jestem idiotka????

18.05.07, 18:04
nie wiem co robic,czy ze man cos nie tak czy miedzy nami nie ma milosci a
moze jestem histeryczka?Odwolalam slub(fakt ,ze dlugo czasu do niego jeszcze)
jakos tym sie nie przejal,wogole ja placze w innym pokoju a on nic nie
reaguje na to.On mnie nie kocha czy co tylko dlaczego ze mna meiskza,dlaczego
sie nie rozejdzie,nie rozumiemsad((jest mi smutno,serce mi peka
    • mike2005 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:33
      Jesteś.
      • zarazmama popieram 18.05.07, 18:37
        oczywiscie, ze jestes
    • koraa2 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:35
      a moze bardziej bys rozwinela swoja wypowiedz?
      • dr_kaczusia Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:41

        > a moze bardziej bys rozwinela swoja wypowiedz?

        mysle, ze jesli ktos ma rozwinac wypowiedz to powinnas byc to Ty.
        Napisalas, ze "owolalam slub (...)" a na koniec pytasz "czy jestem idiotka?".
        Sorki, ale po tym to na prawde niewiele mozna powiedziec... wiec nie dziw sie,
        ze ludzie puscili Ci krotka pilke.
        • koraa2 dr kaczusia 18.05.07, 23:39
          wiesz,niektore dziewczyny mnie zrouzmialy i to im dzieki za to a jezeli ktos
          nie rozumie co tu pisze,jezeli ktos sie zainteresowalm tym tematem to niech sie
          po prostu spytaa nie przyczta po lebkach i pisze...jedno slowo.dziekuje za tym
          co mi pomogly,szczegolenie poprzez meila,pewnie ta dziewczynka wie o kim
          mowie,buzka dla wyrozumialej duszyczkismile
          • dr_kaczusia Re: dr kaczusia 19.05.07, 10:11
            wiesz, ja przeczytalam i dla mnie na prawde niewiele wynika z Twojej wypowiedzi,
            rozumiem, ze pisalas to w przyplywie emocji, rozzalenia itd. Ale sama popatrz:

            > nie wiem co robic,czy ze man cos nie tak czy miedzy nami nie ma milosci a
            > moze jestem histeryczka?

            tez nie wiem co masz robic, nie wiem czy miedzy Wami jest milosc czy nie, w
            zasadzie nic o Was nie wiem, nie wiem czy jestes histeryczka, na pewno jestes
            chwilowo wzburzona

            > Odwolalam slub(fakt ,ze dlugo czasu do niego jeszcze)

            a powody? Dla mnie jest to bardzo powazna sprawa. Z przerazeniem czytam w tym
            roku na forum ile osob odwoluje sluby. Dla mnie jest to wynik wczesniej
            nieprzemyslanych decyzji. Oczywiscie lepiej sie rozstac przed niz po, ale
            jeszcze rok temu jak sama sie szykowalam takich postow bylo moze ze 2... w tym
            roku 20. Czy to o czyms swiadczy? Moze o zbyt latwym rzucaniu slow na wiatr? Wiec...

            > jakos tym sie nie przejal,wogole ja placze w innym pokoju a on nic nie
            > reaguje na to.On mnie nie kocha czy co tylko dlaczego ze mna meiskza,dlaczego
            > sie nie rozejdzie,nie rozumiemsad((jest mi smutno,serce mi peka

            nie wiem dlaczego oczekujesz, ze facet, ktoremu przed chwila rzucilas w Twarz,
            ze "odwolujesz slub" (co dla mnie jest przczynkiem do zerwania) przyjdzie CIEBIE
            pocieszac?! To, ze on nie placze w pokoju obok nie znaczy, ze nie czuje sie jak
            zbity kundel. Wlasnie, czy pomyslalas jak on sie czuje?

            WIec widzisz, tak to wyglada dla mnie osobiscie z Twojego postu. Moze faktycznie
            mialas cos innego na mysli i fajnie, ze Cie ktos zrozumial, ale dalej twierdze,
            ze nie zdziwily mnie reakcje pozostalych.
      • mimarika zacznij od swej wypowiedzi - jest wyjątkowo 19.05.07, 11:20
        chaotyczna; no i poćwicz interpunkcję
    • dziubus123456 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:37
      kolejny dowód na to,że facet to świnia. nie martw się, mój wlasnie mnie
      zostawil w piatkowy wieczor, bo sie ze na nudzi i pojechal ze znajomymi, bo to
      nawet nie są jego dobrzy kumple, na piwo,pewnie wroci w nocy, niestety moj slub
      juz niedlugosad dobrze,ze odwolalas, wyrzuc go jeszcze z mieszkania i na pewno
      nie bedziesz idiotką.
      • koraa2 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:39
        hm po wypowiedziach widze ze sa osoby ktore uwazaja,ze jestem.
        • dziubus123456 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:43
          to chyba źle zrozumialas moją wypowiedź, bo uważam,ze to ja jestem, że nie
          odwołuje tego calego cyrkuwinka tobie tylko moge odwagi pozazdrościc.
          • koraa2 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 18:46
            jestem wsciekla dzis,nie jest to moj 1 zwiazem nikt mnie tak wczesniej nie
            traktowal
            • zapominajka5 do koraa2 18.05.07, 20:30
              A ja Cie rozumiem. Wymyśliłam sobie miłość idealną i w dodatku uwierzyłam, że
              taka istnieje. I taka była. Teraz trochę się pozmieniało. Jest dobrze, ale
              czuję, że ten związek jest inny. Jego pochłania praca, mnie przygotowania do
              ślubu. I drażni mnie, że w tym nie uczestniczy, więc czasem sobie pochlipię w
              kącie. Zawsze było tak, że mnie pocieszał, że będzie OK, że razem damy rade
              itp. Teraz daje mi się wypłakać. Nie wiem czy to dobrze, mnie się zdaje, że
              nie, ja mam wrażenie, że mu nie zależy jak kiedyś. Nie zrobił mi żadnej
              krzywdy, nic nie powiedział, tylko ja mam takie czasem uczucie, że nie jest tak
              jak bym tego chciała. Ale przecież miłości idealnej nie ma.
              Napisz do mnie jak masz ochotę na gazetowego.
              Pozdrawiam ciepłutko
              • a.bc Re:do autorki 18.05.07, 21:39
                wiesz co powiem wprost próbujesz zrobic na nim wrażenie albo zwrócic jego uwagę
                ( nie wiem może masz zły dzień) i dlatego zrobiłaś coś takiego a teraz czekasz
                na to,ze przyleci do Ciebie z wywieszonym ozorem.
                Może czeka aż sie zwyczajnie uspokoisz i zaczniesz racjonalnie myśleć
                A zatem 3 głębokie wdechy i zacznic myślec rozumem a nie emocjami. I wtedy
                podejmij decyzje najlepsza dla ciebie
                • a.bc Re:do tych co maja zapracowanych facetów 18.05.07, 21:42
                  TO będzie bardzo brutalne ale pieniądze same sie nie znajdą, za slub trzeba
                  zapłacic, dziecko utrzymac itp
                  Lepiej,ze siedza w robocie niż by mieli stać pod budką z piwem!
                  • zapominajka5 Re:do tych co maja zapracowanych facetów 19.05.07, 17:33
                    Staram się właśnie tak to sobie tłumaczyć, ale wiesz... chciałoby się mieć do
                    kogo poprzytulać, pogadać, nawet o głupotach. A JEGO nie ma, bo w pracy, albo
                    wrócił zmęczony i padł, albo wrócił, ale nadal pracuje.
                    Wiem, że to dla nas, bo moja nauczycielska pensja starczy ledwie na opłaty, ale
                    chciałoby się i jedno, i drugie.
                    Eh, takie życie smile Pozdrawiam Was wszystkie słonecznie smilesmile
                    Bo na mazurach pięęęęęękna pogoda. Zapraszam na jeziora....wink
    • wawerka2 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 22:04
      posłuchaj - faceci raczej nie podzielają tego babskiego ślubnego entuzjazmu.
      Czy jest między Wami miłość tego nie wiemy.. W każdym razie piszesz, że to Ty
      odwołałaś ślub, a męska duma to sprawa baardzo wrażliwa, zwłasza ta urażona.
    • iosellin Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 23:41
      Wyglada na to ze jestes. Podsumujmy fakty: odwolalas slub i placzesz z powodu
      ze go odwolalas (no glupie to troche, jak na moj gust), do tego placzesz, ze
      byly narzeczony sie niespecjalnie faktem odwolania slubu przejal - liczenie, ze
      na slowa "ODWOLUJE SLUB" facet Ci odpowie "KOCHAM CIE, NIE OPUSZCZAJ MNIE, NIE
      MOGE ZYC BEZ CIEBIE" czy cos w ten desen, jest jeszcze bardziej glupie. Ot,
      skoro odwolujesz slub, komunikujesz mu "nie chce za Ciebie wyjsc", wiec facet
      przyjal do wiadomosci jako fakt i zapewne postanowil znalezc taka, ktora bedzie
      chciala. Naprawde rzadko trafiaja sie meskie egzemplarze, ktore podazaja za
      tokiem kobiecych fanaberii i zachowuja sie w sposob, jaki by sobie fochujaca
      kobieta wymyslila.
      • ocha80 Re: jestem idiotka???? 18.05.07, 23:59
        Ojejku, ale macie problemy. Ja też organizuje prawie cały ślub sama i tak na
        prawde to cieszę się, że mój kochany mi w tym nie przeszkadza, tylko kiwa
        głową, że wszystko jest OK. Na początku też wymyślałam mu, że zwala na mnie
        całą robotę, ale po tym jak się oczytałam postów tutaj, ze facetom a to to się
        nie podoba, a to tamto, to cieszę się z tego, że mój się do niczego nie wtrąca
        i zazwyczaj większość akceptuje. I to jest OK.
        I tylko cieszę się, że Wy tu jesteście i tyle rad dajecie!!!
        Głowa do góry - faceci to inny świat - pozostaje nam tylko KOM PRO MIS !!!
        Pozdrawiam

        -----

        11 sierpnia
    • pawel.debe jestes i to do sześcianu 19.05.07, 22:38
    • titta Re: jestem idiotka???? 19.05.07, 23:16
      ODwolalas slub. Mniejsza z tym dlaczego. A facet ma reagowac i cie pocieszac?
      Dobrze rozumiem? (no chyba, ze dwolalas z przyczyn zewnetrznych jak np.
      tragedia w rodzinie, wtedy wspolczuje, a on jest nieczulym chamem).
      A jak byc ty sie zachowala jakby on odwolal?
      Zastanow sie czy aby nie jestes emocjonalnie niedojrzala panienka, oczekujaca
      zeby caly swiat podazal za twoimi humaorami...
    • carol.p Re: jestem idiotka???? 19.05.07, 23:42
      Nie ty jedna masz ten problem... ja też mam ochotę wszystko odwołać, ale tyle
      lat razem i tyle już za nami ze po prostu nie mam odwagi. Zazdroszcze
      dziewczynom że mogą się cieszyc swoim slubem. Nigdy nie sadziłam, że gdy
      nadejdzie ten moment to bede sie tak czuć jak teraz sie czuję i nikomu tego nie
      życze. Chyba juz nawet nie wierze ze coś się zmieni a czekanie na własny ślub z
      takim podejściem to najgorsze co może się przytrafic przyszłej pannie młodej.
      Trzymaj się!
    • madziaq Re: jestem idiotka???? 20.05.07, 10:03
      No wiesz, jesli to TY odwolujesz slub, to chyba TY uwazasz, ze miedzy wami jest
      cos nie tak, nie ma milosci i nie mozecie byc razem na cale zycie (chyba ze tak
      jak ktos pisal odwolalas np z powodu smierci w rodzinie - wtedy to zupełnie inna
      sprawa). Dla mnie cos takiego to w zasadzie zerwanie. Wiec nie dziw sie, ze
      facet nie chce z toba gadac. I damska solidarnosc damską solidarnością, ale z
      tego co napisałaś dla mnie nie wynika, żebyś to ty byla w tej sytuacji
      poszkodowana i zasługiwała na pocieszenie i głaskanie po główce...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja