problem z rozmiarem w salonie...

20.04.07, 09:57
Bylam wczoraj po raz pierwszy w salonie z sukienkami i niestety zamiast
przyjemnosci mialam placz i zgrzytanie zebow... W salonie do mierzenia byly
tylko sukienki w rozmiarze 36/36, a ja z racji wzrostu (176cm) i sporego
biustu nosze 40/42 (chociaz nikt mnie o to nie podejrzewa, bo puszysta
zdecydowanie nie jestem...). No i w kazdej z pietnastu sukienek wygladalam
tragicznie, bo zadna mi sie nie zapinala, w czesc w ogole nie weszlam, a
gorset pani z obslugi trzymala przez caly czas bo inaczej by spadl. Jak ja
mam wybrac sukienke w ktorej mi bedzie dobrze jezeli nie jestem w stanie tego
ocenic na podstawie sukienki 2 albo 3 rozmiary za malej?

Czy ktos zna moze salon w Warszawie, gdzie maja sukienki do mierzenia w
rozmiarze 40 albo 42? Przeciez na litosc Boska nie wszystkie panny mlode maja
165cm wzrostu i miseczke B...

A mialo byc tak pieknie...
    • szamara Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:05
      Tu jest link do sukien ślubnych na allegro dla wysokich dziewczyn, w większości
      rozmiar 40-42. Podpatrz sobie fasony i nazwy salonów w których kupowały. Zawsze
      to jakaś podpowiedź. Pozdrawiam i życzę tej wymarzonejsmile
      www.allegro.pl/search.php?string=suknia+%C5%9Blubna+wysokiej&buy=0&new=0&pay=0&search_type=1&location_radio=1&selected_country=1&order=n&st=gtext&listing_sel=2&listing_interval=7
    • eva_luna2 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:13
      przy pierwszej wizycie w salonie mialam ten sam problem co Ty (ok 1.75 wzrostu,
      rozmiar 40/42) ale pani trzymala z tylu na tyle umiejetnie, ze dalo sie to
      ocenic smile tym, ze przy przymiarce pani trzyma nie przejmowalabym sie tak
      bardzo, wazne zebys byla pewna, ze potrafia dobrze przerobic suknie dla Ciebie
      • postka Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:24
        Eva, a jaka sukienke wybralas? Przy takim wzroscie mam wrazenie, ze w
        wiekszosci jestem wielka jak szafa...
        • agusia101 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:40
          no u mnie chyba tez bedzie problem.

