dama_karmelkowa
26.04.07, 15:46
byłam świadkiem mojej koleżanki. Przed wypytałam - czy życzy sobie:
1.twz "trzaskania" szkła dzień przed ślubem
2.sypania ryżem
3.rzucania pieniążkami
Oczywiście wszystko "na szczęście"
Ja jako mężatka przechodziłam przez to wszystko i uważałam, że to jest b. miłe
(no może poza ryżem), ale wolałam się upewnić. Potem dałam cynk znajomym. A
Panaa...Obraziła się już dzień przed za to szkło - bo miała świeżo pomaowane
pazurki, a tu musiałaby zamiatać. W ogóle nie wyszła do trzaskających, bo nie....
potem obraziła sie tuż po ceremonii za ten ryż i pieniążki. W ogóle ich nie
zbierała, bo znów pazurki.... A teraz to ja jestem wszystkiemu winna... A
przecież pytałam...