julka-to-ja
01.06.07, 10:12
CZemu ciagle słysze o odwołaniach slubu?
Na forum w oczy wpadają mi takie wątki.
W kancelarii koscielny mowil nam o takich przypadkach.
Moja mama opowiedziala mi juz chyba z 50 takich historii.
Na pytanie N. czy ja bym nie zrobiła czegos takiego przed ołtarzem
odpowiedziałam:"A ja wiem co mi odbije"
Moze zaczyna do mnie docierac ze to decyzja na całe zycie.Bedąc nastolatką
zupełnie inaczej wyobrażałam sobie meża. W zyciu nie spojrzałabym na kogos po
zawodowce (mam wyzsze wykształcenie, w liceum byłam dobrą uczennicą). Moj N.
jest po zawodowce, ma probelmy z czytaniem i błedami ortograficznymi.Ale
teraz teraz konczy studia sprawdza sie w swojej pracy.
Byc moze wykanczają mnie te całe przygotowania, ze nie wszystko idzie tak jak
sobie JA wymarzyłam.Poza tym moi rodzice bardziej sie teraz mna przejmują niz
jak byłam na studiach. Mowią mi co mam robic, tak że czuje sie jakbym cofneła
sie do czasow liceum.
Cały czas mam scisniety zołądek a slub za miesiąc...
i co ja mam o tym wszystkim myslec??