jak sobie dajecie rade?

12.04.07, 11:57
Wczoraj przeszlam maly kryzys i stad to pytanie. Jak dajecie sobie rade z proza zycia, przygotowaniami do wesela i samorealizowaniem sie w zyciu? Ja mam przygotowania tylko na mojej jednej biednej glowie, do tego dochodzi praca, ktora tak naprawde trwa 12h dziennie, oprocz tego dom (sprzatanie, gotowanie, itp)i czasami padam ze zmeczenia. Lapie sie na tym, ze nie mam juz czasu na swoje pasje...ze ciagle odkladam wiele rzeczy. Macie jakies sposoby na pogodzenie tego wszystkiego? Jak Wy sobie radzicie?
    • ania294 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:00
      jakoś sobie radzimy ale tez nie jest lekko sad
      • dagps Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:03
        jakos trzeba, my zajelismy sie organizacja dopiero w styczniu, na sierpien, bylo
        kilka trudnych dni kiedy po pracy trzeba bylo jechac do kamerzysty albo
        restauracji i padalismy z nog. ale wtedy np odpuszczalismy sobie sprzatanie,
        albo gotowanie obiadu i dzielilismy sie obowiazkami. nie daj sie wpisac w role
        wszystkorobiacejsamodzielnie, podziel sie 0bowiazkami, sama ze soba slubu nie
        bierzesz. nam starczylo jeszcze zcasu na zrobienie zaproszen i juz wszystko mamy
        poza lista utworow i butami, dodatkami dla mlodego.
    • ashton Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:01
      Ja sobie nie dałam rady. Odbijają mi się czkawką do dziś przygotowania do
      ślubu.
    • anetina Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:04
      ja sobie daję radę
      a dochodzą do tego jeszcze dzieciaki big_grin
    • umber82 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:07
      sama ze sobą bieżesz ślub???

      nie podobam i się to, ja przygotowania do ślubu wspominam cudnie, każda rzecz,
      każdy szczegół był dla mnie tak samo ważny i ekscytujący smile

      Mój narzeczony pomagał mi we wszystkim razem podejmowaliśmy decyzje, nic nam
      bokiem nie wychodziło smile a każda załatwiona sprawa dawała nam dużą
      satysfakcję smile

      Dlaczego sama ciągniesz ten wóz? i tak bedzie przez całe życie??
      • medea11 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:41
        Nie...tylko to akurat wynika z mojego charakteru, ja po prostu lubie decydowac wiec boje sie, ze jak moj maz cos wybierze to nie bedzie np pasowalo kolorystycznie, bo nie oszukujmy sie faceci sie na tym nie znaja. Urzadzanie slubu jest badz co badz bardziej kobiecym zajeciem...Wyszlam wiec z zalozenia, ze jesli chce aby ten dzien mial peikna oprawe to musze sie zajac tym sama. Poza tym moj maz twierdzi, ze on nie ma takich zdolnosci do organizowania i o wszystkim zapomina...i to akurat sie zgadzasmile
    • mala831 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:56
      Nie jest lekko... Mi jeszcze dochodzi napisanie i obrona pracy magisterskiej.
      na szczęście mój przyszły mąż wspiera mnie we wszystkim
    • inkageo Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 12:59
      Gdyby nie forum, to pewnie jakoś dawałabym radę... A tak to praca idzie mi dużo
      wolniej, jak co chwilę tu zaglądam... Trochę się też zaniedbuję..paznokcie nie
      pomalowane, w domu bałagan, obiady z mrożonek, albo na mieście...wink
      • zosiaczek25 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:03
        heh, skad ja to znam? smile
        • inkageo Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:05
          smile
      • little-jo Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:11
        Uff, widzę, że nie tylko ja smile
    • nives1 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:01
      czasami ciężko - praca, dom, ślub - tez padam prawie codziennie i tez wiele
      rzeczy odkładam - ale tylko na chwilę smile) Mam parę celów i termin na ich
      wykonanie ;D Zobaczymy jak wyjdzie
      Ale daje radę smile)) Nie mam wyjścia :d
      • medea11 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:06
        To mnie pocieszylyscie, ze nie tylko ja jestem do tylu z paroma rzeczami. Mi strasznie brakuje czasu na samorealizacje, jak jeszcze na swiecie pojawia sie dzieci to juz w ogole nie wiem kiedy znajde choc chwile wolnego czasu.
        Mnie tez to forum rozprasza, ale w pracy czy w domu ciagle je sprawdzam i choc pochlania czas to tez mi go sporo zaoszczedzilo, bo nie oszukujmy sie to kopalnia wiedzy smile
        • zosiaczek25 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:13
          bo nie oszukujmy sie to kopaln
          > ia wiedzy smile

          No, szczegolnie dzis. Mozna sie np. dowiedziec, ile ktos mial partnerow seksualnych.
    • miwonka81 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:14
      Heh.. Mnie dochodzą jeszcze studia podyplomowe na których ostatni zjazd mam 16-
      17.06, egzamin końcowy zdaję 23.06 a 30.06 wychodzę za mąż.

      Na szczęście prawie wszystko mamy już załatwione, tzn. z takich grubszych
      spraw. Zostały wszystkie sprawy kościelno-urzędowe (poradnia, protokół, usc),
      spotkanie z zespolem, fotografem, kamerzystą, oboje nie mamy butów, bielizny,
      zamówienie kwiatów dla mnie, swiadkowej, na samochód, ołtarz, rozwiezienie
      zaproszeń, pomoc świadkowej w znalezieniu kiecki (nie muszę ale bardzo chce),
      znalezienie miejsca na plener, zrobienie winietek na stół, kupienie wina...
      Uff... i tak pewnie o czymś zapomniałam...
      A... 7.07 wyjeżdzamy w podróz poślubną samochodem do Chorwacji więc odpowiednio
      wcześniej trzeba będzie załatwić ubezpieczenia, winietki itp. i kupic jeszcze
      pare niezbędnych rzeczy
      • miwonka81 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:16
        A jak sobie radzę? Staram się nie myśleć jak dużo jeszcze jest do załatwienia i
        po prostu robię to co w danej chwili powinnam ; )
        Pozdrawiam : )
    • lacitadelle Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:35
      > Wczoraj przeszlam maly kryzys i stad to pytanie. Jak dajecie sobie rade z proza
      > zycia, przygotowaniami do wesela i samorealizowaniem sie w zyciu? Ja mam przyg
      > otowania tylko na mojej jednej biednej glowie, do tego dochodzi praca, ktora ta
      > k naprawde trwa 12h dziennie, oprocz tego dom (sprzatanie, gotowanie, itp)i cza
      > sami padam ze zmeczenia. Lapie sie na tym, ze nie mam juz czasu na swoje pasje.
      > ..ze ciagle odkladam wiele rzeczy. Macie jakies sposoby na pogodzenie tego wszy
      > stkiego? Jak Wy sobie radzicie?

      jeden bardzo dobry sposób: przygotowaniami, sprzątaniem i gotowaniem itp.
      zajmujemy się oboje i podchodzimy do tego wszystkiego z luzem, do tego pracujemy
      standardowo, więc z dojazdami wychodzi ok 9 godzin dziennie.

      Jesteśmy bardzo szczęśliwi, choć czasem zmęczeni i owszem, często coś odłożymy,
      żeby mieć więcej czasu na przyjemności smile Grunt to zdrowe podejście do życia.

      Jeżeli praca zajmuje Ci 12 h dziennie, to radzę w pracy nie wchodzić na forum -
      może będzie trochę krócej...
    • aska90 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:36
      Medeo11, sprawdź, proszę, swoją skrzynkę e-mailową.
      • medea11 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:49
        Dzieki juz odpisalam smile
    • domchab Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:41
      ja to wlasciwie mam dosc, cale te przygotowania burza romantyke slubu, nauki,
      poradnie, zakupy, pierdoly i pierdolki, przeciez to sie odechciewa czlowiekowi
      tego, co mu sie tak zawsze chcialo.
    • agusja Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 13:53
      ja jak mma juz dosc to biore chorobowe
    • gioseppe Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 15:13
      fakt sporo czasu spedzam czytajac forum ale bez przesady smile
      na poczatku 1/3 dnia, teraz raczej z przyzwyczajenia - uzbiera sie razem 2
      godziny dziennie.

