Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. tow.

26.04.07, 13:17
Dziewczyny, myslalam że mam normalną rodzine, ktora żadnego numeru mi nie
wykręci ale się myliłam... Nawalił wujek...
Sprawa wyglada tak: Wujek i ciotka rozwiedli się pare lat temu za
przyczyną "przyjaciółki" ciotki, która zwyczajnie odbiła jej męża. To z
wujkiem jestem spokrewniona i oczywiście zaprosiliśmy go na wesele, ale
ponieważ ciotka jest fajną babeczką i cała rodzina zawsze bardzo ją lubiła i
do tej pory utrzymuje z nią kontakt, z wujkiem włacznie, zaprosiliśmy także i
ją. No i wszystko było ładnie, pięknie dopóki moja mama przez przypadek od
ciotki nie dowiedziała się że wujek, owszem na wesele się wybiera, ale w
towarzystwie znienawidzonej przez całą rodzinę z oczywistych powodów,
byłej "przyjaciółki" ciotki! Na zaproszeniu był tylko on, bez żadnych osób
towarzyszących i nawet słowem o tym świetnym pomyśle nie wspomniał!!!
Efekt jest taki, że ciotka, na której obecności nawet zależało nam bardziej
niż wujka, powiedziała, że jak on przychodzi z tą babą, to ona nie przyjdzie.
Rozumiem ją i zastanawiam się jak to zrobić żeby wujek nie przychodził z tą
babą??? Nie tylko ze względu na ciotkę, po prostu nie chcę żeby ona była!!!
Proszę doradźcie coś...............
    • nionczka Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 13:27
      Moim zdaniem dorosli ludzie powinni potrafic sie zachowac w takiej sytuacji z
      godnoscia. Skoro wujek przyprowadza swoja partnerke, ciocia powinna to uszanowac
      albo go olac. A nie stwarzac dodatkowe problemy mlodym, szantazowac, obrazac
      sie, etc. Mlodzi i tak maja wiele na glowie.
      Ze strony mlodych warto zadbac,zeby takie osoby nie siedzialy blisko siebie. Ale
      takie gadanie, ze ja nie przyjde skoro bedzie ten czy inny to dziecinada.
      Mozesz ewentualnie zasugerowac wujkowi, ze lepiej by bylo, zeby jej nie
      przyprowadzal. Chociaz w sumie to nie jest zbyt grzeczne.
    • kamelia04.08.2007 Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 13:29
      współczuję ci sytuacji w jakiej się znalazłaś.
      Kolejny przykład jak to ludzie uwielbiaja drzec koty miedzy soba cudzym kosztem.

      Wujek został zaproszony sam, więc albo przyjdzie sam, albo wcale. trzeba mu to
      grzecznie wytłumaczyć.
      Ciocia, rozumiem ja oczywiście, nie musi odstawiać kina na okoliczność twojego
      slubu.
      • bablara Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 16:02
        A moim zdaniem to Wy mlodzi jestescie nie w porzadku wobec wujka. Doroslego
        czlowieka , ktory jest w zwiazku nie zaprasza sie samego. Na jego miejscu nie
        przyjelabym takiego zaproszenia, dla mnie bylby to wyrazny sygnal jak traktuje
        sie moja osobe. Skoro nie lubicie jego partnerki, to juz lepiej darowac sobie
        takie zaproszenie. Mowiac krotko, albo zapraszam wujka+ partnerka, albo wcale.
        Ciotke tez zapraszacie sama? A jeli jej przeszkadza tamta kobieta, to niech
        usiadze w drugim koncu sali, nie bedzie musiala nawet jednego zdania z nia
        zamieniac.
        • miwonka81 Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 16:14
          Gdyby sytuacja była inna, to na pewno byśmy go zaprosili z osobą towarzyszącą
          ale niestety jest jak jest i. Ciotkę zapraszamy samą bo jest sama. To jest
          zupełnie inny "kaliber" niż zapraszanie nastoletnich kuzynów z os. tow., lub
          bez.
          Ciekawa jestem czy jak Tobie ktoś by odbił twojego faceta to byś poszła na
          wesele/imprezę i z uśmiechem patrzyła jak świetnie bawi się z inną, nota bene
          Twoją była przyjaciółką, plus do tego współczujące spojrzenia połowy gości...
          Ja też bym podziękowała za udział w czymś takim...
    • miwonka81 Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 14:44
      Dla jasności - ciocia się nie obraziła, nie strzeliła focha ani nic takiego. Po
      prostu zakomunikowała swoje zdanie i tyle. Widocznie uznała, ze skoro właściwie
      nie jest z nami spokrewniona to w takim razie nie będzie konkurować z wujkiem o
      miejsce na naszym weselu.
      I nikt nie wymaga od nas nie wiadomo czego, tylko sami czujemy, że coś trzeba
      JAKOŚ z tym zrobić...
      A, jeszcze ciekawe jest to, że jak niedawno rozmawiałam z kuzynką, która ma z
      wujkiem bardzo dobry kontakt, to powiedziałam jej, że zapraszamy wujka, ciotkę
      (oczywiście nie razem)i ich dzieci w wieku lat nastu, a baby nie i kuzynka jak
      najbardziej przyznała mi racje...
      • strzygula Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 17:22
        mam taka sama sytuacje tylko druga baba mojego wujka nie jest kolezanka cioci.
        i rozwiazalismy problem tak ze zaprosilismy i ciocie i wujka oddzielnie.
        problem o tyle moze wiekszy ze wujek to brat mojego taty. tez balismy sie ze
        wujek moze "nie zrozumiec" ze ma przyjsc sam i ze przyjdzie z ta baba ale
        okazalo sie ze w ogole nie przyjdzie tylko wyslal nam zyczenia poczta (i zrobil
        to bardzo chamsko bo 1 termin byl 3 lutego ale z powodu smierci tescia
        przelozylismy na 20 pazdziernika i on o tym wiedzial i po chamsku wyslal nam
        zyczenia w 1 terminie i przez niego przeryczalam caly dzien) i przez cala ta
        sytuacje nawet na 2 termin nie licze dla niego miejsca na weselu.
        a co do osob ktore nie rozumieja ciotki to to nie chodzi o to ze foch itd. to
        po prostu bardzo boli jak osoba z ktora przezylo sie kilkanascie lat przychodzi
        z kims innym i koniec
        • dziaba6 Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 23:35
          a może porozmawiać z ciocią żeby przyszła z jakimś przystojnym panem nie musi
          to być jakiś bliski tylko os tow, a może masz w rodzinie samotnego i zapoznaj
          ich przed ślubem, wiem że to dla Ciebie dodatkowy kłopot ale pewnie sama lepiej
          będziesz się czuła na weselu jak coś wymyślisz.
          utarła by mu nosa.....
      • olenka_a Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 17:24
        Ja popieram bablarę. Wujka z os.towarzyszącą i ciotkę z os.towarzyszącą. A oni,
        jeżeli będą chceili uczestniczyć w Waszej uroczystości, niech przychodza, a
        urazy zachowają na inny dzień. Chyba, że Wy macie inne zwyczaje i zapraszacie
        gości w pojedynkę. To ok.

        Jestem w stanie zrozumieć ciotkę, że może się czuć nieswojo. Jeżeli nie
        przyjdzie to pokaże, że jej nadal na wujku zależy. Jeżeli przyjdzie to pokaże
        klasę, chociaż oczywiście połowa gości będzie się interesowała tą trójcą, a nie
        młodymi.

        No i dziwi mnie tez zachowanie wujka, który mimo, że został zaproszony sam to
        przychodzi z kimś. Trzeba mieć tupet! Jego towarzyszka jeszcze lepszy.

        Dziwi mnie tez, że zaparaszacie go samego, mimo że wiecie, że jest w związku...
    • 13bosch Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 17:36
      My mamy taka sama sytuacje, tylko nie chodzi a wujka a mojego tescia. Moze nie
      ma takiego tupetu jak twoj wujek ale do 'normalnosci' mu daleko. Na slub cywilny
      dostal zaproszenie sam, no i oczywiscie sie nie pojawil... Ciekawe jak bedzie
      teraz na slubie koscielnym...

      Co do wujka...dalabym delikatnie do zrozumienia ze ma sie sam pojawic. W koncu
      to wasze wesele i wasi goscie. I tu nie gra roli ze on kogos ma, bo okolicznosci
      zwiazania sie z ta osoba nie byly dla waszej rodziny przyjemne.

      Ludzie to maja naprawde tupet...
      • epiphany Re: Kolejny problem z zaproszeniem, wujkiem i os. 26.04.07, 19:15
        A tam tupet. Dorosłych ludzi prosi się z osobami towarzyszącymi i basta.
        Zastanawiać się możesz ewentualnie nad 18-letnim kuzynostwem. Zapraszanie
        starszego pana 'samego' to chamstwo i tyle - chyba, że w ogóle wszystkich
        prosisz bez osób towarzyszących.
Pełna wersja