kuzynostwo- czy zapraszac

26.04.07, 08:31
Rozmawialam wczoraj z mama i ona znow wymysla, kogo by tu jeszcze na 3
miesiace przed zaprosic na nasz slub... Troche sie wkurzylam, bo mama robi z
tego sprawe polityczna- wybiera z kim warto utrzymywac dobre stosunki. Juz
poprosilam jednego kuzyna na swiadka, ktorego ona mi podsunela i mi odmowil,
bo podobno nie bedzie mial pieniedzy (glupia wymowka, bo przeciez za nic nie
placi. A jesli chodzi o ubranie, to zakladam, ze dorosly facet garnitur w
szafie ma). Z tego wzgledu musialam zaprosic tez jego rodzicow i brata z osoba
towarzyszaca. Teraz nie wiem, czy wogole przyjda na slub i wesele, bo to w ich
stylu odmawiac dzien przed. A musialam dodac do listy 6 osob. A mama dalej
obmysla. Teraz podsunela mi pomysl z innymi kuzynami. Co prawda to tez bliska
rodzina- bratankowie i bratanice mojego ojca, ale przez ostatnie 10 lat od
smierci mojego stryjka nie mielismy z nimi zadnego kontaktu. A i wczesniej
widywalismy sie bardzo zadko, bo oni mieszkali 600km od nas. Mama zas
twierdzi, ze bylo by milo, bo to wkoncu bliska rodzina. A ja nie jestem do
tego przekonana. Raz, ze tak jak pisze, slabo ich znam i nie mam z nimi
praktycznie kontaktu. Nie wiem, gdzie mieszkaja, czy sa zonaci, czy maja
dzieci. Mam tylko stary numer komorki do ktoregos z nich i nie mam gwarancji,
ze numer jest wciaz aktualny. Dwa, co ja im powiem, jak zadzwonie? "Czesc, tu
Twoja kuzynka, ktorej nie widziales 10 lat. Za 3 miesiace wychodze za maz i
serdecznie Cie zapraszam na moj slub"? Paranoja, jak dla mnie. A po trzecie,
to nawet rodziny, z ktora utrzymuje kontakt i ktora znam lepiej, nigdy nie
zapraszalabym na slub 3 miesiace wczesniej, jesli planuje go od roku. Kazdy ma
swoje zycie i ma prawo o tym sie wczesniej dowiedziec. Co Wy myslicie o tym?
Ulec namowom mamy i zaprosic? Czy dac sobie spokoj i dalej nie odzywac sie do
rodziny? Dodam tylko, ze kuzynki obiecywaly nam na pogrzebie stryjka, ze nas
odwiedza. Ostatnio jedna byla u mojego brata, zatrzymala sie u niego 2 dni. W
tej samej miejscowosci mieszkaja jej wojkowie- moj tata i jego drugi brat i
przez te dwa dni nie potrafila ich odwiedzic, bo byla zbyt zajeta piciem
ruskiej wodki z moim bratem.
    • vobi Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:01
      Ja bym sobie darowala kuzynostwo z ktorym nie utrzymuje od dawna kontaktu.
      Chyba ze zalezy Ci na odnowieniu kontaktow, wtedy slub bylby do tego niezla
      okazja.
      • zosiaczek25 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:19
        Tak wlasnie na poczatku myslalam, ze moze warto by bylo samemu wykonac ten ruch
        i odnowic kontakt. Moj tata mial tylko dwoch braci i wiem, ze mu przykro, ze z
        jego rodzina kontakt tak sie urwal po smierci stryjka. Mi tez byloby milo, bo to
        w koncu jedni z blizszych krewnych. Ale robic to na 3 miesiace przed slubem?
        • vobi Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:22
          Wedlug mnie 3 miesiace to jest w sam raz na zapraszanie? Kilka razy na forum
          pojawialy sie pytania kiedy zapraszac i najczesciej pojawial sie wlasnie termin
          3 miesiace przed slubem.
    • ginny22 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:32
      Dwie sprawy:
      1. Faktycznie nie warto zapraszać osób, których się de facto nie zna i poznać
      nie chce. Nie ulegałabym mamie w tej sprawie, bo to bezsens jest.
      2. Trzy miesiące przed to baaardzo dużo czasu, spokojnie można zapraszać gości.
      Bywałam zapraszana na wesele i miesiąc przed, i nikt się temu nie dziwił.
      • lee_a Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:40
        ja wszystkich zapraszalam miesiac przed. A sama bylam juz na wesele zaproszona
        na 2 tygodnie i nie poczułam sie tym w ogole urazona. Po prostu znajomym
        odmowila rodzina i chcieli zebysmy byli, my mielismy wolny weekend, wiec
        dlaczegoz nie?
        • zosiaczek25 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 09:54
          Lee_a, ale nie sadze, ze zaprosili Cie tak z dnia na dzien po 10 latach nie
          utrzymywania kontaktu. Wezmy tez pod uwage, ze moi krewni mieszkaja pod
          Szczecinem a moi rodzice na Mazurach.
          • lee_a Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 10:00
            no wlasnie tak nie do konca, moze nie po 10 latach, ale nie wiedzialam nawet,
            ze biora slub wink po prostu na studiach trzymalismy sie razem, potem paczka sie
            rozsypala i tak wyszlo. U mnie w rodzinie jest tak dziwnie, jak sie zaprosi
            jednego kuzyna, to wszyscy oczekuja, ze innych tez, no bo przeciez to takie
            same więzy... Dlatego jak my myslelismy o ew. weselu to wychodzilo 150 osob z
            rodziny + 50 znajomych... Skończyło się na małym przyjęciu dla najbliższych i
            też było dobrze. Życzę dobrych wyborów i tylko takich gości, których CHCECIE w
            tym dniu mieć obok siebie.
            • martucha55 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 10:03
              ja bym zaprosiła....zresztą w moim przypadku też uległam namowom rodzicówsmile
    • anetaa200 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 14:04
      witam!!!
      u nas wyglada to tak: ja ze swojej rodziny prosze tylko najblizsza rodzine z
      ktora utrzymujemy dobre kontakty, paru znajomych, przyjaciol i tyle. nie
      prosimy zadnych kuzynow itp.bo z nimi wogole nie utrzymuje sie kontaktow,
      zreszta ja rowniez ich nie znam!!!wole sobie w ich miejsce zaprosic przyjaciol
      ktorych znam i utrzymuje kontakty!!!
      w sumie z mojej strony bede miec 70osob i gdybym chciala prosic wszystkich
      wyszloby gdzies ok 150 wiec robilam selekcjesmile
      w sumie wesele jest na 150osobsmile
    • kamelia04.08.2007 Re: kuzynostwo- czy zapraszac 26.04.07, 14:14
      jeśli nie utrzymujesz z nimi kontaktu to nie wiem jaki jest sens zapraszania. O
      tym, że kogoś sie zaprasza nie decyduja stopnie pokrewieństwa, ale relacje
      jakie się ma.
      te strategie twojej mamy, w stylu tych warto zaprosić, tych nie, to wiesz co o
      tym moge mysleć.
      jeśli wesele nie jest jakieś huczne, to tym bardziej po co zapraszać. Oni zyja
      swoim zyciem, ty swoim, mieszkaja daleko, małe prawdopodobieństwo, że przyjadą.
      Inaczej zrobi ci się szopka z wesela.
      • mataharii Re: ślub to wyłącznie moja sprawa 26.04.07, 14:24
        ślub to wyłącznie moja sprawa. Zapraszaliśmy kogo uważaliśmy, nie dając namówić
        się przez rodzinę, tym bardziej, że to my wszystko finansujemy, więc to
        wyłącznie nasza decyzja. Nie będę się zadłużać z powodu, że ktoś zaniedbał
        kontakty rodzinne - jego problem. Zaprosiliśmy tylko najbliższą rodzinę ok
        20os. Było kameralnie, skromnie i elegancko. Bez stresu, bez nerów.
        pozdrawiam i polecam wszystkim
Pełna wersja