k_linka
26.05.07, 13:04
Ciekawa jestem jakie sa u Was proporcje rodziny do nierodziny wsrod gosci
weselnych? Widzialam juz tutaj opinie ze wesele jest dla rodziny (a znajomych
mozna na grilla zaprosic), w zyciu nie zetknelam sie jeszcze z takim
radykalnym podejsciem, tylko raz zdarzylo mi sie byc na weselu, gdzie
kolezanki panny mlodej nie skorzystaly z zaproszen, a pan mody mial bodajze
jednego kolege.
Oczywiscie wiem, ze duza role odgrywaja tu ograniczenie finansowe i wielkosc
wybranego lokalu, ale z drugiej strony - jak sie ma przyjaciol ktorych chce
sie zaprosic, to czlowiek najwyzej zrezygnuje z zaproszenia nielubianych
kuzynow i niewidzianych od lat wujow.
U mnie na 140 zaproszonych osob jest polowa znajomych, a poniewaz znajomi
wlasciwie wszyscy juz potwierdzili przybycie, a pare osob sposrod krewnych
zapowiedzialo ze sie nie pojawia - to zapowiada sie ze rodzina bedzie
mniejszoscia