jaghooda
19.05.07, 00:33
Witajcie, mam mały problem, ale nie wiem, jak go rozwiązać. by nikogo nie
urazić. Mamy z lubym grupę znajomych zżytych z nami i sobą, ale wiadomo, na
wesele nie możemy zaprosić wszystkich. Wiemy kogo chcemy zaprosić na wesele i
ślub, a kogo tylko na ślub, problem jest taki, że niektórzy z nich tak jakby
czuja się zaproszeni, a nie widnieja na naszej liście. Poandto dwie pary z
nich miaszkaja razem, a my planujemy zaprosić na wesele tylko jedną. Wiem, że
można porozmawiać, tylko martwię się, że poczują się urażeni jadni z nich, tym
bardziej, że to oni najwięcej mówią o tym jak to wybawimy się na naszym
weselu. Myśleliśmy sobie na początku, że może ich też zaprosimy, ale to
odpada, bo onaczej musielibyśmy zaprosić także resztę. CZy któraś z was ma
pomysł jak z tego zgrabnie wybrnąć, lub była może w podobnej sytuacji. Bo ja
dumam, i dumam, i nnie wiem jak to zrobić. P{omyślałam już nawet, że może
poczekać z tymi zaproszeniami tych całej tej grupy znajpomych do ostatniej
chwili, tzn. jak już będziemy wiedzieli, kto z rodziny odpadnie, bo nie będzie
mógł przyjść. Bo w tej sytuacji też nie wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem
dać części zaproszenia teraz, a reszczie ewentualnie póżniej, jak będziemy
mieli wolne miejsca. A z drugiej strony, tp trzeba dać ludziom zaproszenia
wcześniej, bo jasnym jest, że będą chciali się przygotować. I co tu zrobić?