie welele w karczmie goralskiej i na dole ejst
      parkiet a na gorze siedza goscie.strasznie sie boje ze to nie wypali,ze goscie
      u gory zasiada i nikt nie bedzie sie bawil.zawsze to inaczej jak goscie siedza
      wokolo przynajmniej wzrokiem uczestnicza w zabawie nie pomyslalam o tym jak
      wynajmowalam sale.U mnie sie nei da inaczej na dole jest za malo miejsca zeby
      bez scisku pogodzic stoliki i gosci.
      • albero333 Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 13:59
        Byłam na takim weselu, powiem szczerze tam się to nie sprawdziło. Trzeba było
        namawiac gości, żeby poszli się pobawić, po zespół przygrywał pustej sali, albo
        wszyscy biegali za młodymi, gdzy Ci znikneli z parkietu. Mnie się to nie
        podbało, ale to nie znaczy, że u Ciebie się nie sprawdzi.
    • vobi Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 13:58
      Teoretycznie takie rozwiazanie mi sie podoba, ale nie wiem na ile sie sprawdza
      na weselach....
    • agnrek Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 13:58
      Obie sale powinny się widzieć, to najważniejsze. Często oczepiny czy zabawy
      prowadzone są na sali tanecznej, a goście siedzą za stołami.
    • nionczka Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:06
      Mi takie rozwiaznie bardzo odpowiada, ale nie wiem czy zawsze sie sprawdza.
      Lubie kiedy tance sa troche oddalone od jedzenia. Bo mozna spokojnie posiedziec
      i porozmawiac nieprzekrzykujac sie. Bardzo nie lubie takiej sytuacji kiedy
      kilka osob tanczy a reszta siedzi i patrzy. Ale z drugiej strony sala taneczna
      na innym poziomie to chyba juz za daleko. zalezy tez od liczby gosci. przy
      duzych weselach to moze sie swietnie sparwdzac bo w obu miejscach beda goscie.
      Przy malych niekoniecznie.
      Ja najczesciej chodze na obiady/kolacje z czescia taneczna po i wtedy po prostu
      osoby, ktore nie tancza wychodza sobie na dwor, do ogrodu czy na patio i tam
      prowadza kawiarniane rozmowy. Czesto maja specjalne stoliki i barek. A kto chce
      tanczyc zostaje w sali i nikomu nie przeszkadza zbyt glosna muzyka.
      • maraxela Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:11
        ja tego nie rpzemyslalam a teraz sie niezle zalamuje ze to nie wypali,karczma
        jest super (wedlug mnie opczywiscie)
        www.przewodnikmp.pl/art/pod_lutym_turem_promo/przedslubne/menu_przedslubne.php
        ale cos mi sie wydaje ze przy 80 gosciach to nie wypali i wszyscy beda siedziec
        ach ze ja tego nie rpzemyslalam pod tym kontem
        • nionczka Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:16
          Wiesz to zalezy czy goscie sa taneczni czy nie. Nawet przy 50 osobach moze
          tanczyc wiekszosc jesli lubi. W zeszlym roku bylismy na przyjecu na ponad 200
          osob i tanczylo moze ze 30. Reszta prowadzila rozmowy towarzyskie przy lampce
          wina w ogrodzie. Wszyscy swietnie sie bawili choc kazdy na swoj sposob.
      • dagps Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:12
        ja bede miala przyjecie na dwoch salach, ktore dzieli maly korytarzyk. ale u nas
        jest do 21-21.30 czesc typowo obiadowa bez tancow, a dopiero potem pierwszy
        taniec na drugiej sali z tarasem, atmosfera juz luzniejsza, tylko desery i tort
        bedzie obowiazywal do przejscia na konkretna sale, a tak to jak kto sobie chce.
        oczepin i tego typu zabaw nie bedzie, przyjecie bardziej siedzace niz tanczace.
        dlatego sie nie martwie.
        • katrina_k Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:16
          Podstawą jest to, aby sala taneczna i sala konsumpcyjna były połączone,super
          jeśli jest to jedna sala. W większości to jest podstawą udanego wesela (pod
          względem zabawy)
    • monia_look Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:30
      Według mnie to fatalne rozwiązanie... Sama miałam taką opcję do wykorzystania i
      się nie zdecydowałam. Przeprowadziłam wtedy wywiad wśród znajomych a nawet
      znajomych i wszyscy potwierdzili moje obawy, że taka opcja "rozwala"wesele...
      Zespoły twierdziły że było to najgorsze miejsce w jakim grali pod względem
      zabawy...
      Proponuję to przemyslec.
      Pozdrawiam.
      • maraxela Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 14:36
        ty masz chociaz wybor ja niestety niesad jedzienie bedzie na gorze a na dole
        tance i nic sie nei da z tym zorbic a zaliczka juz wplacona.w sumie to bylo
        jedyne interesujace miejsce w mojej miejscowosci mialam wybor miedzy salom na
        ogrodkach dzialkowych a karczma,wiec wolalam lepszy standard
    • ibsen Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 15:25
      DZięki, dziewczyny!
      Chyba sie nie zdecydujemy. Marexela, nie martw się. Człowiek nie wszytsko
      przewidzi, ja pewnie tez coś przecoczę. A skoro już wiesz, że istnieje jakas
      niedogodność, to po prostu od początku wesela dyscyplinuj gości - ja bym tak
      zrobił i zrobię, jeśli jednak wybierzemy karczmę - tzn. jak orkiestra zacznie
      grac, to wstajecie i zapraszacie wszystkich na parkiet. Po paru takich
      kawałakch ludzie będa sami wstawac do tańca i wtracać do stolów. Parkiet będzie
      pełny, gdy trzeba smile NA weselach z jedną sala jak się tak uda, to wszyscy bawią
      si dobrze. Mysl o plusch tego rozwiązania. No i moze zapytaj jeszcze w
      karczmoe, czy na [ewno nie da się na jednej sali. POzdrawiam smile
      • jola.pedagogspoleczny Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 15:37
        Byłam rok temu na weselu, gdzie może jednej sali od drugiej nie oddzielało
        piętro, ale i tak były podzielone ścianą. Niektórym to nie przeszkadzało i i
        tak śmigali raz na parkiet a raz za stół, ale byli i tacy, który na tej samej
        sali może i by się bawili, ale żeby biegać do innego pomieszczenia, to już
        niekoniecznie...
        Wszystko chyba zależy od samych gościwink
      • maraxela Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 15:37
        mnie znajomi nazyewaja "wodzirej" zabaw wszelkich i imprez haha wiec mam
        nadzieje wlasne wesele rozkrece.ja nie mialam zabardzo wyjscia w mojej
        miejscowosci to najlepsza propozycja no i cena 165 zl za osobe w tej karczmie
        mala nie jest.kurde no zzzzzzzzzzzz
    • lubna Re: Czy to dobre rozwiązanie... 06.04.07, 17:59
      U nas też część z DJem i tańcami jest oddzielona od sali z jedzeniem i stolikami, tak przestrzennie dzieli je korytarzyk, ale obie salki mają szerokie drzwi, które będą rozsunięte. Mam trochę obaw co do tego, ale miejsce tak nas zauroczyło, że innego nie chcieliśmy szukać. Przyjęcie trwa 8 godzin, do północy, więc myślę, że każdy zdąży trochę pogadać, trochę potańczyć. Gości będzie ok. 40, większość osób się zna i lubi, także mam nadzieję, że kameralna atmosfera i znajome grono gwarantuje dobrą zabawę smile Byłam na weselu, na którym było ok. 80 gości a parkiet często był pusty, często tańczyli sami młodzi. Na to chyba nie ma reguły. Tym się pocieszam smile Ja tam w każdym razie zamierzam się wytańczyć, że ha!!! smile
Pełna wersja