          Biust spory, ramiona szerokie ojj bedzie ciezko crying((
        • eva_luna2 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:49
          morilee 2108 www.morilee.com/DressDetail.aspx?C=1&D=2108&P=1 w
          rzeczywistosci wyglada ladniej niz na zdjeciu, w salonie byla na mnie za dlugo
          (bez butow)smile
          • elemelek27 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:15
            Piękna i pyszna suknia.....
            Jestem bardzo ciekawa jej ceny. Taka inna niż wszystkie.
            • eva_luna2 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:23
              Cena dosc wysoka jak za wypozyczenie bo 1600.w sprzedazy kosztuje ok 4000. Ale
              wydaje mi sie, ze warto poniewaz wyglada naprawde pieknie na zywo.
              • elemelek27 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:43
                hmm......to faktycznie ale ja wiem że te suknie tak kosztują. Czyli decydujesz
                się na wypozyczenie?
                I ja miałam zamiar tak zrobić ale mi odradzono. No i zamówiłam w salonie tylko
                Ona.
                Za wypożyczenie np. w salonie Carmen życzą sobie 50 % ceny. Ale nie chciałam bo
                suknia jest noszona 2-3 razy w roku. I co jak mi ktoś zszarga zaplami itp.?
                Chyba że dany model wypożycza się tylko raz, to ok. Salony strasznie zarabiają
                na tych wypozyczkach.
                Ale jak najbardziej każdy ma tam swój pomysł. Suknia jest wystrzałowa i na
                pewno zrobisz w niej piorunujące wrażenie!
                • eva_luna2 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:48
                  bardzo chetnie bym kupila ale 4000 to stanowczo za duzo (w morzu wszystkich
                  innych wydatkow...) Mam swiadomosc, ze nie bede pierwsza osoba ubierajaca ta
                  suknie, ale juz sie z ta mysla pogodzilam. Salon, w ktorym wypozyczam suknie
                  cieszy sie dobra renoma wiec mysle, ze suknia bedzie w dobrym stanie gdy ja
                  dostane (wydaje mi sie, ze salon dysponuje wiecej niz jednym egzemplarzem, ale
                  pewnosci nie mam...)Do pazdziernika jeszcze pewnie kilka dziewczyn w niej
                  zablysnie smile
                  • elemelek27 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:56
                    Masz dobre podejście do sprawy. Ja mam ślub 8 września więc troszkę wcześniej.
                    Przynajmniej masz kłopot z głowy co z tą suknią zrobić. Ja swoją powieszę i
                    koniec. Kto ode mnie kupi? Ano pewnie nikt.
                    Pozdrawiam
              • postka Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:50
                a mam takie dziwne moze troche pytaniesmile Jak wysoki jest Twoj przyszly
                malzonek? Bo moj niestety niewiele i przy takiej sukience jak Twoja balabym
                sie, ze bede od niego wiekszasmile
                • eva_luna2 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 12:03
                  Moj N jest wyzszy ode mnie tylko o kilka centymentrow, przyznam, ze nie wiem jak
                  bedziemy wygladali razem (bo mnie w sukni zobaczy dopiero w dniu slubu) ale
                  wydaje mi, ze nie bedzie tak zle. Buty mam praktycznie plaskie, wlosow wysoko
                  upinac nie bede, wiec mysle ze bedzie dobrze.
    • misumi Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:25
      Idź do salonów ślubnych w Blue City ja tam byłam i kupiłam wink)
      Większość sukienk mają zarówno w rozmiarze 36 jak i 42 - mówię o salonie
      InnLove bo tak kupowałam i widziałam na wieszakach różniaste rozmiary
      • agusia101 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:45
        niewiem w moim miescie chyba nie ma tych salonów.
    • briggie Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 10:45
      Może spróbuj w Scarlett na Kabatach. Ja noszę rozmiar 36/38, a w większości
      sukienek musiałam być dopinana mnóstwem szpilek smile
      • gina100 Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:08
        A na Kijowskiej?
        Ja jestem wyzsza od Ciebie ale mam rozmiar 36, czasem 38 ale raczej jesli
        chodzi o spodnie (dluzsze nogawki) i wiekszosc sukien bylo na mnie o wiele za
        duzych. Ponad polowe materialu mialam z tylu spiete klamrami. Suknie byly
        raczej dlugie bo nie wystawaly mi kostki smile i jak mowie dosc obszerne choc nie
        wiem czy wszystkie fasony.
        Przy mnie przymierzaly suknie jeszcze 2 dosc duze, nawet b. duze rozmiarowo
        dziewczyny i niektore sukienki im sie dopinaly a niektore wlasnie nie ale panie
        trzymaly im je na plecach.
        • kartynka Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:25
          Wiesz, moze idz do Tylko Ona? Wiem ze maja tam kolekcie Maggie Sottero -
          wiekszosc jej sukienek ma gorsety wiazane z tylu, wiec np. rozmiar 38 pasuje na
          36 i 40 tezsmile
          • postka Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 11:57
            Bylam w Ona i On na Nowolipiu (zakochalam sie w Linea Raffaelli), ale z tej
            kolekcji czesc byla 36 (zacina sie na wysokosci ud) a czesc 38 na niewielki
            biust (wiec mi sie wylewalo bokami). Wiec chyba sobie moja wymarzona Linee
            odpuszcze, bo nie wydam 4 tys na sukienke, ktorej nie jestem w stanie sensownie
            przymierzyc. Dopasowalam tylko mniej wiecej jedna sukienke, bo gorset byl
            wiazany, ale za to w ogole mi sie nie podobala... Nic mi nie pozostaje, jak
            nastawic sie na dluuugasne szukaniesmile
    • elza_lui Re: problem z rozmiarem w salonie... 20.04.07, 12:14
      W pełni Cię rozumiem!
      Ja mam 176 cm wzrostu, miseczkę G i ten sam problem co Ty bo jestem raczej
      szczupła (no może poza talią wink. Udało mi się jednak zmierzyć kilka sukienek-
      większość była z wiązanym z tyłu gorsetem, bo te z suwakiem musiała trzymać z
      tyłu sprzedawczyni czyli tak do końca nie wiedziałam jak na mnie leżały. Z tego
      co się dowiedziałam w salonach maja tylko rozmiar 38, bo on jest najbardziej
      uniwersalny. Ja mierzyłam sukeinki w BlueCity. Nawet znalazłam jedną w której o
      dziwo z moim wzrostem i biustem wyglądałam zwiewnie i delikatnie. Na tym się
      jednak moje szczęście skończyło, bo chciałam sobie taką sukienkę uszyć, ale
      niestety w Polsce nie ma takich materiałów sad Czyli muszę szukać dalej i
      zaczynam mieć tego serdecznie dosyć. Przejedź się do Blue City - może coś
      znajdziesz.

      Pozdrawiam
      E.
    • veevaa Ekhem 20.04.07, 12:36
      A wiesz jak ja sie czulam, nie ogac przymierzyc zadnej sukienki, bo nosze male
      36, a wszystkie kiecki byly ogromne, na duze kobiety, wysokie i z wielkim biustem???
      • postka Re: Ekhem 20.04.07, 12:44
        smile)
        patrze ze swojej perspektywy, ale wychodze z zalozenia, ze latwiej jest spodnie
        skrocic niz wydluzycsmile Takze moze tez latwiej jest spiac sukienke szpilkami z
        tylu niz dosztukowac w biuscie, na plecach, w talii, na posladkach i w udachsmile

        Tak juz troche nie z tematu - ogolnie nie znosze serdecznie jak mi ktos mowi,
        rany, ale maz dluuugie i piekne nogi! - bo sie go zaraz pytam czy wie moze
        gdzie sie kupuje spodnie na takie nogi, albo jak mi mowia, no biust masz
        rewelacyjny, a ja zaraz dodaje: no tak, o bluzkach na guziki, golfach i
        chodzeniu bez stanika moge zapomniec, a poza tym kazdy facet sie gapi co mnie
        serdecznie wkurza, szczegolnie w pracy...

        Tak se marudze bo sie sfrustrowalamsmile
        • malinakalina Re: Ekhem 28.06.07, 09:26
          Oj postka rozumiem Cie bardzo dobrze, zwlaszcza w kwestii biustu............
          no i jeszcze ten problem z kupieniem stanika.........tez sobie pomarudze
          ecchh.........
      • melisa82 Re: Ekhem 28.06.07, 08:46
        Wiesz veevaa ja zawsze chciałam się poczuć jak kruszynka a nie jak wieeelka baba
        która w nic sie nie mieści, wieczny problem z nogawkami i rękawami... (178cm
        rozm.40/42). Zawsze łatwiej uciąć niż dosztukować (choć to tez przerabiałamwink
    • zuzia_8 Re: problem z rozmiarem w salonie... 28.06.07, 08:59
      ja też miałam ten problem. nawet jak się gorset na brzuszku zapinał to już w
      biuście nie. Wszystko zależy wtedy od umiejętności Pań z salonu.
      Większe sukienki mieli w salonie Młoda i moda (www.mlodaimoda.pl) - na pradze,
      przy King Cross Praga oraz w Susan Labo na Kijowskiej.
      Generalnie we wszystkie, które mają znurowany gorset powinny cie
      Panie "zapakować" smile
      ja wybrałam suknię w Olsztynie (taka sama jak w Młoda i moda, ale ślub mam w
      okolicy i bedzie mi łatwiej, poza tym dodatki np. welony są o niebo tańsze) -
      suknia w podpisie.
      • ania55 do Zuzia_8 28.06.07, 10:59
        Zuziu - czy moge wiedziec gdzie w Olsztynie kupilas suknie?
        • zuzia_8 do ania55 29.06.07, 08:47
          sukienkę wpożyczam w salonie Afrodyta na starym mieście.
          Pani są super. Bardzo pomocne. I dodatki dużo tańsze (a takie same) niż w wawie
          skąd pochodze.
          • ania55 Re: do ania55 29.06.07, 10:05
            Dzieki smile
      • postka Re: problem z rozmiarem w salonie... 28.06.07, 12:47
        trochę już minęło od założenia tego wątku i jestem już po wyborze, dumna jak
        paw na otwarcie sezonusmile
        Wybrałam Salę la Sposy - co prawda z tylu oczywiście się nie dopięłam no i
        musiałam sobie biust ścisnąć żeby zobaczyć jak będzie, ale będzie mam nadzieję
        dobrze - przekonam się w połowie września... Sukienka nie jest wielka więc nie
        wyglądam jak szafa trzydrzwiowasmile
        Ale co się nałaziłam to moje... Wrażenia mam takie: przy dużym biuście gorset
        czy sukienki bez ramiączek ogólnie nie bardzo, przy dużym wzroscie raczej dół
        wąski albo w małe A, no i krój to podstawa. Dobrze skrojona sukienka cuda
        potrafi z figurą zrobić!
        suknie-slubne.pl/pl/lasposa.php?s=sala
        • zawsze_do_przodu Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 09:58
          www.morilee.com/DressDetail.aspx?C=1&D=2108&P=1
          a mnie zastanawia jedno - przypuśćmy taka saukienka jak w linku - jak np jak
          mam 40/42, bardzo proporcjonalną figurę - ale biust mam spory - to co się
          zakłada pod taką sukienkę? Stanik - jak cycki wyglądają w czymś takim?
          • zuzia_8 Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 10:01
            wygląda normalnie.
            kupujesz stanik bez ramiączek za to wzmocniony silikonem i jest ok.
            • zawsze_do_przodu Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 10:10
              no ale na 75 E stanik wzmiacniany to nie wiem gdzie dostanę to po pierwsze, a
              po drugie są one grube i jeszcze powiększają biust, chyba wezmę coś z ładnym
              dekoltem żeby jednak były ramiączka i stanik normalny
              • filoruska Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 11:05
                Może być taki?

                www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=PE-3410
          • zawsze_do_przodu Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 10:01
            www.morilee.com/DressDetail.aspx?C=1&D=2809&P=1
            no ja mam np większy biust niż ta Pani...i nie wiem, jakich sukienek mam
            szukać.....
            • postka Re: problem z rozmiarem w salonie... 29.06.07, 11:12
              Ja najprawdopodobniej w ogóle sobie stanik podaruję. Nic mi nie wyskoczy bo
              dekolt w litere V, nie mam potrzeby biustu sobie powiekszać, a przynajmniej nie
              będę się bała, że mi stanik wyjdzie spod sukienki.

              Przymierz moze sukienke z dekoltem w V - moze Ci sie efekt spodobasmile Myslę też,
              nie nie jest dobrym rozwiązaniem przy dużym biuście bogato przystrojony stanik
              np jak w tej - model 704 - bo jeszcze biust uwydatnia:
              www.maiermoden.de/index.php?id=20
              • nehema2889762 do postka - suknia na "wieksze" rozmiary 29.06.07, 12:08
                ehh szkoda ze sukienka juz wybrana bo myslalam ze zaproponuje Ci odkupienie
                mojej sukni wraz z butami suknia jest na 180cm a rozmiar nosze 42/44 co do
                wielkosci biustu to nie narzekam - jest czym pooddychac no ale juz jestes
                zdecydowana
                tez mam suknie z madonny z Herm's Korje ale zupelnie inaczej wyglada w
                rzeczywistosci niz na stronie itnernetowej - nie ma zadnych blekitnych poblaskow

                ps. ja mimo swojego rozmiaru dzieki dekoldowi w V czulam sie wysmienicie
                rowniez uwazam ze gorset jest nie teges zeby brzydko nie powiedziec ze
                porazką smile
                • mollana Re: do postka - suknia na "wieksze" rozmiary 29.06.07, 14:25
                  Hej, możesz mi przesłać szczegóły dotyczące sprzedaży tej sukienki (cena,
                  miasto itp)?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja