obrażona już-nie-panna młoda

26.04.07, 15:46
byłam świadkiem mojej koleżanki. Przed wypytałam - czy życzy sobie:
1.twz "trzaskania" szkła dzień przed ślubem
2.sypania ryżem
3.rzucania pieniążkami
Oczywiście wszystko "na szczęście"

Ja jako mężatka przechodziłam przez to wszystko i uważałam, że to jest b. miłe
(no może poza ryżem), ale wolałam się upewnić. Potem dałam cynk znajomym. A
Panaa...Obraziła się już dzień przed za to szkło - bo miała świeżo pomaowane
pazurki, a tu musiałaby zamiatać. W ogóle nie wyszła do trzaskających, bo nie....
potem obraziła sie tuż po ceremonii za ten ryż i pieniążki. W ogóle ich nie
zbierała, bo znów pazurki.... A teraz to ja jestem wszystkiemu winna... A
przecież pytałam...
    • mala831 Re: obrażona już-nie-panna młoda 26.04.07, 15:50
      nie przejmuj się nią. Ty chciałaś dobrze, a że ona strzeliła focha to już nie
      Twoja wina.
    • miwonka81 Re: obrażona już-nie-panna młoda 26.04.07, 15:51
      Nie przejmuj się, z takim lalami tak już jest...
    • golinda Re: obrażona już-nie-panna młoda 26.04.07, 15:52
      a po nocy poślubnej obraziła się na męża, bo wytarł w firankę big_grinDD
      co za bździągwa!
    • kamelia04.08.2007 Re: obrażona już-nie-panna młoda 26.04.07, 15:59
      bezczelni ci goście, mieli osmielili się przyjść na slub i dobrze życzyć.
      bezczelna ty, jak mogłaś z nią cokolwiek uzgadniać
      bezczelny mąż, że też chciał się z nią żenić
    • vobi Re: obrażona już-nie-panna młoda 26.04.07, 16:00
      No niezle... Ta kolezanka na codzien tez taka obrazalska czy akurat na slubie
      jej sie tak "zrobilo"?
Pełna wersja