Przyjaciele i znajomi...

26.05.07, 13:04
Ciekawa jestem jakie sa u Was proporcje rodziny do nierodziny wsrod gosci
weselnych? Widzialam juz tutaj opinie ze wesele jest dla rodziny (a znajomych
mozna na grilla zaprosic), w zyciu nie zetknelam sie jeszcze z takim
radykalnym podejsciem, tylko raz zdarzylo mi sie byc na weselu, gdzie
kolezanki panny mlodej nie skorzystaly z zaproszen, a pan mody mial bodajze
jednego kolege.
Oczywiscie wiem, ze duza role odgrywaja tu ograniczenie finansowe i wielkosc
wybranego lokalu, ale z drugiej strony - jak sie ma przyjaciol ktorych chce
sie zaprosic, to czlowiek najwyzej zrezygnuje z zaproszenia nielubianych
kuzynow i niewidzianych od lat wujow.
U mnie na 140 zaproszonych osob jest polowa znajomych, a poniewaz znajomi
wlasciwie wszyscy juz potwierdzili przybycie, a pare osob sposrod krewnych
zapowiedzialo ze sie nie pojawia - to zapowiada sie ze rodzina bedzie
mniejszoscia smile
    • agnrek Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 13:06
      My mamy małe rodzniny, więc zaprosiliśmy tylko najbliższych: teścia,
      rozdeńswto, babcie, rodzeństwo cioteczne i chrzestnych - zebrało się 20 osób. A
      35 osób pozostałych to przyjaciele i znajomi. I było super ekstra wesele, bez
      ciotek i wujków a la dziesiąta woda po kisielu, bo tak wypada.
    • nombrilek Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 13:08
      Ja sobie nie wyobrażam że moich przyjaciół mogło nie byc w takim DNIU. I tak
      samo oni odrazu potwierdzili przybyciu, a nawet zanim dostali zaproszenie, a z
      rodzina to najlepiej sie wychodzi na zdjęciach, oczywiscie sa naszczescie
      wyjatki smile))
    • joanna_ro Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 13:13
      mysle, ze nie proporcja rodziny do znajomych jest wazna. wazne ze to Wasz dzien
      i zapraszacie osoby z ktorymi mozecie sie nim cieszyc i przede wszystkim
      swietnie bawic. u mnie jest prawie pol na pol, ale to wlasnie atmosfera radosci
      i udanej zabawy byla moim kryterium doboru gosci. i jesli mam zaprosic cioteczki
      ktore moga plotkami, spojrzeniem lub glupimi komentarzami zepsuc mi humor w ten
      dzien to wole zaprosic super znajomych.
      • k_linka Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 13:16
        Nie wiem czy dobrze mnie zrozumialas. Nie mam watpliwosci ze dobrze zrobilam
        zapraszajac tylu przyjaciol. Na dobra sprawe jest jeszcze pare osob ktore
        chetnie bym zaprosila. I wiem ze takie wesela sa przede wszystkim swiatna
        impreza bo bylam na paru takich.
        Co do ciotek - niestety zaprosilam wszystkie, rowniez te mniej sympatyczne...
    • maga801 Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 13:26
      ja nie miałam znajomych na weselu, ale nie twierdzę, że wesele jest dla
      rodziny. mój i męża problem polegał na tym, że wcale nie chcieliśmy wesela,
      tylko jeszcze tego samego dnia wyjechać w podróż. Rodzice przekonali nas, ale
      tylko do przyjęcia na 20 osób, czyli naszych najbliższych z rodziny.
      A potem pomyslelismy, że jak już nie jedziemy od razu w podróż, to spotkamy się
      następnego dnia ze znajomymi.
      • napolnoc Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 15:22
        Na slubie cywilnym bedziemy miec TYLKO przyjaciol i znajomych.
        Na koscielnym i weselu bedzie pol na pol.
    • nionczka Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 16:14
      U nas na 90 osob ponad 60 to nasi przyjaciele i znajomi. Powody? Male rodziny,
      niezbyt zrzyte, dalego mieszkamy, sami placimy za impreze wiec zapraszamy kogo
      chcemy.
    • memphis90 Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 17:59
      Ja mam małe przyjęcie dla najbliższych- głównie rodzina, rodzenstwo z
      partnerami, kuzyni. Troje najbliższych przyjaciół. Ale taki był nasz wybór.
    • czarodziejkakubusia Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 18:05
      U nas jest pół na półsmile
    • agata781 Re: Przyjaciele i znajomi... 26.05.07, 18:34
      U nas był kolega męża z żoną,nasz wspólny kolega z dziewczyną,niestety moja
      kolezanka z mężem nie mogła przybyć bo zaszła w ciążę a że była to ta z typu
      bardzo zagrożonych to musiała leżeć.Wybraliśmy sie do niej sami w niedzielę z
      ciastem i "ciepłymi"jeszcze zdjeciami...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja