narzekanie na weselu

30.04.07, 11:27
czy przejmować sie narzekaniem co niektórych gości weselnych, a to że mu sie
muzyka nie podoba, a to że sukienka panny młodej jest brzydka, że jest ecru a
nie biała, a to że go źle posadzono, a to że zaproszenia są innego koloru niz
mu się podobają, czy takimi rzeczami należy się przejmować, a to że wesele
jest 10 km od Kościoła a nie tuż obok?
    • nionczka Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 11:31
      Muzyka ewentualnie tak. Moze rzeczywiscie ma racje, szczegolnie jesli inni
      goscie podzielaja jego opinie. Reszta absolutnie nie.
    • dove.white Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 11:32
      Narzekać to zawsze będą ,nikomu nie dogodzisz.Ważne by podobało się Tobie bo to
      Wasz dzień a nie,cioci która ubiera mocherowy beret na lewą stronę. Owszem
      należy dołożyć starań by wszystko było zgrane perfekcyjnie.Ale zawsze się
      znajdzie ktoś kto powie że mu wódka nie smakowała
    • kotek.filemon Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 11:37
      Niestety w Polsce jest taki zwyczaj, że zaprasza się tych co WYPADA a nie tych
      których się CHCE WIDZIEĆ. Tacy co to ich "wypadało" zaprosić zwykle narzekają
      najgłośniej...
    • strzygula Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 11:41
      ja bylam kiedys na weselu ze przy winietkach na stole kazdy gosc dostal zasady
      zachowania sie na weselu i bylo przy tym duzo smiechu
      to bylo cos takiego wesele.plock.pl/wesele-3.html
    • kamelia04.08.2007 Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 12:58
      nigdy nie dogodzisz wszystkim, są tacy, którzy zawsze bedą narzekać, nawet
      gdyby sie stanęło na uszach by ich zadowolić.
      • ag_i Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 14:23
        Przejmować - szkoda nerwów. Mojemu teściowi nie podobało się wszystko i głośno
        się użalał przez całe wesele. Pierwszy atak histerii - kolor kwaitów nie może
        być czerwony tylko pomarańcz albo róż (obu kolorów nieznosze). Suknia była z
        salonu - atak histerii że jego córeczki będą miały za 200zł i tak będą lepiej
        wyglądały. Oczywiście się nie najadł (wszyscy inni tak - różne rodzaje jedzenia
        i bardzo dużo)bo on chciał wiejską pijacką impreze. Aha nie dokładał ani
        złotówki do wesela ale wszystko było źle. Całe wesele skomlał .
    • czarodziejkakubusia Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 14:38
      Odpowiedź chyba nasuwa się sama i jest to pytanie retoryczne jak sądzę.Nigdy
      nie dogodzi się nikomu w 100% i nie o to przecież chodzi.To slub i wesele,dzień
      młodych,a nie rewia mody czy gustu.
    • kamu2 Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 15:22
      absolutnie nie!!! prawda jest taka że nigdy się wszytkim nie dogodzi,a są te,z
      tacy ludzie którzy wszystko skrytykują co nie jest po ich myśli.
      Mam taką ciotke,bardzo ją lubie chociaz ona jest mistrzynią w
      krytykowaniu,właśnie się wprowadziliśmy do nowego mieszkania i prawie wszytko
      mi skrytykowała że piekarnik mamy z nierdzewki że płyta cramiczna jest
      beznadziejna,że sztućce też takie nijakie itd było mi przykro bo te rzeczy
      kupujemy z własnych ciężko zarobionych piniędzy jestesmy z nich dumni,a tu
      przyjdze i nagle wszystko skrytykuje,sądzę ze na slubie i weselu równiż mog
      spodziewadź się krytyki z jej strony i nic na to nie poradze `
    • samaka Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 17:15
      tyle osob pisze o marudnych gosciach, jakos nie moge sobie tego wyobrazic.
      jezeli jest sie zaproszonym na wesele i cos sie nie komus podoba, to nie
      informuje o tym wszystkich wszem i wobec. To kwestia zasad. Mlodzi
      zorganizowali wesele tak jak chcieli, ich sprawa ich gust. Chamstwem jest
      krytykowanie tego.
      Ja bym po prostu nie zwracala wagi na marudzenie i krytyke, bo szkoda tego dnia
      na walke z wiatrakami. Przy innych rodzinnych sytuacjach, jezeli ktos by
      marudzil lub krytykowal moje osobiste wybory asertywnie zwrocilabym uwage, ze
      to nie jego sprawa.
      • jola.pedagogspoleczny Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 17:42
        ,,Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził'' ...

        ;-P
    • ginny22 Re: narzekanie na weselu 30.04.07, 18:06
      Przejmować się tylko o tyle, o ile narzekanie ma uzasadnione (np. pretensje
      gości, że młodzi poszli na sesję zdjęciową i znikli z wesela na kilka godzin).
      Skargi na przydzielone miejsce i kolor skuni młodej - ignorować.
    • zosiaczek25 Re: narzekanie na weselu 01.05.07, 10:38
      Moglabym powiedziec, ze nie ma sie czym przejmowac, ze powinienes to puscic kolo
      uszu. Ale jak znam siebie, to gdyby cos takiego mi sie przydarzylo, sama bym sie
      martwila i byloby mi przykro. Bo kazdy z nas sie stara zapewnic gosciom jak
      najlepsza zabawe na miare wlasnych mozliwosci finansowych. I przykro jest, gdy
      goscie przychodza tylko po to, zeby znalezc cos, co mozna skrytykowac, zamiast
      bawic sie pomimo jakichs wad. Niektorzy nie rozumieja, ze kazdy ma inny gust i
      para mloda stara sie przygotowac przyjecie tak, aby ogolnie wszystkim sie
      podobalo a nie kazdemu z osobna, bo to jest niewykonalne. Nie potrafie zrozumiec
      gosci, ktorzy potem siedza nadasani, bo nie podoba im sie jakies glupstwo. Ja na
      kazdym weselu, na jakim bylam, nawet jesli cos mi sie nie podobalo, staralam sie
      nie dac tego po sobie poznac. Przeciez para mloda i tak jest tego dnia
      wystarczajaco zdenerwowana. Jedyne, co mnie kiedys dotknelo, to to jak
      zostalismy potraktowani przez pare mloda i jej rodzicow- najblizsza rodzine
      mojej mamy. Ale tez nie robilismy szopek na weselu. Bylo nam zwyczajnie przykro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja