_Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._

18.04.07, 08:13
Nie wiem bo moze juz taki temat sie pojawil - ale jak szukam to widze głównie
pytania o wlosy bardzo krociutkie na slubie smile
A ja mam "problem" odwrotny uncertain
Mam cholernie.... długie włosy - z czego ogolnie sie ciesze - ale one tez
sprawiaja problemy i kompletny brak pomyslu na fajna fryzure .
Dodatkowo włosy sa dosyc gęste i grube -(co tez oczywiscie mnie cieszy) ale
przy okazji trudno ukladajace sie.
W zasadzie sa proste ale przez swoj "rodzaj" i grubosc nie ukladadaja sie taka
mieja lsniaca fala (jak czasem na reklamach)- nawet po prostownicy czy mleczku
wygladzajacym sa nadal "charakterne" uncertain
Dwa - zakrecic je lub choc podwinac koncowki - to .... koszmar i zły sen
kazdego fryzjera
Ułozyc w cos innego niz "proste" tez tragedia smile

Ogolnie sa bardzo ładne i zwracajace uwage - wiec zawsze zostaje opcja "
proste" bez zadnbych zabiegow - ale na slubie chcialabym moze os urozmaicic ,
no bo ile mozna nosic te "proste"?smilesmilesmilesmile
Nie bedzie zadnej roznicy niz na co dzien smile

Acha - nie chce obcinac (oczywiscie koncowki pojda pod nozyczki bo zawsze tam
sie po jakims czasie strzepia smile) ale ogolnie dlugosc zostaje bez zmian (raz
ze lubie siebie w dlugich pomimo koszmaru ich myscia ukladania , a dwa -
jakbym obciela to Narzeczony (ich najwiekszy fan i "fetyszysta" smilesmilesmile chyba
nic by ze slubu nie pamietal tylko stał w szoku - albo wogole by mi uciekl i
zapowiedzial ze wroci jak odrosna smilesmilesmile
(moze az tak zle by nie bylo - ale... nie chce sprawdzac)

A moze znacie jakies fajne strony z fryzurami z b. dlugich wlosow?
smile
    • ala-81 Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 08:22
      z włosami nic nie doradzę ale kocur suuper smile chociaż ogólnie nie jestem
      miłośniczką kotów
      • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 09:38
        A!! No pewnie ze Felek jest the best smile
        On z kolei ma ten "wlosowy" problem ze ... gubi sierść smilesmilesmile
    • katarzyna1311 Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 09:01
      Ja też mam dłuugie i "ciężkie" włosy i dlatego nie ma mowy o lokach. Nacodzień
      je spinam , a w dniu ślubu będę miała rozpuszczone. Fryzjerka zepnie mi tylko
      górę i podepnie welon, a resztę włosów spryska nabłyszczaczem i ewentualnie
      trochę wyprostuje. Mam suknię rybkę więc myślę, że ładnie to będzie wyglądało.
      • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 09:36
        Tez powoli przyzwyczajam sie do mysli ze beda "proste" smile
        Pewnie tam nablyszczone i maksymalnie wyprostowane - prostownica czy "zelazkiem" smile
        Na pewno zaden kok smile nie wchodzi w rachube
        Krecenie czy fale - mysle ze po pol godzinie by sladu nie bylo...
        Ew. zastanawiam sie na jakims fajnym podpieciem przy twarzy....
        • memphis90 Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 14:45
          A dlaczego nie kok? Istnieje tysiace możliwości- ułożone nisko na karku, wysoko,
          gładkie lub z wystajacymi loczkami, zwinięte w malutkie precelki itd. Ja mam
          włosy długie za łopatki i na ślub czeszę ja właśnie w kok. Rozpuszczone są na
          codzien. Zreszta podczas wesela rozpuszczone włosy grzeją, a po tancach
          przypominaja wronie gniazdo. Moze spróbuj uczesac się w jakiś elegancki kok,
          albo moze skróc troszke włosy.
    • bajsarka Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 09:40
      Ja teeż będę miała rozpuszczone, tylko część zebrana z twarzy. Tak mi po prostu
      najwygodniej.
      Podaję link, gdzie dziewczyna ma bardzo ładnie spięte włosy, wygląda
      naturalnie. www.amberwind.pl/anetaandrzej.html
      • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 11:02
        bajsarka - dziewczyna na fotce ma sliczne wlosy
        ale - moje sa ok 2 x dłuzsze
        a dwa - nie ułoze ich w takie delikatne skrety sad
        Ok- ułoże ale na 5 sekund sad

        ps. co gorsza wlosy pomimo swojej prostosci i ciezkosci maja tendencje do
        "puszenia" sie przy wilgotnym powietrzu uncertain
    • postka Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 10:02
      mam baaardzo podobny problem z wlosami, ale poniewaz na codzien chodze w
      rozpuszczonych na slub na pewno bede chciala miec cos innego. Na pewno bede
      miala duzy klopot z fryzura, ale zamierzam chodzic na proby czesania tak dlugo
      i czesto, az w koncu sobie fryzjerka poradzi z moimi wlosami i zrobi z nich cos
      fajnego. Chociaz raz w zyciu chce miec pozytek z tzw "pieknych wlosow" - z
      ktorymi tak naprawde na co dzien nic nie da sie zrobic...

      A po slubie obetne w diably, bo cale zycie mam dlugie wlosy i juz patrzec na
      nie nie moge. No i bede mogla wstawac 20 minut pozniej codziennie rano, bo
      zaoszczedze czas na suszeniusmile
      • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 11:09
        smilesmilesmile
        ja tez mam czasem klimaty "obetne w diabły" smile
        ale mysle ze jeszcze do tego "nie dojrzałam"
        cale zycie dlugie wlosy - nie wiem jakbym sie czuła w krotkich smile
        choc pewnie to zrobie kiedys - w pewnym wieku b. dlugie nie wygladaja kozystnie smile
        ale na razie dzielnie z nimi walcze - glownie z myciem, suszeniem i ukladaniem smile
        • postka Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 15:08
          mnie moje doprowadzaja do szewskiej pasji przede wszystkim tym, ze musze je myc
          codziennie rano bo sie okrutnie przetluszczaja (a wiek dojrzewania juz bardzo
          dawno minal...) i potem spedzam 25 minut na ich suszeniu. Poza tym jedyne co
          sama sobie potrafie z nimi zrobic to spiac gumka (baaardzo oryginalne...),
          zaplesc warkocz (oj dana dana...) albo rozpuscic. Od jakiegos czasu czuje sie z
          nimi kiepsko, bo mam wrazenie "nieprofesjonalnego" wygladu w pracy w
          rozpuszczonych wlosach, a niestety musze wygladac bardzo "pracowniczo".

          Dlatego wlasnie obetne w cholere, a odciete sprzedam na peruke albo na
          przedluzanie - wiec dwa razy bede z nich miala pozytek - przy misternej
          fryzurze na wesele (ktora bedzie chocbym miala trupem pasc) i przy rozliczaniu
          sie z fryzjeremsmile
          • izazdo Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 16:03
            A myslalas zeby spinac klamra w kok? Ja mam wlosy do pasa i tak robie. Wyglada
            bardzo profesjonalnie.
            • postka Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 16:08
              niestey nie trafilam jeszcze na taka klamre, ktora by mi te wlosy objela
              porzadnie. Skubane strasznie sa ciezkie i nawet jak juz znajde klamre, ktora je
              spina, to po dwoch godzinach wszystko mi sie rozlatuje...

              Ech, dosyc juz ich mam...
        • iosellin Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 15:53
          ja swoje dlugasne obcinalam 2 razy w zyciu wink raz, dlugie za pupe, gdzies w 4
          kl. podstawowki (do dlugosci ramion) a potem w maturalnej tak na calkiem
          krociutko. Od tamtej pory juz wiecej ich nie obcinalam i nie zamierzam tongue_out Po
          prostu, lepiej sie czuje w dlugich i tyle wink(obecnie mam mniej-wiecej do pasa)
          A jak komus pokazuje swoje zdjecie z dowodu (gdzie mam krociutkewink to SZOK ;D
          No i zawsze po obcieciu bylo mi szkoda sad

          P.S. Jak nauczylas kota zalatwiac sie do sedesu?smile
          • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 20:19
            iosellin
            ja dlugie mialam zawsze (pomijajac bardzo wczesne dziecinstwo kiedy to mama
            strzygla mnie z uporem godnym lepszej sprawy na tzw "pazia" smile
            Obecnie - dlugosc do ok polowy posladków (jak obcinam czasem to skracam mniej
            wiecej do wysokosci "nerek") Jak powiedzial kiedys moj kumpel (cytuje): " masz
            włosy do d...y" :-./ smilesmilesmile
            kok odpada ze było by to chyba ... koczysko smile Tez za bardzo nie widze sprzetu
            ktory by to wszytko spial i by sie nie rozlecialo
            Ew. zastanawiam sie nad czyms stakim zeby czesc wlosow puscic prosto a czesc te
            "wierzchnia" zebrac - i jakos zwiazac (ew. pospinac)
            sama nie wiem...


            ps. kota nie uczylam smile on jest po prostu nieludzko ( o pardon! niekocio smile)
            madry i po prostu nas - ludzi przylukał co robimy w kibelku i uznał chyba ze
            nie bedzie gorszy...i pokaze ze tez umie smile
            Wygoda ogromna - 0 zł wydanych na zwirki, trociny czy kuwety smilesmilesmile
            po prostu kiedys - wskoczyl na kibelek i sie "odsiusiał" smile
    • tres_jolie Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 16:04
      sprawdź maila gazetowego
      PZDR
      • aramisek Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 16:59
        Wiem, ze upiecie dlugich, gestych i grubych wlosow, jest nie lada wyzwaniem.
        wiem o tym dlatego, iz na codzien pracuje jako fryzjer.

        Paulinko , umow sie ze swoja fryzjerka na pare spotkan,z autopsji wiem, ze za
        kazdym razem przychodza nowe pomysly i latwiej jest cos wybrac dla siebie.
        Osobiscie sugeruje pomyslec o zebraniu wlosow z bokow, tak na wysokosci uszu, by
        moc spiac je z tyly, wyzej badz nizej.
        Nie wiem jaka bedziesz suknie miala, makijaz,dodatki, jaki masz typ urody,
        jestes wysoka, niska.....zbyt duzo uwarunkowan bym w tej chwili moga Ci pomoc.
        Jezeli chcesz, bym cos bardziej konkretnego zaproponowala, przeslij swoje
        zdjecie, najlepiej calej sylwetki, sukni, dodatkow no i wlosowsmile

        Pozdrawiam.
        Ania
        • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 20:49
          No coz - jestem dosyc wysoka (170cm) w miare szczupła (60kg)
          Typ urody chyba taki a'la wlosko - hiszpański smile czyli 100% "klasyczna"brunetka
          smilesmilesmile wlosy czekoladowy braz (czasem jasniesze miodowe refleksy jak mi sie ta
          "czekolada" nudzi"
          Nie wiem czy to cos pomoze...
          www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bbc2a70415e39605
          www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=75e91e4361c8c6a0
          niestety nie mam chyba w komputerze takiej fotki zeby bylo widac cale wlosy lub
          cala sylwetke uncertain ale na w/w fotkach przynajmniej widac kolor i to ze mi
          "łopadają" na oko i zdecydownanie układaja sie naturalnie na te strone

          "swojej" fryzjerki nie mam sad
          Sylwetka taka cos jak klepsydra - czyli mocno zaznaczona talia ale i bioderka
          tez sad ( przy wzglednie niewielkim biuscie) sadsadsad niestety...

          Sukienki jeszcze nie mam smile
          ale obstawiam albo klasyczne albo "rybki" czyli opinajace sylwetke...
          Powiedzmy ze cos w klimacie takich bedzie :
          www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=afce09c9a2673310lub
          www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=97769f97008644c1
          no cos w tym stylu pewnie smile
          • paulina.galli Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 18.04.07, 20:52
            sie jedna kiecka "nie wgrała"
            www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=afce09c9a2673310
          • iosellin Re: _Dłuuuugasne włosy - to tez "problem"..._ 19.04.07, 01:46
            piekne wlosy smile Mozesz na moje zrobic koka z czesci przedniej i zausznej, a
            reszte puscic z tylu. Albo z polowy wlosow koczek a reszta spleciona w dwa
            warkocze i kok nimi opleciony.
            A co do ukladania - probowalas zakrecac male porcje wlosow na piankoodzywke +
            papiloty (na noc i do kompletnego wyschniecia)? Mi sie po tym potrafia loki
            trzymac 5 dni wink (fakt, ze mam dosc cienki wlos, ale moze u Ciebie sie
            potrzymaja chociaz te pol dnia wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja