Narzucanie świadkom w co się mają ubrać

02.06.07, 15:23
Nie rozumiem idei narzucania świadkom przez parę młodą jakichś rodzajów
strojów. Ostatnio kuzyn mojego chłopaka, który niedługo się żeni powiedział
mojemu chłopakowi, żeby na jego ślub mój chłopak ubrał się w ciemny garnitur
bo on sam będzie miał jasny. Staram się zrozumieć ale sama nie wiem...

Moja przyszła bratowa natomiast zapowiedziała mi, że mam się ubrać w długą
sukienkę do ziemi, z elementami zieleni bo ona będzie miała cośtam zielonego
na welonie. Ja mam być świadkową i pasować do jej sukni. Kategorycznie
zakazała mi ubierania się w różowy kolor bo jej zdaniem jest on bardzo
kiczowaty. Moim zdaniem różowy też jest kiczowaty ale trochę mnie teraz korci
żeby właśnie się w coś różowego odstroić. Dlaczego ktoś ma mi mówić jak mam
sie ubrać na ślub mojego brata? Poza tym akurat przyszła moda na krótsze
sukienki, coś a'la lata 60. i bardzo mi się one podobają.
Może i jeszcze zniosłabym te wyznaczniki gdyby nie ostatnia zachcianka
bratowej. POnieważ świadków ma być czterech - dwie pary, bratowa wymyśliła,
że dwie druhny mają ubrać sie tak samo i zrobić sobie jednakowe fryzury. Tego
to już chyba nie zniosę.

Czy powinnam ulec przyszłej bratowej? Co o tym sądzicie i dlaczego świadkowie
mają się dostosowywać strojem do młodych? Czy to taka amerykańska moda?
    • kunsia Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 15:27
      Hehe kiczowato i po amerykansku... ale tak tez mozna
      • zielony_kangur Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 15:34
        My nic nikomu nie narzucamy, co to wystawka jakaś ma być?! kiczu kiczu
        • napolnoc Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 15:43
          Dla kogos kto zna zasady dress code, te prosby nie dziwia. Niestety bardzo malo
          Polakow zna te zasady i mlodzi musza wrecz lopatologicznie tlumaczyc gosciom jak
          maja sie ubrac.
          • ginny22 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 15:52
            A to dress code mówi coś na temat tego, że kiecka świadkini wink ma pasować
            kolorem do welonu panny młodej?
            A mnożenie par świadków pod ołtarzem i jeszcze mundurki dla nich to naprawdę
            amerykański kicz.
            • napolnoc Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 16:02
              Wyobraz sobie, ze prawie zgadalas smile
              Dress code zawiera rowniez informacje o tym, jak powinna ubrac sie swiadkowa, a
              czego unikac.

              ginny22 napisała:
              > A mnożenie par świadków pod ołtarzem i jeszcze mundurki dla nich to naprawdę
              > amerykański kicz.

              A co do tego to w zupelnosci sie zgadzam smile
              • emperorpk odnośnie ilości świadków 03.06.07, 08:13
                Biore slub we wrzesniu, ja jestem z Pomorza a moj N z Podkarpacia. Jako ze slub
                bierzemy w mojej rodzinnej miejscowowsci obowiazuja "pomorskie" zasady. Moj N
                strasznie byl zdziwiony faktem, ze na slubie jest tylko dwoch swiadkow, poniewaz
                w Jego stronach nie zna sie instytucji swiadow a sa druzbowie i druhny.
                Druzba/druchna jest kazda pelnoletnia osoba wolna, ktora panstwo mlodzi poprosza
                o druzbowanie. Zdarza sie ze za para mloda w kosciele ciagnie sie sznureczek
                nawet 6 par "swiadkow". Nie jest wiec to zwyczaj amerykanski tylko jak
                najbardziej polski.
      • kunsia Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 15:40
        Mi chodzilo z kiczem o kilka druchen i ubieranie je w takie same stoje- w
        polsce sie ma jedna druchne i do oltarza idzie sie z narzyczonym nie z tata jak
        w ameryce...
      • mexx100 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 23:00
        Ja kupiłam niedawno sukienkę na ślub na którym będę świadkową po wsześniejszym
        "zaakceptowaniu" jej tzn sukienki...hi hi hi
    • glupie_kocie Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 16:24
      Wiesz, ja też chciałam pozostawić mojej świadkowej dowolność.
      I tak było, aż do czasu, gdy dowiedziałam się, że chce ona założyć na mój ślub
      czarną sukienkę (nie małą - czarną, ale wieczorową). Potem zmieniła koncepcję z
      czarnej na (za przeproszeniem, ale taki był odcień) sraczkowo-brązową,
      olbrzymią, marszczoną, rozłożystą kieckę, która nijak się miała do mojej
      prostej, skromnej, skrojonej w literę "a" sukni ślubnej, nie mówiąc o naszej
      romantycznej uroczystości w małym, drewnianym kościółku.
      Nigdy nie sądziłam, że będę musiała naciskać na moją świadkowa w tym temacie,
      ale miałam pozwolić by w takim stroju zaprezentowała się pod ołtarzem? Pal sześć
      mnie, ale naprawdę lubię tą dziewczynę i po prostu nie chciałam, by zrobiła z
      siebie pośmiewisko.
      Jestem wdzięczna mojej świadkowej, że pomimo wcześniejszych nieporozumień
      pozwoliła sobie bez problemów przedstawić moje oczekiwania względem niej.
      A poza tym, co w tym dziwnego, że państwo młodzi chcą, by wszystkie elementy
      ślubu - w tym jeden z najważniejszych: świadkowie - pasowały do charakteru i
      wyglądu ceremonii? Czy ta nieszczęsna zieleń naprawdę tak mocno ingeruje to w
      Twoją indywidualność? Jeśli tak, może lepiej przemyśleć jeszcze raz decyzję o
      świadkowaniu? Świadkowie powinni być życzliwi względem PM, a nie czuć się źle w
      swej roli.
      I jeszcze praktyczna uwaga. To zupełnie naturalne, że garnitur świadka powinien
      być w innym odcieniu niż pana młodego, na podobnej zasadzie jak świadkowa nie
      powinna występować w sukni białej, lub kremowej.
      Nic też w tym dziwnego, że panna młoda chciałaby, by strój świadkowej pasował
      kolorystycznie do jej dodatków, jeżeli są w innym kolorze. Przecież - jak
      pisałam wyżej - nie wypada by pasował do koloru sukni wink Tak było u mnie i efekt
      był sympatyczny. A zapewniam Cię, ze daleko mi do osób, które są tak
      pedantyczne, że wymagają by zawieszki na wódkę weselną pasowały idealnie do
      zaproszenia wink
      Apeluję wrzucić na luz w takich sytuacjach. Dzień ślubu na ogół zdarza się raz w
      życiu, więc nie utrudniajcie młodym spełniania marzeń odnośnie jego przebiegu.
      • olinafm Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 16:41
        To może niech wszyscy goście ubiorą się pod kolor balonów? Wtedy wszystko będzie do siebie pasowało smile
        • glupie_kocie Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 16:51
          Gdy ktoś założy watek o dopasowaniu strojów gości do wystroju wesela, wtedy
          będziesz mogła/mógł zamieścić tam tą uwagę. Na pewno będzie tam cenna oraz mile
          widziana jako wiele wnosząca i co najważniejsze... na temat wink
    • kingadaw Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 16:47
      Na mnie by to podziałało jak płachta na byka, na przekór ubrałabym sie po
      swojemu (oczywiście nie na czarno i biorąc pod uwagę jak strojna ma być suknia PM).

      Moja swiadkowa powiedziała mi ostatnio, że jak bukiet dla niej nie będzie
      pasował do jej kreacji to ona nie bedzie go trzymać... Wrr...
      • olenka_a Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:02
        Mój narzeczonyt będzie niedługo świadkiem na slubie kolegi. Zadzwoniła do nas
        przyszła panna młoda, że ma taką koncepcję,żeby świadek miał beżowy garnitur,
        bo młody ma czekoladowy. Trochę mnie to zwaliło z nóg, bo akurat za 2 miesiące
        sami mamy ślub i wesele i w tej chwili nie stać nas na kupowanie nowego,
        kolejnego garnituru na świadkowanie.
        Gdyby tę koncepcję z zakupem przez nas garnituru w odpowiednim kolorze dla
        mojego narzeczonego-świadka przedstawiono nam wczesniej to pewnie nie
        zgodzilibysmy się na świadkowanie. Po prostu za duży to dla nas wydatek. Tym
        bardziej, że w prezencie chcemy młodym podarować większą niż pozostali goście
        (nie-świadkowie) sumkę pieniędzy.
      • glupie_kocie Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 18:19
        kingadaw napisała:

        > na przekór ubrałabym sie po swojemu

        Od takich przyjaciół broń mnie Panie Boże...
      • mamurzyca Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 18:51
        to nie moze sobie sama wybrac bukietu??? moja swiadkowa sama sobie ustalila,
        mnie powiedziala i git smile)nie widze problemu, wogole to uwazam ze najlepsza
        przyjaciolka- swiadek to dobry pomysl
    • uccellino Coż, jak zawsze, wszystko jest kwestią formy. 02.06.07, 17:00
      Jeżeli czujesz się przymuszana, to pewnie coś zostało powiedziane w
      nieodpowiedni sposób. Ale zasadniczo bycie świadkiem to służba państwu młodym.
      Bardzo zaszczytna. Należy zapytać pannę młodą, czego by sobie życzyła w kwestii
      stroju świadka - to standard. A co ona odpowie - i jak - to już zależy od
      podejścia, kultury osobistej... Kiedy ja byłam świadkiem, dostałam właściwie
      wolną rękę. Do srebrzytej sukienki i granatowych dodatków panny młodej miałam
      biało-brązowy komplet, starałam się, żeby jego krój nawiązywał do jej sukienki.
      Teraz ja wychodzę za mąż, powiedziałam świadkowi, że może być cokolwiek, byle
      nie kłóciło się kolorystycznie z moją sukienką (malinowo-czarna).

      Cóż, będąc świadkiem, faktycznie masz pasować do sukni panny młodej - to część
      tej roli. Ale warto rozmawiać o preferencjach obu stron smile))
    • poopka Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:02
      ehehe chyba sie za duzo filmów hamerykanskich naogladali wink tam takie cyrki
      sie odstawia ze strojami i fryzurami... ja nie spotkałam sie z takimi
      propozycjami a byłam swiadkowa
      • karmazyna Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:22
        jak ja byłam świadkiem na ślubie brata to nikt mi nie mówił i nie narzucał jak
        mam sie ubierać i tak samo na swoim slubie nie zamierzam mówić świadkom co
        powinni załozyć na siebie w tym dniu. Takie dyktowanie uważam też jest
        kłopotliwe dla świadków a dodatkowo naraża ich na kolejny wydatek...a goscie
        kupujac prezenty i tak sie wystarczajaco już wykosztują na prezenty. Poza tym
        nie każdemu musi być dobrze w kolorze,fasonie sukienki/garnituru jaki sobie
        para młoda dla swiadków wymysli... My też bedziemy mieli 4 świadków-wynika to z
        tego,ze mój N.ma rodzeństwo bliźnieta i chce ich oboje za świadków a ja z kolei
        będę miała brata i bratową-i ne wyobrażam sobie mówić dziewczynom,zeby ubrały
        takie a takie sukienki w taki a takim kolorze no i nie daj Boze takie same...a
        chłopakom wybierac kolor garnituru... No moze inna kwestia gdy stroje dla
        swiadków sponsoruje para młoda...podejrzewam,ze wtedy większość tych osób
        spojrzałaby na sprawę inaczej...smile
    • nikitka78 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:29
      Szczerze mówiąc to nie rozumiem problemów. Może dlatego, że uważam że na
      świadka powinno wybierać się taką osobę, która z chęcią będzie swiadkiem (co
      wiąże się z pewnymi obowiązkami) i dostosuje się do sugestii PM. Moim świadkiem
      była moja siostra, wybierała ze mną moją sukienkę, potem razem wybierałyśmy
      sukienkę dla niej i przede wszystkim szukałyśmy czegoś co będzie pasowało do
      mojej sukni (nie zlewało się), ale w czym moja siostra będzie wyglądała i czuła
      się dobrze. I tak też było- wyglądała ślicznie.
      Moja koleżanka z kolei poprosiła na świadka swoją b.dobrą koleżankę u której
      ona wcześniej była swiadkiem i potem powiedziała że bardzo żałuje (m.in. dała
      jej wolną rękę w wyborze kreacji). Świadkowa postanowiła być po raz drugi PM i
      założyła białą suknię. W czasie sesji bardziej interesował ją jej szal niż tren
      PM itd.
      Jeśli macie być świadkiem to tylko wtedy gdy tego chcecie, nie psujcie humoru
      sobie i Młodej- to jest jej dzień i jeśli już świadkujecie to róbcie to z
      przyjemnością. Jeśli ma być to dla Was nieprzyjemnym obowiązkiem to naprawdę
      nie ma sensu.
      Wszystkim przyszłym Pannom Młodym życzę takiego świadka jakiego miałam ja smile
      • olenka_a Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:48
        To prawda. Jeżeli jest się blisko ze świadkową (a chyba na świadka wybiera się
        osobę bliską sercu) to problemy dotyczące ubioru nie powinny miec miejsca. Moja
        koleżanka-druhna wybrała już suknie dla siebie i czeka na spotkanie ze mną, bo
        chciałaby mojej akceptacji. Tak naprawdę, jeśli ta suknia nie jest biała czy
        czarna to inne kolory czy fasony mi nie przeszkadzają.
        • kunsia Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:57
          Na slub i wesele nie wazne czy swiadkowa czy gosc nie zaklada sie bialego bo to
          kolor dla panny mlodej oraz czarnego- pogrzebowy

          a co do strojow swiadkowej ( swiadkowych) to i owszem panna mloda w stanach
          wybiera co pozostale kilka dziewczyn ma zalozyc ale tez ona w calosci placi za
          ten ubior....
          no i wtedy moze wymagac
          • glupie_kocie Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 13:42
            kunsia napisała:

            > Na slub i wesele nie wazne czy swiadkowa czy gosc nie zaklada sie (...)
            czarnego- pogrzebowy

            Nie prawda,na kilku weselach, jako gość, byłam ubrana w małą - czarną. Za pełnym
            przyzwoleniem PM - pytałam ich o to wcześniej.
            Na swoim weselu nawet nie zwracałam na to uwagi. Mam głównie rockowe towarzystwo
            i większość gustuje w czerni (podobnie zresztą jak ja smile)
            Tylko świadkowa pomysłem na czarna kieckę mnie przeraziła... wink
    • baskabin Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 17:43
      ja jedynie poprosiłam moją świadkową, żeby nie kupiła sobie białej, długiej
      sukienki, szczególnie, że ja mam suknie ecri.
      Już raz byłam na weselu gdzie trudno było sie zorientować która dziewczyna to
      panna młoda, a która to świadkowa.

      Całą resztę pozostawiam jej. Jakoś głupio by mi było dyktować komuś w co ma sie
      ubrać.
      • monyaa Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 18:00
        to ja chyba mam szczęście, bo moja świadkowa zapytała od razu, czy mam jakieś
        życzenia co do jej stroju, a że myślę realnie, to miałam tylko takie, żeby nie
        miała na sobie bieli, czerni, niebieskiego czy granatu. świadkowa konsultuje ze
        mną swoją sukienkę, choć nie oczekuję tego od niej.
        I wręcz zasugerowałam jej żeby włożyła coś co już ma (a pokazała mi
        ciemnobrązową sukienkę za kolana, z fajnego materiału takiego wieczorowego
        trochę) niech zakłąda to co ma, po co ma wydawać kasę, i że nie ma potrzeby,
        żeby to była balowo-wieczorowa suknia...
        z tym że oczekuję zęby jakoś nawiązywała do mnie (m in dlatego prosilam o
        niezakłądanie niebieskiego, bo będę miała bordowe róże)
        i tyle
        • a.bc Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 18:47
          Powiem tak- świadek pomaga młodej parze w zorganizowaniu uroczystości i skoro
          podjął się takiej funkcji to musi sie dostosować. Nie dziwie sie młodemu, który
          chce aby jego drużba wyglądał inaczej ( tj założył inny garnitur)
          Jeśli chodzi o druchny - pięknie to bedzie wygladało jak jedna bedzie w
          niebieskiej kiecce a inna w zielonej - koszmar!!!!!)
          Dlaczego drużbantki w Ameryce są tak samo ubrane i uczesane i jakoś nie mają
          pretensji. Jak ktoś sie nie potrafi lub nie chce dostosowac to niech zwyczajnie
          zrezygnuje z roli świadka.
        • blueant Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 01:28
          No wlasnie, ja tez nie widze w tym zadnego problemu, zeby dopasowac sie troche
          do panny mlodej. Po prostu wiele zalezy od osoby swiadkowej/swiadka i jesli ktos
          mowi, ze na przekor ubierze sie w cos niepasujacego to brak mu po prostu
          kultury. Moze lepiej zrezygnowac z tej funkcji, zamiast robic cicha wojne na
          kolory w dniu slubu.
          Dodam tylko, ze moja swiadkowa natychmiast zapytala w co ma sie ubrac. I dostala
          wolna reke, z wyjatkiem czarnego. Jednak jestem pewna, ze nie wlozy "kiczowatego
          rozowego". Po prostu ma lepszy gust i wieksza kulture osobistasmilesmilesmile
    • fasolka_70 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 19:16
      Moja siostra była moim świadkiem - wyglądała ślicznie, miała różową, taki
      przydymiony róż, sukienkę dopasowaną specjalnie do jej niestandardowych
      rozmiarów smile paniom z ul.Gołębiej w Krakowie specjalna buźka za to smile
      sukienkę kupiłyśmy jeszcze przed moją smile Teraz ja będę jej świadkiem i
      chciałabym się jakoś dopasować... Dlatego szukam eleganckiej, najchętniej
      długiej, ciemnoczerwonej sukni - wesele będzie z tych bardziej eleganckich wink
      Panna młoda będzie miała suknię z pąsowymi elementami... Ona sama powiedziała,
      że nie zamierza mi niczego narzucać - chce żebym jak najlepiej się czuła i jak
      najładniej wygladała smile Natomiast oczywiste są dla mnie zasady, że świadkowa
      nie powinna wystąpić w białej,ecru lub czarnej sukni. Chociaż oczywiście to
      chyba kwestia dogadania się. Nie wyobrażam sobie natomiast jakichś szczególnych
      a zatem na ogół kosztownych wymagań. Moim zdaniem, co najmniej bezmyślne jest
      wymaganie od świadka garnituru w określonym kolorze lub odcieniu w sytuacji
      jeżeli wiąże się to ze specjalnym wydatkiem, zwlaszcza jeśli dobrze zna się
      sytucję świadka i wie, że oszczędza na własne wesele... Myślę, że czasem to
      wynika z takiego 'zakręcenia' przedślubnego, które skutkuje poczuciem, że jeśli
      tylko coś będzie trochę inaczej niż sobie to wyobraziliśmy to impreza się nie
      uda wink Myślę, że rozmowa i przedstawienie rozsądnych argumentów działa
      otrzeźwiająco i przecież skoro się znacie i lubicie, a tak pewnie jest, to się
      przecież dogadacie smile i wszystko będzie dobrze smile
      pozdrawiam,
      F.
    • inkageo Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 19:34
      Ja poprosiłam moją świadkową, żeby nie zakładała butów na bardzo wysokim
      obcasie, bo ma prawie 180, a ja jestem dużo niższa.. Mam nadzieję, że jej nie
      uraziłam, powiedziałam to w żartach i mam nadzieję, że nie podziała to na nią
      jak "płachta na byka", Boże broń przed przyjaciółmi, którzy robią na złość..
    • nionczka Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 23:14
      Moim zdaniem wszystko zalezy od formy, od sposobu komunikowania. W koncu to
      jest uroczystosc mlodych (czasem niestety swiadkujace dziewcyzny o tym
      zapominaja) i to oni wiedza najlepiej jakiej chca uroczystosci, jaki styl i
      charakter. Wiec warto skonsultowac stroj z mloda i w ten sposob u nikac
      nieporozumien i konfliktów. Nam beda swiadkowac moja siostra i brat
      narzeczonego i oboje spytali nas jak bysmy chcieli, zeby sie ubrali. Moja
      siostra kupujac sukienke jescze do mnie zadzwonila ze sklepu, zeby sie upewnic,
      ze dokonala dobrego wyboru. Chociaz niczego im nie narzucalismy.

      Jesli nie podobaja nam sie warunki jakie stawiaja nam mlodzi moze lepiej
      zrezygnowac ze swiadkowania niz robic cos na zlosc. W koncu na swiadka prosi
      sie przyjaciela, nie wroga.
    • zuzia_8 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 23:41
      ja mam dwie świadkowe i mają identyczne sukienki. Wyszlo tak przypadkiem -
      mialy wspolnie zdecydowac sie na kolor a w koncu wybraly takie same, chociaz
      dziewczyny są diametralnie różne. Ale dodatki - buty, fryzury, bizuteria to
      zupelnie inna sprawa. Ja poprosilam, żeby nie występowaly w bialej, ecru,
      czarnej i jakimś wyjątkowo ostrym kolorze. Tyle. I uważam, że tak jest ok. One
      będą wyglądaly ślicznie a i ja jestem bardzo zadowolona.
    • suziliu Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 02.06.07, 23:53
      ja tylko nie chciałabym aby świadkowa moja miała suknię biała/ecru. I tyle. No
      i może aby nie miałą sukni o kroju 'bezowatym' - bo mam prosta dopasowana
      suknię. I tyle.
    • ragazza4 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 09:15
      Ja będąc przyszłą druhną [nie lubię słowa "świadkowa"] zapytałam pannę młodą, jakie ma oczekiwania względem mojego stroju - nie stawiała mi żadnych ograniczeń, ale i tak przed kupnem danej sukienki jeszcze raz zapytałam, czy odpowiada jej kolor i długość. Problem w tym, że niektóre druhny myślą, że to one są najważniejsze w tym dniu i nie mają za grosz taktu. A potem wychodzą takie "kwiatki" : panna młoda w arcyubogiej bieli,a druhna w bezie ociekającej złotem.
      • a.bc Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 09:56
        Czytam ,czytam i powiem jedno, to świadkowanie to nie taka prosta sprawa. Ja
        mimo wszystko stoje na stanowisku,ze trzeba sie dostosować do Panny
        Młodej.Jeśli ktoś nie czuje sie na siłach to powinien zrezygnować.
        Kiedyś miałam być świadkiem na ślubie ( miały być 2 pary) Panna Młoda prosiła
        abyśmy sie ubrały w takie same suknie, lub ten sam kolor , podobny fason.
        Wszystko było ustalone az 2 świadkowa zaczęła odwalać numery pt: dwa tygodnie
        przed ślubem stwierdziła, ze ona ma inny pomysł na strój ( dodam,ze moja
        kiecka była uszyta). Zaczeła narzucać mi swoje rozwiązania pt założymy
        przezroczyste koszule na sukienki, bo ona ostatnio takie ładne w Indii
        widziała!!! Ja uzgodniłam z Panną Młodą szczegóły, jej dałyśmy wolną rękę, bo
        jakiekolwiek tłumaczenia nie miały sensu. W dniu śluba Czarowna Ona spóżniła
        sie na ślub, przyszła w koszuli zarzuconej na suknie i do tego miała czarowną
        brązową skurzaną torbę przełożoną na skos przez to wszystko. Najpiękniejszy
        numer był w momencie , kiedy zmieniła szyk swiadków czyli jak sie
        zorientowała,ze wygląda średnio przepchnęła mnie do pierwszej pary w trakcie
        drogi do ołtarza młodych!
    • wrobelek0403 Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 11:59
      croolewna, proponuje cos takiego jak na zdjeciu w srodku

      www.davidsbridal.com/bridesmaids.jsp
      zielone, rozowe i do kolan wink
      • mayagaramond Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 14:22
        To, ze"swiadkowa nie powinna byc ubrana "od radajca" jest dla mnie jasne.
        Mialabym jednak opory przed narzucaniem swiadkowej konkretnego stroju - moja ma
        w tym roku 8 (!) wesel i miala juz swoje wlasne. Naprawde nie mialabym sumienia
        mowic jej w co ma sie ubrac oczekujac, ze kupi kiecke specjalnie na moje wesele.
        • glupie_kocie Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 14:37
          Maya, myślę, że nie musi być tak drastycznie, by od razu kupować nową, specjalną
          itd... Przypuszczam, że większość panien młodych daleka jest od tytułowego
          narzucania czegokolwiek. Raczej jest to kwestia sugerowania, zastanawiania się.
          Moja świadkowa brała pod uwagę pożyczenie sukienki, zakup w komisie itd., a
          ponieważ nasze gusta były skrajnie rożne, co groziło katastrofą nie miałam
          wyrzutów sugerując jej co wg mnie było by odpowiednie. Pierwsza chciałam jej
          pożyczyć którąś z moich sukienek.
          To, że w końcu kupiła nową, to był tylko i wyłącznie
          _jej_ wybór. Ja, ze swej strony, starałam się jej go ułatwić jak tylko mogłam.
          Przez pół roku doradzałam, podpowiadałam, podsyłałam zdjęcia, proponowałam nawet
          moją krawcową. Nie wyglądała na urażoną tym.
          W końcu na świadka wybiera się kogoś bliskiego i takiego podejścia, jak
          przedstawiają w tym wątku niektóre z dziewczyn, spodziewałabym się po wrogu,
          albo osobie kompletnie niedojrzałej. A ja się dziwiłam, jakim cudem obcy
          człowiek (DJ) usiłował mi ze zwykłej ludzkiej złośliwości zniszczyć wesele,
          kiedy bliskie osoby mówią w takim momencie o robieniu na złość...
          • iksa_nl Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 14:54
            eee to wychodzi, ze najlatwiej bedzie miec za swiadkow dwoch panow [zadne
            niebieskie, czerwienie, zielenie etc. raczej nie wchodza w gre] smile
            no i nie zrobia nam konkurencji wink
          • mayagaramond Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 14:54
            Ja i moja przyjaciloka nie mamy moze identycznego gustu, ale M. podobnie jak ja
            nie cierpi wygladac jak choinka, wiec nie musze sie obawiac, ze wysttoi sie jak
            "wozny w Dzien Nauczyciele"wink

            Moja chrzestna z kolei, ktora w zasadzie swietnie sie ubiera, ma czasami te
            potrzebe by "zablysnac", o ile na polskim weselu dluga, wieczorowa sukienka nie
            bedzie zadnym ewenementem, o tyle na naszym (w Niemczech) moze wygladac, jakby
            sie z choinki urwala... Bede musiala ja jakos ostrzecwink
    • kasiaitomekdab Re: Narzucanie świadkom w co się mają ubrać 03.06.07, 16:30
      jednakowe stroje jednakowe fryzury i wszystko jednakowe fuj żygne na sama myśl
      no chyba że ma być monotonne wesele i wszystko no ale mimo niezgodności powinnaś
      uszanować jej wole i do kościoła wybrać się tak jak ona życzy sobie a już po
      całym cyrku przebierz się wedle własnej woli
Inne wątki na temat:
Pełna wersja