Porzuceni

06.04.07, 17:16
czy jest tu Ktos porzucony albo Ktos kto porzucił swą narzeczona lub
narzeczonego,dlaczego tak sie dzieje..?
    • fragles78 Re: Porzuceni 06.04.07, 20:29
      O mały włos nie byłabym porzuconą - mój facet niecały miesiąc przed ślubem
      nagle oświadczył mi, że ma wątpliwości...Trwało to jakieś 3,4 dni, ja już
      miałam spakowane rzeczy i praktycznie wszystko było odwołane...Potem jakoś się
      dziwnie stało, że mu się "zachciało" wszystkiego i stwierdził, że to było
      bardzo głupie i że chce tego ślubu. Ja absolutnie nie błagałam ani do niczego
      nie zmuszałam. Pozostał niesmak i ten incydent popsuł całą atmosferę. Dziś
      wiem, że jakbym miała cofnąć czas to nie dałabym się przekonać, aby ten ślub
      się odbył. Do dziś mam wątpliwości czy to małzeństwo jest chciane.
      • epox123 Re: Porzuceni 06.04.07, 21:02
        odwołałam,dlaczego?? ,bo za dużo bólu sprawiliśmy sobie i nie mgliśmy już
        dłużej tego ciągnąć,potem rozstaliśmy się i reanimowaliśmy nasz związek ,ale i
        tak nam nie wyszło,czy żałuje??-nie,bo napewno bylibyśmy nieszczęśliwi
      • iosellin Re: Porzuceni 06.04.07, 22:06
        podobno faceci tak maja, ze tuz przed slubem ogarnia ich panika wink Sama bylam
        swiadkiem, jak na wspolnym wyjezdzie znajomi, ktorzy mieli sie niedlugo pobrac,
        przezyli taka "klotnie". Przyszla panna mloda w nocy wykopala narzeczonego z
        lozka, gdy ten niesmialo oznajmil, ze chyba ma watpliwosci co do slubu big_grin
        (nocowalismy po 5 osob w pokojach, wiec ich nocna dyskusja nie byla
        tajemnica;p). No w kazdym razie facetowi szybko watpliwosci przeszly wink
    • zuzanna1981 Re: Porzuceni 06.04.07, 22:25
      moja bardzo dobra kolezanka pare dni temu, na 3 tyg przed slubem uslyszala w
      rozmowie telefonicznej z narzeczonym: "nie kocham Cie juz to koniec". Nie wiem
      jak ja pocieszyc i jakich uzywac argumentow...moze pomylil milosc z
      zakochaniem? skonczyla sie euforia zaczela codziennosc? (to teoria mojego
      Faceta)...czuje sie okropnie i nie umiem cieszyc tym za nasz slub za kilka
      miesiecy!
Pełna wersja