      poza tym:
      praca
      sprzatanie
      gotowanie
      wieczorem serial smile)
      dopracowanie szczegołów w zwiazku ze slubem

      na pasje czasu brak.
      jedynie co jakis czas sie basenuje a po poludniu leze jak zgon na balkonie smile)

      tak ostatnio wyglada moje zycie.
      aaaa! i rzeczywiscie strasznie duzo rzeczy przekladam na pozniej!a nie lubie!sad
      • anusiaczek87 Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 15:57
        ciezko jest wszystko pogodzic, no ale coz, jak sie slubu chcialo to jakos
        trzeba sobie poradzic wink
        planowalam urlop na przyszly tydzien zeby spokojnie wszystko kupic ale z urlopu
        chyba nic nie wyjdzie, zostaje wiec weekend i popoludnia.. w duchu sie
        denerwuje ze jeszcze tego czy tamtego nie zalatwilam, ale zawsze pocieszam sie
        ze jeszcze mam czas wink
    • karolin-k no właśnie mnie uziemili w pracy ! 12.04.07, 17:55
      normalnie powinnam wychodzić o 17,45 ale oczywiście nigdy sie nie udaje
      ale dziś to już wiem, ze przez nastepną godzine, siedzę i czekam na projekt i
      jego akceptację

      do tego na jednych studiaj w końcu musze skończyć magisterkę
      na drugich zaczynają mi się własnie zjazdy w każdy weekend w godz. 8-21

      no i jeszcze budujemy dom

      tak naprawde, przestaje dawac radę
      • biedroneczqa Re: jakoś.... 12.04.07, 18:07
        Jakoś sobie radzimy. Mój przyszły mężulek codziennie od 5tej do późna pracuje,
        jak go wczesniej puszczą, to odsypia... więc w sumie wszystko tez na mojej
        głowie, jeszcze się zastanawiamy nad zmianą daty z 11.08. na 28lipca, bo
        inaczej nie amamy foto wink a do tego staż w pracy, warsztaty, konferencje i
        obrona mgr 5lipca smile czasem jest ciężko, ale po pierwsze mam wspaniałą pracę do
        której codziennie pędzę z uśmiechem, a do tego .... jeszcze tylko niecałe 4
        miesiące i bedzie .... NAGRODA wink trzeba po prostu pomyśleć, że "ze wszystkim
        na pewno dasz sobie radę ! A ślub to najlepsza w świecie motywacja wink
        powodzenia!!!!
        • gioseppe biedroneczqa - gratuluje satysfakcjonujacej pracy 12.04.07, 22:10
          a czym sie zajmujesz?smile
    • dove.white Re: jak sobie dajecie rade? 12.04.07, 18:10
      sami radzimy sobie czasami jest trudno-spięcia małe zawsze sie przytrafią bo 2,5
      miesiąca i my nie mamy ustalonego repertaru z dj z organistą,dogranego menu
      rozesłanych zaproszeńsmile mam nadzieje ze do połowy maja bedzie juz wszytsko
    • iwona140707 Dziewczyny ale przesadzacie 12.04.07, 18:50
      Ale strasznie przesadzaja niektore z was z tymi przygotowaniami, tego naprawde
      nie ma az tak duzo zeby sie o tym tak rozpisywac..........................
      • karolin-k Re: Dziewczyny ale przesadzacie 12.04.07, 18:52
        ja nie przesadzam z przygotowaniami
        bo nawet nie mam na nie czasu

        wkurza mnie to, że nadal siedze w pracy, wiec w domu bede najwcześniej 20,30
        wiec nie za bardzo widze sens tego wszystkiego
        • anusiaczek87 Re: Dziewczyny ale przesadzacie 12.04.07, 21:59
          jak Ci przeszkadza to nei czytaj, nikt Ci chyba nie kaze tu przesiadywac uncertain
    • gina28 zasypiam na stojąco 12.04.07, 21:55
      ... a jako watpliwą rozrywkę wybrałam sobie forum. Z którego więc właśnie
      wyłażę. !
    • memphis90 Re: jak sobie dajecie rade? 13.04.07, 09:03
      A ja się właśnie dowiedziałam, ze bez zameldowania z Krakowie nie mogę dostać tu
      pracy- a zameldować się nie mogę, bo nie mam tam rodziny, znajomych ani
      mieszkania. A mieszkania nie mam, bo nie mam kredytu na mieszkanie. A kredytu
      nie mam, bo nie mam pracy. A pracy nie mam... itd. A mój N mieszka i pracuje
      właśnie w Krakowie. Wszystkie slubne dylematy typu: buty, kapela czy dobór menu
      zeszły na dalszy plan- bo po co nam w zasadzie ślub, jeśli mamy mieszkać 500km
      od siebieuncertain
      • medea11 Re: jak sobie dajecie rade? 13.04.07, 09:10
        A Twoj N nie moze Cie zameldowac u siebie?
      • gioseppe chyba coś ściemniasz ;) 13.04.07, 09:39
        nie jestem zameldowana w krakowie, jakoś zdobyłam tu pracę.
        poza tym na pewno wystarczy tymczasowe zameldowanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja