monia9710
14.05.07, 14:10
Witam,
Muszę sie z kimś podzielić, bo sama już dłużej nie wiem co mam myśleć. Może Wy
"dacie mi po głowie". Po 8 latach wspaniałego życia razem, mój luby postanowił
się oświadczyć. Niby nic w tym dziwnego, ale... zawsze czekałam że będzie to
naprawdę najwspanialszy moment w moim życiu, że dostanę przepiękny
pierścionek, ze będzie to romantyczna chwila, kwiaty, szampan...marzyłam.
Była Wenecja (zaplanowana już dużo wcześniej-bez planów zaręczyn), o rannej
porze na moście( byłam zaspana z początkami grypy), dostałam pierścionek który
mi sie nie podoba, i wróciliśmy do domu.
Powiem szczerze, że jestem bardzo smutna. Nie chciałam żeby tak to wyglądało!!!
Mój facet zna mnie doskonale i wie czego oczekuję od życia a tutaj po prostu
zawiódł. Zawiódł,w tym najważniejszym dla mnie dniu!!!