Do glosujacych na "najglupsza wymowke..."

06.06.07, 23:28
Jakos zniesmaczyl mnie ten watek - co prawda niektore wymowki sa glupawe, ale
powiedzcie szczerze - KTO CHCIALBY USLYSZEC "NIE PRZYJDE BO CIE NIE LUBIE I
SZKODA MI CZASU I KASY NA TWOJE WESELE"? Ludzie wymyslaja czesto rozne bzdury
i klamstewka aby nie robic drugiej osobie przykrosci szczerym ale niemilym
wyznaniem. Prosze o glos osoby ktore wolalyby taka prawde niz nieudolne wymowki.

Druga sprawa jest to, ze wiekszosc z Was wykazuje zadziwniajacy brak zarowno
empatii, jak i wybrazni, a kwestie braku pieniedzy zna tylko z nowelek
pozytywistycznych....
    • sisigma Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 01:04
      Zgadzam się z tobą w pełni. Próbowałam to wytłumaczyc w wiadomym wątku, ale
      czułam się jak intruz, który psuje zabawę. Po co ci ludzie zapraszają te osoby,
      skoro po pierwsze później się z nich wyśmiewają, a po drugie, nie są oni im na
      tyle bliscy, żeby przeforsować każdą przeszkodę byle uczestniczyć w tym
      wydarzeniu? żeby chwilić się rozmiarem wesela i ilością prezentów?
    • a_weasley Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 01:13
      k_linka napisała:

      > Ludzie wymyslaja czesto rozne bzdury i klamstewka aby nie robic
      > drugiej osobie przykrosci szczerym ale niemilym wyznaniem.

      Sęk w tym, że wymówka głupia, jawnie absurdalna jest gorsza od impertynencji, w
      wielu bowiem przypadkach zakrawa na szyderstwo.
      • sisigma Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 01:25
        Nam nie chodzi o to, żeby bronić tych ludzi i ich wymówek, no może tylko o tyle,
        że po prostu mają prawo nie przyjść z jakiegokolwiek powodu.
        Ten wątek jest po prostu niesmaczny ze względu na swój plotkarski charakter,
        wywlekanie animozji rodzinnych i towarzyskich i okpiwanie ich z okazji WŁASNEGO
        ślubu i wesela. Po prostu fe. Kulturalne osoby w ten sposób się nie zachowują.
        Jak ktoś ma coś do tych ludzi to niech pójdzie i im to powie, to przecież własna
        ciotka, babcia i wujek, czy nawet rodzic, po jaką cholerę te brudki (bo nawet
        nie brudy) prać z obcymi babami na forum? Jak tak strasznie ktoś kogoś uraził,
        to niech narzeczony mu lutnie w zęby po męsku i po sprawie. Czasem lecą takie
        szczegóły, że te osoby mogą się w nich rozpoznać, jedna forumka z rozbrajającą
        szczerością przyznaje że jej psiapsiółka, bodajże Madzia wizytuje to forum, a
        potem bez krępacji obsmarowuje ją, z puentą "Madziu, mam nadzieję, że mi to
        wybaczysz".
        Zbiorowe wariactwo.
        • k_linka Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 01:47
          A mnie jakos bardziej tknelo to, ze wiekszosc tych glupich wymowek mozna
          zrozumiec, chocby przez to ze (jak znam zycie) spora czesc odmow jest z powodow
          finansowych. Bo wbrew opiniom niektorych na weselu
          1. wypada zjawic sie z prezentem,
          2. wiekszosc panien mlodych oczekuje zastrzyku gotowki,
          3. no i czlowiek bez kasy, borykajacy sie z trudem utzrymania plynnosci
          finansowej zazwyczaj SAM chce cos dac i glupio mu zjawic sie z pustymi rekami
          A tu: jak powie wprost - panny sie oburzaja, bo to przeciez niemozliwe nie miec
          pieniedzy, albo nie trzeba wcale dawac prezentu (uwierzcie, im biedniejszy
          czlowiek, tym bardziej trzeba); jak powie subtelnie ("nie mam sie w co ubrac")
          to sie wysmiewaja ze nikt goly nie chodzi (a przeciez nic milego zjawic sie na
          uroczystosci w ciuchach z lumpeksu i butach pamietajacych czasy Gierka); a jak
          komus glupio i wymysli wymowke to sie go wysmiewa. Nie kazdy plynnie klamie.

          A te niefinansowe tez maja swoj sens (jak brak osoby towarzyszacej).


          -
          • memphis90 Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 11:33
            Ale wiesz, można czasem zrobić fajny prezent małym kosztem- ja znajomym kupiłam
            z okazji cywilnego: dla męża- manual do obsługi kobiety, a dla żony- pilota do
            obsługi męża. Szczegółów nie zdradzę (czym jest manual i pilot), bo nie wiem,
            czy nie wizytują tego forum i nie chcę psuć niespodziankismile)
    • malinakalina Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 09:09
      Taaa.......
      Jasne ,a Ja wykazyje sie totalnym brakiem empatii bo jest mi bardzo przykro ze
      moja matka chrzesna, bardzo bliska mi osoba, ktora miala duzy wplyw na moje
      wychowanie jak bylam dzieckiem i z ktora spedzalam mase czasu nie chce
      przyjechac bo nie ma sie w co ubrac a jest dodam z zawdodu krawcowa i
      profesjonalan maszyne do szycia ma w domu, a o slubie wiedziala od wrzesnia.

      Ale jasne Ja powinnam ja zrozumiec, ale nie potrafie i niestety zrozumialam to
      tak ze to jest glupia wymowka bo jej szkoda czasu i pieniedzy zeby byc na moim
      weselu......

      Mnie zdarzalo sie byc na weselu na ktorym totalnie nie mialam kasy ale
      uprzedzalam o tym pare mloda i dawalismy tylko naprawde cos skromnego
      przekonani ich argumentami ze chca zebysmy byli i to jest dla nich wazne a nie
      prezenty i Ja jak robie wesele to wiem ze naprawde wlasnie tak sie mysli.

      Poniewaz nie narzekam na straszny brak kasy w zyciu wiec zwyczajnie ta kasa
      nie jest dla nas tak wazna zebym z tego powodu miala nie zobaczyc najblizszej
      rodziny ale wlasnie tak bedzie.

      Ja chyba nie wolalabym prawdy tylko wolalabym zeby ktomus na mnie zalezalo na
      tyle zeby jednak mimo przeszkod chcial przyjsc na moj slub i mam na mysli
      tutaj naprawde najblizsza rodzine.
      Ale byc moze zbyt duzo wymagam.......... sad((((

      • dagps Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 09:58
        sama nie raz nie mialam kasy zeby pojsc do kogos, szlam wtedy prawie bez kasy,
        albo z wykonanym wlasnorecznie prezentem. to zostalo juz skomentowane na tym
        forum jako "dziadostwo", ze jak sie nie ma to sie nie idzie.

        rozumiem zal do chrzestnej krawcowej.
        ja mam zal do osoby bardzo bliskiej ze strony narzeczonego, ktora ma kilka
        domow, wiec nie moze przyjechac, bo nie ma w tym roku pieniedzy. tylko jakos mi
        ten zal nie pasuje do watku "najglupsze wymowki". bardziej do "najwieksze zawody"
        • malinakalina Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 11:01
          Tak, własnie najwieksze zawody to by byl idealny tytul dla tego watku.
          I ja tak wlasnie to czuje ze spotkala mnie wielka przykrosc i wielki zawod ze
          strony osoby naprawde bliskiej sad

          Eeeecchh zycie........ale za to przyjeciele zjawia sie w komplecie smile I z tego
          ciesze sie przeokropnie wink)))
    • sisigma Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 11:50
      Co innego powiedzieć, że komuś jest przykro - bo do tego przecież macie prawo -
      bez względu na powód nieobecności a co innego sprzedawanie "głodnych" kawałków
      na forum w temacie ja-weslele-znajomi-rodzina. Zupełnie inny jest też ton tych
      dwu wypowiedzi. Ja też pamiętam ten watek, że jak się nie ma na wesele to się
      nie idzie i głupio mi się zrobiło, bo swojego czasu przeznaczaliśmy na prezent
      150 złotych bo tylko tyle było nas stać - to dużo poniżej "sredniej weselnej" a
      takie sumy w tym wątku były mocno obśmiane.
      Zawsze tak jest, że łatwiej wytykac komuś błędy a swoich się nie widzi. Są
      ludzie, którzy bardzo nie lubią wesel - wszelkich zgromadzeń ludzkich, bo czują
      się bardzo nieswojo, męczą się, denerwują, są nieśmiali. Nie rozumiem tego
      obowiązku że na wesele trzeba iść. Moim zdaniem wcale nie trzeba. Jeśli coś
      trzeba - to iść na ślub, wtedy odpada kwestia stroju, prezentu (który
      najczęściej jest formą zrzutki na wesele") noclegu i innych. A jest to napewno
      okazanie młodym szacunku - tak naprawdę najważniejszą częścią jest tegodnia ich
      ślub. Jeśli ktoś nie chce się później bawić na imprezie - jego wola.
      • malinakalina Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 12:26
        Taaaa...no teraz moge zostac obsmiana.
        Niedawno bylismy na weselu i dalismy 200 zł ( plus paliwo bo slub 300km dalej )
        tylko na tyle bylo nas stac, to nasi przyjaciele i oni swietnie rozumieja ze
        sami jestesmy tuz przed weselem i zwyczajnie nie mamy pieniedzy a chcielismy
        przyjsc.
        I tak samo my od nich nie spodziewamy sie niczego bo sami sa swiezo po slubie i
        zwyczajnie nie maja kasy ale chce zeby byli i nie przyszlo mi do glowy ze to
        obciachowe.........heh...
        • promyczek_k Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 17:43
          Rany, nigdy tu nie trafiłam na wątek, w którym obśmiewano za niskie kwoty w
          kopertach... Ale oczywiście wierze Wam, że takie były, ale to okropne.
          Wiecie, mnie nigdy pieniędzy nie brakowało, oby tak dalej było, ale uważam, że
          150 zł to naprawdę dużo pieniędzy! Wystarczy sobie przemyśleć, ile różnych
          rzeczy można za to kupić...
          A już prezent robiony własnoręcznie zawsze uważałam za szczyt szczęścia, bo
          ukazuje, że komuś zależy. Przy czym oczywiście nie wyśmiewam sie tu z nikogo,
          kto sam nic nigdy nie robi, bo nie potrafi. Nie każdy umie i już. smile
          Przykro mi po prostu, że są osoby, które się wyśmiewają itp., ale jak to
          przeczytałam na innym forum, na świecie jest dobro i dla równowagi zło. nic sie
          na to nie poradzi, choć powinno się próbować...

          A co do opinii, że najważniejsza jest obecność, to się zgadzam, popieram osoby,
          które tak mówią (sama do takich należę), ale na przykład osobiście nigdy bym nie
          poszła na wesele bez jakiegokolwiek prezentu. Czułabym się niekomfortowo. Wiem,
          ze to może sprzeczność, ale tak jest i koniec. Myślę, że niejedna osoba mogła by
          się śmiało pod tymi słowami podpisać.
    • dafni Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 19:10
      Rzeczywiście, to co uderza w tych postach to totalny brak empatii. Chyba
      zaaferowanie własnym ślubem przesłania niektórym zdolność dostrzegania problemów
      innych ludzi. A wystarczyłoby zrozumieć, że najważniejszy dzień młodej pary nie
      musi być koniecznie najważniejszym dniem w życiu dla całego świata. Dla
      niektórych np. brak partnera może być dużym problemem. Taki ktoś może czuć się
      na weselu skrępowany i źle bawić. Ale czy młodych to interesuje? Jasne że nie,
      ma być i koniec. Bo tak.
      • malinakalina Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 20:03
        Owszem tak dzien slubu mlodej pary nie jest i nie musi byc najwazniejszym dniem
        dla reszty swiata.
        Tylko ze mnie nie obchodzi reszta swiata tylko to jak sie zachowuje moj tato
        oraz wspmniana juz wielokrotnie w tym watku matka chrzesna, ktora jak sadzilam
        jest najblizsza mi osoba ktora miala wilki udzial w moim wychowaniu i duzy
        wplyw na mnie. Co do dalszych kuzynek itp. to ich tez nie bedzie, ale jakos to
        rozumiem i trudno nie moga to nie beda i czesc.
        • promyczek_k Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 07.06.07, 21:59
          malinakalina, myślę, że Twoje skargi są uzasadnione. My się raczej czepiamy
          reszty wink Tych, którzy bez zastanowienia odrzucają tłumaczenia, które mogą mieć
          i pewnie mają racjonalne podstawy. Tobie naprawdę współczuję, sama bardzo źle
          bym się czuła w Twojej sytuacji.
          Z naszej pierwotnej listy gości też sporo odmówiło, a do ślubu jeszcze trzy
          tygodnie. Czasem z powodów ważkich, czasem błahych. i też mi przykro.
          • malinakalina Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 08.06.07, 15:50

            Uff..............Dzieki bo juz zaczynalam sie zastanawiac czy jednak nie jestem
            skupiona na sobi i zbzikowana panna mloda............ale naprawde wydjae mi sie
            ze nie..............Jakies resztki rozsadku jednak zachowalam.
      • elemelek27 Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 08.06.07, 09:58
        Zgadzam się. Kilka lat temu moja kuzynka zaprosiła mnie na wesele w kwietniu,
        ponieważ zaczynały mi się egzminy ( studia na 2 kierunkach )a na dodatek
        naprawdę nie miałam z kim pójść. Bo jak to? zrobić casting na osobe
        towarzyszącą? nie miałąm faceta i wokół nie widziałam nikogo odpowiedniego kto
        mógłby ze mna pójść. Dlatego teraz zrozumiem jeśli to bedzie powód odmowy na
        przyjście na moje wesele.
        Na siłę nie ma co kogoś szukać na te parę godzin.
    • kubutkowa Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 08.06.07, 02:47
      Ja dziś przeprowadziłam rozmowe z moja najlepsza przyjaciólka, powiedzialam jej
      ze zrozumiem jezeli nie bedzie mogla z nami byc w tym dniu. Poniewaz nasze
      wesele jest w środku wakacji M nie moze przyjac oferty pracy wakacyjnej za
      granica. Byc moze komus wydaje sie to problem błahy , ale ja to doskonale
      rozumiem.M musi przez wakacje zarobic na caly pozniejszy rok studiow-wynajem
      mieszkania, zycie itd itp.Moglaby co prawda przyleciec na 3 dni na sam slub ale
      wiem ze to sa dla niej ogromne koszty. Wiem ze jest to dla niej straszna
      rozterka i wiem ze myslami bedzie ze mna.
      • patolini moze nie głupie, ale na pewno niegrzeczne... 08.06.07, 11:20
        Jeśli ktoś - z róznych przyczyn - nie moze przyjść na wesele - szkoda, ale
        trudno. Finanse są jak najbardziej zrozumiałym wytłumaczeniem, choć to naprawde
        nie jest powód do wstydu - nie zapraszalismy gości, zeby dostać prezenty, tylko
        po to, zeby po prostu byli z nami. A rozpakowując paczki i koperty nie mogłam
        sie pozbyć uczucia, że i tak zdecydowanie za duzo tego jak na naszą skromną
        początkującą podstawową komórkę społecznąsmile Mnie natomiast najwiekszą przykrość
        zrobiły te osoby, które nie zjawiły sie na weselu czy na ślubie nie tylko w
        żaden sposób nie usprawiedliwiając swojej nieobecności, ale nawet nie zadając
        sobie trudu, żeby zadzwonić z krótkimi życzeniami, wysłać kartkę czy chociażby
        sms-a. W końcu to nie jest impreza urodzinowa, tylko jeden z najwazniejszych dni
        w zyciu.
    • k_linka Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 08.06.07, 11:27
      Tak mi jeszcze przyszlo do glowy - sa naprawde gorsze rzeczy niz glupie wymowki.
      Wymowka swiadczy o tym ze ktos czuje sie zobowiazany usprawiedliwic przed Wami
      czyli w jakis sposob mu zalezy....
      A co powiecie o takim przypadku?
      Moi znajomi chwilke przed wyjsciem z domu (na swoj slub) dostali smsa od
      znajomych ze oni jednak nie moga zjawic sie na weselu....
    • artdesign84 Re: Do glosujacych na "najglupsza wymowke..." 08.06.07, 21:00
      mojej siostrze koleżanka odmówiła przyjścia na wesele bo .. nie ma butów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja