Dodaj do ulubionych

Dlaczego bierzecie ślub kościelny?

25.05.07, 08:38
Dziewczyny wczoraj byliśmy u Księdza (przemiłego zresztą) omawiać sprawy
związane z samą ceremonią ślubną i ... zaczęłam się zastanawiać. Kiedy
wcześniej spisywaliśmy protokół przedślubny, Ksiądz na zakończenie "przepytał"
nas z pacierzasmile wtedy wydawało mi się to dziwne i bezsensowne ale po
wczorajszej wizycie... akustyka w kancelarii jest taka, że niestety słychać
wszystko o czym mówi Ksiądz i petenci.
Przed nami protokół spisywała inna para młodych i na zakończenie Ksiądz też
poprosił ich o zmówienie "Ojcze Nasz" i ... oboje odpowiedzieli że nie potrafią!
Bardzo mnie to zdziwiło i ... nagle zrozumiałam sens tego "przepytywania"
niektórzy ludzie przystępują do sakramentu ....no właśnie dlaczego?po co?
ciekawa jestem Waszej opinii
Obserwuj wątek
    • inkageo Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 08:42
      Kolejny temat traktujący o bardzo osobistych sprawach, który wywoła tu burzę i
      do niczego sensownego nie doprowadzi.. Zostawmy sumienia ich posiadaczomwink
      A przepytywanie z pacierza, przyprowadzanie świadków którzy potwierdzą
      nasze "zeznania" w protokole, podpisywanie kartek ze spowiedzią, uważam za
      niestosowne ze strony kościoła, który traktuje nas jak potencjalnych krętaczy..
      • lena063 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 08:55
        nie jestem fanatyczką Kościoła, uważam za bezsensowne - wizyty w poradni
        przedmałżeńskiej i te bajki o kalendarzyku i zmuszanie dziewczyn do prowadzenia
        czegoś takiego a później przynoszenia do "oceny" Ale zdziwiło mnie to, że ktoś
        kto chce przystąpić do sakramentu nie zna podstawowej modlitwy, to w takim razie
        po co im ślub kościelny?
        nie drążę tematu ... Ok rezygnujesmile
    • kar0la80 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 10:14
      Ja sie spotkałam dokladnie z tym samym, czekalam przed kancelaria i wszystko
      bylo slychac, para przede mna powiedziala "ojcze nasz" i na tym koniec, ja
      rozumiem ze mozna nie pamietac przykazan koscielnych, chociaz na taka
      okolicznosc wypadaloby sobie przypomniecsmile ale nie znac glownych modlitw i "10
      przykazan Bożych" to jest dla mnie nie zrozumiale, nie rozumiem w tym wypadku
      ze ktos sie decyduje na slub koscielny. Dla mnie to naprawde byl lekki szok,
      jak sie zaczeli jąkać a pozniej juz nic nie mowili, a slub mieli za tydzien...
      nie uwazam tez ze takie przepytywanie to przesada, w mojej kancelarii ksiadz
      wyraznie powiedzial "pomodlmy się" a para juz nawet "zdrowaśki " nie
      pamietala...
    • bystra_26 wiara a religia 25.05.07, 10:53
      Jak poszliśmy spisywać protokół, to jedna rzecz mnie zdziwiła... Dziwne
      założenie, że jesteśmy wierzący, że Bóg to dla nas Ktoś istotny w życiu, ...

      Ksiądz nas nie zapytał o naszą relację z Bogiem, tylko wypełniał formularz -
      daty przyjęcia sakramentów... To ma być dowód na bycie wierzącym? Tak samo
      mozna znać na pamięć katechizm, być co niedziela na Mszy i być niewierzącym.

      Formułkowe modlitwy mają swą wartość, ale poleganie tylko na nich w wieku, gdy
      się już jest gotowym na małżeństwo jest niebepieczne. Za gotowcem można się
      doskonale skryć przed Bogiem, odmówić, ale nie mówić do Niego o tym, co
      naprawdę w nas jest.
      Bo niewypada? Wypada - Bogu można się wygadać jak najlpszej przyjaciółce, tez o
      naszej złości i niezrozumieniu nakazów Kościoła, o rozterkach i sukcesach (Bóg
      ludzi sukcesu też kocha, nie trzeba być nieudacznikiem, by mieć u Niego ważne
      miejsce), mając pewność, że wolno Ci mówić wszystko i nie będziesz oceniona.
      Tego Wam życzę - poznania samego Boga. Bo jak On jest pierwszy, to się wszystko
      inne harmonijnie układa.
      Kościele obudź się!
      • memphis90 Re: wiara a religia 25.05.07, 20:45
        "Ksiądz nas nie zapytał o naszą relację z Bogiem, tylko wypełniał formularz
        ... To ma być dowód na bycie wierzącym? Tak samo mozna znać na pamięć katechizm,
        być co niedziela na Mszy i być niewierzącym."

        Chyba sama sobie odpowiedziałaś- ksiadz ani na podstawie rozmowy, ani na
        podstawie "zdrowasiek" nie jest w stanie ocenic niczyjej wiary, zakwalifikować
        jej do żadnej kategorii. Więc może lepiej, ze nawet nie próbuje. To jest coś, co
        rozstrzygasz we własnym sumieniu. Ja nie oceniam tych, którzy na codzien nie
        praktykują, a potem biegną do koscioła, bo ślub- moze to właśnie będzie moment
        przełomowy, może dla nich wiara to takie małe kroki (ślub, chrzciny, komunia
        dzieci...itd)?
    • lee_a Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 11:40
      ja juz jestem po slubie. Dlaczego po kościelnym? Bo my ludzie jestesmy slabi i
      jak mamy wytrzymac w zwiazku z drugim czlowiekiem bez pomocy Boga przez całe
      zycie? Chyba tylko Bóg ma taką moc, że pomoże ludziom, którzy świadomie
      zdecydowali, że chcą być razem i że potrzebują do tego Sakramentu Małżeństwa.
      Jestem osobą wierząca i chociaz przed slubem mieszkalam z Narzeczonym a nawet
      swiadomie zdecydowalismy sie na dziecko, to nie czulam sie z tym dobrze.
      Dlaczego? To trudno wyjasnic, z jednej strony wiara i duze przywiazanie do
      kosciola z drugiej strach, przed podjeciem decyzji bez wczesniejszego
      tzw. "sprawdzenia sie". Potem troche wygodnictwa - po co zmieniac jak jest
      dobrze, potem lenistwa - o rany.... organiozwac wesele? komu by sie chcialo...
      i w koncu decyzja - ciąza? a wiec slub i cala organizacja w ciagu 3 miesiecy.
      Sklamalabym, mowiac, ze zaluje tych decyzji, uwazam ze byly potrzebne - wspolne
      mieszkanie, wspolne zycie a dopiero potem slub. Niestety, kosciol katolicki
      traktuje to w kategoriach grzechu ciezkego - i to bylo dla mnie najwiekszym
      problem przez te lata, takim osobistym. Niemoznosc przyjmowania komunii i
      niepelne przez to uczestnictwo we mszy swietej bolaly. Ale mimo wszystko
      chodzilismy z owczesnym niemezem a obecnym mezem do kosciola, przyjmowalismy
      kolede. Czy po to zeby zrozumiec nauke kosciola w tych bolących kwestiach?
      Chyba tak, czy sie udalo? Nie wiem... Wiem, ze sakrament malzenstwa to cos
      wielkiego, juz to przezylam. Czy uda sie nam byc razem do konca zycia? He...
      jeden Bóg raczy wiedziec, ale w koncu po to poszlismy do Kosciola, żeby nam
      pomagał w trudnych chwilach, prawda?
      Czy mogłabym tak napisac gdybym trafiala w swoim zyciu na "innych" ksiezy -
      nadgorliwych, grozniejszych niz Bog, takich jak ten ktory nas spowiadal w
      przeddzien slubu? Pewnie nie... Na szczescie wiecej ojca dominikanina z
      Poznania nie mam zamiaru spotkac w konfesjonale, bo pewnie by we mnie rzucil
      kamieniem. Przeciez ja, grzesznica mialam czelnosc wziac slub koscielny. No,
      ale to opowiesc na inny temat.
      Sorry, ze tak dlugo, ale kazdy ma swoja historie. Ja juz pisze ostatnie posty
      na wszym forum i powinnam sie zwijac, bo przeciez slub byl juz ponad miesiac
      temu wink Zycze Wam trafnych decycji, pieknych i uroczystych chwil w trakcie
      slubu i wesela i "slodkiego milego zycia...."
    • bb90 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 12:25
      bo to dla nas kolejny Sakrament na drodze do życia wiecznego, no i możemy
      wreszcie być ze sobą. A całe jego piękno jest chyba w tym, że nie przyjmuje się
      go samodzielnie, tylko wspólnie smile
      Poza tym to jedna z dróg powołania - innnym przeznaczony został np. sakrament
      kapłaństwa,czy życie w samotności.
      pzdr
      • memphis90 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 20:48
        "Poza tym to jedna z dróg powołania - innnym przeznaczony został np. sakrament
        kapłaństwa,czy życie w samotności."
        Wierzysz w przeznaczenie? Jeśli nasze losy są już zapisane, to jak może istnieć
        piekło i potępienie? Jak mozemy być odpowiedzialni za nasze czyny, skoro ktos
        gdzieś już o nich zadecydował nie pytajac nas o zdanie? Człowiek ma coś, czego
        nie dostała zadna inna istota- wolną wolę. Przeznaczenie nie istnieje.
        • bb90 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 23:48
          ależ oczywiście że przeznaczenie nie istnieje, zgadzam sie z Tobą.
          Powołanie to nie to samo co przeznaczenie! chodzi o to że na powołanie można
          albo odpowiedzieć, albo nie - wszystko zależy od wolnych wyborów każdego
          człowieka. Pan Bóg stawia w życiu przed nami takich ludzi czy takie zdarzenia
          które mają nas w naszym powołaniu utwierdzać, co nie znaczy, że ostatecznie
          zrobimy tak jak On by dla nas chciał (a zatem to, co by było dla nas najlepsze).

          Powołanie to bardzo silny aspekt wiary katolickiej, nie należy go mylić z
          przeznaczeniem, bo to oznaczałoby że katolicy wierzą we wróżby wink Jest mnóstwo
          publikacji poświęconych powołaniu, swoją drogą są na serio ciekawe!
    • iosellin Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 12:40
      Od razu zaznacze, ze dla mnie "odklepywanie wierszykow" to glupota. Dorosli
      ludzie, powtarzajacy mantre, ktorej zapewne znaczenia w ogole nie rozumieja.
      Ciekawa jestem, ile z wierzacych zwrocilo uwage na fakt, ze w "Ojcze Nasz" jest
      fragment wskazujacy na to, ze bog jest szatanem smile
      • kasia-k Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 12:44
        iosellin napisała:


        >
        > fragment wskazujacy na to, ze bog jest szatanem smile

        Chodzi Ci o ... i nie wódź nas na pokuszenie ...
        sama kiedyś się zastanawiałam o co chodzi w tym fragmencie ........
        ale do takiego OBRAZOBURCZEGO wniosku nie doszłam smile
        • bystra_26 Ojcze Nasz 25.05.07, 13:04
          wolę wersję Mateuszową 6, 13

          ... i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

          Ioselin - nainterpretujesz i nie bierzesz pod uwagę zniekształceń przy
          tłumaczeniu. Bóg jest dobry, czasami (!) zsyła próby, a na pokusę wystarczy, że
          nas wystawia świat czy grzeszność natury ludzkiej.
          • iosellin Re: Ojcze Nasz 25.05.07, 13:17
            interpretuje jedynie slowa, ktore sa wypowiadane w kosciele i ktorych
            powtorzenia, jak widac, wymaga ksiadz w kancelarii wink
            A co do Boga - uwazam go za wymysl ludzi, wiec nie bede dyskutowac jaki i czy
            jest smile
            • memphis90 Re: Ojcze Nasz 25.05.07, 20:52
              Czytałam kiedyś wywiad z P. Coelho, w którym pisał, że w "jego" Biblii, w
              historii o jawnogrzesznicy nie jest napisane "kto jest bez winy...", tylko "kto
              nigdy tego nie zrobił..." Subtelna róznica, ale znaczącasmile Wszystko jest kwestią
              interpretacji, tłumaczeń, pomyłek w przekazach.
    • kasia-k temat rzeka 25.05.07, 12:42
      Jedni biorą ślub kościelny bo chcą przysięgać sobie przed Bogiem, inni bo
      wszyscy tak robią i tak wypada, a jeszcze inni dla otoczki, pięknego bydynku
      kościelnego.

      każdy z nas ma sumienie i każdy z nas sam podejmuje decyzje.

      IMHO uważam że wypadałoby chociaż chwilę poświęcić na katechizm i
      zapoznanie/powtórzenie modlitw. Nawrócenia to nie gwarantuje ale myślę że nawet
      takie chwilowe zwrócenie się ku Bogu ma sens. Lepszy rydz niż nic.
    • magda7710 Re: Dlaczego bierzecie ślub kościelny? 25.05.07, 17:58
      Po to aby się pokazać suknia welon goście proszę o mnie stać..., ale to nie oto
      chodzi w małażeństwie można żyć bez ślubu i nie nosić obrączki a być kocHANYM
      w, Polsce taka tradycja, to od nas samych zalezy czy będziemy umieli Boga
      przyjąć w nasze życie, po ślubie i jak układy nam się relacje z Bogiem
      kościołem i przykazaniami przed ślubem to przecież przed Bogiem składasz tą
      przysięgę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka