przytulskaster
18.05.07, 00:28
Drogie Kobietki,
Już 19 maja (czyli teoretycznie jutro) nasz ślub! Będzie jak się zdaje
specyficzny, gdyż nie będzie na nim moich Rodziców. Nie chcę pisać o
powodach. Tak sie złożyło. Jest mi z tego powodu źle. Właściwie pęka mi
serce. Z drugiej strony jest mój mąż. To przez niego wszystko (ślub) się
dzieje. To on będzie najważniejszy zarówno na uroczystości jak i przez resztę
życia. Ale wraz z ich nieobecnością nie będzie częśći mnie ... Mam nadzieję,
że jakoś to zniosę. Tak się czasem dzieje i nie zmienimy tego choć byśmy
chcieli najbardziej na świecie. Wam dziękuję za kilka informacji,które
przyniosły mi rozwiązania moich problemów natury organizacyjnej. Nie wiem czy
jeszcze kiedyś tu wstąpię, dlatego życzę wam wszystkiego najlepszego. I -
jeśli mogę -jedna rada: nie szalejcie moje drogie. To wszystko nie jest
ważne: sukienka, tipsy, fryzura, dodatki.... Najważniejsze, że tego dnia
staniecie (-niemy) twarzą w twarz z tym człowiekiem i życzę wam aby to był
wasz człowiek na tej planecie

aniak